Romka Posted November 22, 2010 Posted November 22, 2010 O kurcze Tośka podobna do mamuśki...dziękujemy za informację o Tosi,uradowała mnie jej mordka...toż to dorosła dziewczyna...adopcji przez ostatni rok było bardzo dużo,około 60% więcej niż w poprzednim roku...teraz trochę zastój a w schronisku przepełnienie...ale damy radę...Gratuluję dzidziusia...i trzymam kciuki,zeby było wszystko dobrze.Pokazujcie nam ja czasami...pozdrawiam serdecznie Quote
kajkoowa Posted November 25, 2010 Posted November 25, 2010 Strasznie podobna! Śliczna urosła :loveu: Quote
kardamonka Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Dziewczyny mam ogromny problem z Tosią. Nie od dzisiaj oczywiście. Zbieram się już od jakiegoś czasu żeby napisać. Naprawdę nie daję sobie już rady. Tosia jako szczeniak była naprawdę słodkim pieskiem - niestety kiedy przestała nim być wszystko się zmieniło. Stała się agresywna. Najbardziej uciążliwe jest to, że nie wpuszcza nikogo obcego do domu i ......atakuje gości. Nikt nie chce przychodzić już do nas z obawy, że zostanie ugryziony. Atakuje nawet mnie kiedy usiłuję przeszkodzić jej w ugryzieniu. Do tego przeraźliwie szczeka kiedy ktoś obcy jest w domu - jak długo przebywa tak długo szczeka - nawet kilka godzin bez przerwy. Nie toleruje dzieci. Mamy w tej chwili w domu miesięczne niemowlę i obawiam się co będzie jak małą zacznie chodzić. Oczywiście cały czas budzi ją szczekaniem. Bo Tosia szczeka kiedy usłyszy jakiś najmniejszy hałas za oknem, na klatce schodowej. Dziewczyny POMÓŻCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Próbowaliśmy oczywiście coś robić z tym zachowaniem Tosi, ale chyba nie potrafimy. Byliśmy z nią na szkoleniu - w psim przedszkolu, korzystaliśmy również z porad behawiorysty. Mimo ćwiczeń nie przyniosło to rezultatu. Dziewczyny ja jestem tak zestresowana jak ktoś ma przyjść do domu, że nikogo nie zapraszam. Jak położna miała przyjść z wizytą to mąż musiał zwolnić się z pracy, bo ja sama nie dałabym rady z dzieckiem i psem jednocześnie. Jak na klatce wisi ogłoszenie o spisywaniu liczników - to stresuję się już tydzień wcześniej. Ja bardzo kocham Tosię, ale nie wiem jak długo jeszcze to wytrzymam. POMOCY!!!!!!!!! Quote
mamanabank Posted April 15, 2011 Author Posted April 15, 2011 kardamonko, jak możemy pomóc? Co możemy dla Was zrobić? Quote
kardamonka Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Może jesteście w stanie polecić nam jakiś sprawdzonych behawiorystów? Dwie panie których się radziłyśmy sugerowały sugerowały szukanie jej nowego domu jeżeli ćwiczenia nie przyniosą rezultatu:shake: Quote
AniaiJanek Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Kardamonka, problem szczekania można wyeliminować całkowicie. Nie wiem z jakimi behawiorystami pracowałaś ale to smutne, ze w ogóle ci nie pomogli i proponowali oddanie psa. Gdybyś była z Warszawy poleciłabym Ci super osobę ale skoro jesteś z łodzi, mam nadzieje, że może ja trochę pomogę. Szczekanie- konieczna jest obroża antyszczekowa,ALE NIE TA CO KOPIE PRĄDEM (po tej pies dziczeje, wycofuje się i są z nim jeszcze większe problemy) tylko taką psikającą sprayem cytrynowym, nie neutralnym. To jest koszt. Twój piesek jest malutki, wiec obroża to koszt 400 zł ale warto. Do tego dokupuje się spray (masz malutkiego pieska (chyba?) więc pewnie to koszt koło 50 zł miesięcznie. Naprawdę warto. Moja Mamba w obroży nie szczeka w ogóle, jak zdejmuje do ujada jak szalona. Teraz to już praktycznie tylko noc jest bez obroży bo szczeka nawet na widok liści na wietrze :) Jak ma obrożę wie ,że ma nie szczekać bo pisanie w nos to nic miłego :) Ten problem więc mozna wyeliminowac w 100%. Nie znam psów, którym by to nie pomogło. Gryzienie- może i obroża pomoże, podejrzewam, że ruch krtani przy gryzieniu może być podobny do tego przy szczekaniu... Pies gryzie ludzi którzy was odwiedzają bo się boi. Musi wiedzieć ,że przyjście kogoś to przyjemność. Przed drzwiami postaw coś co będzie dla psa bardzo atrakcyjne i czego nie ma na co dzień (np żwacze do kupienia w sklepach dla zwierząt). Zawsze jak ktoś wchodzi daje psu smakołyk. Potem daje go jeszcze jak już się usiądzie. Pies musi wiedzieć , że przyjście kogoś to frajda a nie zagrożenie. kolejna rzecz, musisz znaleźć dźwięk który będzie oznaczał ,że pies robi źle (najczęściej gwizdek ale moje psy się go nie boja wiec wybrałam pokrywki od garnka- wale jedna o druga). Za każdym razem jak pies robi coś źle to używasz tego dźwięku. Przestaje i zachowanie sie niweluje. Quote
AniaiJanek Posted April 15, 2011 Posted April 15, 2011 Dzieci- dziecko jest małe wiec jest czas by nauczyć psa obcowania z dziećmi. Jak przygotowaliście psa na przybycie dziecka? Nie chce powielać informacji... Quote
Romka Posted April 17, 2011 Posted April 17, 2011 Kardamonka czy taka informacja wystarczy?Koko to też maluch,nie umie przekazać Ci w sposób zrozumiały emocji...może jest zazdrosna także o niemowlę...jeśli postanowiłaś ją oddać,niech to będzie dom,który ją pokocha...tak mocno,że nie będzie chciał jej oddać...taka agresja to najczęściej bezradność albo pokazanie,że jestem na coś przydatna w tym domu i bronię,bronię swoich ludzi...spróbuj to zrozumieć... Quote
mamanabank Posted April 24, 2011 Author Posted April 24, 2011 Kardamonko, co u Was słychać, dostałaś moje PW? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.