Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Marta666 no tak własnie chciałam :) Poza trzema podstawowymi kolorami mam jeszcze różne odcienie biszkoptów ;) Bardzo się cieszę z tego miotu!
Paskuda_Bandzior mnie również przykro z powodu maluszka, ale cieszę się, że pozostałym maluchom i ich mamusi nic się nie stało. Fotki poproszę.
Belle et la Bete czekam na te Twoje maluchy z niecierpliwością. Będzie dobrze! Który to już dzień ciąży?

Posted

Marta666 no tak własnie chciałam :) Poza trzema podstawowymi kolorami mam jeszcze różne odcienie biszkoptów ;) Bardzo się cieszę z tego miotu!
Paskuda_Bandzior mnie również przykro z powodu maluszka, ale cieszę się, że pozostałym maluchom i ich mamusi nic się nie stało. Fotki poproszę.
Belle et la Bete czekam na te Twoje maluchy z niecierpliwością. Będzie dobrze! Który to już dzień ciąży?

Posted

Belle et la Bete napisał(a):
Dziś jest 57dc. Maluszki szaleją w brzuszku i ani myślą wyłazić. Mamuśka coraz grubsza chociaż wydawało mi się, że już większego brzucha mieć nie się nie da ;)


to jeszcze ma chwile czasu , no ja też czekam na małe bulgoty :)

wszystkim gratuluje szczeniaczków , nawet nie wiedziałam , że labki mogą mieć kolorowe mioty - ale człowiek się uczy całe życie , czekoladki są naj naj :)

Posted

Mogą, tylko trzeba je dopasować względem dziedziczenia koloru.
Ja akurat podjęłam pewne ryzyko powołując taki miot na świat.
Ryzyko polega na tym, że niektóre z biszkoptów mogą być PETami. Ale to się okaże za kilka dni.
Jednak nie żałuję swojej decyzji, bo reproduktor był idealnym partnerem dla mojej suczki aby powołać na świat wspaniałe kluski.

Posted

Belle et la Bete napisał(a):
Małe buldozie chyba tuż tuż :) bo Toxi właśnie przekopała posłanko. Nie mogła się w nim długo ułozyc, a teraz zasnęła.


Trzymamy kciuki!!!!

Posted

Belle et la Bete napisał(a):
Małe buldozie chyba tuż tuż :) bo Toxi właśnie przekopała posłanko. Nie mogła się w nim długo ułozyc, a teraz zasnęła.

Ojejej! Już przeżywam.
Dawaj znać na bieżąco co i jak ;)
Trzymam kciuki aby poszło sprawnie i bezproblemowo.
A jak temperatura?

Posted

Temp rano była w normie, ale śnaidania nie zjadła. Pochodziła pięc razy, powąchałą, popatrzyła i w tył zwrot. Zmieniłam nawet zawartość miseczki i nadal nie uszyła. Wyszła już z porodówki i się dziwnie szwenda po mieszkaniu. Nie wie co ma ze sobą zrobić, ale nie poddenerwowana, raczej smutnawa.

Posted

Labkowa mama jaka uśmiechnięta na fotkach, ślicznie wygląda :)

Toxi jakby straciła ochotę na rodzenie. Śpi jakoś wyjątkowo dużo, postękuje przez sen, ale nic poza tym. Legowisko opuściła ok 12 i już tam nie weszła więcej :(. Już nie mogę się doczekać maluszków a ona mnie tak oszukuje łobuzica jedna ;)

Posted

Belle et la Bete napisał(a):
Labkowa mama jaka uśmiechnięta na fotkach, ślicznie wygląda :)

Toxi jakby straciła ochotę na rodzenie. Śpi jakoś wyjątkowo dużo, postękuje przez sen, ale nic poza tym. Legowisko opuściła ok 12 i już tam nie weszła więcej :(. Już nie mogę się doczekać maluszków a ona mnie tak oszukuje łobuzica jedna ;)

a myślałam że już ... Toxi sobie z nas jaja robi :)

słodkie noski do całowania

http://img40.imageshack.us/img40/3541/0709201129.jpg

Posted

motylek1007 napisał(a):
Labkowa mama jaka spełniona :) druga fotka mnie rozczuliła :)

a jak cavisiowa mama?

cavisiova mama z kojca nie wychodzi, czule zajmuje się maleństwami, z jednym tylko wyjątkiem - nie sprząta kupek w dalszym ciągu:-) więc razem z wielką troską pięlęgnujemy "nasze" dzieci. Resztę wykonuje jak przystało na kochającą mamę. Masuje brzuszki, i jest zawsze obok.
Nasze dzieci zmieniaja się z dnia na dzień, bardzo rosną bo apetyty dopisują, ciemnieją im noski, rosną uszka i zmienia się główka. robi się taka pełniejsza
a tak śpimy:




a tu nóżki

i ziewanko

Posted

OCH ;)

labki po prostu przesłodkie ;)

mama bulwa ;) wie co robi ;) jeszcze dwa trzy dni w jej brzusiu maluszkom dobrze zrobi ... ;)

cawisie ;) och...tylko schrupać;) /a te kupki to taki małe szczególik ;) pańcia posprzata/ ;) ;) ;)

Posted

Cavisie cudne :) zwłascza te różowe noski, ach :)

Buldozie wogóle nie pchają się na świat. Jestem cała w nerwach i nie wiem co robić. Porodu ani widu ani słychu, a nasz lekarz wyjeżdza na urlop w poniedziałek. W zasadzie to już od soboty jest nieuchwytny bo ma jakies seminarium :(
W nocy obudził mnie hałas, Toxi szalała w porodówce, ale nie kopała tylko się w nim tarzała z rozkoszą. Ot drapała się bo ucho swędziało a nóżką nie dosięgnie przez ten gigantyczny brzucholek.

Posted

Belle et la Bete napisał(a):

Buldozie wogóle nie pchają się na świat. Jestem cała w nerwach i nie wiem co robić. Porodu ani widu ani słychu, a nasz lekarz wyjeżdza na urlop w poniedziałek. W zasadzie to już od soboty jest nieuchwytny bo ma jakies seminarium :(
W nocy obudził mnie hałas, Toxi szalała w porodówce, ale nie kopała tylko się w nim tarzała z rozkoszą. Ot drapała się bo ucho swędziało a nóżką nie dosięgnie przez ten gigantyczny brzucholek.



ja bym się nie stresowałą...to dopiero 59 dzień /tak?/ ..inną sprawą jest brak weta....rozejrzyj się gdzie masz całodobową lecznicę i popytaj czy faktycznie przez 24 h jest jakis kompetentny wet. w razie godziny "W" ;)

Posted

Krycia były w odstepie 8 dni (wyjazd repa za granicę) więc 59 dzień od drugiego krycia, które wydaje się było tym prawidłowym chociaz nie można wykluczyć, że zaszła z pierwszego tylko nie w dniu krycia a po kilku dobach. Trochę to wszystko skomplikowane i dlatego mam stresa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...