Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

No i w 59 dniu doczekaliśmy się 1 suńki i 3 piesków


Gratulacje:multi:

my mamy jeszcze 17 dni, a to mamuska :evil_lol:





i tatko




Stres coraz wiekszy, czas szybko nam leci :)

Pozdrawiam

Posted

Hihihi, jeszcze 17 dni, a Was juz stresik trzyma? A co bedzie gdy do daty porodu zostanie 2-3 dni...?


A no trzyma, to pierwsza ciaza w naszej hodowli, ja mam nerw, a najspokojniejsza jest w domu....sucz :evil_lol:

Posted

niki_ill napisał(a):
A no trzyma, to pierwsza ciaza w naszej hodowli, ja mam nerw, a najspokojniejsza jest w domu....sucz :evil_lol:


Nie ważne czy to pierwszy czy któryś tam z kolei poród - wszystkie przeżywa się tak samo. No może poza jednym, już mniej więcej człowiek wie jak to wygląda.

Ja w tej chwili oczekuję szóstego porodu (na Prima Aprilis :evil_lol:) i przeżywam to tak samo jak za pierwszym razem.

Posted

Gratulacje dla małych boksiow i mamusi boksiowej :loveu:

U mnie stres był od pierwszego dnia cieczki :evil_lol::evil_lol::evil_lol:,ale ja ogolnie panikara jestem :oops:

A teraz małe stado mi dom roznosi i czasu na stres nie mam :evil_lol:

Posted

Alojzyna napisał(a):
Nie ważne czy to pierwszy czy któryś tam z kolei poród - wszystkie przeżywa się tak samo. No może poza jednym, już mniej więcej człowiek wie jak to wygląda.

Ja w tej chwili oczekuję szóstego porodu (na Prima Aprilis :evil_lol:) i przeżywam to tak samo jak za pierwszym razem.

Ooooo, będą male Alojzynki!!! znowu!!!:loveu:
Pzdr.

Posted

a ja po 20 marca robie USG zeby sie upewnic czy sa kluski w koncu Angie kryta byla 4 dni pod rzad ;)...a mysle ze sa bo skoro moja panna je surowe miesko to cos to oznacza ;)....w jej wypadku ciaze...:evil_lol:

Posted

Oj my tez po 20 robimy pierwsze USG . Moja suczka po inseminacji więc moze być róznie z wynikiem , ale przychodzi do michy również po poludniu ( karmię zawsze rano ) więc moze .....
Co do porodów to ja przyjęłam jak na razie tylko 10 , kazde bardzo przeżywalam ale najbardziej te z ciązy przenoszonej tzn z 67 czy 68 dnia .Wtedy nie śpię w nocy , pilnuje suki , czasami przez kilka dób . Zawsze wtedy jest obawa czy wszystko pojdzie gladko , czy bedzie cesarka . Jak na razie spotykala nas tężyczka kilka razy ale cesarek nie bylo i oby tak pozostalo .

Posted

Gratuluję wszystkim nowo zaciążonym suniom :multi::multi:i mamuśkom które już karmią swoje smerfiki:multi::multi:

co do tych porodów to moje przedmówczynie mają słuszną rację ,który by to nie był poród zawsze się go bardzo przeżywa:placz:

Posted

Trudno mi powiedzieć. Nie widziałam jej tydzień, bo jestem z drugą "zacieczkowaną" sunią na studiach, co by nasi panowie nie szaleli. Ale na pewno poprawił jej się włos i inaczej się zachowuje.

Posted

U nas wczoraj początek cieczki u Jardy :lol:
Teraz już tylko odliczanie do krycia :p
Normalnie już mi się marzą te śliczne czerwono-białe maluchy :loveu:

Posted

Dziewczyny, a jak postępujecie, jeśli chodzi o druga suczkę w domu? Czy na czas porodu izolujecie jakoś jedną od drugiej? Czy pozwalacie być razem? Wąchać maluchy, lizać itd? Jak to jest? U mnie w zeszłym roku była tylko jedna suka, teraz są dwie, ta druga 10-miesięczna; nie chcę się uczyć na własnych błędach...

Posted

U nas w czasie porodu żaden pies nie ma wstępu do pokoju. Później pozwalamy zajrzeć ale z daleka. Matka zazwyczaj nie życzy sobie takich gości więc nie ma co ją stresować.
Na kontakt reszty bandy ze szczeniaczkami pozwalamy jak małe są już starsze. Jak otwierają oczy i zaczynają łazić. Wtedy każdy pies który ma na to chęć włącza się w opiekę.

Posted

U mnie tez rodząca jest odizolowana od stada w czasie porodu.
To dla rodzącej niepotrzebny stres i moze zatrzymac akcje porodową.
U nas z przyczyn niezaleznych skonczyło sie cesarką ,ale do momentu wyjazdu do kliniki sunia była razem ze mna w pokoju i psy nie miały wstępu .
Natomiast po porodzie pokazałam malce calemu stadu.Moim zdaniem wielkie znaczenie ma to jak psy zyją ze sobą w stadzie.U mnie całe stado zyje zgodnie - nie walczą miedzy sobą ,spią razem jedzą wspolnie z misek i nie ma rywalizacji,więc mogłam sobie pozwolic na kontrolowany kontakt .Niemniej trzeba obserwowac sunie i miec na uwadze rekacje matki szczeniaków .Jesli sobie nie zyczy towarzystwa ,to nie robic nic na siłe .

U mnie wyglądało to tak:







Tosia (on ) jako emerytka sterylna zapałała wielką miłoscia do malców ,a Bułeczka - matka podsuwała jej nosem szczonki do obwąchania.
Oczywiscie ojciec malców tez musiał byc obecny przy karmieniu cyckiem ;)

Posted

Rewelacja :-) Tylko u mnie izolacja wiąże się z płaczem tej młodszej suni. Jest niesamowicie przywiązana do dużej, śpi tylko wtulona w nią, wszędzie za nią łazi... No ale jakoś sobie poradzimy.

Kaladan, to będziemy stękać w tym samym czasie :-)

Posted

Wg mnie im szybciej zacznie karmic tym lepiej .Ja dostawiałam zaraz po powrocie z kliniki .
Trzeba suni pilnowac ,bo nuz jej cos do głowki strzeli zeby sobie wylizywac ranke ,ale tak czy siak sie siedzi przy malcach ;)

Posted

Moja sunia miałą ciecia boczne i miała normalnie szytą rane .Po 10 dniach wyjmowane szwy.
W sumie ja chciałam zeby ją ciachneli bokiem ,bo latwiej jej było karmic ,a malce nie drazniły ranki gdy ssały .
Poza tym rana szybko sie suszyła ,bo była cały czas przewietrzana ,a miedzy cyckolami jednak gorzej z dostepem powietrza.

Wygląda to tak:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...