mamanabank Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Teraz dostała trzecią szansę MA NOWY DOM :multi: :multi: :multi: Blisko rok temu Figa (11.2009), jeszcze jako szczenię, znalazła dom, niestety teraz (10.2010) musi go opuścić... str 3 :-( :-( :-( Figa jest koleżanką Zołzuni z boksu dla szczeniaków.Sliczna mała została podrzucona do schroniska jako małe szczenię.Figa ma sliczne umaszczenie i będzie dużym pieskiem takim trochę molosowatym.Mała próbuje zainteresować sobą odwiedzających ale Zołza zawsze ją karci,wtedy suczka próbuje wystawić choć nosek zza ogona koleżanki.SZUKAMY DOMKU DLA MAŁEJ! Zołza i Figa Zwróćcie uwagę na jej UszYska Quote
nika28 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Jeśli nie ma ogłoszeń mogę jej porobić ;) Śliczna jest :loveu: Quote
mamanabank Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 nie ma ogłoszeń, prosimy o pomoc Quote
nika28 Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 Mamanabank, podaj jeszcze tylko kontakt ;) Quote
mamanabank Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 Figą są zainteresowane dwa domy, w sobotę decyzja. Quote
nika28 Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 mamanabank napisał(a): Figą są zainteresowane dwa domy, w sobotę decyzja. Trzymam mocno kciuki, żeby wszystko się udało !!! :loveu: Quote
anado Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Trzymam kciuki!!!!Ale uszy to dla mnie jamnikowate,gdzie tu molos??? Quote
mamanabank Posted November 6, 2009 Author Posted November 6, 2009 ja ją wstawiłam na posokowce i ogary polskie, molosa też bardzo w niej nie widzę, jest sporo większa od jamnika, a ma dopiero 3-4 miesiące. Już trzecia osoba dzwoniła w jej sprawie. Decyzja jednak w poniedziałek. Quote
Figafiga Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Zachowuje się jak molos, sposób chodzenia i w ogóle...z posokowca ma tylko trochę...ale maść jak tygrysek...to jest moja ulubienica :evil_lol: Quote
mamanabank Posted November 9, 2009 Author Posted November 9, 2009 Figa pojechała dzisiaj do nowego, wspaniałego domu :multi: :multi: :multi: Przy okazji okazało się, że cierpi na ostre zapalenie jelit, które w warunkach schroniskowych mogło się dla niej skończyć nawet śmiercią. Teraz jest we wspaniałych rękach i nic jej już nie grozi. Pierwsze spotkanie z Panią Decyzja zapadła :loveu: Quote
Romka Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Pani Doroto,bardzo dziękujemy za domek dla Figi!Dziękujemy za to,że pomimo wiedzy o zdrowiu Figi-stan pogorszył się dziś rano zdecydowała sie Pani dać jej dom!Telefony,ktore od Pani otrzymalam świadcza o tym,ze Figa miała wielkie szczęście! Liczę,że dotrzyma Pani słowa i czsami w soboty odwiedzi schronisko-proszę tylko o telefon a będziemy !Pozdrawiam serdecznie!:loveu::loveu: Quote
Romka Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Proszę informować nas oFidze,może jakieś zdjęcia a zobaczymy jak rośnie nasza dziewuszka!Miała wielu wielbicieli! Quote
Figafiga Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 a tą jedną wielbicielką byłam ja...zauroczyła mnie bardzo...Romka mówiła rób zdjęcia innym...bo ja TYLKO Figę bym fotografowała...taka kochana...tez mam takie zdjęcie jak trzymam Figunię..bardzo prosimy o zdjęcia i informacje co u Naszej murengowej suni:diabloti: Quote
mamanabank Posted November 10, 2009 Author Posted November 10, 2009 Mamy wieści z nowego domu Figi :multi: Pani Doroto, właśnie TAKICH LUDZI szukamy dla naszych psiaków. DZIĘKUJEMY! Czytajcie i cieszcie się, ze Figa jest pod taką wspaniałą opieką: witam wszystkie dziewczyny,ratowniczki pieskow z lowickiego schroniskanie bylam w stanie zostawic figuni w tym rozbloconym boksie dzis,mimo,ze przerazila mnie jej rzadka kupka z krwia..ale to nie sa warunki dla chorego malenkiego szczeniorka..wiem ze robicie panie mnostwo,ale to tylko schronisko..pani doktordodala wiesci,ze figa przeszla parwowiroze i tez okazalo sie ze na skutek tych chorob nie ma szczepien...porwalam ja dzieki wsparciu duchowemu pani martyny,dziekuje,poprostu nie mozna bylo inaczej..najbardziej balam sie o moje psy,zeby czegos od figi nie wziely,nie mam warunkow na kwarantanne,ale wydawalo mi sie ze musze ja wziac zaraz i leczyc. moja pani doktor stawia glownie na robaki zadawnione jako przyczyne krwawej biegunki,sunia dostala dobry,drogi antybiotyk/podobno/, zastrzyk przeciwzapalny,cos jak frontline na pchelki i kleszcze i jakies cudo podobno na robale.miala lekki stan podgoraczkowy,pani kasia kazala ja jutro przywiezc i izolowac.. do sochaczewa figa jechala na mnie,caly czas musiala mnie lizac lub dotykac,nie bylam w stanie jej strzelic zadnej fotki,bo wchodzila nosem w obiektyw.nie ma choroby lokomocyjnej i jest czysta- nic w wozie nie robi! w domku zamieszkala sama,a moje burki zostaly na deszczu,strasznie ciekawe i zazdrosne.. do poznego wieczora zrobila jedna duza ,o dobrej konsystencji kupe z bardzo mala iloscia krwi..oczywiscie karmie ja co 3 godziny ryzem z marchwia i kura gotowana. w kupie bylo sporo jakby owsikow. przyznam ze znow postapilam impulsywnie,a nie rozsadnie i przed polnoca zrezygnowalam z kwarantanny.moje psy sa szczepione, a choroba figusi wydaje mi sie byc zaniedbana ze wzgledu na warunki schroniska infekcja jelit,nasilona przez robale,a nie zadna dzuma.. no to je zapoznalam. fifusia jest urocza- nie boi sie/albo udaje../ merda i chce sie bawic,lize i jest przyjacielska.pela,sredni laciak tez ze schroniska ja poprostu olala,lucy/prawie pekinczyk,najbardziej zazdrosna/ powarkuje i jest obrazona,a ruslan- wielki azjata/55 kg, 10 miesiecy/- zglupial.okrecila go wokol palca.bawi sie z nia,az padl i obecnie juz lezy na podlodze w kuchni, a figunia, calkiem niechcacy,rozciagnela sie w jego lozku... jutro beda pierwsze wspolne spacery/dzis chodzili oddzielnie/ i pani weterynarz.jestem dobrej mysli.stadko pomoze jej sie zaadoptowac najlepiej,mam nadzieje,dlatego je skonfrontowalam. figa jest tak slodka,ze do zjedzenia, ale aby nie nasilac zazdrosci w rodzinie, glaszcze ja raz na 4 razy,kiedy bym chciala.moze jutro juz zrobie zdjecia,to wysle.pozdrawiam z calkiem zapsionego domu.dorota Quote
Romka Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Jak się cieszę zawsze wydawała się bardzo zrównoważonym psiakiem o czym mówiłam p.Dorocie przez telefon!Prosimy o zdjęcia! Quote
Figafiga Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 a mówiłam, żw Figa ma naturę molosa...spokojna, grzeczna i reaguje żywiołowo tylko kiedy chce..dziękuję Pańci Figi, że dała dom imienniczce mojej zmarłej |Figuni, bo po niej nazwałam tego tygryska, który miał i ma tyle szczęścia...jestem ciekawa jak będzie wyglądać jak będzie dorosła :evil_lol: Quote
Romka Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Ja też jestem ciekawa jak będzie wyglądała Figa!Ale mam nadzieję,że to początek a nie koniec wieści z domu Figi,Rusłana i całej pozostałej gromadki! Quote
nika28 Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 Ale się cieszę że mała już w nowym domku !!! :multi: Wszystkiego najlepszego Figa ! :loveu: Quote
Figafiga Posted November 10, 2009 Posted November 10, 2009 A co jest najgorsze, że Figa znalazła dom...a jej miejsce zajął nowy piesek, jeszcze młodszy PIETREK...dodałam w wątku głównym naszego schroniska :shake::-( Quote
Owieczka Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Takie maiałm przeczucie ze Pani Dorota jest dobrym człowiekiem. Widzicie, nic nie dzieje się bez przyczyny :eviltong: ( to chyba psi anioł czuwał żebym znalazła Wasz watek i pokazała Wasze psiaki ) przecież w Kruszewie jest ich ok 380 :shake: a jednak cos mnie tknęło żeby tą Fige jej wysłać... Mała miała szczęście. :loveu: Bardzo się ciesze i trzymam kciuki za nowego małego lokatora , żeby też migusiem znalazł domek. Quote
Figafiga Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Owieczko dobrego masz nosa masz rację :multi::multi::multi: wieczorkiem wrzucę treść emaila od P. Doroty o Fidze - cudowny człowiek z tej Pani, oby takich osób było jak najwięcej :loveu::lol: Quote
mamanabank Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 Co prawda to prawda, przysłużyłaś się naszej Figuni i to w samą porę! Ma teraz bardzo dobrą opiekę, p.Dorota przesyła nam wieści z nowego domu: To wiadomość jeszcze z 10.11 (pozwolenia na kopiowanie udzieliła p. Dorota) pani martyno, nie wiem czy ma pani miejsce jeszcze na wieści o fidze, ale tak ja pani cieplo traktowala,ze uwazam pania za jej rzyjaciolke,wiec chce popisac co u niej.wczoraj w nocy napisalam dlugi list do pani anity wiec pewno pani tez czytala. Kwarantanne zakonczylam w nocy,bo uznalam ze figa nie jest az tak chora,a ze psom izolacja nie sluzy.noc przespaly zgodnie razem w kuchni w domku,kazde na swoim lezu.figa troche piszczala pod zamknietymi drzwiami sypialni,ale jej nie odpuscilam,bo wiem,ze potem mi wejdzie na glowe,wiec przestala i poszla spac.rano obejrzalam nowa kupe,tez dobra,ale z pewna iloscia krwi. figa i ruslan sie bawily jak para dzieci.troche mi sie czujnosc obnizyla i nie dopilnowalam ich szykujac jedzenie.moj ruslan to straszny zarlok i te zapachy plus prawie obcy piesek to bylo za duzo i rzucil sie na nia.bulgotal strasznie i groznie bez rekoczynow,ale basem a figa piszczala jakby ja obdzieral ze skory.rozdzielilam towarzystwo i dalam jesc oddzielnie,ruslan dostal bure i bardzo przeptaszam,figa zaczela troche czuc respekt,nie to ze lek,nadal po nim chodzi. ma troche nawykow schroniskowych tzn jak drzwi otwarte to sie pcha sila,jak karmie psy to leci do cudzej miski najpierw,no i bardzo o mnie walczy,zeby byc najblizej.slowo kradnie dla niej nie istnieje,ona poprostu sobie bierze moja kanapke z talerza.dzis pomachalam nad nia gazeta..i zrozumiala.bardzo madra sunia,szybko sie uczy i ma swietny,pogodny,ufny charakter.po jednym dniu jest prawie zzyta ze stadkiem. nie musi tez caly czas mnie dotykac.spi caly czas w lozku ruslana..on jej odpuscil. dzis wizyta u pani kasi byla bardzo mila,dostalam dyspense na koniec kwarantanny,sunia juz nie ma goraczki,dostala znowu 2 zastrzyki i drugi na robaki,pani kasia podejrzewa tasiemca i uwaza ze jest prawie dobrze.jutro sama jej robie 2 zastrzyki/umiem to,ale sie boje zawsze troche/,w czwaretk pewno ostatnia kontrolna wizyta u pani kasi i pewno niedlugo szczepienia. jutro tez sunia pojedzie do warszawy poznac reszte rodziny.jezdzi samochodem super wiec bez problemu,poza tym,ze musi lezec na mnie..(...) pani martynko i pani anito- bardzo dziekuje za fige,jest kochana strasznie bardzo i jest nam dobrze.a na wolontariat przyjade,ale pewno w grudniu,czekam na lepsza pogode,zadzwonimy wczesniej dorota Quote
Owieczka Posted November 12, 2009 Posted November 12, 2009 Nooo to przybędzie jeszcze jedna wolontariuszka :eviltong: Oby tak dalej a uzbiera się całkiem nieżłe grono :cool3: Bardzo ale to bardzo się cieszę. Jesli znajdę wolny weekend to tez zsię z Wami wybiorę do schronu ( jeśli nie macie nic przeciwko :oops: ) Przeprowadziłam się niedawno i do Kruszewa mam szmat drogi... do Was bliżej :eviltong: Quote
mamanabank Posted November 12, 2009 Author Posted November 12, 2009 Owieczka zapraszamy! A tu kolejne wieści od p.Doroty i Figi: pani martynko kochana! figusia ma sie dobrze.jest bardzo madra.uczy sie > caly czas od stada i ode mnie.np dzis na siad usiadla/kaze im siedziec > zanim dostana miche lub porezenty smakolyki/.kilka razy juz wykonala > polecenie zostan. > uczy sie tez powoli miejsca w stadzie,widze postepy.najpierw probowala > sie wszystkim podlizac,potem zdominowac.obecnie po awanturze ruslana,ze > go wygryza z jego lozka/on warknal jak traktor a ona..piszczala 5 minut > tak glosno jakby ja zabil i wszystko sie zbieglo,a ruslan zaczal dawac > automatycznie obie lapy na przeproszenie../ zaczela bac sie/wejsc do > kuchni,przejsc obok ruslana,cofala sie przed moja reka do glaskania po > lepku/ dzis juz osmielila sie i jakby znalazla miejsce w szeregu jest > glaskanana rowni/no moze ciut wiecej../ karmiona razem/choc ryzem/i ma > lezec na swoim lozku.jest madra i silna psychicznie!! > ale tezchlonie chorobska jak gabka-ruslan zachorowal na gardlo,jest na > antybiotykach,a ona mimo,ze tez bierze antybiotyk,tez zaczela > pochrzakiwac..coz pewno okres adaptacji. > dzie jej sama dalam zastrzyk,bo swieto,odbylo sie super.no i zaczyna byc > sielanka.kazdy na swoim miejscu w rodzince.jestem bardzo > szczesliwa.ciekawa jestem jej dalszych metamorfoz.pozdrawiam swiatecznie > dorota > ps robi coraz czesciej siusiu na dworze i prosi!!!!dostalam skarbek > Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.