Asiaczek Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Hahaha, chyba kazdy z nas przeżywa te "głupie pomysły" co do jakiegoś szczeniaka.. Mnie tez to nie ominęło... Pzdr. Quote
DżekiB Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Jesteśmy po drugim USG - pozycja na plecach i ....doliczyliśmy się piąteczki(może 6-teczki) Quote
Asiaczek Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 DżekiB napisał(a):Jesteśmy po drugim USG - pozycja na plecach i ....doliczyliśmy się piąteczki(może 6-teczki) Hohoho, ręce będą pełne...:) Pzdr. Quote
Iza. Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 [quote name='aneta']To masz jeszcze jedno :) Chłopak jest ciągle wolny ;) I ja tez mam na jego temat głupie pomysły, ale ja mam jego siostrę i tatę więc mam hamulec bezpieczeństwa ;) http://sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/hs027.snc6/165717_119911001408644_100001692342568_116044_6499645_n.jpg :loveu: :loveu: :loveu: życzę mu jak najwspanialszego domku! A pudelino w moim domu jeszcze jakiś zamieszka, ale dopiero za kilka lat :( Quote
rodzice Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 hejka wstawiam zdjecia poglądowe prawie 8 tygodniowe szczenie tt i 3 dniowe szczenie hawańczyka Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Matyk Posted December 17, 2010 Posted December 17, 2010 Śliczne maluchy hehe , jak taka szczenięca wersja Flima i Flapa hehe Quote
Ilka21 Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 jaki 8 tyg maluch ma minę " a co to to jest?" hahah, śliczne fotki Quote
Asiaczek Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 My się szykujemy na przyszły tydzięń - od wtorku do czwartku - stan podwyższonej gotowości;) Dzisiaj juz glucior z pupy jest. To tyle z nowości;) Pzdr. Quote
betka-sp Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Asiaczek napisał(a):My się szykujemy na przyszły tydzięń - od wtorku do czwartku - stan podwyższonej gotowości;) Dzisiaj juz glucior z pupy jest. To tyle z nowości;) Pzdr. ach...trzymamy kciuki ;) czyli pod cholinką małe baski sie znajdą ;))) Quote
rodzice Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 a my byliśmy dzisiaj z Meisi u weta bo kopie legowiska , demoluje poduszki . Boje sie ze moze cos zostalo w brzuszku . zrobiono jej usg , temperatura 38.8 czyli w normie , brak wycieków . Dostała tez oksytocyne i nic sie potem nie dzialo . niby jest ok ale ona bnadal raz po raz przekopuje legowiska jakby szykowała sie do porodu . cholerka spotkaliscie sie juz z czyms takim ? Oczywiscie dzwonilam do hodowcy , Iwonka poradziła zrobic badania co tez uczynilismy ale interesuje mnie czy ktoś z was miał doczynienia z takim zachowaniem suki 3-4 dni po porodzie i nie bylo zadnej przyczyny zdrowotnej ? Quote
aneta Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Tak, jest to ten sam mechanizm który działa przed porodem - przygotowania gniazda dla dzieci, mechanizm ten działa pod koniec ciąży, nasilony jest tuż przed samym porodem, działa też po porodzie nawet do kilku tygodni. Quote
rodzice Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 ja się spotykam z tym pierwszy raz , jestem zaniepokojona bo nie widziałam momentu zjadania lożysk pomimo tego ze bylam z nia cały czas . Teraz tez pisze a ona wskoczyła na tapczan za moimi plecami i drapie miedzy poduszkami jakby dziure chciala sobie wykopać . Usg nic nie wykazalo ale ja chyba jeszcze raz z nia pojade co myslicie ? Quote
Asiaczek Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 [quote name='betka-sp']ach...trzymamy kciuki ;) czyli pod cholinką małe baski sie znajdą ;))) Chyba tak:) rodzice - nie pomogę, nigdy nie miałam takiej sytuacji... Pzdr. Quote
Matyk Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 Asiaczek no to trzymam kciuki i czekam z niecierpliwością na wieści hehe, baski są cuuuudne :) rodzice lepiej jedź jeszcze raz ją przepadaj na wszelki wypadek wprwdzie jak pisała aneta czasem pop porodzie suka ma taki odruch nawet do kilku tygodni ale czasem jedno szczenie moze utknąć, na wszelki wypadek sprawdz jeszcze raz, moze da się wyczuc dotykając (lekko przyciskając) małej brzuch czy jeszcze coś tam ma Quote
rodzice Posted December 18, 2010 Posted December 18, 2010 ale na usg nic nie wyszlo cholerka , lekarz wyraźnie widział macice . Jutro obserwacja i mierzenie temperatury . Przed chwila zjadła ładnie kolacje . Po oksytocynie powinna przeciez wywalic to co by jej ewentualnie zalegalo nie ? Quote
Matyk Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 no tak powinna, z drugej stron jeśli nie wymiotuje, nie słabnie etc nie masz sie czego martwci ostatnio pomagałem przy porodzie pewnej suni Yorka to niestety 6 szczenie zaległo i dopiero po 4 dniach sunia zaczeła wykazywać ze cos wogóle jest nie tak naszczęście wszystko sie dobrze skonczyło, nie martw się nie panikuj, mozliwe ze mała poprostu ma rozregulowane mocniej hormony , napewno sie wszysto ustabilizuje Quote
Irviers Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Rodzice, moja suczka zachowywała się tak przez pierwsze 2 tygodnie po porodzie. Miała nawet swoje stałe pory kiedy przekopywała "dom"- koło południa, i wieczorkiem. Tak reagowała na obkurczanie macicy (potrafiła wtedy też brać szczeniaka do pyska i się z nim "ewakuować"). Quote
rodzice Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Meisi nadal ma normalna temperature , ładnie je i nadal przekopuje co sie da , nawet próbuje podkopać sie pod legowisko na ktorym ma male - musimy cały czas pilnować . Dzisiaj dołaczył sie nowy objaw - male krzycza od 3 godzin . Zaczęłam dokarmianie z butelki i masowanie brzuszka . Mamy wtedy jakies 20 minut spokoju . Jezeli ten stan rzeczy sie nie zmieni to zabieram jutro całe towarzystwo do kliniki . Quote
Asiaczek Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 rodzice, widzę, ze po ubiegłorocznym Mikrusku, przyszła kolej na Meisi... 3mam kciuki:) Pzdr. Quote
Angelka Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Rodzice ja tak od strony psychologicznej zajadę, a jakbyś tak zastosowała te wkłady z feromonami co uspakajają. Bo tak myślę, że ona się stresuje nową rolą i trochę nie może sie odnaleźć co wpływa też pewnie na rodzaj mleka co za tym idzie szczeniaczkom bolą brzuszki. Quote
JOLY Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Rodzice , Ja bym nie czekała do jutra, wezwałabym lekarza do domu dzisiaj. Lepiej sprawdzić bo coś jest nie tak.Życzę zdrówka dla mamy i maluszków. Quote
aneta Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Nie wiem czy warto panikować, bo są suki które grzebią jak wariatki po porodzie - czasami tak, że zakopują szczeniaki. Niektórym nie pasuje miejsce kojca i próbują zamelinować maluchy w innym, dla nich bardziej "odpowiednim". Natomiast brak apetytu, gorączka, żywa krew w upławach, jakieś zmiany zachowania są podstawą do szybkiej wizyty u weta. Natomiast nie wiadomo co z maluchami, wymasuj im brzuchy porządnie, bardzo rzadko ale zdarza się, że mleko matki nie służy - jest to częściej u nas u ludzi niż u psów, ale bywa. Sprawdź ile przybywają dziennie i w trakcie masowania czy mają dobre miękkie brzuszki. Quote
Incunabula Posted December 19, 2010 Posted December 19, 2010 Ilka21 napisał(a):Co do usg to ja nie wierzę w te liczenie , robię rtg w ostatnim tyg ciąży i wtedy wiadomo na ile czekam :) Hmm, a nie boisz się robić badania rtg? Nieśmiało bo nieśmiało zapisujemy się na porodówkę. Dziś kończymy 36 dzień :wink: . Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.