estote Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 fado około 7 miesięcy pies amstaff toruń [FONT=Verdana][FONT=monospace]mikroczip, paszport, aktualne badania[/FONT][/FONT] Kontakt w sprawie adopcji: 506 202 932 lub paulintar@o2.pl aktualizacja 28.06.2010 dowiedziałam się od koleżanki, która przypadkiem była w dzielnicy, w której mieszka teraz Fado, że jego opiekun nie zajmuje się nim tak, jak obiecał. W nocy Fado był widziany biegający samopas po ogródkach działkowych. Na szyi miał adresówkę, zadzwoniła pod podany numer i okazało się, że to nie zdarza się po raz pierwszy, że pies zostaje często na łańcuchu razem z drugim psem, którego ma jego opiekun. Potrzebuję pomocy - bo nie mam możliwości się tym zająć kilka dni temu dostałam informację o rodowodowym psie, którego opiekunowie chcą pozbawić życia, ponieważ nie stać ich na operację. Pies ma dysplazję... niech to nie będzie dla niego wyrokiem śmierci. Piesek ma 7 miesięcy, jest żywiołowy, ciekawy świata... nie chce umierać. mam zdjęcia, ale wrzucę je jutro. nie wiem, co mam zrobić. Jego opiekunowie nie chcą mieć go u siebie, bo boją się, że jeszcze bardziej się do nich przyzwyczai i będzie cierpiał po rozstaniu (a chcą go uśpić!!!), chcą oddać go na DT, ale nie mogę wziąć go do siebie... Quote
Agata69 Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 O kurcze, to gorzej, myślałam, ze mozesz go wziąć. Wszystko inne do zrobienia. N arazie nie mam pomysłu, moze jutro coś sie urodzi. Wstaw zdjęcia. Quote
Bazyliszek Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Biedny piesek. A może jakieś informacje wiem że to jeszcze młody psiak ale jak reaguje na inne psy czy koty? Quote
dzodzo Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 jesli to jest pies z rodowodem, to chyba po pierwsze trzeba powiadomic hodowcę, powinnien wiedzie co dzieje sie z jego psem o ile to hodowca przez duże H oczywiscie Quote
Szerkanka Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 A dlaczego odrazu uspic? a schronisko nie wchodzi w gre? to przeciez mniejsze zlo niz uspienie... a schronisko w Torunia nie ma takich zlych warunkow... Quote
Agata69 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Estote, przyszło mi do głowy, ze moze poszukać jakiejś fundacji w Niemczech. jeśli ma aktualny paszport to nie byłoby chociaż z tym problemu. Tam mógłby zostać poddany operacji. Tylko wczesniej trzebaby go wykastrować. Pytałam o DT dla niego, ale na razie .... :shake:. Quote
Szerkanka Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Ludzie!!!!!! wiecie ile juz slyszalam o psach u ktorych wykryto dysplaja w tak mlodym wieku? 1000 i uwierzcie ze u 90 procent ta dysplazja zanikala!!!! wcale nie musi byc operacja konieczna.... czy pies kuleje? czy chodzenia sprawia mu bol? czy widac ze cierpi? Dajcie spokoj... teraz jest chyba jakas "moda" na dysplazje. Quote
Agata69 Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 [quote name='Szerkanka']Ludzie!!!!!! wiecie ile juz slyszalam o psach u ktorych wykryto dysplaja w tak mlodym wieku? 1000 i uwierzcie ze u 90 procent ta dysplazja zanikala!!!! wcale nie musi byc operacja konieczna.... czy pies kuleje? czy chodzenia sprawia mu bol? czy widac ze cierpi? Dajcie spokoj... teraz jest chyba jakas "moda" na dysplazje.[/QUOTE] Sprawę wyjasnij zdjęcie Rtg i dobry wet, np. mój:loveu:. Quote
Szerkanka Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 dobry wet, byc moze... jednak uwierz ze rtg nie, bo kosci sie caly czas rozrastaja wiec rtg tego nie wyjasni Quote
batmanka Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 jak można u 7 miesięcznego psa wykryć dysplazję? :cool1: czy jest to aż tak beznadziejny przypadek, że pies ledwo chodzi i nie ma panewek czy znowu mamy do czynienia z sławetną 'predyspozycją' ? Opowiem Wam coś- na przestrogę: Elmo w wieku 5 miesięcy nagle strasznie zesztywniał, pojechałam do najlepszego weta w województwie, który swierdził bolesność stawów.. decyzja RTG. Na RTG wyszła enostoza, wąska miednica i luzy w stawach. Diagnoza- stawy z predyspozycją do dysplazji. Najlepiej TPO i pectinectomia. Dla mnie świat się zawalił, byłam załamana. Jako , że interesowałam sie tym tematem wcześniej, czytałam, że TPO się nie robi u tak dużych ras a pectinectomia powoduje brak bólu, więc brak ostrożności u psa i pogłębianie z czasem zwyrodnień w luźnych stawach. Rozmawiałam na ten temat z wetem, który absolutnie się ze mną nie zgadzał. Co wizytę, a widzieliśmy się średnio raz w tygodniu ( bonharen i morfologia, bo przy okazji wyszła anemia spowodowana jak się później okazało lamlią) męczył mnie psychicznie tym tematem, już momentami byłam gotowa zapożyczać się na zabieg- "bo przecież konieczny". W końcu w desperacji pojechałam do Warszawy do dr Janickiego na drugą konsultację. Dr Janicki ciąć bez sensu nie lubi, TPO nie ceni, powiedział, że owszem.. stawy co prawda młodego psa, ale jeśli tak zostaną, to przy 'dobrych wiatrach' jak Elmo będzie dorosły i zmiany nie będą następowały szybko.. może na HD C się zatrzyma. Przed podjęciem działań zalecił RTG na 10 miesiąc i zobaczymy co dalej. Mój nie uważał, abym postępowała słusznie odwlekając konieczny zabieg. Nie oceniam weta.. jest szanowany bardzo i wykonuje operacji mase.. m.in. 'słynnego Irasiada'. Taką miał diagnozę i tyle. Zwlekając operację czułam się strasznię, jak wyrodny właściciel skazujący psa na cierpienie... Na 10 miesięcy pojechaliśmy na RTG, zdjęcia wysłane zostały także do dr Janickiego. Zmian nie ma, tempo choroby nie szaleńcze, jest szansa na to HD C. No cóż czekamy.. następne zdjęcie na 18 miesięcy.. Mija 18 miesięcy.. Mijają 2 lata.. Mijają 3 lata.. ja nic nie robię. Nie chcę znać wyniku.. po co mi? Wolę niewiedzieć. Elmutowi nic się nie dzieje.. raz coś tam było z kolanem.. W czerwcu, przychodzę z pracy Elmo kuleje, dzień później noga jak bania. Jedziemy do weta. RTG kolana bo podejrzenie zerwania wiązadła, przy okazji proszę o RTG bioder.. jak już robię wszystko.. przywykłam do faktu o możliwej dysplazji, dorosłam do zdjęcia, chcę zobaczyć jakie są perspektywy na przyszłość.. i co? NIC !!!!!!!! biodra super! Nic nie ma, nie ma luzów, nie ma zwyrodnień, główki piękne, schowane, miednica odpowiednia.. tam nic nie ma!! Tyle cudowania.. tyle czasu życia w strachu, że mogło się operować.. ale się odmówiło.. obaw, że popełniło się błąd.. a tam nic nie ma... Teraz już nigdy nie uwierzę, w żadne dysplazje u młodych psów, teraz nigdy psa nie prześwietlę przed 2 rokiem życia.. wszystko to mogę między bajki włożyć.. Matko, ciarki mi przechodzą.. co by było gdybym wtedy uległa.. No chyba, że mamy do czynienia z 'beznadziejnie oczywistym ' przypadkiem.. ale w innym przypadku.. podejrzenia.. skłonności.. niech sobie weci wsadzą w d ....... Quote
estote Posted November 4, 2009 Author Posted November 4, 2009 oto fado, 7 miesięczny psiak mieszka teraz w toruniu i na gwałt potrzebuje DT. jego opiekunka (która wolała go uśpić niż powierzyć go innym osobom) mieszka teraz w maleńkim mieszkaniu na 4 piętrze, na które Fado ma problem by wejść. pies waży 30kg, nie może schodzić ze schodów. przez dysplazję, o której pisałam wcześniej. opiekunka była u 2 wetów w mieście. od jednego usłyszała, że za kilka miesięcy pies przestanie chodzić, od drugiego zaś, że wcale nie jest tak źle. Obiecała, że odbierze zdjęcie i dokumentację choroby Fado i przekaże ją nam. sama twierdzi, że pies nie jest ułożony, że gdy zostaje sam w domu to wyje, szczeka, niszczy rzeczy. wiem, że nie jest to dobra reklama dla niego, ale chcę by osoba, która weźmie go na DT, była świadoma konsekwencji... on jest jeszcze młody więc bez wątpienia da się z niego coś zrobić ;) proszę o DT. kobieta mówi, że nie ma środków do życia, ani leczenia psa. Quote
Szerkanka Posted November 4, 2009 Posted November 4, 2009 czy tenn pies ma wkoncu rodowod czy nie? Quote
estote Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 podejrzewam, że nie, ale nie jestem pewna. kobieta, która opiekuje się teraz Fado naciska na to, że nie ma wiele czasu, bo musi iść do pracy, a pies nie może zostać sam. Quote
Szerkanka Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 jestem z okolic Torunia. wiec jak bedziesz potrzebowala jakies pomocy to pisz. Niech owa kobieta znajdzie chwile i napisze numer tatuaza/chipa i pelne imie pse z przydomkiem. Ja moge zadzwonic i sie dowiedziec wszystkiego jesli bedzie taka potrzeba. Quote
Bazyliszek Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Ile czasu ma pies? Co z operacją? Czy zachowuje czystość w domu? Jak reaguje na inne psy i koty? Na jak długi czas potrzebny jest DT? Quote
andzia69 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Agata69 napisał(a):Estote, przyszło mi do głowy, ze moze poszukać jakiejś fundacji w Niemczech. jeśli ma aktualny paszport to nie byłoby chociaż z tym problemu. Tam mógłby zostać poddany operacji. Tylko wczesniej trzebaby go wykastrować. Pytałam o DT dla niego, ale na razie .... :shake:. Agatko - do niemiec nie można wywozić psów w typie bullowatym:shake: podejrzewam, że pies nie ma wcale rodowodu tylko pewnie był kupiony jako szczeniak "po rodowodowych" rodzicach:angryy: ale jesli ma tatuaz - to w pierwszej kolejności powinien byc poinformowany właściciel hodowli! Quote
Jenny19 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 czy te zdjęcia są aktualne? 30 kg u 7-miesięcznego psa to strasznie dużo Quote
andzia69 Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Jenny19 napisał(a):czy te zdjęcia są aktualne? 30 kg u 7-miesięcznego psa to strasznie dużo widac to mutant:evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.