Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zejdę na zawał albo coś mnie trafi !
Latam oczywiscie co chwila do kojca i reaguję na kazdy pisk . Przed chwila bylam na dole bo Mikrus znowu krzyczal ( ostatnio bardzo czesto ) położyłam go koło mamusi mówiac przytul się do mamy jeszcze ostatni raz a on ............... zaczął ssać ! Sam z własnej woli i nawet łapkami zaczął pompować . Jezuuuuuuuuuuu mój ojciec już dziurę kopał żeby go pochować . Ja chyba na głowę dostane . Wet bedzie o 18 i zobaczymy - nie wiem czy wyroku nie przesuniemy - nie mam sumienia bo teraz to mnie rozwalił totalnie .
Mały zaraz poszedł na wagę - 200 gram , rodzeństwo 700 gr

rozum mówi mi - nie ciągnij tego dłużej to i tak się nie uda bo mały jest za bardzo do tyłu .
Osiwieje chyba .

Posted

podjęłam decyzję o uśpieniu - czekam na weta .
Cóż nie będzie juz wpisu w kartę miotu - Mikrus z Akacjowej Doliny .
Oby nigdy więcej

barzdo mi przykro, bo tyle poswiecilas zeby uratowac malucha:-(:shake:
moim zdaniem podjelas sluszna decyzje, najwazniejsze ze malenstwo juz nie cierpi:oops: choc to tak trudne:-(

Posted

[quote name='rodzice']Zejdę na zawał albo coś mnie trafi !
Latam oczywiscie co chwila do kojca i reaguję na kazdy pisk . Przed chwila bylam na dole bo Mikrus znowu krzyczal ( ostatnio bardzo czesto ) położyłam go koło mamusi mówiac przytul się do mamy jeszcze ostatni raz a on ............... zaczął ssać ! Sam z własnej woli i nawet łapkami zaczął pompować . Jezuuuuuuuuuuu mój ojciec już dziurę kopał żeby go pochować . Ja chyba na głowę dostane . Wet bedzie o 18 i zobaczymy - nie wiem czy wyroku nie przesuniemy - nie mam sumienia bo teraz to mnie rozwalił totalnie .
Mały zaraz poszedł na wagę - 200 gram , rodzeństwo 700 gr
http://img518.imageshack.us/img518/3002/img9379p.jpg

rozum mówi mi - nie ciągnij tego dłużej to i tak się nie uda bo mały jest za bardzo do tyłu .
Osiwieje chyba .

Jeszcze bardziej Wam współczuję.....różnica jest kolosalna, ale może trzeba poczekać.....

A.

Posted

rodzice napisał(a):
podjęłam decyzję o uśpieniu - czekam na weta .
Mały zyje ale to juz wegetacja i wszystko wyglada na to ze zyje tylko dlatego ze na siłe ma wciskany pokarm do pyszczka przed czym bardzo się broni . Z trudem oddycha a podawanie pokarmu sprawia mu ból . Dalsza walka nie ma sensu .
Sandra ( córka )dzisiaj zwróciła mi uwagę na jeden fakt - nie pisałam o tym ale moze to być istotne dla wyjasnienia co z małym bylo nie tak . Otóz jakiś czas temu byliśmy z psami na działce . Obok nas kopany jest ogromny staw . Poszliśmy posiedziec sobie nad wodą - to ze 40 metrów od naszego domku . W pewnej chwili nasz sasiad zauważył nas i chcial podejść , zapomnial jednak ze jego pies biega luzem po podwórku no i psa wypuścił . 10 miesieczny owczarek niemiecki rzucił sie w naszą stronę , pierwsza dorwal Akire ( miała wtedy jeszcze grube futro na sobie ) psy zaczęły sie gryść i wpadły do wody dalej się gryząc . Darkowi udalo sie wilczura chwycić golymi rekami i przytrzymać . Sąsiad podbiegł z linką i tak niefortunnie psa przypiął ze ten znowu się wyrwał . tym razem ruszył w moja stronę ja chwyciłam Meisi na rece i czekałam na atak ale pod nos nawinęła mu sie Fibi i to na nią teraz skupił sie atak . Krzyknęłam tylko fibi uciekaj a ze ona jest najszybsza to wywiodła psa do lasu i udalo jej sie uciec .Kiedy owczarek wrócił znowu do nas Darek przechwycił go i obezwładnił - o rany to cud ze pies go nie pogryzł .Teraz myśle że moglo to być przyczyną zapętlenia sie macicy i przyblokowania małego . To tez moze wyjasniac fakt ze on jako jedyny rodził sie bardzo długo .
Cóż nie będzie juz wpisu w kartę miotu - Mikrus z Akacjowej Doliny .
Oby nigdy więcej

Poczekaj do 18-tej i wtedy podejmij decyzję. Może ten jego zryw ze ssaniem, to taki ostatni zryw...?

Pzdr.

Posted

walczcie o niego skoro on sam chce walczyć :)
a jest taka możliwość żeby szczeniak w tym wieku po prostu nie był głodny i nie chciał jeść z tego powodu? pytam bo nie wiem
bo się zastanawiałam czemu mikrusek nie chciał ssać i takie pytanie mnie naszło

Posted

nie jadł bo był za słaby, nie miał siły jeść, główka mu pewnie opadała, łapki nie miały siły a i samo mleko nie leci - trzeba ssać, wiadomo że 200g szczenie je dużo mniej niż 700g ale instynkt każe jeść

Posted

Dawno mnie tu nie było weszłam na temat i otworzyło mi się na postach z przed kilku dni....Dopiero teraz doczytałam.

Rodzice bardzo mi przykro.
Koleżanki sunia miała również zachłystowe zapalenie płuc i była na atybiotykach. Była znacznie mniejsza od rodzeństwa, ale przetrwała i mimo że nadal jest mała, to czuje się znakomicie. Zdaj sie na opinię weta...jeśli mały będzie ssał nadal a wet stwierdzi, że jest lepiej to spróbujcie. W przeciwnym wypadku nie czekajcie- to zawsze bolesna decyzja, ale często jedyna dobra.

Ja dziś niestety muszę wejść z preparatem mleko zastępczym. Moje dzieci przybierają stanowczo za mało :shake:
Bardzo się tego obawiam, bo bedzie to moje pierwsze dokarmianie. Maluchy mają 19 dni. Miałam nadzieję że dociągniemy do etapu karmy, ale dłużej czekać nie mogę.

Posted

rodzice - ja bym się nie poddawała i walczyła o niego do ostatniej chwili, na pewno nie byłabym w stanie zdecydować się na uśpienie Mikrusa.
Przemyśl to wszystko i walcz o niego. On ma wolę życia.... Ja to czuję...

Posted

trudno doradzać w takiej chwili z jednej strony walczyć bo mały się nie poddał a i matka go nie odtrąciła ( a tu suki nie mają sentymentu i skoro tego nie zrobiła dla mnie to dobry znak ) z drugiej zmęczenie, zrezygnowanie i strach czy będzie zdrowy.

małego nie ma co porównywać z rodzeństwem to raz, 2 zadbać o ciepło, 3 samemu karmić i go wzmocnić, nie wiem dlaczego ale ja jestem dobrej myśli

Posted

[quote name='Dynamique']Pomarszczuchy fajowskie ! :diabloti:
PANGEA - to dopiero będziesz miała w domu rewolucje :loveu:

hihi
naszczescie nie ja :evil_lol: ja tu jestem "tatusiem" :evil_lol: uffff ;)

Posted

PANGEA napisał(a):
hihi
naszczescie nie ja :evil_lol: ja tu jestem "tatusiem" :evil_lol: uffff ;)


...czasem lepiej być "tatusiem" :evil_lol:;)

A.

Posted

Asiaczek napisał(a):
Juz dawno po 18-tej. Co z maluchem?

Pzdr.


Kisses napisał(a):
Właśnie, jak maleństwo?


agnethka napisał(a):
też dołączam się do pytania...


Aż boję się pytać....

A.

Posted

Asiaczek ma racje...

Ale jest też jaśniejsza strona... chociaż uśpienie tego maleństwa nie jest złym rozwiązaniem, jeśli widać, że maluch jest bez szans... Pewnie odbyli długą rozmowę z vetem...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...