betka-sp Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 aż strarch pytać..ale cokolwiek postanowiliście było to najlepsze na pewno wyjście dla Mikruska.......:oops::oops: Quote
HuSkYy-Paulina-94 Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 też jestem ciekawa co z maleństwem :roll: Quote
bargest Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 Cala sytuacja z Mikruskiem jest bardzo stresujaca.Co zrobic ciagnac to dalej czy dac mu odejsc w spokoju i bez bolu.To trudna decyzja wspolczuje. Czasami przyczyna tego ze szczenie jest mniejsze i nie przybiera jest jakas wada rozwojowa, ktorej nie widac na zewnatrz i walka ktora podejmujemy jest bezcelowa.:shake: Rodzice skupcie sie teraz na reszcie maluchow i cieszcie sie nimi to zmniejszy Wasz bol.Pozdrawiam. Quote
efra-husky Posted August 3, 2009 Posted August 3, 2009 rodzice jestesmy z wami i Mikruskiem :-( Bardzo mocno trzymalam kciuki za maluszka, podczytujac jak sytuacja z nim wyglada i sie rozwija :roll: Czekamy w nerwach na wiesci (mam nadzieje dobre) Quote
Atik Posted August 4, 2009 Posted August 4, 2009 Bargest, uważam podobnie jak Ty. Takie problemy najczęściej wynikają z ukrytej wady rozwojowej i na siłę takich szczeniąt nie powinno się ratować, bo możemy wnieść jakąś wadę w hodowlę to raz, dwa - te psiaki jako dorosłe szybciej odchodzą. Wiem, że to są trudne decyzje bo sama przez to przeszłam. Jednak rozumiem rozterki rodziców i wierzę, że podejmą mądrą decyzję. Reszta maluchów też potrzebuje żeby poświęcić im czas. Quote
betka-sp Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 dobra.............dogo ruszyło............ Rodzice dajcie znać ...no wiecie......... Quote
justysiek Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 [quote name='betka-sp']dobra.............dogo ruszyło............ Rodzice dajcie znać ...no wiecie......... czekamy:roll: Quote
rodzice Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 no właśnie nie mogłam się tutaj dostać żeby napisać co i jak wyrok odroczony do środy . Po raz kolejny mały został przebadany , odruchy ma ok ,nadal rzęzi , wydala ok . Zdecydowaliśmy ze skoro mały dał nam znać ze powalczy to jeszcze damy mu szansę . Karmiłam go nadal co godzinę mlekiem w proszku otwierajac na siłe pyszczek i wkraplajac po kropli pokarm w policzek . Mały tego sposobu karmienia bardzo nie lubi . O 12 w nocy kiedy dotknęłam go końcówka kroplomierza ostro wykrecił glowę i zaczął ssać mój palec - no to zaraz został dostawiony do cyca . Tak mieliśmy co godzina do 6 rano . Trzeba było tylko wybierać najpełniejszego cycucha a małego izolować od rodzeństwa . Na chwilę obecną mały ssie samodzielnie ale nie przybiera ( moze to za krótko , może jestem zbyt niecierpliwa a moze ciągnie za słabo ? ) W każdym razie wczoraj dostał ostatni zastrzyk i teraz czekamy co będzie dalej - teraz natura zadecyduje czy warto . Jest nadzieja bo wreszcie zaczął zachowywać się jak szczeniaczek - już nie krzyczy , jest spokojny , przeciąga się i sam pełznie do mamusi , nawet raz sam znalazł cyca i sam się przy nim utrzymał . Ale nie chcę wpadać tutaj w euforię bo dopóki nie zacznie przybierać los jego jest niepewny . W środe znowu bedzie lekarz i podejmiemy decyzję . Wybaczcie ze piszę dość chaotycznie ale nie sypiam ostatnio za dużo ( he he czasami nawet uda się 2 godziny na raz :lol: ) i rozum nie działa zbyt sprawnie :roll: Foteczki z dzisiejszej nocy Quote
rodzice Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Akira traktuje go tak samo jak pozostałe z tym ze kiedy się bardzo zachłystywał to często wylizywała mu pyszczek . Słuchajcie MAŁY PRZYBIERA !!!!!!!!!!! Mam nadzieje ze to nie będzie znowu chwilówka ale oddycha lepiej a ja znowu zmienilam taktykę wiec moze ? Izoluję teraz Akirę między karmieniami od szczeniąt i czekam aż sama bardzo bedzie chciała do nich wejść , kiedy sutki bedą pełne mleka bo do tej pory to maluchy ssały na zmianę i nie było super pełnych tylko takie na wpół wypite . Sprawdzam który sutek prawie tryska mlekiem i tam przystawiam małego - trzymam go zeby nie odpadł i dostawiam kilku braci , reszta czeka jeszcze chwilę potem piją wszystkie . To gwarantuje małemu to że naje sie do syta . Efekt jest - waga wyższa o 10gr w ciągu pół dnia ! Kiedy juz się naje zostawiam go samego niech troszkę powalczy z rodzeństwem bo to go motywuje nadal ssie chętnie i mam nadzieję ze tak juz zostanie i że wywinął się śmierci na dobre A to zadowolone pieski ale od drugiej strony :lol: Quote
justysiek Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 http://img17.imageshack.us/img17/4725/img9400ilf.jpg jaki on jest malenki:roll: trzymam kciuki zeby mu sie udalo:loveu: Quote
HuSkYy-Paulina-94 Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 http://img39.imageshack.us/img39/9210/img9412.jpg jejku ale malutki :crazyeye: a jak wyłożył łapy na tą matke xD Quote
rodzice Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 To co pisaliscie tutaj to racja boje sie wady ukrytej , boje się sytuacji kiedy trzeba bedzie uśpić juz duże szczenię , bardzo sie boje . Z drugiej strony sa przypadki kiedy takie maleństwa odchowuja się . Jak na razie mały walczy i tak pięknie juz je samodzielnie , nie mam sumienia cholera odebrać mu zycia . Quote
HuSkYy-Paulina-94 Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 rodzice napisał(a):To co pisaliscie tutaj to racja boje sie wady ukrytej , boje się sytuacji kiedy trzeba bedzie uśpić juz duże szczenię , bardzo sie boje . Z drugiej strony sa przypadki kiedy takie maleństwa odchowuja się . Jak na razie mały walczy i tak pięknie juz je samodzielnie , nie mam sumienia cholera odebrać mu zycia . no to ja mam nadzieje że to sumienie cie nigdy nie opuści:evil_lol: pożyjemy zobaczymy jest dobrze to po co usypiać:) Quote
Darianna Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Dobra wiadomość trzymam również kciuki za Mikrusa! Quote
rodzice Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 całkiem dobrze nie jest jeszcze bo waga sie waha a i oddech nie jest zupełnie czysty . Quote
panienkabubu Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 Boże aż się popłakałam......... Trzymam kciuki za Mikrusa. Boże te jego łapki rozłożone na cycu........ :loveu: :loveu: :loveu: Czy takim małym szczeniętom nie można zrobić usg, by sprawdzić, czy wewnętrzne narządy są w porządku? Ile ma Mikrusek teraz dni? Quote
betka-sp Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 rany...aż łza sie kręci w oku ze wzruszenia.malutki trzymaj się dzielnie...my wszyscy tak ci kibicujemy i trzymamy kciuki :kciuki::kciuki::kciuki: Quote
Mudik Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 [quote name='Atik']Bargest, uważam podobnie jak Ty. Takie problemy najczęściej wynikają z ukrytej wady rozwojowej i na siłę takich szczeniąt nie powinno się ratować, bo możemy wnieść jakąś wadę w hodowlę to raz, dwa - te psiaki jako dorosłe szybciej odchodzą. Wiem, że to są trudne decyzje bo sama przez to przeszłam. Jednak rozumiem rozterki rodziców i wierzę, że podejmą mądrą decyzję. Reszta maluchów też potrzebuje żeby poświęcić im czas. To może być to ,ale nie musi , widziałam kiedyś na AnimalPlanet o takim labku, też był taki maciupci, przy reszcie rodzeństwa, miał coś nie tak z przełykiem,ale on ciągle zwracał ,nawet karmiony sondą do żołądka , w pozycji pionowej, a Mikrusek sam pije:multi: Trzymam KCIUKI:thumbs::thumbs::thumbs::thumbs: Quote
bargest Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 [quote name='rodzice']To co pisaliscie tutaj to racja boje sie wady ukrytej , boje się sytuacji kiedy trzeba bedzie uśpić juz duże szczenię , bardzo sie boje . Z drugiej strony sa przypadki kiedy takie maleństwa odchowuja się . Jak na razie mały walczy i tak pięknie juz je samodzielnie , nie mam sumienia cholera odebrać mu zycia .[/quot Ciesze sie, ze maly ma sie lepiej.Rozumiem Twoje rozterki i zycze wam by wszystko sie dobrze zakonczylo.Powodzenia i wytrwalosci. Quote
efra-husky Posted August 5, 2009 Posted August 5, 2009 trzymamybardzo mocno kciuki za Mikruska :thumbs: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.