Kisses Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 rodzice, wielu hodowców się od Was uczyć powinno, na prawdę! To, co zrobiliście jest czymś, na co nie każdy by się odważył i zrezygnował.. Duży ukłon w Waszą stronę, ze mimo tylu chwil zwątpienia nadaj chciałaś :loveu: Od narodzin Mikruska mocno zaciskałam za Was kciuki, a teraz jeszcze te filmiki... WARTO BYŁO, a Mikrusek jest przepiękny! Quote
panbazyl Posted April 2, 2010 Posted April 2, 2010 Piękne te maluchy (niektóre już całkiem spore!) U mnie też powoli już ciszej. We wtorek kolejna sunia jedzie do swojego domu. Jeszcze dwa czekają na przydziały mieszkaniowe. Quote
*kleo* Posted April 3, 2010 Posted April 3, 2010 Moi chłopcy zaczynają się bawić, wrzucam filmik z ich pierwszych walk :) View%20My%20Video"" rel="external nofollow noopener">[URL=http://pl.tinypic.com/r/w7xz4l/5]View My Video Quote
sodalis Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 A co tu tak cicho? Nikt nic nie rodzi? My wczoraj "produkowaliśmy" biszkoptowe dzieci, śmiesznie było, bo właścicielka psa prosiła o zabranie sprzętu do inseminacji, bo pies ostatnio niby mało chętny, a jak tylko suka wysiadła z samochodu to od razu się do dzieła zabrał i zupełnie sam sobie poradził :) Oby tylko z tego świątecznego krycia coś się wylęgło, bo z przygodami było - jak jechałam to się zgubiłam i zakopałam na poboczu drogi - musiałam z suką z cieczką 3 km przez wsie wędrować, żeby znaleźć jakiś drogowskaz i powiedzieć właścicielom psa gdzie utknęłam, bo oczywiście tak się zgubiłam, że już nie wiedziałam całkiem gdzie jestem, na szczęście mieli duuuuży samochód, bo mój ugrzązł bardzo mocno i dopiero ciężki sprzęt go ruszył. :) Quote
panbazyl Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 sodalis to gdzieś tak podróżowała???? A ja już myślałam, ze u mnie takie zatyle, ze szok. ha! Moj pies też nie chciał kryć jednej suni i bez pomocy weta się nie obeszło.... Na szczęście szczylki były do Bazla podobne a nie do weta! :) Jutro do nas przyjeżdżają po malucha. Smutno się trochę zrobi. Quote
Ilka21 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 ale przygody hihi Słuchajcie mam prośbę : podajcie mi jakieś cuda , które suka z chęcia skonsumuje bo mi już ręce opadają, moja małpa nie chce nic jeść(co oznacza że na pewno jest w ciazy ale to potwierdzimy w przyszłym tyg). Nawet nie chce mięsa ani surowego, ani gotowanego, ani tuńczyka, ani zupy zwykłej no poprostu wymiękam..... Quote
rodzice Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 to moze serek z żółteczkiem tak na wzmocnienie ? Sodalis dzidzie beda ja tez jechalam z przygodami , miał być cud jakby były dzieci - i jest cud - dzieci sa . Quote
Kisses Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 http://pl.tinypic.com/player.php?v=w7xz4l&s=5 :loveu: *kleo*, świetne :D Quote
sodalis Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 [quote name='rodzice']to moze serek z żółteczkiem tak na wzmocnienie ? [/quote] Moje psy uwielbiają Royal canin Intestinal w puszce - to niby dla psów z biegunką, ale jakoś super pyszne jest, pokroić by się za to dały - nawet najbardziej gorzkie leki i największe pigułki da się w tym przemycić. [quote name='rodzice']Sodalis dzidzie beda ja tez jechalam z przygodami , miał być cud jakby były dzieci - i jest cud - dzieci sa .[/QUOTE] Oby :) Quote
Ilka21 Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 rodzice próbowalam ale juz jest to nie zjadliwe przez nią .... sodalis spróbuję choć watpię ale dziękuję może się uda Quote
*kleo* Posted April 5, 2010 Posted April 5, 2010 [quote name='Kisses']http://pl.tinypic.com/player.php?v=w7xz4l&s=5 :loveu: *kleo*, świetne :D No nie? Ja się nie mogę na nich napatrzeć jak zaczynają te swoje harce :) Quote
Agnieszka K. Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 [quote name='sodalis']Moje psy uwielbiają Royal canin Intestinal w puszce - to niby dla psów z biegunką, ale jakoś super pyszne jest, pokroić by się za to dały - nawet najbardziej gorzkie leki i największe pigułki da się w tym przemycić.Oby :)[/QUOTE] Convalescent support Royala tez jest fajny ;-) sama miałam na niego ochote, tak ładnie wyglądał i pachniał :evil_lol::evil_lol:. Quote
Ilka21 Posted April 6, 2010 Posted April 6, 2010 u mnie kurcze nie ma tych puszek ale dziś kupiłam innej firmy(jeszcze ich nie jadła) i pachniała super i molly zjada po troszku. Trzymajcie kciuki bo w pt mamy umówione usg :) Quote
Kaladan Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 Faktycznie cicho się tu zrobiło... Ciągle śledzę ten wątek z sentymentem mimo, że u nas na razie w tym roku bez "dzieciów". Ale może damy się skusić... Quote
panbazyl Posted April 7, 2010 Posted April 7, 2010 u mnie już suńka wczoraj pojechała do nowego domu - będzie tam mieć bardzo dobrze. Nowi Państwo bardzo przejęci nową rolą w życiu. Mam nadzieję, że suńka spełni ich oczekiwania! :) Quote
rodzice Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 a ja mam chętnych z Krasnodaru w Rosji i prosza o dowiezienie psiaka :crazyeye: tylko jak ja mam to zrobić - tydzień mam jechać w jedną strone ? :evil_lol: . Wysyłał ktos kiedyś szczeniaka samego samolotem w długą podróż ? Mam ogromne obawy czy doleciałby żywy . Quote
Armia Drakona Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 jeżeli pies waży mniej niż 8 kg to może lecieć na pokładzie a nie w klatce. Poza tym, żeby przeszedł kontrolę weterynaryjną trzeba trochę pokombinować z papierami- szczepienia na wsciekliznę, chyba, że ma lecieć po szczepieniach dopiero Quote
Impresja&Simarilion Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 sprawdz naJPIER CZYTAM W OGÓLE LATAJĄ SAMOLOTY... no i przydało by się żeby był lot bezpośredni, a z tym może być cieżko. może zaplanuj sobie tam wakacje -przy okazji :P Quote
panbazyl Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 rodzice napisał(a):a ja mam chętnych z Krasnodaru w Rosji i prosza o dowiezienie psiaka :crazyeye: tylko jak ja mam to zrobić - tydzień mam jechać w jedną strone ? :evil_lol: . Wysyłał ktos kiedyś szczeniaka samego samolotem w długą podróż ? Mam ogromne obawy czy doleciałby żywy . popytaj tych ewentualnych nowych właścicieli, czy będą gdzieś bliżej na wystawach - wtedy przy okazji wystawy można psiaka podwieźć - my tak ostatnio wieźliśmy szczeniaka z Polski do Luxemburga dla pani z Belgii. Pani przyjechala sobie do Luxemburga po niego. Quote
Kaladan Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 W zeszłym roku moje dziecko poleciało do Portugalii, z przesiadką w Niemczech. Nie wyobrażałam sobie wysłania samego malucha w taką podróż, dodatkowo oddania go osobie, której nie widziałam na oczy, dlatego warunkiem był przylot po psa właściciela. No i właśnie jeszcze ten warunek do 8 kg. Twoje psy nie są duże i mały chyba spokojnie może poczekać na przelot aż minie odpowiedni czas po szczepieniu na wściekliznę. My musieliśmy się trochę nagimnastykować żeby ominąc przepisy... :D Quote
nane Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 moj maly lecial w zeszlym roku do Malezji ale ja mialam ten komfort, ze wlasciciel sam po niego osobiscie przyjechal (zreszta to byl moj warunek) lecieli z przesiadka w Amsterdamie wszystko trwalo chyba 14 godzin maly lecial jako bagaz podreczny do 8kg wyladowali, zyja i teraz maly juz ma Championat Malezji :oops: sorry, ze bez polskich znakow ale jestem w Szwecji Quote
Impresja&Simarilion Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 małe pieski mają zdecydowanie lepiej, gdyby duże psy też mogły podróżowac na pokładzie to nie byłoby żadnego problemu. ja sobie myślę jak pies sie stresuje w luku to mi się niedobrze robi Quote
Asiaczek Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 A może ci państwo z Krasnodaru przylecieliby np. do Moskwy. To juz zdecydowanie dla nas bliżej... pzdr. Quote
Ilka21 Posted April 8, 2010 Posted April 8, 2010 Ja wysyłałam do Holandii sunie ze stewardessą. Zaproponuj im takie rozwiązanie że możesz psa dac ale ze stewardessą a oni oczywiście to opłacają. Jak coś moge dać tel. do tej Pani, bardzo miła i kompetentna osoba. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.