Asiaczek Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Taaaa, 4-dniowe basenji to niezapomniany widok! Pzdr. Quote
HuSkYy-Paulina-94 Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 http://img264.imageshack.us/img264/7420/resizeofimg4538.jpg ale ma slodziuchna maluchna lapencje :loveu: Quote
bargest Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 Tak wygladaja moje prawie tygodniowe gryfoniki. Ale dobra kolacja [img=http://img264.imageshack.us/img264/3306/sniadanie.th.jpg] Quote
WeronikaM Posted November 27, 2009 Posted November 27, 2009 ale fajnie mama się położyła, aby maluchy wszystkie dostały się do mleczka ;) Quote
Asiaczek Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Fotki maluchów z 26.11.2009. Na poczatek ORI CHILD OF THE STARS Asiaczek FCI Cdn. Pzdr. Quote
Asiaczek Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 OLA CHILD OF THE STARS Asiaczek FCI Cdn. Pzdr. Quote
Asiaczek Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 OKI CHILD OF THE STARS Asiaczek FCI Cdn. Pzdr. Quote
Asiaczek Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 I na koniec - OFI CHILD OF THE STARS Asiaczek FCI Pzdr. Quote
Alojzyna Posted November 28, 2009 Author Posted November 28, 2009 Gratuluję Asiaczku słodkich maluszków. Moje chomiczki mają już 10 dni, więc czas na prezentację: piesek nr 1 - największy z całego miotu, urodził się też jako pierwszy, mahoniowy z bardzo niewyraźnymi pręgami, bez żadnych białych znaczeń Quote
Alojzyna Posted November 28, 2009 Author Posted November 28, 2009 piesek nr 2 - też mahoń z bardzo niewielkim znaczeniem na piersiach (pewni mu to zaniknie ) Quote
Alojzyna Posted November 28, 2009 Author Posted November 28, 2009 piesek nr 3 - mahoniowy z niewielką białą kreseczką na piersiach Quote
Alojzyna Posted November 28, 2009 Author Posted November 28, 2009 piesek nr 4 - mahoniowy z największą ilością białego - na piersiach i końcówki łapek Quote
Alojzyna Posted November 28, 2009 Author Posted November 28, 2009 piesek nr 5 - mahoniowy z białymi końcówkami łapek i kilkoma białymi włoskami na piersi i białą plamką pod brodą, najmniejszy z całej siódemki wygląda dokładnie jak kiedyś moja Mysza - wielka głowa i przyklejone do niej malutkie ciałko Quote
Alojzyna Posted November 28, 2009 Author Posted November 28, 2009 piesek nr 6 - urodził się jako ostatni w miocie i jako jedyny jest smoliście czarny bez żadnych białych znaczeń Quote
Alojzyna Posted November 28, 2009 Author Posted November 28, 2009 i na koniec rodzyneczka - mahoniowa z francuskim macuirem Quote
nane Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 gratulacje dla wszystkich nowych babć :loveu: trzymam kciuki żeby maluszki zdrowo rosły alojzyna mi się najbardziej podoba piesek nr 3 :razz: Quote
bargest Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Alojzyna calusne te Twoje malenstawa. Quote
Alojzyna Posted November 28, 2009 Author Posted November 28, 2009 Teraz już jest spokojnie, ale sam poród i pierwsze dni nie były zbyt fajne. Akcja porodowa zaczęła się w nocy a pierwszy maluch urodził się dopiero o 14-tej. A potem przez dwie godziny nic. Pojechaliśmy więc do lecznicy. Ayka dostała kroplówkę z glukozy oraz wapno i po kolejnej godzinie urodził się drugi maluch. Kolejne przychodziły w odstępach ok. 40 min. W lecznicy było okropnie zimno (jeszcze nie grzeją). Mieliśmy co prawda z sobą kocyki i termofor, ale nie mogliśmy ogrzać szczeniąt, bo cały czas były przy suce - chcieliśmy uniknąć podawania oksytocyny. Przez tych kilka godzin maluchy troszkę się wychłodziły i w ciągu pierwszych dwóch dni zamiast przybywać na wadze, to straciły po ponad 50g. Potem dwa kolejne dni "stały" i dopiero pod koniec pierwszego tygodnia zaczęły przybywać na wadze. Na szczęście są silne i teraz dopiero nadrabiają straty. Quote
Asiaczek Posted November 28, 2009 Posted November 28, 2009 Alojzyna napisał(a):Teraz już jest spokojnie, ale sam poród i pierwsze dni nie były zbyt fajne. Akcja porodowa zaczęła się w nocy a pierwszy maluch urodził się dopiero o 14-tej. A potem przez dwie godziny nic. Pojechaliśmy więc do lecznicy. Ayka dostała kroplówkę z glukozy oraz wapno i po kolejnej godzinie urodził się drugi maluch. Kolejne przychodziły w odstępach ok. 40 min. W lecznicy było okropnie zimno (jeszcze nie grzeją). Mieliśmy co prawda z sobą kocyki i termofor, ale nie mogliśmy ogrzać szczeniąt, bo cały czas były przy suce - chcieliśmy uniknąć podawania oksytocyny. Przez tych kilka godzin maluchy troszkę się wychłodziły i w ciągu pierwszych dwóch dni zamiast przybywać na wadze, to straciły po ponad 50g. Potem dwa kolejne dni "stały" i dopiero pod koniec pierwszego tygodnia zaczęły przybywać na wadze. Na szczęście są silne i teraz dopiero nadrabiają straty. Gratuluję czarnuszków! U mnie, na szczęście, obyło się bez wizyty u lekarza (był pod telefonem) a obecnie maluchy wyraźnie przybierają i sa bardzo zywotne. Pzr. Quote
boksiedwa Posted November 29, 2009 Posted November 29, 2009 Moje 8 tygodniowe rozrabiaki :) coś znów ode mnie chcą no odczep się wreszcie idę ugryźć aparat o zabaweczka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.