Paskuda_Bandzior Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Ja chciałam tylko zameldować, że żyję! Mimo tego, ze 14 szczeniakow w wieku powyzej 6 tygodni daje nieźle popalić :D Quote
ppaula2 Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Paskuda właśnie miałam pytać o Ciebie. Ja jestem zmęczona swoją dziewiątką a co dopiero 14 :O Dziś u nas był przegląd +tatuaż = wielki lament :/ A tak potem odreagowywały: Quote
sator_k_ Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Bardziej tutaj mamusia odreagowywała hi hi Znęca się nad biednymi dziećmi :D Quote
Asiaczek Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 9, 14 maluchów, nonono... Ja juz wolę te "moje" niezbyt duże mioty:) pzdr. Quote
ppaula2 Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 [quote name='sator_k_']Bardziej tutaj mamusia odreagowywała hi hi Znęca się nad biednymi dziećmi :D[/QUOTE] Tu i tak końcówka zabawy. Najpierw to dzieci znęcały się nad matką :P Quote
M&S Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 [quote name='ppaula2']Tu i tak końcówka zabawy. Najpierw to dzieci znęcały się nad matką :P[/QUOTE] Biedne są te matki;) Quote
Buszki Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 [quote name='Paskuda_Bandzior']Ja chciałam tylko zameldować, że żyję! Mimo tego, ze 14 szczeniakow w wieku powyzej 6 tygodni daje nieźle popalić :D Łoł,niezła ilość :crazyeye:.Ja przy szóstce nie wiedziałam w co ręce włożyć :evil_lol:. [quote name='ppaula2']Paskuda właśnie miałam pytać o Ciebie. Ja jestem zmęczona swoją dziewiątką a co dopiero 14 :O Dziś u nas był przegląd +tatuaż = wielki lament :/ A tak potem odreagowywały: Eeee,nie było tak źle ;). Quote
Paskuda_Bandzior Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Zgadzam się, zdecydowanie MAM CO ROBIĆ obecnie :lol: Ale zaczęłam doceniać ciiiiiiszę.... ;) U nas były chipy, bez tatuaży. Bordery już po przeglądzie, stafficzki jeszcze przed. Quote
ppaula2 Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Ja niestety nie mam 100% zaufania ani do chipów ani do tatuaży dlatego wolę dwa zabezpieczenia. Tatuaże często się wycierają i po kilku latach nie można ich odczytać. A chipy mają to do siebie, że lubią się przesuwać i ciężko je znaleźć. Moja suka ostatnio sprawdzana u weta była przez 15 min i przeraziło mnie to, że gdyby mi się zgubiła inny wet nie miałby chyba tyle cierpliwości aby znaleźć chip :( Quote
mpusz Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 Byliśmy u naszej lekarz, serduszka biją, wszystko w porządku, czekac do czwartku do 63 dc :) A ja mam się wyciszyc :loveu: Quote
ppaula2 Posted October 17, 2011 Posted October 17, 2011 [quote name='mpusz']Byliśmy u naszej lekarz, serduszka biją, wszystko w porządku, czekac do czwartku do 63 dc :)[/QUOTE] To trzymam kciuki, choć nie wiem czy dochodzi do 63 dnia przy licznym miocie ;) Moja zaczęła rodzić w 61 dc a skończyła w 62 :D [quote name='mpusz']A ja mam się wyciszyc :loveu:[/QUOTE] I tu ma rację, bo na suczkę przejdzie ;) Quote
Buszki Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 [quote name='ppaula2'] I tu ma rację, bo na suczkę przejdzie ;)[/QUOTE] Mądre słowa :). Quote
mpusz Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 Ppaula, może i tak być, że nie donosi do 63 dc. Dziś rano (61 dc) 73,2 stopnie, odmówiła chrupek ale mięsko bardzo chętnie wciągneła ;). Odpoczywa dziewczynka w klateczce, ja w pracy, mąż na posterunku. Zarzucę po południu zdjątko dziewczynki z wielkim brzuszyskiem :) Jak mi się uda ;) Co do wyboru chipowania i tatuowania.....moja dziewczyna ma bardzo dobrze zrobiony tatuaż, nic się nie rozmazało i jest czytelny.....sama nie wiem którą wersję zastosuję. Mam jeszcze trochę czasu :) Quote
Magda & Zicko Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 Ja mam 2 psy z tatoo ( jeden ma w uchu, drugi w pachwinie) i jednego z chipem :-) miło sie ten wątek czyta i ogląda, oczywiście kibicuje bulwkom ;-) z racji tej samej gr :-p Quote
mpusz Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 A u nas tempka o godz. 16 wyniosla 36,6 stopnia :multi: Czyli czuwanie na całego :) Zdjęcie brzuszyska dziewczynki: Quote
Asiaczek Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 [quote name='ppaula2']Ja niestety nie mam 100% zaufania ani do chipów ani do tatuaży dlatego wolę dwa zabezpieczenia. Tatuaże często się wycierają i po kilku latach nie można ich odczytać. A chipy mają to do siebie, że lubią się przesuwać i ciężko je znaleźć. Moja suka ostatnio sprawdzana u weta była przez 15 min i przeraziło mnie to, że gdyby mi się zgubiła inny wet nie miałby chyba tyle cierpliwości aby znaleźć chip :([/QUOTE] Jezeli moje fundusze wystarcza, to ja tez będę robiła i tatoo i chipa. Tak, jak napisałaś: chipy lubią wędrowac... Lecz osoba,która robi od dobrych kilku lat tatuaże moim baskom - robi to wyśmienicie, są czytelne , mimo, że psy miały robione tatuaże 6-7 lat temu... pzdr. Quote
Paskuda_Bandzior Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 u moich suk żaden nie jest czytelny, na dodatek Manta ma cięcie po cesarce na tatuażu ;-) zdecydowałam się tylko na chipy, bo oszczędziłam szczeniorom tatuowania i mam nadzieję, ze te chipy dadzą radę. Chociaz macie racje, czasem to są 'chipy wędrowniczki'... Quote
mrowa23 Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 ja pewnie na chipy się zdecyduje, bo przy moich mopach to hmmm i tak i tak nie byloby widac tatuażu, tylko Frania miała widoczny tatuaż, a moje buldozie jak opuszczały dom to jeden juz wtedy mial nieczytelny tatuaz ( 10 tyg bąbel).... moje mopice mają chipy i obie mają "na swoim miejscu" ;) Quote
ppaula2 Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 mpusz trzymam kciuki :) Całą noc biedactwo masz z głowy...... Współczuję przeżyć :( A labka ma śliczny brzuszek i widać, że wypełniony na maxa ;) Będzie duuuużo małych labusiów :* Quote
mpusz Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 ppaula, dzięki :) Wykorzystam moment i trochę się prześpię. Nie wiem czy zasnę ale spróbuję. Dziewczyna ciężko dyszy ale skurczy nie ma jeszcze. OK godz. 20:00 tempka wyniosła 37,0 stopni. Na poród wszystko przygotowane tylko.....brak dziewczynki na porodówce, woli póki co swoją klateczkę ;) Quote
ppaula2 Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 Lepiej daj ją już na porodówkę, bo nie będzie chciała Ci później tam pójść. Quote
mpusz Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 Wiesz, ona z klatka nie jest związana, bo śpi z nami w łóżku :cool1: dlatego mam nadzieję, że nie będzie mi robic problemów i przejdzie spokojnie do porodówki... Mam taką nadzieję :roll: Quote
ppaula2 Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 Ta.... A ja słyszałam o przypadkach gdzie suka na łóżku rodzić chciała ;) Daj znać co u Was jak już będzie wiadomo. Jak by co to jutro od rana możesz do mnie dzwonić gdyby Ci rady trzeba było (choć sama mam tylko jeden poród za sobą). Mój numer: 505024422 Quote
mrowa23 Posted October 18, 2011 Posted October 18, 2011 ppaula2 napisał(a):Ta.... A ja słyszałam o przypadkach gdzie suka na łóżku rodzić chciała ;) heheh jak np moja bulgotka francuska... ;) i dam sobie głowę uciąć, że czarna będzie też próbowała rodzić w łóżku ;) Quote
mpusz Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 ppaula, dziękuję za telefon, dam znac na pewno. Póki co donoszę: ok godz.2:00 odczopowała się a ok godz. 4:00 zaczęły kapac z niej wody płodowe zielone. Gania mną na dwór co 30 min prawie. Wygina się do kupy ale nic nie idzie, podejrzewam, że czuje parcie ale nie za bardzo wie na co. Jakieś słabe ma te skurcze. Zostawiam ją w porodówce ale często z niej wychodzi i kreci sie po domu a na siłę też jej tam nie przytrzymuje bo może niech się trochę porusza. Zmęczone jesteśmy obydwie a to dopiero początek... A i jeszcze do tego wszystkiego wymiotuje mi :( wodą, bo nic więcej w żołądku nie ma :( Dwa razy.... Piję kawę i czekam co dalej. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.