Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

bargest napisał(a):
Dzis mielismy pracowita noc.Przyszly na swiat:multi: male gryfoniki.Jednak i tu nie obylo sie bez lez:placz:ostatnia suczka udusila sie i mimo intensywnej reanimacji nie udalo sie jej uratowac.
Pozostala czworka czuje sie dobrze sa dwa pieski i dwie sunie, gdyby nie ta strata bylabym przeszczesliwa.

:-( Biedny maluszek:-( Niech sobie biega szczęśliwy za TM:-(
Życzę zdrówka dla pozostałej czwórki! Wszystko będzie OK:glaszcze:

Posted

Gratki wszystkim "dziadkom" i "babciom" psiarskim !

Mycha, moge podpytac o przydomek Twojej hodowli, po kim sa maluszki, czy zamowione ;). Moze na priva poprosze, dzieki!

Posted

Mycha gratuluje malych kluseczek.Moj yorasek tez ma piata dobe ale jest mniejszy od Twoich.Teraz yorka karmi rowniez malego gryfonika ktorego przyjela z wielka radoscia.Natomiast gryfoniczka ma pozostala trojke.
Wszystkim dziekuje za cieple slowa.

Posted

My też już po..Indi poradziła sobie sprawnie mimo dość dużych maluszków...mamy 4 dziewczyny i 1 chłopaka :multi::multi::multi:.... ostatnia z dziewczyn była swoistą niespodzianką..........bo na USG pokazywało za każdym razem 4....i po czwartym maluszku sunia ochoczo wybiegła na ogród siku :oops::oops::oops:........i tam ostatnią pannę mój TŻ łapał praktycznie w locie....taki mało cud ogrodowy :crazyeye::crazyeye:



Posted

haha..dzieki....w sumie to jeszcze jednym zdziwieniem była czekoladowa sunia....:crazyeye::crazyeye::crazyeye:.......bo było bardzo małe prawdopodobieństwo takiego kolorku po tych rodzicach........i do tego rzadki kolorek wśród sharpków....więc juz wiadomo...czekoladka /choć starszna awanturnica/ zostaje z nami :multi::multi:

Posted

bargest napisał(a):
Sliczne zmarszczki gratuluje:multi:a jaka roznorodnosc kolorow.


hahah..dzieki ;););).....a jak wy sobie dajecie radę z tyloma mamusiami na raz???.....ja z jedną nie wiem w co ręce wsadzić....małe wiercipięty.....

Posted

betka-sp napisał(a):
hahah..dzieki ;););).....a jak wy sobie dajecie radę z tyloma mamusiami na raz???.....ja z jedną nie wiem w co ręce wsadzić....małe wiercipięty.....



Ja niby mam dwa mioty jednego yoraska i cztery gryfoniki ale to w sumie 5 szczeniat .Teraz to wlasciwie trzeba tylko karmic matki i utrzymywac czystosc w gniezdzie.Praca zacznie sie pozniej jak maluchy beda juz chodzily.Mam nadzieje, ze pogoda sie poprawi i za miesiac maluchy wyjda do ogrodka gdzie beda mogly brykac dowoli.
Mowisz, ze Twoje maluchy to wiercipiety:evil_lol:.One dopiero zaczna sie wiercic jak podrosna:lol:

Posted

bargest napisał(a):

Mowisz, ze Twoje maluchy to wiercipiety:evil_lol:.One dopiero zaczna sie wiercic jak podrosna:lol:


mój TŻ marudzi, że kojec za duży :mad: to się maluchy rozłażą i azymut potem na cyca gubią...hahahahhhah........ale są silne i duże i pełzaki z nich juz okropne ;);)

Mam pytanko...co można suni na lakatcje dawać ?/

Posted

betka-sp napisał(a):
haha..dzieki....w sumie to jeszcze jednym zdziwieniem była czekoladowa sunia....:crazyeye::crazyeye::crazyeye:.......bo było bardzo małe prawdopodobieństwo takiego kolorku po tych rodzicach........i do tego rzadki kolorek wśród sharpków....więc juz wiadomo...czekoladka /choć starszna awanturnica/ zostaje z nami :multi::multi:

:multi::multi::multi:gratuluje:loveu:

Posted

betka-sp napisał(a):
My też już po..Indi poradziła sobie sprawnie mimo dość dużych maluszków...mamy 4 dziewczyny i 1 chłopaka :multi::multi::multi:.... ostatnia z dziewczyn była swoistą niespodzianką..........bo na USG pokazywało za każdym razem 4....i po czwartym maluszku sunia ochoczo wybiegła na ogród siku :oops::oops::oops:........i tam ostatnią pannę mój TŻ łapał praktycznie w locie....taki mało cud ogrodowy :crazyeye::crazyeye:

Cudna czekoladka! Wprost do wszamania:loveu: Życzę zdrówka dla mamuśki i szczeniaczków;)

Posted

betka-sp napisał(a):

Mam pytanko...co można suni na lakatcje dawać ?/


Wszelakie herbatki ziołowe na laktacje- jest ich kilka rodzajow do nabycia w aptece, ja je dosładzałam miodem, albo zalewałam rosołem - mało tłustym, pozatym na wiele suk podobno super działa bawarka, najzwyklejszą herbata 50/50 z mlekiem 2 %. Z homeopatii RICINUS 5 CH ( prod Boiron) ja Ricinus rozpuszczałam w łyzeczce wody i wlewałam dopaszczy - wiekszosc homeopatii najlepiej działa jesli wchłonie sie przez sluzowki jamy ustnej. Mozna tez dawac suce to zastepcze mleko dla szczeniat tez pobudza mlecznosc.

A małe zmarszczaki cudne :loveu: i po moim ulubionym tatusiu :loveu:

Posted

bargest napisał(a):
Gratuluje tak licznego miotu mopsikow:lol:
U mnie wczoraj urodzily sie dwa yoreczki.Jednak po 2 godzinach jeden z maluchow odszedl:placz:Byl malenki i wygladal na wczesniaka raczej nie mial szans na zycie.Drugi maluch czuje sie dobrze mama bardzo troskliwie sie nim zajmuje.
Nadal czekam na male gryfoniki juz zaczynam sie niepokoic.Jesli do jutra nic sie nie urodzi jedziemy do weta na badanie.


Tayekuna napisał(a):
Gratulacje dla sunieczki za tak piekny miot, faktycznie masz rację, że czasami podduszony szczeniaczek podczas długiej reanimacji powraca do życia. Z doświadczenia mojego jak na razie (na szczęście) udawało mi sie po takiej przygodzie wychować pieknego zdrowego mopsika.
A oto niespodzianka o której pisałam 15 czerwca trafił nam sie miot życia czyli przyszlo na swiat 8 mopsich maluszków :roll:. Poniewaz poprzedni poród suni to była cesarka, tym razem miałam czarne mysli... wszystkie mopsiaki urodziły sie w naturalny sposób.:multi:. Na pierwszym zdjeciu podczas karmienia po urodzeniu... a drugie to juz 4 doba.


bargest napisał(a):
Dzis mielismy pracowita noc.Przyszly na swiat:multi: male gryfoniki.Jednak i tu nie obylo sie bez lez:placz:ostatnia suczka udusila sie i mimo intensywnej reanimacji nie udalo sie jej uratowac.
Pozostala czworka czuje sie dobrze sa dwa pieski i dwie sunie, gdyby nie ta strata bylabym przeszczesliwa.


betka-sp napisał(a):
My też już po..Indi poradziła sobie sprawnie mimo dość dużych maluszków...mamy 4 dziewczyny i 1 chłopaka :multi::multi::multi:.... ostatnia z dziewczyn była swoistą niespodzianką..........bo na USG pokazywało za każdym razem 4....i po czwartym maluszku sunia ochoczo wybiegła na ogród siku :oops::oops::oops:........i tam ostatnią pannę mój TŻ łapał praktycznie w locie....taki mało cud ogrodowy :crazyeye::crazyeye:

Mamuski i Babcie - zbiorczo Wam gratuluję!
Cud natury = cud ogrodowy!:lol:

Pzdr.

Posted

karenina napisał(a):

A małe zmarszczaki cudne :loveu: i po moim ulubionym tatusiu :loveu:


Nooo..trzeba przyznać, że Tabasco daje piękne i spore szczeniaki....ze slicznymi krótkimi kufkami....:sweetCyb:i jeszcze niech maluszki mają charakterki tak przyjazne jak rodzice....będzie wspaniale :bigcool::bigcool::bigcool:Na razie dzielna mamusia nie opuszcza maluszków które traktują ją jak jadłodajnie ....hahahahhahaha.............a jej się to chyba podoba :klacz:

Posted

betka-sp napisał(a):
Nooo..trzeba przyznać, że Tabasco daje piękne i spore szczeniaki....ze slicznymi krótkimi kufkami....:sweetCyb:i jeszcze niech maluszki mają charakterki tak przyjazne jak rodzice....będzie wspaniale :bigcool::bigcool::bigcool:Na razie dzielna mamusia nie opuszcza maluszków które traktują ją jak jadłodajnie ....hahahahhahaha.............a jej się to chyba podoba :klacz:


Ciesz się ciesz... potem ci rozwalą dom :eviltong::diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...