ewtos Posted July 27, 2009 Posted July 27, 2009 rodzice napisał(a):szmery w płucach Co u Was słychać ?!, jak się czuje maleństwo? czy te szmery są z powodu zachłyśnięć ? Quote
rodzice Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 obawiam się ze ja go załatwiłam :placz: Z nosa wycieka mu co chwila biała wydzielina , zachowuje się jak przy ciężkim katarze ale ssie , nawet przybiera .Teraz obrałam inną taktykę - pompuję cyca , przystawiam go , trzymam na rękach żeby nie odpadł i co chwila znowu pompuję . Niestety mam problemy z podaniem antybiotyku bo nawet jak delikatnie podaję lek zmieszany z mlekiem matki strzykawką do buzi to on i tak się zachłystuje . Już mi rece opadają :placz: Quote
Alojzyna Posted July 28, 2009 Author Posted July 28, 2009 Wszystko co podajesz do pysia dawaj zakraplaczem a nie strzykawką. Strzykawka mimo wszystko, nawet delikatnie naciśnięta daje ciśnienie i być może mleko wpada od razu do tchawicy a nie do przełyku. A po drugie podawaj nie do pysia tylko z boku pod policzek, to wtedy maluch sam połknie. Dziwię się, że wet. nie dał antybiotyku w zastrzykach. Jak nie uda ci się podać antybiotyku, to przynajmniej podaj witaminę C w kropelkach 3-5 kropli 2 x dziennie. Najważniejsze, że maluch nie traci już na wadze. Będzie dobrze. Quote
bargest Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Rodzice trzymam kciuki za malego.Jego wielkosc nie jest problemem.Jesli jest silny to napewno wszystko bedzie wporzadku.U moich gryfonikow tez jeden byl duzo mniejszy od pozostalych i nadal jest roznica 200 g. ale jest silny i zywotny.Rozwija sie prawidlowo i nawet jest bardziej ruchliwy niz pozostale. Gratuluje nowych szczeniatek sa slodkie. Quote
panienkabubu Posted July 28, 2009 Posted July 28, 2009 Ja na pocieszenie chciałam dodać, że w pierwszym miocie mojej bernardynki też miałam takiego groszka maleńkiego, mała ważyła 400g, reszta po 700, 800; do końca pobytu w hodowli była najmniejsza - a teraz wydaje mi się najbardziej rozbita :mdleje: Taktyka Alojzyny jest bardzo pomocna, będzie dobrze, trzymam kciuki, bo pół roku temu też to przerabiałam, nam się niestety walka nie udała :( Quote
rodzice Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 rada z zakraplaczem była strzałem w dziesiątkę . Mały już się nie zalewa tylko pluje lekiem :mad: ale coś tam mu wpada do dzioba . Najważniejsze ,ze wyraźnie czuje się lepiej i nareszcie przybiera . Waży już całe 200 gr a jego rodzeństwo 430 . Nadal rzęzi ale nie cały czas , wydzielina z nosa też pojawia się rzadziej .Teraz już powoli mam nadzieję ze mamy szansę . Quote
perfectly Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Uff ,kamień z serca! trzymałam kciuki, teraz już będzie dobrze na bank!:multi: Quote
bargest Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Ja tez trzymam kciuki za malucha.Duzo zdrowka. Quote
rodzice Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Wiecie juz mam dla niego imię - mam nadzieję ze nie zapeszę . miot bedzie na M wiec maly kurczak bedzie miał na imie Mikrus z Akacjowej Doliny .Oby doczekał wpisu do metryki . Quote
sodalis Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 rodzice napisał(a):Mały już się nie zalewa tylko pluje lekiem :mad: ale coś tam mu wpada do dzioba . Strasznie mnie dziwi, że on dostał lek doustny - przy antybiotykoterapii w tym wieku dawka musi być bardzo precyzyjnie wyliczona, a przy podaniu doustnym nie do końca wiadomo ile szczeniak tego zjadł. No i są jeszcze przyrosty wagi - po 3 dniach waga może się bardzo zmienić. U takich szczeniąt jestem zdecydowanie zwolenniczką codziennego ważenia i wyliczania dawki leku, oraz podawania tego leku w iniekcji - tylko wtedy jest pewność, że szczenie dostało tyle ile potrzeba. Dodatkowo takiemu maluchowi warto by choć raz na dobę glukoze i duphalite podawać - choćby podskórnie, więc tak czy siak trzeba by codziennie go lekarzowi pokazywać. Ten lekarz ma doświadczenie w prowadzeniu takich maleństw? Obym się myliła, ale nie podoba mi się ta kuracja. Quote
PANGEA Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 [quote name='sodalis']Strasznie mnie dziwi, że on dostał lek doustny - przy antybiotykoterapii w tym wieku dawka musi być bardzo precyzyjnie wyliczona, a przy podaniu doustnym nie do końca wiadomo ile szczeniak tego zjadł. No i są jeszcze przyrosty wagi - po 3 dniach waga może się bardzo zmienić. U takich szczeniąt jestem zdecydowanie zwolenniczką codziennego ważenia i wyliczania dawki leku, oraz podawania tego leku w iniekcji - tylko wtedy jest pewność, że szczenie dostało tyle ile potrzeba. Dodatkowo takiemu maluchowi warto by choć raz na dobę glukoze i duphalite podawać - choćby podskórnie, więc tak czy siak trzeba by codziennie go lekarzowi pokazywać. Ten lekarz ma doświadczenie w prowadzeniu takich maleństw? Obym się myliła, ale nie podoba mi się ta kuracja. :evil_lol::evil_lol:a nie sadzisz, ze w zlowie "lekiem" poprostu braklo literki na poczatki, literki "m" I tam bylo napisane, ze pluje mlekiem :evil_lol: Quote
sodalis Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 [quote name='PANGEA']:evil_lol::evil_lol:a nie sadzisz, ze w zlowie "lekiem" poprostu braklo literki na poczatki, literki "m" I tam bylo napisane, ze pluje mlekiem :evil_lol: Nawet jeśli nie pluje lekiem, a mlekiem to i tak bardzo dziwi mnie podanie doustne antybiotyku szczeniakowi w tym wieku. Bo skoro pluje melkiem to lekiem zmieszanym z mlekiem - a kilka posótw wcześniej było pisane, że tak jest lek podawany też będzie pluł. Quote
rodzice Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 tabletki wzięły sie stad ze mnie akurat popsuło sie auto a wet dojedzie do mnie dopiero w sobotę . Pierwsza wizyta to był zastrzyk i wet mi proponował zebym ja w domu robiła zastrzyki sama co robilam nie raz ale w tym wypadku balam się bo mały jest za mały a ja jestem sama i nie ma mi kto przytrzymać . Postanowiliśmy zaryzykować z tabletką . Mam w swojej miejscowosci weta na miejscu ale ten akurat nadaje się tylko do odrobaczania - nie mam za grosz zaufania do niego . Quote
rodzice Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 poza tym moja akira ma brzydki zwyczaj kladzenia sie na szczenieta wiec pilnuje ja non stop. Nie ma mowy o wyjsciu z domu kiedy psy sa same . Quote
sodalis Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 rodzice napisał(a): Postanowiliśmy zaryzykować z tabletką . Ja bym się bała właśnie ze względy na trudność w precyzyjnym podaniu dawki - na ile części musisz dzielić tabletkę? No i czy masz pewność, że on zjada (nie wypluwa, nie zachłystuje się, nie zwraca tej podanej ilości). Nie mówię, że takie leczenie nie daje żadnych szans, ale jest zdecydowanie bardziej ryzykowne. Quote
rodzice Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 pewnie ze jest bardziej ryzykowne ale trochę nie mialam wyjscia . Mogłabym jeździć do kliniki do Poznania ale wtedy maluchy bylyby same i po powrocie moglo okazać sie ze jest ich troche mniej . Stracilam juz szczenię w wieku 3 tygodni . Akira kladzie sie tam gdzie jest wiekszość szczeniat i nie reaguje na piski przygniecionego . Wielokrotnie juz wyciągalam maleństwa spod niej :cool3: Tak wiec albo tabletki albo zastrzyki w moim wykonaniu - trudno wybralam tabletki . Najważniejsze ze jest lepiej . Quote
bargest Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Tak wygladaja teraz moje gryfoniczki i jeden yorek:lol: :cool3: Quote
M&S Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 bargest jakie one są już duże :-o zwiślak ;) http://images39.fotosik.pl/167/a38172a97a704345med.jpg trzech budrysów....:lol: http://images49.fotosik.pl/171/d194557b3b50d9e4med.jpg ...ale ja dalej nie wiem, które są które, nie odróżniam gryfoników brukselskich od innych :oops::oops::oops: A. Quote
justysiek Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 ...ale ja dalej nie wiem, które są które, nie odróżniam gryfoników brukselskich od innych :oops::oops::oops: te brazowe to gryfoniki:loveu: bargest śliczne te Twoje cuda:loveu: Quote
M&S Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 justysiek napisał(a):te brazowe to gryfoniki:loveu: bargest śliczne te Twoje cuda:loveu: to wiem, gryfonika od yorka odróżniam....mam problem z samymi gryfonikami.... A. Quote
justysiek Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 Maks i Spark napisał(a):to wiem, gryfonika od yorka odróżniam....mam problem z samymi gryfonikami.... A. aaaa:evil_lol: to sorki, zle Cie zrozumialam:evil_lol: Quote
M&S Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 justysiek napisał(a):aaaa:evil_lol: to sorki, zle Cie zrozumialam:evil_lol: nie ma sprawy...;) A. Quote
Kisses Posted July 29, 2009 Posted July 29, 2009 bargest, wspaniałe są :loveu: Śliczne kluchy :multi: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.