aneta Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 8 ! W Pudlach i po +12 się rodzi, ale nie w tej odmianie pudla jaką mam ;) U mnie najczęściej rodzi się parka, czasem jest 3, raz były 4 ! Quote
Itske Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 aneta napisał(a):8 ! W Pudlach i po +12 się rodzi, ale nie w tej odmianie pudla jaką mam ;) U mnie najczęściej rodzi się parka, czasem jest 3, raz były 4 ! zawrót głowy :evil_lol: taka ilość :evil_lol: krycie, opieka, itd, mamy kosztowne hobby holendry potrafią i po 14 mieć,a 10 -1 2 to prawie standard, nawet nie chcę o tym myśleć! Quote
mesala Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 Już spieszę Wam donieść, że Besta urodziła siłami natury 1 stycznia 2014! 4 śliczne sunie i 6 przystojnych chłopaków. Poród był długi i oczekiwanie na niego jeszcze dłuższy. W sylwestra byłam przekonana, ze zacznie się lada chwila, tym bardziej ze Bestusia już sama nie wychodziła z porodówki. Wcale nie kopała, tylko leżała i bardzo dyszała, przestała jeść tzn. nie interesowała ją karma, ale gotowane mięso.... czemu nie. Dużo piła. 31.12 o 14.30 odnotowałam najniższą temperaturę 36,79. Potem zaczął się wzrost. W nocy, chodziła, kładła się, piła i zjęła. Przed 11 temperatura pokazała 38.00 i po dziesięciu minutach zaczęły się skurcze. Pierwsza urodziła się największa sunia, potem druga, później było ponad 2 godziny przerwy i w ciągu 15 minut urodzili się dwaj chłopcy. W trakcie porodu mieliśmy jedną dłuższą przerwę, trzy i pół godziny. o 21.45 urodził się ostatni chłopak. Poza dwójką pierwszych chłopaków, wszystkie szczeniaczki rodziły się zapakowana i z łożyskami. Te zagubione łożyska urodziły się: jedno między porodami, drugie na końcu. Maluchy są śliczne, miot bardzo wyrównany,piękne soczyste kolory. Jestem szczęśliwa, że wszystko tak dobrze poszło. Dzisiaj Besta ślicznie zajmuje się szczeniaczkami. Maluchy jedzą jak smoki, wszystkie od wczoraj przybrały na wadze. Bardzo Wam dziękuję za trzymanie kciuków, bo widać, przydało się. Quote
marako Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 Gratuluję, mesala pięknej dziesiątki. (a nie zamierzasz dokarmiać? bo ja planowałam, ale tego nie robię i nie wiem, czy dobrze) Quote
simbik Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 marako napisał(a):Gratuluję, mesala pięknej dziesiątki. (a nie zamierzasz dokarmiać? bo ja planowałam, ale tego nie robię i nie wiem, czy dobrze) Ja moją 14stkę zaczęłam dokarmiać przez 2 dni... i nie wyszliśmy na tym dobrze :shake:. Teraz mają 3,5 tygodnia i praktycznie od 6 dnia są bez dokarmiania. Mama jadła jeszcze tydzień temu 1,5 kg Startera Royala dziennie (w 5 posiłkach) i tfu, tfu wygląda pięknie. Dzieci prawidłowo przybierają. Mam porównanie bo w zeszłym roku miałam miot 14stu u niej i wagi są prawie identyczne (a w zeszłym roku dokarmiałam od 5 dnia do 4 tygodnia). Po tym miocie przekonałam się że jeżeli z mamą wszystko ok, to nawet przy dużym miocie chyba lepiej pozostać przy mleku matki. Quote
N&N Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 mesala, gratulacje. :multi: Czekamy na fotki maluszków! :-) Quote
Itske Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 Mesala - wielkie gratulacje!!!!!!! Ale świetne wieści!!!! I dzięki, ze dzielicie się doświadczeniem, muszę przemyśleć pomysł dokarmiania :) Quote
rodzice Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 ja tez jestem za tym zeby lepiej matkę dokarmiac niz maluchy , chyba ze ewidentnie sytuacja tego wymaga . Jezeli juz dokarmiac to w najbezpieczniejszy sposób https://www.youtube.com/watch?v=QcBIbtbYL4A https://www.youtube.com/watch?v=ZuowS5_nges Quote
Vectra Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 Gratuluje maluszków :multi: oj najbardziej to szacun dla Maroko , taki poród z przygodami - dodaje pokory na długi czas. U mnie miot to tak standard w ilości ;) ale to drugi , w sumie trzeci miot na pewnej karmie ;) i musiałam suki doić , tyle produkowały mleka. Szczególnie ruda Emila , ona by wykarmiła pół schroniska. To trzeci miot Marysi obecnie , no najmniej szczeniąt ;) ale poprzednio nie miała tyle mleka. Teraz dostają moje psy forza10 jeleń z ziemniakami dla szczeniaków i trzy różne suki ... taka sama zabawa w dojenie :evil_lol: Szczeniaki urodziły się o wadze 280 gram , obecnie mają 2 tygodnie i ważą od 920 - 960 gram :diabloti: https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-ash3/994677_802767263082987_1908457809_n.jpg i spojrzały na stary rok ten pierwszy i ostatni rok :) mój ulubieniec zwany Henryk :cool3: https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-prn1/1545057_803027336390313_225691123_n.jpg Quote
Itske Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 rodzice napisał(a):ja tez jestem za tym zeby lepiej matkę dokarmiac niz maluchy , chyba ze ewidentnie sytuacja tego wymaga . Jezeli juz dokarmiac to w najbezpieczniejszy sposób https://www.youtube.com/watch?v=QcBIbtbYL4A https://www.youtube.com/watch?v=ZuowS5_nges Nie wytrzymam :lol: ale słodziaki! Nie widziałam w naszych sklepach tych - hm.. gąbeczek? co te maluchy miały w pyszczkach? w zoologach wdziałam tylko smoczki Quote
Itske Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 Vectra napisał(a): Teraz dostają moje psy forza10 jeleń z ziemniakami dla szczeniaków i trzy różne suki ... taka sama zabawa w dojenie :evil_lol: Nie mogę tego znaleźć - z ziemniakami jest tylko dla dorosłych, dla maluchów i karmiących znalazłam tylko z rybą f[FONT=Arial]orza 10 Puppy Junio[/FONT], podrzucisz namiary? Cioteczki, Wasze rady są bezcenne! Dzięki! Quote
Vectra Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 Itske napisał(a):Nie mogę tego znaleźć - z ziemniakami jest tylko dla dorosłych, dla maluchów i karmiących znalazłam tylko z rybą f[FONT=Arial]orza 10 Puppy Junio[/FONT], podrzucisz namiary? Cioteczki, Wasze rady są bezcenne! Dzięki! http://sklepzkarmami.pl/dla-hodowcow/482-breeders-puppy-all-breeds-venision-potato-31-17-8020245101098.html wersje dla szczeniąt tylko są u mnie jadalne ;) więc od 0 do 11 lat jedzą karmę puppy starter też nie jest zły , ale wg mnie lepiej się sprawdza dla szczeniąt których mamy mają mniej treściwe mleko. Jak suka ma kaloryczną śmietanę , to dokarmianie tym starterem kończy się sraczkami. Niestety karma RC jak by kto jej nie chwalił jest nie do przejścia jeśli idzie o "zapach" kup dlatego szukałam innej karmy ;) póki co forza jest oki doki :) ale jak to bywa , nie u wszystkich się sprawdza Quote
Fju Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 Itske napisał(a):Nie wytrzymam :lol: ale słodziaki! Nie widziałam w naszych sklepach tych - hm.. gąbeczek? co te maluchy miały w pyszczkach? w zoologach wdziałam tylko smoczki To są bezlateksowe gąbki do makijażu. Quote
rodzice Posted January 2, 2014 Posted January 2, 2014 Itske napisał(a):Nie wytrzymam :lol: ale słodziaki! Nie widziałam w naszych sklepach tych - hm.. gąbeczek? co te maluchy miały w pyszczkach? w zoologach wdziałam tylko smoczki myślę ze wystarczy gabke kupić do kapieli taka bardzo gestą i samemu pociać . Smoczkami karmiłam ale maluch sie zalewał wiec próbowałam kroplomierzem . Szkoda ze nie wiedziałam o takim sposobie moze uniknełabym u szczeniaka zachłystowego zapalenia płuc :( Quote
Itske Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 no to jesteśmy po :) zaczęło się na poważnie o 4.18 - wiedziałam już, że na pewno nie ściemnia :mad: o 5.20 pierwsza sunia, potem 5.40, 6.20, 6.35, 7.20, 8.10, 9.15, 9.22, 11.40 - razem 9 :lol:, 4 panny i 5 kawalerów, i wszystko w paski, normalnie hieny mi się urodziły :diabloti:, wagowo i kolorystycznie wyrównane, towarzystwo złoto-pręgowane :lol:. Sunia ma apetyt, wet był, obejrzał, obadał, znowu przyjedzie, chyba mamy dobrą kawę :lol:. Poród oczywiście na kanapie, i pańciuszek musiał przyjechać z warszawki, żeby sunia zaczęła rodzić :lol: a jakże :lol: i pierwszy tydzień zostaną na tej kanapie, obuduję kojcowo i wszyscy zadowoleni, tylko ludzie nie bardzo mają jak się ruszać w pokoju o jak się cieszę, ze bez komplikacji i w miarę szybko, i nawet do tej 4 dała trochę pospać a teraz gluty tylko zmieniają miejsca przy cycolach zastosuję się do Waszych rad, inwestuje :lol: w karmienie i dożywianie suki, może damy radę nie wprowadzać sztucznego dokarmiania (tzn. za szybko, bo potem wiadomo :lol:) Quote
Zofijówka Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 U nas już po. 1 stycznia Mimbla się sypnęła po południu. Pierwszy chłopiec ok, po kwadransie dizewczynka- słaba, po kolejnych 2h- martwy chłopiec. Małą dokarmiamy, dostawiamy, masujemy brzucha, i raz mi się zdaje, że jest lepiej (nabiera masę), ale potem czuję, że jest taka wiotka... Może trafiam na momenty, gdize jest śpiąca, ale odruch ssania coraz gorszy- boję się, że to przez karmienie strzykawką. Gąbeczkę wczoraj nawet kupiłam, ale ona z niej nic nie wyciągnie ;-( Okropnie nam źle ;-( Quote
Zofijówka Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Itske, jak ja Ci zazdroszczę... Ja od wczoraj nie karmię, bo mamy za dużo pokarmu. Dziś w nocy musiałam zdoić wszystko z suki, takie już cycochy były pełne i twarde ;-( Quote
Itske Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Zofijówka - ojej, ojej i co teraz? może przyjadę do Ciebie po to mleczko? :) bo nam sie wyrównało 5 plus 5, a chyba 11 w drodze :) Quote
Itske Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Zofijówka napisał(a):U nas już po. 1 stycznia Mimbla się sypnęła po południu. Pierwszy chłopiec ok, po kwadransie dizewczynka- słaba, po kolejnych 2h- martwy chłopiec. Małą dokarmiamy, dostawiamy, masujemy brzucha, i raz mi się zdaje, że jest lepiej (nabiera masę), ale potem czuję, że jest taka wiotka... Może trafiam na momenty, gdize jest śpiąca, ale odruch ssania coraz gorszy- boję się, że to przez karmienie strzykawką. Gąbeczkę wczoraj nawet kupiłam, ale ona z niej nic nie wyciągnie ;-( Okropnie nam źle ;-( oj, teraz doczytłlam, bo ja tu w nerwach porodowych, baaaaaaardzo Ci wspólczuję, baaaaaardzo! Quote
marako Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Zofijówka, bardzo, bardzo Wam współczuję. Walczcie o sunię - jeśli jej stan jest do wyciągnięcia, to dacie radę. Trzymam kciuki,żeby się udało. Bardzo przykro też z powodu chłopaka. To boli okropnie. Itske - ale obrodziło u Was. Gratulacje! Oby mama dała radę. My nie dokarmiamy (z wyjątkiem próby drugiego dnia), przybierają. Ale sutki mamusi są w opłakanym stanie. Czym je smarować, żeby nie zaszkodzić maluchom? Oliwka dla niemowląt? Dermafit dog? Coś jeszcze innego? Boję się im zaszkodzić, a ona już jęczy przy karmieniu. Quote
Zofijówka Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Walczymy. Tak bardzo chcę, żeby przeżyła. To byłoby tak niewypowiedzenie przykre, gdyby Mimbusi zostało tylko jedno dizeciątko ;-( Teraz nie chcę robić moim maluchom konkurencji, ale jak co, to za kilka dni można by spróbować podrzucić ze dwie kukółki. Mleczkiem możemy się podzielić, jeżeli macie pomysł, jak. Quote
Itske Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 O właśnie, sutki! muszę pomyśleć :lol:, w końcu w domu technik weterynarii, tylko na razie za granicą, ale wraca niedługo :), skonsultuję z wetem :) i napiszę co wymyśliliśmy :) Zofijówka, a co wet mówi na małą? a mała przybiera? a jak sie pierwszy chlopaczek chowa, bo zrozumiałam, że pierwszy żywy i w porządku? Quote
Zofijówka Posted January 3, 2014 Posted January 3, 2014 Mała przybiera, tyle że ma kiepski odruch ssania. Może coś robię nie tak, a może nie ciągnie, bo wie, że łatwiej jak się wstrzyknie w ryjek. (obecnie mocniej staram się ją dostawiać, żeby wymusić ssanie) Ona poza tym wygląda całkiem dobrze. Mogłaby być większa i mocniejsza, ale skóra z niej nie wisi, nie jest rozdęta (już), ładnie się błyszczy (ma taką piękną buzię). Kiepsko jest ze ssaniem i bywa, że jest taka... spowolniona, osłabiona- nie napręża łapek, potrafi się jej kiwać głowa. To są takie chwile, kiedy nie wróżę jej dobrze. A chłopiec ganc gut. Silny, samoobsługowy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.