Dagra Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Gośka , czytałam na twojej stronce ,,hodowla'',łezka mi się w oku zakręciła jak czytałam o Bilu .:placz: Świetnie się spisał broniąc dzieci ...:-( Quote
Gośka Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 kumpel od serca moja Mafia zawsze była dość pulchna, ale ten brzuszek to niewielki. Chociaż widzę że z im bliżej porodu tym jednak większy. Ja za pierwszym razem, znaczy w pierwszej ciąży zdecydowanie więcej się denerwowalam. Unbelievable można kryć tylko pomiędzy wielkościami - w Polsce. Natomiast można przepisać o jedną wielkość w jedną lub drugą stronę. Dagra, ja ryczę do tej pory. Nawet moja Ala mimo że psa nie ma już rok, a ona wtedy miała przecież 2,5 roku do tej pory go wspomina i tęskni. Cała historia była/jest po prostu tragiczna. Mój pies poszedł na spacer ze starszym synem (18-latkiem) i Alą, która wtedy miała złamaną rękę i jechała w wózeczku, pies szedł oczywiście na smyczy, prowadziła go Ala, znaczy trzymała smycz, więc praktycznie dreptał przy samym kółku i właściciwe nawet go widać nie było. Kto znał Bila wie że to był pies złoto, w zyciu nie szczeknął i nie zaczepił żadnego psa. Marek przechodził koło posesji na której są dwa psy w typie kaukaza, psy oczywiście chciały wyjść z siebie za siatką. Marek minął już to podwórko i uszedł spory kawał drogi według niego około 50-100 m. Obejrzał się za siebie jak uszłyszał chargot, psy biegły ulicą luzem prosto na niego i Alę, Bila ponoć nie widziały wcale bo on szedł z drugiej strony za tym kółkiem, wyskoczył zza tego kółka jak tamte psy dobiegały do moich dzieci, Marek trzeźwo wyrwał smycz z rączki Ali, miał nadzieję że nasz pies po prostu ucieknie, niestety on po prostu stanął między kaukazami a moimi dziećmi i cały atak skupił się na nim. Właściwie tamte psy chyba były nawet zaskoczone obecnością Bila bo jeden z nich tylko złapał go wpół i rzucił o ziemię. Marek zaczął krzyczeć i kopnął jednego z kaukazów. Przybiegli ludzie i odgonili je. Marek złapał Bila i pobiegł do weterynarza u nas na wsi. Dostał natychmiast leki antywstrząsowe itp. I Pani wet zadzwoniła do mnie żeby przyjechała po psa i zabrała go do siebie do kliniki w której pracuję. Tam był operowany ponad 2 godziny, wewnątrz miał ogromne obrażenia, na zewnątrz właściwie tylko małą dziurkę. Po 3 dniach kroplówek, zastrzyków, no leczenia zaczął wymiotować krwią.. Niestety nie udało się go uratować. Przepraszam za OFF Quote
Unbelievable Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 [quote name='Gośka'] Unbelievable można kryć tylko pomiędzy wielkościami - w Polsce. Natomiast można przepisać o jedną wielkość w jedną lub drugą stronę. [/QUOTE] dzięki za odpowiedź ;) szkoda, że w russellach nie ma takiej możliwości.... Quote
vikiii Posted May 2, 2010 Posted May 2, 2010 Gośka - popłakałam się .... wróciły wspomnienia.... podobnie zginęła moja pudlica:placz: To było ponad 20lat temu..... a do tej pory jak wspominam tamto wydarzenie w gardle mnie ściska..... Nawet mojej suni zmieniłam rodowodowe imię Agi na Jessi..... bo tak właśnie miała na imię moja czarnulka.... Quote
Gośka Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 cyk cyk cyk zegar odmierza godzinę zero no chyba już nikt nie ma wątpliwości o odmiennym stanie Mafiny :cool3: Quote
*kleo* Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 Moi chłopcy kończą jutro 8 tygodni :) Ali-gator i Askan Quote
vikiii Posted May 5, 2010 Posted May 5, 2010 Cudne maluszki!!!!..... uwielbiam małe noski yorków.... tylko całować:) Quote
filodendron Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 Gośka, ja też tak offowo zapytam - czy udało Ci się pociągnąć do odpowiedzialności właścicieli kaukazów? Strasznie mi przykro :( - wiedziałam, że Bil zginął, ale nie wiedziałam, że w takich okolicznościach :(. Zawsze powtarzam, że u nas posiadanie psów to "sport" więcej niż ekstremalny - wszędzie dookoła źle zabezpieczone posesje, kult "psa-ochroniarza" i ludzie kompletnie bez wyobraźni. Szczęście w tym nieszczęściu, że dzieciom nic się nie stało. Quote
mare Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 Pytanie do osób, których suki mają termin na 10 maja - czy Waszym mamuśkom zeszły (czy też opadły) już brzuchy???? Quote
Gośka Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 My mamy termin na 10-go. Właśnie wróciłam ze spaceru ale nie zauważyłam żeby brzuch opadł. Tyle że jeśli u mnie ma być jedno to może nie być widać aż tak bardzo. Quote
Gośka Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 My mamy termin na 10-go. Właśnie wróciłam ze spaceru ale nie zauważyłam żeby brzuch opadł. Tyle że jeśli u mnie ma być jedno to może nie być widać aż tak bardzo. Quote
mare Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 Dzięki:) Jeszcze ktoś tu był z terminem na 10, mam nadzieję, że się odezwie...Odliczam cały czas niecierpliwie do narodzin mojej suni :) Quote
Gośka Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 My mamy termin na 10-go. Właśnie wróciłam ze spaceru ale nie zauważyłam żeby brzuch opadł. Tyle że jeśli u mnie ma być jedno to może nie być widać aż tak bardzo. Quote
AnkaW Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 [quote name='Gośka']cyk cyk cyk zegar odmierza godzinę zero no chyba już nikt nie ma wątpliwości o odmiennym stanie Mafiny :cool3: będzie piękna toykowa trójeczka :lilangel::lilangel::lilangel::thumbs: Quote
Gośka Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 Haha AnkaW albo i tiny toy czwóreczka ;) Oj oby oby ze dwa chociaż, kojec już nawet naszykowałam, wielgachny, na co najmniej 10 małych pudelków. Poprzednio miałam wielką klatkę i zupełnie się nie sprawdziła, bo duple takie łolbrzymie były że przez otworki w klatce wypadały. Teraz mam prawdziwy kojec, jutro obfocę bo dumna z niego jestem, zobaczymy jak się będzie sprawował. Quote
mare Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 Gośka, a mogę jeszcze dopytać, kiedy dokładnie Twoja czarna była kryta?? Pytam, bo panikuję nad "swoją" mamuśką :) Quote
ewtos Posted May 6, 2010 Posted May 6, 2010 Jlka 21 -Cuuuuuuuudne wnuczęta!:loveu: niech rosną w zdrowiu. Quote
Gośka Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Ilka śliczne i jak ich dużo, zazdroszczę ;) Mosca moja była kryta 8-9-10 marzec. Quote
Patka Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 ja podglądam Was od mhy dawna ... Moja suczka Staffinka jest w połówce ciąży na razie zachowuje się jakby wogóle w ciaży nie była gdyby nie usg to ja też bym nie wierzyła ... Quote
dzasta Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 No Patka to teraz czekamy na rozwój brzuszka a później zaczniemy odliczać do narodzin :D Quote
mare Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Aśka - dzięki!!! To później niż "moja" mamuśka. Patka - trzymam kciuki:) Quote
Ilka21 Posted May 7, 2010 Posted May 7, 2010 Dzięki dziewczyny. Ja teraz odliczam Molly, dziś mamy 56 dzień. Molly wygląda jak foka hihihi, chciałabym żeby już we wtorek urodziła bo już doczekać się nie mogę. Własnie dziś postawie jej porodówkę i mam nadzieje, że Toffi znowu się tam nie wmelduje :) Mam pytanie do was bo zastanawiam sie czy robić rtg? Chciałabym wiedzieć ile mam tych szczeniaków odebrać żeby się nie stresować tj ostatnio ale moja wetka jest przeciwna, weci obok mnie mówią ze spoko a ja nie wiem czy mi to coś wniesie co do ilości bo wiem, że czasami sie nałożą i też dokładnej liczby nie dowiem się.Jak myślicie robić czy nie? USG było robione ale tak się wierciły że nie była w stanie powiedzieć ile na pewno w dwóch rogach macicy są i pow. 3(ale to sama widze po brzuchu) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.