Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Na Twoim miejscu rozejrzałabym się za jakimś sensownym pudełkiem, z którego nie mogłaby wyjść sama i rozpoczęła trening zostawania. Wyłożyłabym to pudełko ręcznikiem, czy czymś takim i za każdym razem wkladając dawałabym jej coś smakowitego do gryzienia, np, wędzoną kurzą łapkę, albo coś jeszcze bardziej zajmującego, jakąś surową kosteczkę, tak, żeby miała co robić i czym się zmęczyć.
Na pewno się nauczy, tylko musicie już teraz zacząć ćwiczyć, no a co do sąsiadów, to kurczę nie wiem, czy da się coś zrobić, może trzeba ich uprzedzić, że to potrwa tylko trochę, dopóki Tosia się nie przyzwyczai.

  • Replies 162
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

z pudełkiem próbowaliśmy, ona nie lubi małych zamkniętych przestrzeni. Było jeszcze gorzej:angryy:. Kupiliśmy jej wczoraj taką zabawkę gdzie do środka wkłada się jedzenie, o ona uwielbia kurczaka. No i trzeba się nieźle namęczyć żeby go wyjąć. Mam nadzieję, że ją to zajmie chociaż na jakiś czas. Idę trochę pospacerować po deszczu zobaczymy jak tosia to zniesie. Relację zdam po powrocie. A dla sąsiadów wywiesiliśmy kartkę na drzwiach z informacją (żeby nas nie posądzili o maltretowanie zwierząt). Swoją drogą kto by pomyślał, że taki maluszek ma taki donośny głos:razz:

Posted

Pierwszy raz w swoim życiu poczuła, co to jest miłość, nie dziwię się, że nie chce jej utracić. Mama ma bardzo wysoki głos i jest bardzo głośno domaga się uwagi, pewnie Tosia ma to po niej :evil_lol: Mam nadzieję,z e Was to nie przeraża, większość małych piesków jest jazgotliwa :diabloti:

Posted

mamanabank napisał(a):
Pierwszy raz w swoim życiu poczuła, co to jest miłość, nie dziwię się, że nie chce jej utracić. Mama ma bardzo wysoki głos i jest bardzo głośno domaga się uwagi, pewnie Tosia ma to po niej :evil_lol: Mam nadzieję,z e Was to nie przeraża, większość małych piesków jest jazgotliwa :diabloti:


Oj dokładnie tak :evil_lol: moja Abiska potrafi dac koncert jak jej zniknę z oczu nawet teraz ( a ma już 2 lata ) Z reszta większosc szczeniaków ( które miałam na tymczasie) tak własnie reagowąło na moje znoknięcie, więc cierpliwości i konsekwencji :eviltong:

Posted

Mówisz Kardamonka,że lubi kurczaka...ciekawe kto ja tego nauczył?A o tym,że mój pierwszy ukochany pies Lucuś nie znosi samotności dowiedziałam się od sąsiadów!Lucek był 12 letnim staruszkiem znalezionym przy drodze,nie zdawałam sobie sprawy,że jak idę do pracy on całymi dniami płacze.!Typowe objawy lęku separacyjnego podrapane dzrzwi ,wycie a po moim powrocie do domu niesamowita radośc aż miał krótki oddech!Pismo z administracji budynku i propozycja,żeby oddać go do schroniska!Mojego Lucka:mad::mad::mad:
Nic nie pomagało ani radio ani włączony telewizor ani inne metody zajęcia go...i tak do mojego domu trafiła Romcia-suczka jagterriera!Problem jak ręką odjął!Cóz pozostaje Ci zaadoptować jeszcze jednego psiaka :diabloti::diabloti:

Posted

Dzwoniłam dzisiaj d Emira, zapytać jak żyje mała Mama, która jest nazywana teraz Koko, cyrk! Co prawda jest to efekt pomyłki, ale powiedziałam, że może być :lol:

W słuchawce usłyszałam: "Dziękuję ci, że taki piękny głosik mi przywiozłaś! Nawet jak siedzę przy komputerze, to tak się drze, ze biorę ją na kolana, bo nie mogę z nią wytrzymać! Śpi ze mną w łóżku." :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Nieźle, co?

Posted

my mozemy sie pochwalic ze tosia spi sama na posłaniu w 2 pokoju i nie krzyczy w nocy, takze tego po mamusi nie ma na pewno:) biegunka minęła. w srode kolejna wizyta, teraz jest etap odrobaczania, no i...:-? mozolna nauka jak być samą w domu

Posted

Przelałam dzisiaj na konto Fundacji 100zł na szczepienia i odrobaczenie Mamy, od krulla i Romki, zgodnie z umową Osiołek wpłaci swoją 50 bezpośrednio na konto Fundacji.

ZBIERAMY DALEJ NA STERYLIZACJĘ, dołożę swoje "miliony" :lol:

Posted

dalszy ciąg losów tosi. dzisiejsz noc to mały ewent:) sama w posłaniu w 2 pokoju przespała całą noc, no i. dzisiaj po raz pierwszy została dłużej sama w domu. urwałem się wcześniej z pracy zeby ocenic szkody i inne niespodzianki.
a wiec jak wrocilem byla cisza, nie było jej słychać- zostawilismy jej wlaczone radio. zona jak wrocila poszla do sasiadów spytać się o sytuacje, podobno 2h:roll: placzu a potem cisza, takze jescze troche pracy nas czeka.
co do mamy-tak jak czytaliśmy, to tam trzeba wlozyc duzo wiecej pracy, jezeli trzeba brac ja na rece. tosia tez sie domaga,ale ma to dawkowane. widac po kim córeczka ma temperament :p

Posted

mozna by rzec dosc delikatnie ze jest jakis postep, kolejna noc samodzielna na poslaniu w 2 pokoju-tej nocy nic nie slyszelismy zupelnie, a wstalismy o 8, do tej godziny byl spokoj, dzisiaj zostawilismy ja sama na 1h, dostala konga i przysmak. przezornie wlaczylem dyktafon, wracam, ona na wycieraczce, odsłuchuje nagranie. a tam nic,tylko radio w tle i walka z kongo, potem cisza:p. w porównaniu do wczesniejszych wyjących sytuacji jest lepiej-nie wiem moze za krótko, moze to przypadek, ale nie mozemy spoczac na laurach za jakies 20 min zaczynam trening zamykania i otwierania drzwi, w pt bedzie kolejny dluższy sprawdzian, takze trzymajcie kciuki

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...