krullu Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 tosia ma się dobrze,wariuje. wczoraj zjadła naszego bambusa, jak była sama. za 3 tyg bedzie szczepiona na wsciekliznę. mogli by jej dać coś jeszcze na wariactwo. w nocy połowę przesypia u siebie, potem zaczynają się podchody. doszła już do takiej perfekcji, że jak sie przebudze już leży między nami. no i mamy problem z kupą, kupa nie chce wyjść na dwór, jest jej dużo cześciej w domu niż na zewnątrz, ale i tak jest lepiej, bo siku w domu zdarza się rzadko... pozdrawiamy z mroźnej łodzi:) Quote
Romka Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Ale urosła,podobna do mamy ,prawie identyczna!Po oczach widac,ze łobuz!Wszystkiego dobrego! Quote
mamanabank Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 A Mamuska też jest już w domu, w Warszawie na Ochocie :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Quote
Romka Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Napisz to na watku mamuśki i na głownym schroniska! Quote
mamanabank Posted January 22, 2010 Author Posted January 22, 2010 To jest wątek Mamuśki :-) również Quote
argusiowa Posted February 18, 2010 Posted February 18, 2010 :) i super:) a co u mamuśki słychać?I jak ma się Tosia? już miesiąc minął od ostatniej sesji zdjęciowej:) pewnie urosła:)pozdrawiam:) Quote
mamanabank Posted February 18, 2010 Author Posted February 18, 2010 U Mamuśki to nie wiemy, bo była adoptowana z Emira, wiem tylko, że mieszka w Warszawie, no i że możemy jechać na wizytę poadopcyjną, ale kiedy??? Nie wyrabiamy... Ale o Tosi też myślałam, jak się sprawuje? Quote
kardamonka Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 Cześć dziewczyny! Tosia się nam rozchorowała. Ma pasożyta skóry - nużeńca. Leczymy się od miesiąca, ale jeszcze długa droga przed nami (jeszcze jakieś 3 m-ce minimum). Męczy się bidulka, bo wypada jej sierść - robią jej się łyse placki i w tym miejscu skóra się łuszczy i strasznie ją swędzi. Jak macie kontakt z opiekunami mamusi to uczulcie ich na ewentualne pierwsze objawy - wypadanie sierści wokół oczu (robią się takie obwódki jak okulary). pozdrawiamy ciepło:-) Quote
Romka Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 O Boże tak mi przykro,pewnie schronisko jakos odbiło sie na zdrowiu małej.Pewnie mniejsza odporność!Zaraz prześlę Ci informację jak tanio zlikwidować nużeńca.Piszcie na bieżąco co u małej. Quote
Romka Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 http://amstaff-pitbull.eu/viewtopic.php?f=4&t=636 poczytaj tu co jest napisane. Quote
Romka Posted March 2, 2010 Posted March 2, 2010 http://www.dogomania.pl/threads/124989-Niekonwencjonalne-wyleczenie-nuA-ycy Kardamonka zobacz jeszcze tu.Trzymamy kciuki za wyleczenie Tosi.Pozdrawiamy Was. Quote
Romka Posted March 8, 2010 Posted March 8, 2010 Kardamonka napisz co u małej i jak postepy w leczeniu.Czy przydał Ci sie ten link? Quote
kardamonka Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Tak dziękuję, jak najbardziej. Oprócz leczenia, które zaproponował weterynarz kąpiemy się jeszcze w boraksie i jest lepiej, widać postępy. Zaczyna już jej odrastać sierść, w tych miejscach gdzie jej pierwsza wypadła. Trzymajcie kciuki!!!! Quote
Romka Posted March 22, 2010 Posted March 22, 2010 Wszyscy trzymamy kciuki!Tyle tygodni po schronisku a mała zachorowała.Niech mi tylko ktoś powie,ze schronisko nie zostawia śladów na młodych psiakach bo one szybko wracaja do równowagi.I psychicznie i fizycznie zostaję zawsze jakis ślad i miłości im trzeba dużo! Quote
Romka Posted October 6, 2010 Posted October 6, 2010 Widzę,ze przeszukujesz stare wątki,ja tez myślę o Tosi,może jakaś wiadomość do nas mogłaby dotrzeć.Kardamonka,prosimy bardzo... Quote
krullu Posted November 21, 2010 Posted November 21, 2010 Romka napisał(a):Widzę,ze przeszukujesz stare wątki,ja tez myślę o Tosi,może jakaś wiadomość do nas mogłaby dotrzeć.Kardamonka,prosimy bardzo... no czesc , mamy małe problem z zalogowaniem sie na to forum, nie wiem kto wymyslil tak dziwne restrykcje, ale sa one lekko chore, w informatyce siedze pare lat i zeby sie tu dostac musialem sie nameczyc 30min tosia ostatnio przeszła sterylizacje, diabeł jaki był taki został :)właściwie już doszła do siebie po zabiegu, spodziewamy sie dzidziusia w lutym wiec na pewno bedzie wesoło, tosia nie wpuszcza nikogo do domu - obcy to wróg, nawet w samochodzie obok :D pozdrawiamy, ps: aktualne foto postaram sie wrzucic jak mi sie uda tu jeszcze zalogować:) a jak idą wam adopcje w łowiczu? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.