Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gratuluję Asiaczku słodkich maluszków.

Moje chomiczki mają już 10 dni, więc czas na prezentację:

piesek nr 1 - największy z całego miotu, urodził się też jako pierwszy, mahoniowy z bardzo niewyraźnymi pręgami, bez żadnych białych znaczeń



Posted

piesek nr 5 - mahoniowy z białymi końcówkami łapek i kilkoma białymi włoskami na piersi i białą plamką pod brodą, najmniejszy z całej siódemki wygląda dokładnie jak kiedyś moja Mysza - wielka głowa i przyklejone do niej malutkie ciałko



Posted

Teraz już jest spokojnie, ale sam poród i pierwsze dni nie były zbyt fajne. Akcja porodowa zaczęła się w nocy a pierwszy maluch urodził się dopiero o 14-tej. A potem przez dwie godziny nic. Pojechaliśmy więc do lecznicy. Ayka dostała kroplówkę z glukozy oraz wapno i po kolejnej godzinie urodził się drugi maluch. Kolejne przychodziły w odstępach ok. 40 min.
W lecznicy było okropnie zimno (jeszcze nie grzeją). Mieliśmy co prawda z sobą kocyki i termofor, ale nie mogliśmy ogrzać szczeniąt, bo cały czas były przy suce - chcieliśmy uniknąć podawania oksytocyny.

Przez tych kilka godzin maluchy troszkę się wychłodziły i w ciągu pierwszych dwóch dni zamiast przybywać na wadze, to straciły po ponad 50g. Potem dwa kolejne dni "stały" i dopiero pod koniec pierwszego tygodnia zaczęły przybywać na wadze. Na szczęście są silne i teraz dopiero nadrabiają straty.

Posted

Alojzyna napisał(a):
Teraz już jest spokojnie, ale sam poród i pierwsze dni nie były zbyt fajne. Akcja porodowa zaczęła się w nocy a pierwszy maluch urodził się dopiero o 14-tej. A potem przez dwie godziny nic. Pojechaliśmy więc do lecznicy. Ayka dostała kroplówkę z glukozy oraz wapno i po kolejnej godzinie urodził się drugi maluch. Kolejne przychodziły w odstępach ok. 40 min.
W lecznicy było okropnie zimno (jeszcze nie grzeją). Mieliśmy co prawda z sobą kocyki i termofor, ale nie mogliśmy ogrzać szczeniąt, bo cały czas były przy suce - chcieliśmy uniknąć podawania oksytocyny.
Przez tych kilka godzin maluchy troszkę się wychłodziły i w ciągu pierwszych dwóch dni zamiast przybywać na wadze, to straciły po ponad 50g. Potem dwa kolejne dni "stały" i dopiero pod koniec pierwszego tygodnia zaczęły przybywać na wadze. Na szczęście są silne i teraz dopiero nadrabiają straty.

Gratuluję czarnuszków!
U mnie, na szczęście, obyło się bez wizyty u lekarza (był pod telefonem) a obecnie maluchy wyraźnie przybierają i sa bardzo zywotne.

Pzr.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...