mamanabank Posted January 23, 2010 Author Posted January 23, 2010 A Basia nabrała wody w usta... Quote
argusiowa Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Mamonabank nie stawiam się w roli rzecznika. Ważny jest dla mnie los Buby tak samo jak pozostałych zwierzaków. Chętnie bym Bube zobaczyła na oczy przed jej wyjazdem, ale jak dobrze wiesz uniemożliwił mi to stan zdrowia, rozumiem jednak że skoro jej nie widziałam na oczy, to nie mam prawa troszczyć się o jej los? Absurd. Skoro uważasz że FP nie wywiązuje się z obowiązku opieki nad Bubą- zaproponuj coś lepszego. W końcu jako osoba która oddała Bubę do adopcji, możesz ją z tej złej adopcji odebrać. Tylko co dalej? gdzie Buba zamieszka i kto zapłaci za jej leczenie? Staram się Wam uświadomić, że na chwilę obecną Dt Fundacji Prima to jedyny luksus jaki można Bubie zapewnić. Nie rozumiem nagonki na FP, ludzie mają to do siebie, że nie są nieomylni. Popełniają błędy. ale również na nich się uczą. Nie można krytykować czyjegoś postępowania tylko dlatego że jest dalekie od ideału. Psu nie dzieje się żadna fizyczna krzywda. Ma ciepło, ma co jeść, ma zapewnioną opiekę lekarską. Cieszmy się, a nie dogadujmy sobie kto i co może. Wiem że szczególnie zaangażowałaś się w życie Buby, że jest ona dla Ciebie bardzo ważna. Nie daje ci to jednak prawa wyłączności do wypowiedzi w tym temacie. Quote
argusiowa Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 acha, jeszcze jedno, pisząc o obrzucaniu się błotem, nie miałam Ciebie tylko i wyłącznie na myśli, ale wszystkich, którzy postawili jednej i drugiej stronie zarzuty, opierając się tylko i wyłącznie na złych emocjach. Pozostałe uwagi na temat Buby zostawię dla siebie. Co nie znaczy że nie będę obserwować jej wątku. Quote
lope Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 argusiowa zgadzam się z Tobą. [quote name='Figafiga']a co do zdjęć to mam prawo prosić o usunięcie, przecież macie LEPSZE, PIĘKNIEJSZE z waszych DT Figafiga oczywiście,że masz prawo. Tylko po co? JAko osoba ktora pomaga psiakom powinnaś zdawać sobie sprawę,że Twoja decyzja wiąże się z dodatkowym czasem wolontariuszy, którzy będą musieli przygotować nowe ogłoszenia i podmienić wszystkie dotychczas opublikowane w necie,zawieszone w lecznicach i innych miejscach na nowe (bez Twoich zdjęć). Nie lepiej,żeby ten czas poświęcili na coś bardziej konstruktywnego?? ( pytanie retoryczne...) Nie będę również odnosić się do tego, które są lepsze czy piękniejsze, bo to nie jest konkurs fotograficzny. Proszę przemyśl to. [quote name='Figafiga']poza tym...dlaczego Fundacja nie pisze na wątku co dalej się z Bubą dzieje? napisane, że ma dom i tylko tyle, a gdzie kolejne wiadomości! http://labradory.info/viewtopic.php?t=12692 p Z tego co widziałam na stronie fundacji są aktualne informacje. Uważam,że informacji należy szukać u źródła a nie na przypadkowych forach. [quote name='mamanabank']A Basia nabrała wody w usta... Bo życie nie jest czarno - białe? Może przed oceną należałoby uwzględnić czynnik ludzki, wypadki losowe itp. Zobaczcie jak zaśmieciliście wątek potrzebującej Buby! Zauważcie,że pomoc psu zeszła na drugi plan kosztem osobistych wycieczek. Buba szuka domu i założę się,że nie interesują jej Wasze słowne przepychanki. Pomyślcie ile wspólnie moglibyście zrobić dobrego w Jej sprawie! Quote
mamanabank Posted January 23, 2010 Author Posted January 23, 2010 Celem moich wypowiedzi nie jest nagonka na Fundację. Wierzę, że ludzie, którzy się opiekują Bubą w tym momencie, opiekują się nią w sposób właściwy dla jej dobra. W Bubie zakochała się Basia, której trudności życiowe nie pozwoliły sprawować nad nią opieki w Rudzie Śląskiej Następnie stan Buby "przerósł oczekiwania" DT/DS w Poznaniu. Buba jest w trzecim DT w ciągu dwóch miesięcy, jeśli znajdzie się DS pies będzie poznawał nowego właściciela w czwartym domu. Nie wiem, w którym momencie Buba zasłużyła sobie na takie przerzutki, wydaje się, że to brak kompetencji Fundacji jest ich przyczyną. Mam prawo podzielić się spostrzeżeniami i podać innym pod rozwagę współpracę z Fundacją Prima. Od FUNDACJI POMOCY mam prawo oczekiwać bezbłędnego działania, bez narażania psa na niepotrzebne cierpienia. Mam również prawo oczekiwać stosownych wyjaśnień, jaki błąd został popełniony i dlaczego tak się stało? A także dlaczego został złamany punkt umowy, o którym pisałam wielokrotnie. Quote
mamanabank Posted January 23, 2010 Author Posted January 23, 2010 lope napisał(a): Zobaczcie jak zaśmieciliście wątek potrzebującej Buby! Ten wątek nie żył, bo wszyscy żyli w przeświadczeniu, że Buba jest w DS Quote
kajkoowa Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 No właśnie teraz patrzę na tytuł i jestem w szoku! Myślałam, chyba jak cześć osób, że Buba już dawno w DS a tu kolejne DT?!:shake: Porażka. Buba do domu, tym razem prawdziwego!! Quote
lope Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 mamanabank na forum fundacji wątek Buby był/jest ( bo obserwuję go od grudnia ) na bieżąco uaktualniany. Jeśli tak bardzo interesuje Cię los tej suni, to nie rozumiem dlaczego nie czytałaś Go na bieżąco? I nie uważam,że usprawiedliwieniem będzie fakt,że ktoś miał Cię informować...bo jak coś jest dla mnie ważne, to sama tego pilnuję! Nie będę się więcej powtarzać anie polemizować z argumentami i pytaniami, na które już odpowiedzi zostały napisane... Na część nawet sama sobie odpowiedziałaś- np. fakt że trudności życiowe Basi nie pozwoliły sprawować nad nią opieki w Rudzie Śląskiej. Żenująca jest dla mnie taka postawa i nie rozumiem skąd w miłośnikach zwierząt tyle zawziętości i złości... Wiem jedno,że nie miałabym odwagi wypisywać tak krytycznych uwag i wątpliwości jeśli nie miałabym 100% pewności,że są słuszne, prawdziwe... A Ty masz tylko przypuszczenia o czym świadczą w kółko powtarzane pytania... Brak mi słów. Quote
lope Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Na koniec napiszę,że wierzę ,że Buba jest już teraz szczęśliwa i wierzę,że szybko znajdziemy jej DS. Quote
Romka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Wróciłam po krótkiej nieobecnosci na watek a opdowiedzi na moje pytania zadane Basi pozostaja bez odpowiedzi.Mając przeswiadczenie o rzetelnosci prowadzonej prze Fundację Prima działalności na rzecz potrzebujących labradorów wolontariusze ze schroniska w Łowiczu to właśnie ją poprosili o zaopiekowanie sie Bubą,oczekując od organizacji profesjonalizmu w prowadzonej działalności.Stosowna umowa została podpisana i wydawało się,ze wszyscą ja rozumieją.Utarte praktyki dogomaniaków pokazują,że wspólpracujacy ze soba przy ratowaniu zwierząt informują się dodatkowo o losach zwierzęcia.A więc nie tylko umowa ze schroniskiem zobowiazuje adoptującego do informowania o zmianie miejsca pobytu zwierzęcia z podaniem jego adresu-par.2 ust 8 umowa ale także utarte praktyki czy dobre obyczaje tego forum czy srodowiska ludzi pracujących dla dobra zwierzat takie zasady stosują. Nie trzeba nikogo na tym forum przekonywać,ze działamy dla dobra zwierzat,kierując się przede wszystkim ich dobrem.Stąd niezrozumiałym i budzącym rozmaite podejrzenia jest fakt nie wyjasnienia do końca powodów wędrówki po całej Polsce schorowanego labradora po przejściach,którego przemiana po znalezieniu sie w domu Basi jest az nadto widoczna(zdjęci SZCZĘSLIWEJ BUBY W DOMU BASI ) i rezygnacja z powrotu do tego domu po nieudanej adopcji do Poznania.Zaptyana o to Basia i Barni milczy i nie wyjasnia sprawy. Dbająca o dobre imię fundacja,która jako profesjonaliści od opieki nad labradorami sa poniekąd instytucją zaufania publicznego w tych sprawach powinna odpowiedzieć na pytania i wyjąsnić sprawę do końca unikając w ten sposób podejrzeń! Fundacja nie dośc ,że nie dotrzymała waruków umowy i dobrych obyczajów forum i nie poinformowała o zmianie miejsca pobytu Buby to przerzucając psa z domu do domu sprawia wrazenia,ze nie liczy sie z dobrem Buby i jej uczuciami.Nie przekonacie mnie,ze Buba tego nie przezywa to widac nawet na zdjęciu z domu tymczasowego to nie jest ten sam usmiechnięty pychol Buby. Taki sposób załatwiania powoduje ,ze cierpi na tym wizerunek fundacji.Dyskusje nie byłyby potrzbne gdyby fundacja działała w sposób jaki wynika z umowy i z naszej dobrej dotychczas wspólpracy oraz pokazała zdj ęcia z obecnego domu tymczasowego wyjasniając szeroko powody zamieszkania tam Buby.Basiu czy mogłabys odpowiedzieć już tylko sobie co czujesz kiedy wiesz,że Buba nie rozumie tego co sie z nia dzieje i tęskni za Tobą? Quote
Basia i Barni Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Moje klopoty osobiste zaczely sie przed pojawieniem Buby u mnie . Jednak nie wplywaly one na jakosc opieki sprawowanej nad Buba. Buba byla u mnie od dnia 15 listopada 2009 r na DT. Od tego momentu regularnie pojawialy sie informacje oraz zdjecia z zycia Buby . Leczona byla w klinice weterynaryjnej Fabisz - Stefanek uwazanej za jedna z lepszych na Slasku. Nie jestem z wyksztalcenia weterynarzem i calkowicie zaufalam opini wydanej przez lekarzy w klinice. Buba od momentu pojawienia sie u mnie zmieniala sie nie tylko psychicznie, ale i jej stan zdrowia sie poprawial. Stawala sie suczka pelna energi, ktorej nie meczyly dzienne 4 godzinne spacery, drapala sie zdecydowanie mniej, wyniki polepszaly sie z dnia na dzien. Wlasciciel kliniki zdecydowal, ze moze jechac do nowego domu stalego jezeli wlasciciel bedzie kontynuowac leczenie. Pojawila sie osoba chetna na adopcje Buby. Wizyte przedadopcyjna wykonala osoba zasiadajaca aktualnie w zarzadzie Fundacji - "Naika" http://www.fundacjaprima....opic.php?t=444. Na poczatku grudnia zrezygnowalam z zasiadania w zarzadzie Fundacji i powody rezygnacji zachowam dla siebie. Sama rezygnacja nie miala wplywu na zakonczenie opieki nad Buba. Poinformowalam Fundacje, ze bede jej DT do zakonczenia calej procedury adopcyjnej. Zarzad oraz moja osoba zdecydowaly i zaglosowali wspolnie, ze dom Pani Gosi jest domem odpowiednim dla Buby. Dnia 30/12/2009 r. Buba pojachała do DS p. Małgosi. Wedle mojej wiedzy Buba jechala do domu stalego po decyzji calego zarzadu fundacji. Od tego momentu przestalam miec jakikolwiek wplyw na dalsze losy Buby oraz na działania fundacji Prima. Moja wiedza sprowadza sie do informacji zamieszczanych na forum Fundacji Prima. Quote
Figafiga Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 [quote name='lope']argusiowa zgadzam się z Tobą. Figafiga oczywiście,że masz prawo. Tylko po co? JAko osoba ktora pomaga psiakom powinnaś zdawać sobie sprawę,że Twoja decyzja wiąże się z dodatkowym czasem wolontariuszy, którzy będą musieli przygotować nowe ogłoszenia i podmienić wszystkie dotychczas opublikowane w necie,zawieszone w lecznicach i innych miejscach na nowe (bez Twoich zdjęć). Nie lepiej,żeby ten czas poświęcili na coś bardziej konstruktywnego?? ( pytanie retoryczne...) Nie będę również odnosić się do tego, które są lepsze czy piękniejsze, bo to nie jest konkurs fotograficzny. Proszę przemyśl to. Z tego co widziałam na stronie fundacji są aktualne informacje. Uważam,że informacji należy szukać u źródła a nie na przypadkowych forach. Bo życie nie jest czarno - białe? Może przed oceną należałoby uwzględnić czynnik ludzki, wypadki losowe itp. Zobaczcie jak zaśmieciliście wątek potrzebującej Buby! Zauważcie,że pomoc psu zeszła na drugi plan kosztem osobistych wycieczek. Buba szuka domu i założę się,że nie interesują jej Wasze słowne przepychanki. Pomyślcie ile wspólnie moglibyście zrobić dobrego w Jej sprawie! ja nie wymagam, żeby wolontariusze zdzierali ogłoszenia np. z tablicy ogłoszeń czy gdzieś indziej, przerywania allegro, tylko, żeby nie powielali już w kolejnych tych zdjęć.OK Quote
Romka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Dziękuję Ci za wyjasnienia,myslę,ze mozemy przyjąc,ze znamy "dzieje" Buby do dnia oddania jej do domu stałego!Oczekiwałabym teraz podobnego wyjasnienia od zarządu fundacji poczawszy od powodów odania Buby z adopcji czy była to decyzja fundacji i dlaczego lub czy była to decyzja domu w Poznaniu i dlaczego oraz upewnienia nas co do obecnego stanu zdrowia oraz kondycji psychicznej Buby a takze jej miejsca pobytu. Quote
Romka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 A ponieważ Paweł_Ka jest wśród forumowiczów których wszystkich los Buby interesuje miejsce to jest miejscem gdzie chciałabym te wyjasnienia znależć! Quote
mamanabank Posted January 23, 2010 Author Posted January 23, 2010 na temat Buby na pewnym poziomie, dyskusja na wątku FP została przeniesiona do "Labrador Cafe", można poczytać tutaj: http://www.fundacjaprima.pl/forum/viewtopic.php?t=767&postdays=0&postorder=asc&start=15 Słowo na temat Buby od nowego opiekuna: http://www.fundacjaprima.pl/forum/viewtopic.php?t=387&postdays=0&postorder=asc&start=285 Quote
Romka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Oczekiwałabym wyjasnienia na watku Buby Paweł_Ka juz wypowiadał sie tutaj,myslę,że w dobrze pojętym interesie fundacji powinno zalezeć mu na jak najszerszych wyjasnieniach. Quote
Pawel_Ka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 myślę, że na tym mozemy zakończyć wszystkie dywagacje Jako opiekun Buby z uwagi na dobro psa powinienem być może trzymać język za zębami ale czasem nóż mi się w kieszeni otwiera. Sprostowania : 1. Buba nie jest w stanie przy obecnej nadwadze oraz zaniedbaniach z przeszłości spacerwoac 4h dziennie (spokojnie przy nodze). 30 minutowy spacer to na chwilę obecną kres jej możliwości. 1h spacer skończył sie zakwasami oraz całodziennym spoczynkiem na posłaniu - nie była w stanie się ruszyć czy wyjść załatwić. Zastanawia ten spadek kondycji prawda ? 2. Co do zaleceń weterynaryjnych niejednokrotnie poprzedni opiekunowie byli informowani o nieścisłosciach w diagnozie czy podawnych lekach. Niestety żaden z nich nie skonfrontował diagnozy z innym vetem. Oferowane także były zastępcze - bezpłatne hormony. Stan uszu Buby jest tragiczny - być może słuch do końca jej dni będzie z tego powodu przytępiony choć robimy co możemy. 3. Buba nie jest absolutnie psem agresywnym czy majacym taie zapędy. Jest spokojną, spolegliwą suką zarówno wobec psów czy osobników tej samej co ona płci. Przez tydzień jaki Buba u nas spędziła miała kontakt z wieloma psami, i jedyne co chce robić w trakcie spotkań to bawić się - chociaż na długie zabawy nie pozwala jej jeszcze stan zdrowia. 4. Buba z wielką ochotą żywi sie suchą karmą - dobrze zbilansowaną. Zawsze je od A do Z. Nie grymasi ! Nie trzeba jej zasmaczać ! 5. Na wybór DS Buby (jak każdego innego psa) znaczny wpływ zawsze ma zdanie opiekuna To on powinien dobrać dom dla psa który odpowiada nie jego a psa zachowaniu czy zwyczajom 6. Buba w schronisku w Łowiczu nie była zaszczepiona kompletem. Do Fundacji została dostarczona gruba, zaniedbana i chora W chwili obecnej jednym schorzeniem Buby jest zdiagnozowana niedoczynność tarczycy. Buba ma całodzienną opiekę w tym weterynaryjna - pewnie tak jak w schornisku - jest na zbilansowanej diecie, pracujemy nad jej kondycją, była 2-krotnie odrobaczana, choć większośc zabiegów skupia sie obecnie na uszach. Z uwagi na wiek dodatkiem do karmy jest Arthroflex. Stan uzębieia (po kontroli) bardzo dobry choć ząbki są żółte (Buba ma po prostu żółty kościec uzębienia - starość, uwarunkowania genetyczne). Bubuś jest psem całkowicie bezobsługowym. Ale tak jak wracam z biura (gdzie Bubuś niedługo będzie miał swój ponton) to żaden pies w moim długim starczym życiu nie witał (ach to chrumkanie ) Jest transportowana pojazdem prwyatnym jednak przystosowanym do transportu zwierząt z uwagu na jej i pzostałych pasażerow bezpieczeństwo co stwierdza świadectwo wydane przez stację kontroli pojazdów. Na sam koniec zgłaszam do zarządu (specjalnie z małej literki ) prośbę o poddanie do głosowania naszego akcesu co do adopcji Bubusia. Pomijając fakt niesamowitej radości jaką obdarza nas Bubuś wszystkie pieniaczki mogą się ....................... . Czekamy na ustalenie terminu wizyty przedadopcyjnej Z powodów oczywistych do kwietnia zawieszamy się jako DT. Którym oczywiście w nagłych sytuacjach jesteśmy i będziemy zawsze. Adopcja Bubusia nie przeszkodzi nam w pomocy innym psom i Fundacja zawsze będzie miała w Nas oparcie. Z niecierpliwością oczekuję na wynik głosowania Z primowskimi pozdrowieniami (i chrumkaniem Bubusia) Agnieszka i Konrad Majer (+Lego, Betel, Buba, Pastel, Dickens, Baśka) Hau Hau Quote
malta79 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Romka, ja może nie Paweł, ale cóż tu wyjaśniać...? Czy to mało logiczne,że gdyby ktoś zaoferował dom stały, Buba by dawno do niego trafiła? Czy to nie dość jasne,że Fundacja nie ma wpływu na zmiany DT z przyczyn obiektywnych? Czy to trudne do pojęcia ,że Fundacja łączy ludzi , którzy działają we wspólnym celu- pomocy labradorom? I ludzie działający w Fundacji nie oczekują za swe zaangazowanie, czas i inwestowane pieniądze żadnych wynagrodzeń w obojetnie jakiej formie, ale na Boga kto dał Wam wszystkim prawo czepiać się tak bezpodstawnie Fundacji..? Mamanabank, Romka może skoro tak bardzo los Buby lezy Wam na sercu - dołóżcie swych starań w znalezieniu szybciutko DS, póki pies się z zalu zupełnie psychicznie nie rozsypie...Albo zamiast tracicz czas i energię na pisanie entego posta na ten sam temat, skoncentrujcie się na działaniach, które niosą za sobą coś pozytywnego..O! Zima jest i mróz -20 , może spacerek obiegowy tak zrobić, zobaczyć , czy jakiś pies łańcuchowy z zimna nie zdycha...A spacerek będzie połączeniem pożytecznego z przyjemnym i ciut emocje rozładuje , czego z całego serca paniom życzę;) Quote
Romka Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Co do zaleceń "zima jest i mróz..." to własnie wróciłam od Brysia,o którym poczytasz na naszym wątku.Szukałysmy domu zanim ktoś nie wskazał nam fundacji jako nadzwyczaj profesjonalnej i powołanej tylko w celu pomocy labradorom.Żadna z nas nie pobiera wynagrodzenia ,więcej nikt słowa nie powiedziałby o fundacji gdyby zachowanie fundacji nie budziło zastrzezeń przez zachowanie w tej sprawie(niedomówienia,ukrywanie,upór)potrzbujemy tylko informacji dlaczego Buba jest w kolejnym domu i dlaczego nikt nam tego nie powiedział,a zdjęcia uwiarygodniłyby tylko Wasze decyzje!Czy tak trudno to zrobić!Spróbuj zrozumieć ,że ja zwykły wolontariusz szukałam i szukam pomocy w wyspecjalizowanej organizacji pomocy labradorom i mam podstawy oczekiwac od Was działania zgodnego z duchem Waszej organizacji.Czy tak trudno to zrozumieć! Quote
malta79 Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Romka, skoro już jesteśmy przy temacie zmiany DT, którego się uczepiłyście jak "rzep psiego ogona" to dlaczego nie interesuje was Diva z Labradory.info która już po raz czwarty ląduje w innym miejscu.?Czy ona tego tak samo nie przeżywa jak Buba Waszym zdaniem..? Co różni te dwa przypadki, byłabym wdzięczna byś mi to logicznie wyjaśniła, dlaczego swych negatywnych emocji nie wyrażasz i w tamtym temacie.. Quote
argusiowa Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Pawel_Ka napisał(a):myślę, że na tym mozemy zakończyć wszystkie dywagacje :) choć jedna przecudnie pozytywna wiadomość w temacie Buby :) bardzo się cieszę :) pozdrawiam weczornie Quote
Romka Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Malta jak wiesz jesteśmy wolontariuszami w schronisku w Łowiczu znamy Bubę osobiście i wiemy ile wycierpiała jak powidział ktoś mądry nie zmienimy całego świata ale pomagając konkretnemu psu mozemy zmienić jego świat.I właśnie to chciałyśmy zrobić dla Buby!Jak widzisz nie angazuję się emocjonalnie na innych forach próbuję tylko zrozumieć co stało się z Bubą!To mogę zrobić dla tego konkretnego psa. Quote
malta79 Posted January 24, 2010 Posted January 24, 2010 Romka napisał(a):znamy Bubę osobiście i wiemy ile wycierpiała jak powidział ktoś mądry nie zmienimy całego świata ale pomagając konkretnemu psu mozemy zmienić jego świat. I świat Buby uległ zmianie, co prawda nie za waszą zasługą, ale to chyba najmniej istotne w całej sprawie. Życzę na przyszłość tylko w drodze ku pomocy zwierzętom , więcej wyważomnych słów, więcej cierpliwości, zdrowego rozsądku, koncentrowania swych sił i przeznaczania czasu na zwierzeta naprawdę tego potrzebujące- a takich w schronisku Wam zapewne nie brakuje. Quote
mamanabank Posted January 24, 2010 Author Posted January 24, 2010 oj malta, malta... nie pomagasz Ty budować dobrego obrazu Fundacji, dla której tak dzielnie walczysz... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.