Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chciałybysmy znac powody takiego przerzucanie Buby z domu do domu,więcej obowiazuje w tej sprawie umowa ,która obliguje do podania adresow zamieszkania psa.jesli nie jest to juz dom adoptujacego.Także informacji o obecnym domu tymczasowym warunkach w tym domu i tego w jakim stanie psychicznym jest Buba!Chcemy zobaczyć zdjęcia psa!

  • Replies 166
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='dosia.wil']Wygląda na to, że Prima to kolejna fundacja badziewiarzy, którzy może i mają chęci, ale niestety nie mają pojęcia jak skutecznie działać. Obserwując tego rodzaju "fundacje", które charakteryzują się głównie tym, że ich założyciele (przeważnie są to fundacje jedno- lub dwuosobowe) fundują sobie samozadowolenie ze swojej, jak im się wydaje, prozwierzęcej działalności. A tymczasem prawda jest taka, że - jak zauważyła mamanabank - bez wiedzy, finansów, zaplecza logistycznego (w tym także współpracujących z fundacją na stałe sprawdzonych, doświadczonych w pracy z trudnymi zwierzętami, domów tymczasowych!), to jest fatamorgana a nie fundacja. W tym sensie jest to oszustwo, bo ludzie powierzają fundacji psa pod opiekę, pieniądze z datków, cieszą się, że pies wreszcie znalazł pomoc, gdy tymczasem pies trafia z deszczu pod rynnę - w ręce ignorantów. I co z tego, że mieli dobre chęci tylko im nie wyszło??? Tym gorzej o nich świadczy. Już mniej psiego cierpienia przysparzają ci, którzy wcale nie pomagają niż tacy wybawcy!!!

Wypisując takie oszczerstwa musisz mieć świadomość,że łamiesz m.in. warunki rejestracji na tym forum oraz wyczerpujesz znamiona art. 212 § 1. K.k. . Gdybyś nie była świadoma tego, poczytaj sobie tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Oszczerstwo

Posted

[quote name='Pawel_Ka']Wypisując takie oszczerstwa musisz mieć świadomość,że łamiesz m.in. warunki rejestracji na tym forum oraz wyczerpujesz znamiona art. 212 § 1. K.k. . Gdybyś nie była świadoma tego, poczytaj sobie tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Oszczerstwo

a ja proszę o wykasowanie wszystkich zdjęć mojego autorstwa, wyraziłam zgodę na wątku tym na używanie ich przez fundację, ale w takim przypadku sobie tego nie życzę!!!!

proszę poczytać również!!! wynika to z zawarte w art. 78 i 79 ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim
i prawach pokrewnych.

DOMAGAM SIĘ USUNIĘCIA ZDJĘĆ MOJEGO AUTORSTWA Z POBYTU BUBY W SCHRONIE!!!!!!!!

Posted

[quote name='Figafiga']a ja proszę o wykasowanie wszystkich zdjęć mojego autorstwa, wyraziłam zgodę na wątku tym na używanie ich przez fundację, ale w takim przypadku sobie tego nie życzę!!!!

proszę poczytać również!!! wynika to z zawarte w art. 78 i 79 ustawy z 4 lutego 1994 roku o prawie autorskim
i prawach pokrewnych.

DOMAGAM SIĘ USUNIĘCIA ZDJĘĆ MOJEGO AUTORSTWA Z POBYTU BUBY W SCHRONIE!!!!!!!!
myślę, że najodpowiedniejszym miejscem na wstawienie Twojego żądania jest to miejsce
http://www.fundacjaprima.pl/forum/viewtopic.php?p=26232&sid=d4faa1cd448e1c879d66dd0e482a6a6c#26232

Posted

hm...robi się tu nieciekawa awanturnicza atmosfera...
Kochani jakkolwiek się stało to się nie odstanie. uważam, choć może się ze mną nie zgodzicie, że oskarżanie się nawzajem i wytykanie błędów nic dobrego Bubie nie przyniesie- a to Ona jest tutaj najważniejsza.
Faktem jest, że Fundacja Prima z racji sprawowanej opieki nad Bubą, nie poinformowała Was-Nas o zmianie DS na DT, jednakże czytając wątki Bubci tutaj i na dwóch pozostałych forach stwierdzam że lepszy rydz niż nic.
Nic nie wyniknie z tego że zaczniemy obrzucać się mięsem. Wydaje mi się, że najważniejsze to znaleźć Bubie dom stały i zapewnić jej odpowiedzialnego opiekuna, który uniesie bagaż doświadczeń i chorobę Buby.

Mamonabank, tak jak Ty i reszta dziewczyn jestem oburzona faktem, że starego wyniszczonego życiem i choroba psa przerzuca sie z jednego DT do drugiego. Mam jednak nadzieję, że zaistniała sytuacja pozwoli Fundacji Prima wyciagnąć wnioski i kolejny DS zostanie dobrze sprawdzony wzdłuż i wszerz zanim Buba do niego trafi, zanim pokocha.
Co się stało to się nie odstanie, natomiast możemy sie postarać aby było juz tylko lepiej.
Bubę kocha się od razu, od pierwszego spojrzenia, może dlatego Wszystkimi targają tak silne emocje.

Panie Pawle, jeśli to możliwe proszę aby informowali Nas Państwo o ważnych zmianach w życiu Buby, bo jest ona dla Nas bardzo ważna. I proszę abyście Państwo zrozumieli, że ten pies należy do Wszystkich, którym jej los leży na sercu, szczególnie dla opiekunek z Łowicza. Mają One prawo do wglądu w los psa i wyrażania na ten temat opinii. Wklejenie aktualnych informacji o psie, jak również kilku zdjęć, chyba nie zabiera dużo czasu i leży w granicach możliwości Fundacji Prima.
Tak jak FP, tak i My chcemy wiedzieć co dzieje się z psem oddanym przez Nas do adopcji- jest to normalne zachowanie ludzi biorących odpowiedzialność za powierzone im zwierzę.

Wierzę, że Wszyscy starają się Bubie pomóc jak najlepiej potrafią, i choć zdarzają się wpadki, to nie ma sytuacji bez wyjścia-jak się nie da drzwiami, to trzeba oknem. Jak się nie da oknem, to trzeba kominem...

Jakkolwiek mój post zostanie odebrany - Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na wieści od opiekunów Buby

Posted

argusiowa napisał(a):
hm...robi się tu nieciekawa awanturnicza atmosfera...
Kochani jakkolwiek się stało to się nie odstanie. uważam, choć może się ze mną nie zgodzicie, że oskarżanie się nawzajem i wytykanie błędów nic dobrego Bubie nie przyniesie- a to Ona jest tutaj najważniejsza.
Faktem jest, że Fundacja Prima z racji sprawowanej opieki nad Bubą, nie poinformowała Was-Nas o zmianie DS na DT, jednakże czytając wątki Bubci tutaj i na dwóch pozostałych forach stwierdzam że lepszy rydz niż nic.
Nic nie wyniknie z tego że zaczniemy obrzucać się mięsem. Wydaje mi się, że najważniejsze to znaleźć Bubie dom stały i zapewnić jej odpowiedzialnego opiekuna, który uniesie bagaż doświadczeń i chorobę Buby.

Mamonabank, tak jak Ty i reszta dziewczyn jestem oburzona faktem, że starego wyniszczonego życiem i choroba psa przerzuca sie z jednego DT do drugiego. Mam jednak nadzieję, że zaistniała sytuacja pozwoli Fundacji Prima wyciagnąć wnioski i kolejny DS zostanie dobrze sprawdzony wzdłuż i wszerz zanim Buba do niego trafi, zanim pokocha.
Co się stało to się nie odstanie, natomiast możemy sie postarać aby było juz tylko lepiej.
Bubę kocha się od razu, od pierwszego spojrzenia, może dlatego Wszystkimi targają tak silne emocje.

Panie Pawle, jeśli to możliwe proszę aby informowali Nas Państwo o ważnych zmianach w życiu Buby, bo jest ona dla Nas bardzo ważna. I proszę abyście Państwo zrozumieli, że ten pies należy do Wszystkich, którym jej los leży na sercu, szczególnie dla opiekunek z Łowicza. Mają One prawo do wglądu w los psa i wyrażania na ten temat opinii.

Jakkolwiek mój post zostanie odebrany - Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na wieści od opiekunów Buby

Proszę mnie nie tytułować Panem ;) nam i mnie również zależy na tym żeby Buba znalazła jak najlepszy dom, sam ją woziłem do weta , sam się przejmuję jej losem i naprawdę bolą mnie te wszystkie obraźliwe i atakujące posty - jesteśmy młodą Fundacją i też mamy prawo do tego,że nie wszystko wychodzi na 5, ale my na prawdę chcemy i pomagamy labkom w potrzebie. A labki , wiem to z własnego doświadczenia są trochę innymi psami niż reszta - są to psy które mogą mieć wielu opiekunów ( moze właścicieli dla niektórych się będzie źle kojarzyło).

Posted

A czy mogę prosić o jakieś aktualne zdjęcia Buby? Oczywiście nie na już, ale na popołudnie?:)

Myślę, że Wszystkie się już za nią stęskniłyśmy, a jak zobaczymy, że wbrew wszystkiemu dzielnie się trzyma...:)
Bardzo proszę, może zdjęcia pozwolą atmosferze nieco się rozluźnić...

Posted

Wierzę, nie znam się na labradorach, jedynie na psich oczach, sercach i duszach :) a one mówią najwięcej.
Znikam już, ale bardzo bym się ucieszyła na widok Buby, mam nadzieję, że to żaden kłopot pokazać nam Bubę:)

Posted

4 Miłość cierpliwa jest,
łaskawa jest.
Miłość nie zazdrości,
nie szuka poklasku,
nie unosi się pychą;
5 nie dopuszcza się bezwstydu,
nie szuka swego,
nie unosi się gniewem,
nie pamięta złego;
6 nie cieszy się z niesprawiedliwości,
lecz współweseli się z prawdą.
7 Wszystko znosi,
wszystkiemu wierzy,
we wszystkim pokłada nadzieję,
wszystko przetrzyma.
8 Miłość nigdy nie ustaje (...)


Kochajmy się zatem i zapomnijmy o zwadach, pies to tylko pies, labrador... kto by się przejmował, najważniejsza jest atmosfera miłości i pokoju, zapomnijmy o Bubie i nie martwmy się tym.

argusiowa ma rację, rozluźnijmy atmosferę...

ach przepraszam za me złości

Posted

mamanabank, my nie musimy się nawzajem kochać, nawet nie musimy się lubić - wystarczy,ze nie będziemy się obrażać a szanować siebie i to co robimy, bo najważniejsze w tym wszystkim jest dobro psów, labradorów zresztą też ;)

Posted

[quote name='Pawel_Ka']mamanabank, my nie musimy się nawzajem kochać, nawet nie musimy się lubić - wystarczy,ze nie będziemy się obrażać a szanować siebie i to co robimy, bo najważniejsze w tym wszystkim jest dobro psów, labradorów zresztą też ;)

Przymróżenie oka jak najbardziej na miejscu, bo inaczej pomyślałabym, że słowa są jak najbardziej poważne.

Posted

Mam pytania do mamanabank,wolontariuszy schroniska w Łowiczu i przedstawicieli Fundacji Emir, którzy wypowiadają się tutaj oraz w wątku http://fundacja-emir.pl/schronisko/forumEmir.htm :
- czy zdajecie sobie sprawę,że Wasze działania - szkalowanie opinii Fundacji zajmującej się Bubą, "zabieranie" zdjęć Buby, które wykorzystywane są w ogłoszeniach, wpisywanie Jej obecnych opiekunów tutaj - http://www.dogomania.pl/threads/117540-Czarne-kwiatki-czyli-komu-nie-dawac-psa-i-na-kogo-warto-uwaA-aAE, na pewno Bubie nie pomogą w znalezieniu nowego domu?
-czy mam rozumieć,że los Buby Was już nie obchodzi?
-że najważniejsze dla Was jest obrzucanie się błotem i pokazanie,kto ma wyższe miejsce na świeczniku?
-rozumiem,że lepiej, by Buba była w tej chwili w schronisku, by zajmował się nią jedynie pracujący w nim weterynarz ,niż dom w którym jest kochana, w którym ma zapewnioną miłość,spacery,swoje legowisko oraz specjalistyczną opiekę?
- rozumiem,że lepiej nie jechać z chorym psem do specjalisty na konsultację,operację, bo transport to męczarnia dla zwierzaka?
- czy choć raz, na spokojnie, zastanowiliście się czy domniemany powód jest wystarczający, by robić taaaakąąąą aferę?
Ludzie opamiętajcie się!

Moje wrażenia? - Wam nie chodzi o dobrą opiekę nad Bubą, a o chore ambicje,że Wasze musi być na wierzchu nawet jeśli nie macie racji.
OBRZYDLIWE!
Małość niektórych z nas mnie przeraża a słowa : "Miłość nie zazdrości,nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;" w ich ustach nabierają nowego znaczenia, niestety...Nie szkoda Wam czasu na dopisywanie do czarnych list, pisanie kolejnych obraźliwych postów? Nie lepiej swoją energię i czas przeznaczyć na pomoc potrzebującym zwierzętom,czym tak się chwalicie?Wierzę,że obecni opiekunowie zrobią wszystko, by Wasze działania nie zaszkodziły Bubie!
Trzymam mocno za nią kciuki - bo to ona jest najważniejsza !
Pozdrawiam wszystkich z nadzieją na pomoc Bubie ,
Magda Naraniecka
ps.warunki umowy powinny być wyjaśniane pomiędzy osobami reprezentującymi strony umowy i pozostaje mi nadzieja,że są to osoby na poziomie, które nie obrzucają się błotem i nie tracą czasu na "palenie czarownic" w wirtualnym świecie...

Posted

lope....Buba w DT pieknie ślicznie bardzo dobrze wygląda, ale w poprzednich DT tez slicznie wyglądała i co z tego!!!!do kiedy pytam się do kiedy ta biedna suka mam być w DT....czy życie tej suni i to jeszcze na starość ma się opierać na ciągłej zmianie miejsc????zaraz usłyszymy o kolejnym DT...modlę sie o to, żeby serce jej nie pękło z powodu ciągłej zmiany miejsc!!!suka jest zdezorientowana tymi przemieszczeniami...może się cieszy, może macha ogonem ku uciesze kolejnych osób z DT,ale......jak ma zaufać.....

a OBRZYDLIWE jest właśnie to co się z Bubą robi - przemieszcza jak przesyłki pocztowe....bardzo mi jej szkoda....

Posted

[quote name='lope']Mam pytania do mamanabank,wolontariuszy schroniska w Łowiczu i przedstawicieli Fundacji Emir, którzy wypowiadają się tutaj oraz w wątku http://fundacja-emir.pl/schronisko/forumEmir.htm :
- czy zdajecie sobie sprawę,że Wasze działania - szkalowanie opinii Fundacji zajmującej się Bubą, "zabieranie" zdjęć Buby, które wykorzystywane są w ogłoszeniach, wpisywanie Jej obecnych opiekunów tutaj - http://www.dogomania.pl/threads/117540-Czarne-kwiatki-czyli-komu-nie-dawac-psa-i-na-kogo-warto-uwaA-aAE, na pewno Bubie nie pomogą w znalezieniu nowego domu?
-czy mam rozumieć,że los Buby Was już nie obchodzi?
-że najważniejsze dla Was jest obrzucanie się błotem i pokazanie,kto ma wyższe miejsce na świeczniku?
-rozumiem,że lepiej, by Buba była w tej chwili w schronisku, by zajmował się nią jedynie pracujący w nim weterynarz ,niż dom w którym jest kochana, w którym ma zapewnioną miłość,spacery,swoje legowisko oraz specjalistyczną opiekę?
- rozumiem,że lepiej nie jechać z chorym psem do specjalisty na konsultację,operację, bo transport to męczarnia dla zwierzaka?
- czy choć raz, na spokojnie, zastanowiliście się czy domniemany powód jest wystarczający, by robić taaaakąąąą aferę?
Ludzie opamiętajcie się!

Moje wrażenia? - Wam nie chodzi o dobrą opiekę nad Bubą, a o chore ambicje,że Wasze musi być na wierzchu nawet jeśli nie macie racji.
OBRZYDLIWE!
Małość niektórych z nas mnie przeraża a słowa : "Miłość nie zazdrości,nie szuka poklasku, nie unosi się pychą;" w ich ustach nabierają nowego znaczenia, niestety...Nie szkoda Wam czasu na dopisywanie do czarnych list, pisanie kolejnych obraźliwych postów? Nie lepiej swoją energię i czas przeznaczyć na pomoc potrzebującym zwierzętom,czym tak się chwalicie?Wierzę,że obecni opiekunowie zrobią wszystko, by Wasze działania nie zaszkodziły Bubie!
Trzymam mocno za nią kciuki - bo to ona jest najważniejsza !
Pozdrawiam wszystkich z nadzieją na pomoc Bubie ,
Magda Naraniecka
ps.warunki umowy powinny być wyjaśniane pomiędzy osobami reprezentującymi strony umowy i pozostaje mi nadzieja,że są to osoby na poziomie, które nie obrzucają się błotem i nie tracą czasu na "palenie czarownic" w wirtualnym świecie...
a co do zdjęć to mam prawo prosić o usunięcie, przecież macie LEPSZE, PIĘKNIEJSZE z waszych DT, więc po co wam te z czasów, kiedy sunia tak miała źle....pozwoliłam na korzystanie zdjęć, aby to pomogło znaleźć jej DS, a nie po raz 3 DT.....moje zdjęcia fundacji Prima nie pomogą jej znaleźć domu, to ludzie mają pomóc i ich działanie......

też wierzę, że obecni opiekunowie Buby pozwolą jej znaleźć dobry dom....chyba, ze nastąpią kolejne niedogodnienia i sunia trafi do kolejnych opiekunów i DT

Posted

Figafiga, miałaś kiedyś labradora? Ja obecnie mam dwa - obie to stare i schorowane suki. Obie z adopcji - pierwsza ze świadomej a druga do miało być DT, ale po pół roku już nie mogłam się z nią rozstać - została.
Labradory to psy specyficzne - opiekowałam się kiedyś inną labką, podczas ślubu jej państwa i pies po przywiezieniu do nas nawet się za swoim ukochanym panem nie obejrzał! Czasem to przykre... zostawiłam kiedyś Primę pod opieką znajomej na 8 dni i po powrocie pies mnie w pierwszej chwili nie poznał i podbiegł do tymczasowej opiekunki!

Co do zmiany miejsc - nie jest to najszczęśliwsze rozwiązanie, ale niestety poprzedni DT już Buby nie weźmie, więc musi być nowy. Lepszy nowy DT, gdzie pies ma świetne warunki, niż schron przy -20 stopniach mrozu...

Buba jest leczona, kochana, głaskana i pozostanie w obecnym DT aż do czasu znalezienia jej nowego domu, co mam nadzieję niebawem nastąpi :)

Jeżeli pojawią się jakieś nowe fotki Buby, to je do tego wątku wkleję.

Posted

Dziewczyny nie chodzi mi o miłą atmosferę, która ma ukryć fakt przerzucania Buby, ale uważam że jako ludzie na poziomie, nie musimy się nawzajem obrzucać błotem.
To bardzo źle że Buba nie ma w dalszym ciągu DS. To bardzo źle że jest przerzucana z miejsca na miejsce.

Ale czy lepiej by jej było w schronisku, w budzie na mrozie? Czy może lepiej że pomimo trudności ze znalezieniem DS, Buba ma choć namiastkę ciepła. Ktoś o nią dba, ktoś ją wozi do weterynarza, ktoś płaci za jej leczenie i tenże sam ktoś opiekuje się nią 24godziny na dobę.
Wszyscy wiemy jak ciężko znaleźć dom stały dla psa zdrowego, a tym ciężej dla psa chorego.
Martwi mnie atmosfera złości i nienawiści jaka tutaj powstała wokół losu Buby. Zamiast tracić czas na kłótnie i wzajemne oskarżenia może wystarczy kulturalnie porozmawiać? Poczynić kompromisowe ustalenia?
A wreszcie, i przede wszystkim szukać, szukać i raz jeszcze szukać możliwości ku znalezieniu domu stałego dla Buby?

Co wskóracie awanturą?
Z doświadczenia Wiem, że emocje i złość są złym doradcą.

Pozatym skoro osoba która zadeklarowała się na DS dla Buby nie dała rady, lepiej że otwarcie się do tego przyznała i powierzyła Bubę osobom, które lepiej się nią zajmą mimo iż na warunkach DT. Wolałabym nie przeczytać że Buby nie ma, bo ktoś nie miał odwagi przyznać się że nie daje rady.

Takie jest moje zdanie, szanuję Wasze stanowisko, jak i stanowisko FP.
Każda ze stron ma swoje rację, a nie mnie oceniać kto jest tu tym dobrym, a kto złym, bo obie strony odwaliły i odwalają kawał dobrej roboty poświęcając czas dla zwierzaków w potrzebie.

Proszę Was o zaprzestanie kłótni - dla Buby.

Posted

nie miałam labradora i nie zamierzam...ale to istota żywa i czuje te zmiany miejsc...uwierz....Każda rasa ma swoje wymagania, swój unikalny charakter i ja to wiem i rozumiem. Mam nadzieję, ze ci opiekunowie zakochają się w niej i zostanie u nich na zawsze, jak u Ciebie ta sunia.

poza tym...dlaczego Fundacja nie pisze na wątku co dalej się z Bubą dzieje?

napisane, że ma dom i tylko tyle, a gdzie kolejne wiadomości!
http://labradory.info/viewtopic.php?t=12692

za wklejanie zdjęć Buby dziękuję tak na przyszłość :p

Posted

argusiowa napisał(a):
Dziewczyny nie chodzi mi o miłą atmosferę, która ma ukryć fakt przerzucania Buby, ale uważam że jako ludzie na poziomie, nie musimy się nawzajem obrzucać błotem.
To bardzo źle że Buba nie ma w dalszym ciągu DS. To bardzo źle że jest przerzucana z miejsca na miejsce.

Ale czy lepiej by jej było w schronisku, w budzie na mrozie? Czy może lepiej że pomimo trudności ze znalezieniem DS, Buba ma choć namiastkę ciepła. Ktoś o nią dba, ktoś ją wozi do weterynarza, ktoś płaci za jej leczenie i tenże sam ktoś opiekuje się nią 24godziny na dobę.
Wszyscy wiemy jak ciężko znaleźć dom stały dla psa zdrowego, a tym ciężej dla psa chorego.
Martwi mnie atmosfera złości i nienawiści jaka tutaj powstała wokół losu Buby. Zamiast tracić czas na kłótnie i wzajemne oskarżenia może wystarczy kulturalnie porozmawiać? Poczynić kompromisowe ustalenia?
A wreszcie, i przede wszystkim szukać, szukać i raz jeszcze szukać możliwości ku znalezieniu domu stałego dla Buby?

Co wskóracie awanturą?
Z doświadczenia Wiem, że emocje i złość są złym doradcą.

Pozatym skoro osoba która zadeklarowała się na DS dla Buby nie dała rady, lepiej że otwarcie się do tego przyznała i powierzyła Bubę osobom, które lepiej się nią zajmą mimo iż na warunkach DT. Wolałabym nie przeczytać że Buby nie ma, bo ktoś nie miał odwagi przyznać się że nie daje rady.

Takie jest moje zdanie, szanuję Wasze stanowisko, jak i stanowisko FP.
Każda ze stron ma swoje rację, a nie mnie oceniać kto jest tu tym dobrym, a kto złym, bo obie strony odwaliły i odwalają kawał dobrej roboty poświęcając czas dla zwierzaków w potrzebie.

Proszę Was o zaprzestanie kłótni - dla Buby.


Proszę o wskazanie miejsca, w którym obrzuciłam Fundację Prima błotem

Posted

mamanabank napisał(a):
Informacja to sprawa drugorzędna, bo tu nie chodzi o ludzi, chodzi o BUBĘ, która czuje, bo jest żywym stworzeniem, Bubę, która klei się do człowieka, która doświadczyła tak wiele złego w swoim życiu...

Fundacja straciła moje zaufanie, tego się Bubie nie robi, wszystko postawione jest na głowie!

Fundacja, która nie ma odpowiedniego zaplecza weterynaryjnego i logistycznego nie powinna być fundacją. Fundacja nie ma prawa realizować programu w stylu "chciejstwo-pomagactwo", Fundacja nie ma prawa szkodzić pomagając.

Pies jest żywym stworzeniem, Bubie takich rzeczy nie można robić, jeszcze raz mówię to nie jest stary kapeć...

"stan Buby przerósł oczekiwania..." - wstydziłabym się pisać takie słowa,jako przedstawiciel jakiejkolwiek fundacji, oznacza to, że fundacja nie jest przygotowana do działalności, którą podejmuje, a Buba jest ofiarą tego nieprzygotowania.


Tutaj wypisałam wszystko co myślę na temat pomocy dla Buby zorganizowanej przez Fundację, postawa osób z Fundacji nie pozwoliła mi zmienić zdania... argusiowa, z całym szacunkiem do Twojej pracy na rzecz psów, Buby nie widziałaś na oczy, więc proszę Cię, błagam, nie ustawiaj się w roli rzecznika w tej sprawie.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...