natalia_aa Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 [FONT=Verdana] SARA to ok. 1.5 roczna, wysterylizowana sunia. Do gdyńskiego schroniska trafiła, jako szczenię, mała, urocza, więcej niż pewnym było, iż szybko znajdzie wspaniały dom… Tak się jednak nie stało, Sara dorastała, dojrzewała bez człowieka, bez odpowiedniej socjalizacji, bez nauki… [/FONT] [FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana]Sara jest psem o niespożytych pokładach energii, wesoła skora do zabawy, choć brak jej w tym wszystkim delikatności. Sara niestety nie toleruje innych zwierząt, świetnie odnalazłaby się w domu z ogrodem, jako stróż posesji. Sara potrzebuje konsekwentnego przewodnika, potrzeba jej bowiem trochę ogłady i cierpliwości ze strony przyszłego właściciela! [/FONT][FONT=Verdana] [/FONT][FONT=Verdana]Sarę "wychowuje" schronisko, dla tego też trzeba się liczyć z wszelkimi brakami w kwestii socjalizacji, ona nigdy nie zaznała prawdziwej miłości! [/FONT] [FONT=Verdana] Szukamy dla Sary właściciela opanowanego, zrównoważonego, cierpliwego. Osoby, która poradzi sobie z jej wychowaniem. Szukamy dla Sary kogoś, kto ofiaruje jej prawdziwy dom i szczerą miłość na dobre i na złe.[/FONT] [FONT=Verdana] Sara jest odrobaczona, zaszczepiona i tak naprawdę gotowa do adopcji.[/FONT] [FONT=Verdana] Warunkiem adopcji jest podpisanie umowy adopcyjnej.[/FONT] [FONT=Verdana] Zastrzegam sobie prawo do kontroli przed i po adopcji.[/FONT] Kontakt w spraiwe adopcji pod numerem: 661-665-695 lub mailem: nataliakass@wp.pl Quote
natalia_aa Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 Sara po rocznym pobycie w schronisku pojechała dziś do nowego domu. Ja jeszcze jestem w szoku. Pojechała dziś do schroniska na chwile, mimo, iż miałam wolne. Przyszło małżeństwo (do których warsztatu jeździmy z naszym samochodem), wzięli od nas sunię w piątek. Niestety prawdopodobnie w wyniku dawnego uszkodzenia mechanicznego i stresu dostała w domu silnego ataku padaczkowego, drugi atak trzymał ją non stop kilka godzin, najsilniejsze leki nie podziałały... Sunia nie przeżyła! Państwo przyszli nieco przybici i załamani, postanowili jednak zaadoptować innego psiaka. Spodobała im się 1 sunia, niestety nie byłą jeszcze wysterylizowana i znowu musieli by czekać i wtem spytałam, "a Sara?", pokazałam, powiedziałam, że jest zupełnie nie socjalizowana, że całe życie mieszkała w kojcu i do mieszkania się nie nadaje, że czasami zapomina o swojej masie i jest mało delikatna... Sara pięknie ich oszczekała, spojrzeli na nią i powiedzieli tylko "ona jest nasza ;)" Poradzimy sobie i ułożymy, jak wszystkie nasze dotychczasowe psiaki. Sara zamieszka w kojcu, ale kojcu, który jest wielkości jednego z naszych wybiegów ;) Będzie miała za zadanie odstraszać nie proszonych gości i informować ich o swoim istnieniu. Sunia oczywiście będzie miała możliwość biegania luzem, z zachowaniem szczególnej ostrożności, bo w domu jest już jeden psiak, a Sara... no cóż, piesków nie lubi. Nasz kierowca jest z właścicielami w stałym kontakcie, z resztą jesteśmy u nich stałymi klientami, więc mam nadzieję, iż wszystko będzie, w jak najlepszym porządku. Quote
Litterka Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 To się nazywa "błyskawiczna adopcja"! Fajnie, że jej się udało! Domek wydaje się dobrze rokować. Troszkę niepokoi mnie śmierć poprzedniej suńki, ale myślę, że wszystko będzie ok. :multi::multi::multi: Quote
natalia_aa Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 Litterko, a co w tym niepokojącego? Informacje są zarówno od właścicieli, jak i naszych lek. weterynarii, u których właściciele byli... Jak mi dziś opowiadali o przebiegu całej akcji i o pierwszych niepokojących objawach, to aż mi się ciepło zrobiło... Aura [*] Sara powodzenia! Quote
pinkmoon Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Współczuję strasznie śmierci poprzedniej suńki, w ten sposób straciłam właśnie swojego pierwszego psa... tylko że moja była leczona na padaczkę przez 2 lata, aż w końcu przyszedł ten najgorszy i ostatni atak... Ale cieszę się bardzo, że Sarze się udało :) oby wszystko było już dobrze! Quote
natalia_aa Posted November 11, 2009 Author Posted November 11, 2009 u Sary wszystko, w jak najlepszym porządku. Niunia podobno jest wybitnie grzeczna, wpuszczona do domu, położyła się na kanapie i zasnęła, uwielbia dzieci, jest w stosunku do nich bardzo delikatna, chodzi i liże je namiętnie. O dziwo nawet z mała, domową sunią tych Państwa dogadała się bez problemu i razem biegają po podwórku. Apetyt jej dopisuje, a Państwo nie mogą się nadziwić, że tak wspaniały pies, tak długo musiał czekać! W kojcu niunia, jak na razie nie szczeka, ale pewnie, jak się trochę zaaklimatyzuje, to się rozkręci ;) Quote
Litterka Posted November 13, 2009 Posted November 13, 2009 Bardzo się cieszę! Sara jest wreszcie szczęśliwa! :multi: Quote
natalia_aa Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Rozmawiałam kilka dni temu z właścicielami Sary Coraz chętniej poszczekuję i w dalszym ciągu jest bezproblemowym psem! Na rodzinnej wycieczce na plażę nie sprawiała żadnych problemów, biegała bez smyczy, pilnując się właścicieli. Spokojnie jeździ samochodem, uwielbia dzieci, w stosunku, do których jest nadzwyczaj delikatna. Są z niej naprawdę zadowoleni! :p Quote
natalia_aa Posted June 4, 2010 Author Posted June 4, 2010 U Sary wszystko, w jak najlepszym porządku. Ostatnio nasz kierowca był w odwiedzinach u niuni. Sara przywitała ją radośnie i całą wycałowała... Rozpieszczona przez swoich właścicieli nieziemsko, jest grubiutka, ale szczęśliwa. Uwielbia wspólne spacery, wypady nad jezioro... Obcych oszczekuje i generalnie doskonale sprawdza się w swojej roli! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.