karkakarka Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 Przyszłam siępochwalić moimi bąblami :) yorkshire terrier urodzone 14/10/2012 Dziewczynka Mrs. Million Bubbles Chłopiec Mr. Boom Boom i razem :) Quote
Belle et la Bete Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 Małe Yorki super :) Gratulacje :) Imionka super Moje maluszki dziś skończyły dwa tygodnie :) Vanilla Vandal Vantardise Verveine Quote
karkakarka Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 a buldoszki jakie kufki mają krótkie :lol: ostatni jak świnka morska wygląda :evil_lol: gratuluję :loveu: Quote
Belle et la Bete Posted October 24, 2012 Posted October 24, 2012 Vectra napisał(a):Na pewno widać 5 :) i to jest idealna liczba ... teraz byle bez komplikacji :modla: No to czekamy na słodka piąteczkę :) Quote
Vectra Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Vandal rządzi ;) oby imię nie oddało jego charakterku :evil_lol: bo ja mam takie różne doświadczenia z tym ... bo imiona rodowodowe moich psów , bardzo mocno oddają ich charaktery ... Mamy jakiś 55 dzień dziś , wynika tak z tego kalendarza ;) Marynia marny ma apetyt ... to normalne ? a jak coś zje ... to ulewa ... poprzednie suczki tak nie miały .. wsio ok zatem ? Temperaturę ma ok , zachowuje się normalnie ... Quote
Belle et la Bete Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Vectra napisał(a):Vandal rządzi ;) oby imię nie oddało jego charakterku :evil_lol: bo ja mam takie różne doświadczenia z tym ... bo imiona rodowodowe moich psów , bardzo mocno oddają ich charaktery ... Mamy jakiś 55 dzień dziś , wynika tak z tego kalendarza ;) Marynia marny ma apetyt ... to normalne ? a jak coś zje ... to ulewa ... poprzednie suczki tak nie miały .. wsio ok zatem ? Temperaturę ma ok , zachowuje się normalnie ... Vandek jest najgrzeczniejszym szczeniorkiem z całej czwóreczki. Opanowany, spokojny, wyluzowany. Dziewczyny to cholernice, zwłaszcza Vantardise Ulewanie to normalka. Moja Toxi miała tak pod koniec ciąży.Apety był, ale nie mogła dużo jeść. Nawet mniejsze porcje a częsciej nie przynosiły poprawy. To ulewanie i obdijanie utrzymywało się jeszcze kilka dni po porodzie. Quote
Frytela Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Niestety dzisiaj moja mała dzidzia odeszła. Nie było nas dwie minuty, wróciłam ją nakarmić a jej serce już nie pracowało. Nie udało jej sie nam uratować. Serce mnie boli, pokochałam tą suczkę, była moim oczkiem w głowie. Nie mogę dojść do siebie :(:(:( Quote
Belle et la Bete Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 a rety...:( biedactwo:( strasznie mi przykro. Koleżance dziś umarło 3 ..dwa walczą o życie..... Quote
Frytela Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Belle et la Bete napisał(a):a rety...:( biedactwo:( strasznie mi przykro. Koleżance dziś umarło 3 ..dwa walczą o życie..... O matko, wiadomo co się dzieje? Ciąża mojej suki była zagrożona, wchłaniała szczenięta, przy cesarce wyciągneli tą suczkę żywą i jedno szczenię w trakcie rozkładu. Podejrzewamy wady rozwojowe, nie było żadnych zewnętrznych objawów. Na 22 urodzone u mnie szczenięta straciłam 11... zaczyna mnie to porządnie dołować Quote
Vectra Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 przerażające co teraz piszecie :-( aż zaczynam mieć większy stres :shake: Quote
Frytela Posted October 25, 2012 Posted October 25, 2012 Vectra napisał(a):przerażające co teraz piszecie :-( aż zaczynam mieć większy stres :shake: Nie martw się, będzie dobrze :) Ja mam po prostu jakąś dobrą duszę która mi bardzo "dobrze" życzy... ;) Tylko to boli, bardzo boli, każde szczenię to morze łez... Quote
Vectra Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 Frytela napisał(a): Ja mam po prostu jakąś dobrą duszę która mi bardzo "dobrze" życzy... ;) Eeee , chyba nie tędy droga. To każdy ma grono swoich takich "fanów" ;) Mi do tej pory jedno szczenie nie przeżyło .. udusiło się w czasie porodu. Ale wiem , że hodowla psów nie jest usłana różami i każdy dostaje po dupie i szkołę życia. Trzeba mieć twardy zad niestety .... ciężko zawsze , ale nie da się bez przykrych doznań. Niemniej zawsze jest stres i w razie nieszczęścia człowiek się nacierpi. A chyba czym człowiek bardziej się stara , tym mocniej obrywa ehhhhh Np take pseuduchy , płodzą te psy na potęgę , byle gdzie , byle jak ... w warunkach skandalicznych .... w których moje dorosłe psy by nie przeżyły .. bo to towarzystwo łóżkolubne .... i w mordę rodzą im się hiper liczne mioty. Quote
Frytela Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 Vectra napisał(a):Eeee , chyba nie tędy droga. To każdy ma grono swoich takich "fanów" ;) Mi do tej pory jedno szczenie nie przeżyło .. udusiło się w czasie porodu. Ale wiem , że hodowla psów nie jest usłana różami i każdy dostaje po dupie i szkołę życia. Trzeba mieć twardy zad niestety .... ciężko zawsze , ale nie da się bez przykrych doznań. Niemniej zawsze jest stres i w razie nieszczęścia człowiek się nacierpi. A chyba czym człowiek bardziej się stara , tym mocniej obrywa ehhhhh Np take pseuduchy , płodzą te psy na potęgę , byle gdzie , byle jak ... w warunkach skandalicznych .... w których moje dorosłe psy by nie przeżyły .. bo to towarzystwo łóżkolubne .... i w mordę rodzą im się hiper liczne mioty. Oj wiem wiem, poza tym nie wierzę w takie rzeczy :) Po pierwszym miocie się załamałam ale jakoś zebrałam za przeproszeniem dupę i znowu pocierpiałam i znowu, ale jestem zawzięta i wierzę że będzie już tylko lepiej. Co do pseuduchów, szkoda gadać :shake: Quote
Buszki Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 Przykra mi Frytela,masz wyjątkowego pecha.Ale nie poddawaj się :). Quote
betka-sp Posted October 26, 2012 Posted October 26, 2012 Frytela bardzo mi przykro, że straciłas maluszka ..:-( te jedynaki najtrudniej utrzymać ....:sad: Quote
Vectra Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 to już jesteśmy na świecie ;) RTG na bank pokazywało 5 , szósty był niepewny że jest .... a urodziło się 7 :) 2 pieski i 5 suczek. Poród naturalny , Marysia to może prowadzić program " perfekcyjna mama " Pierwszy malec wyskoczył chwilkę po 18 , o 22:30 wyszła szósta suczka i myślałam że to JUŻ :evil_lol: pozbierałam wsie szmaty , ogarnęłam poporodowy bałagan ... Marysia się najadła , napiła i poszła spać ;) i nagle chwile po północy - CHLUST i przybyło kolejne maleństwo. Wszyscy zdrowi , krzepcy i okropnie żarci. Takie pierwsze moje maluszki , co to wylazły i od razu za cycka same się złapały pazernie ;) Na oznakowanie tasiemkami nie ma szans .... będą póki co nieidentyfikowalne .... Marysia nie życzy sobie ciał obcych na dzieciach ... musi jej przejść pierwszy szał ;) Dzieciaki wyrównane , jeden piesek był malutki , ale w oczach przybiera .... godzinę po porodzie miał 20 gram więcej ;) Quote
Buszki Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 Super!!! Gratulacje :). A jaka mamusia uśmiechnięta i zadowolona :). Quote
Buszki Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 My oficjalnie zapisujemy się do grona oczekujących :multi:. Podwójnie :evil_lol:. Szepsi 43 dzień :), Buszi 26 :). Quote
Belle et la Bete Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 Vectra gratuluje :) Świetny wynik, szczęśliwa siódemka :) U mnie było na odwrót, spodziewałam się 5 może nawet 6 a było tylko 4. Zdjęcie RTG wyszło bardzo słabo i faktycznie łepetynki były słabo widoczne 4, ale jak liczyliśmy kręgosłupy to wydawało się ze jest ich conajmniej 5 Buszki gratulki i trzymam kciuki A moje maluszki już rozrabiają po troszku. Vanilla i Vandal: Quote
Belle et la Bete Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 Verveine nie była chętna do pozowania Vantardise wolała się do mamusi przytulić Quote
jamnicze Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 Uśmiech mamci jest zjawiskowy :) http://i1090.photobucket.com/albums/i376/pennstaff1/pazdziernik_2012/2012_10_31_0081.jpg Vectra - gratuluję szczęśliwego porodu :) Quote
Vectra Posted October 31, 2012 Posted October 31, 2012 a dziękuje :) Buszki , to trzymam kciuki .. ale wysypie basków bobasków :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.