Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

anastoki napisał(a):
Ciekawe,co ma do rzeczy ,jaki ma przydomek, przy porodzie?


rozumiem, że to forum zastrzeżone i nie wolno spytać z ciekawości? :cool1: zwłaszcza, że ktoś unika odpowiedzi... jak ktoś ma hodowlę to chyba jej się nie wstydzi, co? no chyba, że nie ma... :roll:

Posted

moon_light napisał(a):
ale c-u-d-n-y !! na filmie jeszcze piekniejszy niz na zdjeciach :loveu:


dziękuję :loveu::loveu:



Myślę, że akurat na tym wątku nie ma nic do rzeczy nazwa hodowli.. Ja tam swoje podejrzenia mam, ale one są nieważne, najważniejsze jest zdrowie maluchów..

Posted

panienkabubu napisał(a):

Myślę, że akurat na tym wątku nie ma nic do rzeczy nazwa hodowli.. Ja tam swoje podejrzenia mam, ale one są nieważne, najważniejsze jest zdrowie maluchów..

Wlasnie o to mi chodzilo!!
Od razu widac, jak ktos przeszukuje forum ,szukajac zaczepke:roll:

Ja troche z innej beczki,bylam dzis w sklepie i zalamalam sie ile wszystkiego trzeba miec,babka mi naliczyla ok.1,5-2 000 zl.na polskie,z tym,ze ten sklep zoomarket jest w Rosji:razz:
Czy ktos mi powie co tak naprawde trzeba miec przy porodzie?Tak punktowo prosilabym:loveu:
Konieczne bedzie ogrodzenie,tak na dobermana,ile by metrow wyszlo?
Zaraz wejde na allegro...,moze tam hurtem cos kupie:multi:

Posted

anastoki, to powiedz jakiego ogrodzenia poszukujesz :loveu:
Czy szukasz czegoś drewnianego i profesjonalnego, czy może być kojec taki kratkowany?
Na Dobermana to samo posłanie ok. 200 zł.
Ja dla mojej Halszki kupiłam największe, wydałam 180 zł i zmieściła się na nim z dwoma szczeniaczkami, no a potem z jednym. Ale jakby miala ich więcej to w wieku 4 tygodni szczeniaki rozłaziłyby się po podłodze :loveu:
I myślę, że ta kwota, którą podała pani w sklepie jest bardzo racjonalna..

edit:
A wliczasz w to karmę, czy tylko przyrządy i rzeczy hm?

Posted

Witam ale macie śliczne bobaski:) Panienkabubu mój TZ jest zakochany w Norku (bernardyn to jego ulubiona rasa no ale nie do bloku:roll:
Hehe przeczytałam wszystkie posty napatrzyłam się na wszystkie zdjęcia :loveu: Niki_il (nie wiem czy dobrze nick napisałam) śliczne Boksie mniam.
Wiecie co? po przeglądnieci wątku jestem zaurocona ale i się cieszę że ja ne mam hodowli tyle strachu ech tyle mam co się na wasze napatrze pozdrawiam

Posted

Kitka20 napisał(a):
Witam ale macie śliczne bobaski:) Panienkabubu mój TZ jest zakochany w Norku (bernardyn to jego ulubiona rasa no ale nie do bloku:roll:
Hehe przeczytałam wszystkie posty napatrzyłam się na wszystkie zdjęcia :loveu: Niki_il (nie wiem czy dobrze nick napisałam) śliczne Boksie mniam.
Wiecie co? po przeglądnieci wątku jestem zaurocona ale i się cieszę że ja ne mam hodowli tyle strachu ech tyle mam co się na wasze napatrze pozdrawiam


Kitka, z tego co widzę mieszkacie niedaleko mnie - obecnie mam cztery bernardyny także zapraszam na spacer jakiego jeszcze nie przeżyliście :evil_lol::loveu::loveu:

Ktoś tam wcześniej pisał o stresie przedporodowym hodowcy (jak hodowca może być zestresowany i zadawać podstawowe pytania).
Szczerze przyznam, że planuję w tym roku 2 mioty i jak pomyślę o narodzinach.. To już mnie to paraliżuje :loveu:

Najgorsza jest chyba niewiedza - co się urodzi :evil_lol:

Posted

panienkabubu napisał(a):
Kitka, z tego co widzę mieszkacie niedaleko mnie - obecnie mam cztery bernardyny także zapraszam na spacer jakiego jeszcze nie przeżyliście :evil_lol::loveu::loveu:


Hehe szczerze?? Mój TŻ napewno byłby za gdyby nie praca prawie cały tydzień ale ja to nie bardzo co najwyżej pobawić się porzucać patyczka itp ja sama waże 40kg więc pewnie połowe bernardyna coś mi się wydaje że pługa do pola by nie trzeba było bo ja bym robiła za pług hehe :diabloti: tak jak kiedyś mną miotał po ziemi seter irlandzki o al wtedy miałam 13 lat hehe

Posted

Tak,razem z karma,mlekiem,zastrzykami,ogrodzeniem,peluchami,witaminami,plastykowe legowisko,do niego zwykle,reczniki,wstazki,spyrytus i t.d. i t.p.:evil_lol:
Owszem,chcialo mi sie wszystkiego od razu kupic,ale czy jest sens?
Panienka bubu,czym sie rozni drewniane od metalowego,i gdzie w razie czego dostac te drewniane?
Ale drogi bedzie ten porod,potem dojda ogony,szczepienia,odrobaczenia,moze uszy,karma,czypy,paszporty,nie wspominam o jedzeniu,zabawkach,obrozkach:loveu:

Posted

Kitka20 - w razie gdyby jednak - zapraszam :loveu:
Moja najmłodsza dziewczyna (1,5 roku) waży około 75kg, a Norewicz 15kg :loveu:

anastoki - to jeżeli podała 2000zł, to i tak jest to niski rachunek. Ja mam jednego szczeniaka, nie budowałam kojca, bo mam mieszkanko w formie pokoju dla Norka i wcześniej dla jego mamy, ale wydałam już duuużo dużo więcej :cool3:

Z tego co wiem Dogomaniacy budowali drewniane kojce sami :cool3: Kilka desek, gwózdki i do dzieła :)

A metalowe, to np. takie: Kojce

Posted

[quote name='panienkabubu']
anastoki - to jeżeli podała 2000zł, to i tak jest to niski rachunek. Ja mam jednego szczeniaka, nie budowałam kojca, bo mam mieszkanko w formie pokoju dla Norka i wcześniej dla jego mamy, ale wydałam już duuużo dużo więcej :cool3:

Z tego co wiem Dogomaniacy budowali drewniane kojce sami :cool3: Kilka desek, gwózdki i do dzieła :)

A metalowe, to np. takie: Kojce
A wiedzialam,ze sie pakuje,ale az tyle:loveu:Nic,nie szkoda zadnej kasy dla malych szkrabow:multi:
Chce tylko wiedziec zeby nie kupic rzeczy zbednych.Np.czy ja potrzebuje wage elektroniczna czy dam sobie rade bez?
Czyli chce wiedziec,jakie rzeczy sa naprawde niezbedne a jakie'wyludzenie kasy:loveu:"?

Posted

[quote name='anastoki']Wlasnie o to mi chodzilo!!
Od razu widac, jak ktos przeszukuje forum ,szukajac zaczepke:roll:

jasne, przeszukuję forum w celu namierzenia i eliminacji bezwzględnych rozmnażaczy :diabloti: lol. a jeśli anastoki myśli, że trzeba rozmnażać wszystko jak leci, byleby dobrze było, to gratulacje.

panienkobubu, chyba mamy podobne przeczucia... :roll:

trafiłam tu przez przypadek, zobaczyłam coś, co mnie osobiście zaniepokoiło i to mocno, cóż... ale niech się zdrowo chowają, koniec tematu.

Posted

anastoki waga kuchenna wystarczy, parę czystych ręczników lub pieluch , podkłady urologiczne lub jak masz stare prześcieradła, gruszka gumowa żeby w razie czego odessać, jodyna do dezynfekcji pepowiny, nożyczki do pępowiny, nić do pępowiny bawełniana (niekoniecznie będą musiały się przydać3 ostatnie rzeczy bo jak sunia sama pepowinę odgryzie to nic nie robisz) koniak dla Ciebie na złagodzenie stresu. Ja oprócz koniaku miałam wszystko i uważam że wystarczy.
Jeszcze miałam parafinę w płynie żeby w razie czego zrobić poślizg wychodzącemu szczeniaczkowi ale nie była potrzebna.

Posted

Ja do zestawu Galaxy dołączyłabym na wszelki wypadek (sztuczne mleko) buteleczkę do karmienia szczeniąt ze smoczkiem lub strzykawkę gdyby matka któreś maleństwo odrzuciła lub zabrakło mleka ( odpukać! tfu, tfu! )

Posted

no ja bym dorzucila cieplo czyli termofory niektorzy poelcaja kocyki elektryczne i ja sie zastanawiam nad takowym dla dozkow... bo na termoforach to im zrobie lozko wodne ;)

Posted

Kurcze dziewczyny, moja Di ma 41 dzień ciąży. Od wczoraj pojawił jej się śluz na sromie. Nie ma zapachu, nie jest ciemny. Nie miałam takiego przypadku u moich gordonek... Pamiętam, że ktoś tu pisał, że jak miał taki przypadek to sunia poroniła...

Posted

Kaladan przezroczysty, bezzapachowy i ciągliwy śluz jest fizjologiczny w drugiej połowie ciąży. Może mieć delikatnie białawe zabarwienie i często zwisa ze sromu w postaci takiego ,,sopelka". U mojej sunie śluz taki pojawił się koło 35 dnia ciąży, a teraz mamy 4 zdrowe kluchy;) Jeśli nie ma brzydkiego zapachu ani niepokojącego koloru to będzie ok. Trzymamy kciuki.

Nasze kluchy

Posted

Dzięki z odpowiedź. Wet (czyli mój tato) powiedział mi to samo i właścicielka reproduktora także :)
To już się nie martwimy. U naszych gordonek w ogóle nie obserwujemy czegoś takiego. Pewnie dlatego, że mają zdecydowanie większy srom i bardziej goły. A tutaj on zlepia włoski i stąd go widać.

W każdym razie wczoraj rozmontowaliśmy łóżko i śpimy na materacu, bo już nie mogłam patrzeć na te jej skoki... :eviltong:

Posted

anastoki napisał(a):
plastykowe legowisko


Do dobermana? To jakieś ogromne musi być, nasza zaprzyjaźniona dobka na materacu płaskim, może być kołdra- tylko bez poszewek, bo jak dużo szmatek to się zaplątują szczeniaki. Kojec mamy na zamówienie robiony akurat- ma jakieś 1x1m, albo i 1,2x1,2m. Sorry , ale nie mierzyłam dokładnie :oops: W każdym razie jak się sucz położy i wyciągnie to jeszcze ma trochę luzu. Osobiście nie lubię tych kubełkowych posłań na wychowanie szczeniaków, bo łatwo się przygniatają, suka musi być zwinięta bo ścianki wysokie i łap nie wyciągnie. Można z powodzeniem wykorzystać na sam początek dużą szufladę (pojemnik na pościel od łóżka ludzkiego). I bez przesady z kosztami. Pies ogólnie tani nie jest, ale akcesoria porodowe nie są drogie. Nożyczki chyba każdy ma (najlepiej z zaokrąglonymi czubkami- bezpieczniejsze) spirytus lub jodyna, nić bawełniana i tak niewykorzystana jest właściwie (pępowinę jak krwawi ściśnij mocno palcami i niech suka ja zmiażdży po prostu zębami- jak zawiążesz nieumiejętnie to przepuklina może być). Można wykorzystać dużą płachtę folli (worek śmieciowy rozcięty, folia malarska), położony na kawałku wykładziny, kołdry, czy innym ciepłym i miękkim w miarę. Na wierzch mogą być np.szmatki -stare poszwy- nie włochate. Potem albo do pralki albo do śmieci. Oczywiście podkłady higieniczne jak najbardziej. Ale podaję wariant dla mniej zasobnych. Termofory (mogą być butelki z ciepłą wodą) na to kocyk i kocyk do przykrycia urodzonych szczeniaków(jak suka rodzi kolejnego to warto urodzone odłożyć na bok- nie przeszkadzają wtedy). Butelka dla szczeniąt i mleko dobrej marki(na w razie co). Może być czysta wygotowana szmatka, którą moczysz w mleku i dajesz do ssania- metoda stara jak świat. Początkującym nie polecam strzykawek, bo łatwo można zachłysnąć szczeniaka zbyt dużą ilością mleka. Czyste szmatki(ręczniki) do wycierania i rozmasowania każdego szczeniaka, gruszka- polecam gruszki starej daty- bez ruchomych "dzióbków"- były takie różowe z cienkimi końcówkami. I dobre oświetlenie- nie ma to jak na"macanego" pomagać suce. Waga zwykła kuchenna, długopis, kartka, zegarek!!!!! Miska z wodą(może być z dodatkiem glukozy lub miodu) dla suki- i tak odmawia picia, ale można jej co jakiś czas jęzor zwilżyć, a przy długim porodzie może chcieć jednak się napić. Po porodzie bawarka z miodem lub glukozą- pobudza laktację, glukoza wzmacnia. No i aparat na miejscu ;) Tak więc z tym co mamy w domu właściwie na spokojnie poród się przyjmie. Bo jak czytam czasem te zestawienia to nie jeden powinien kredyt na porodówkę wziąć :lol: I nie zapomnieć o weterynarzu "pod ręką". Trzymam kciuki.
Abranera- pochwal się !!!
Moja druga sucz na razie na półmetku ciążowym :loveu:

Posted

śliczne:) zdrac mi jeszcze tajemnice jak zrobiłaś te opaski na szyje dla szczeniaczków? bo mam takie same i je po prostu sszyłem i są nakładane przez główkę(ciasno wchodza.) ale szczeniaczki wkładają w nie łapki i opaski zaraz mają na brzuszku:( bo chyba nie zrobiłaś takich ciasnych i nie zszywałaś na nich?:mad: z niecierpliwością czekam na odpowiedź

Posted

milamini napisał(a):
Moja druga sucz na razie na półmetku ciążowym :loveu:


Dzieki bardzo!!
No to bedziemy "razem rodzic",moja tez w 36 dniu;)
Robi sie juz okragla...
A co powiecie na dzieciecy kojec?zrobic dziure dla suki,w srodku koldre czy popdlanie,potem folie,na to przescieradlo i na przescieradlo podklady urologiczne,a jak zaczna juz lazic,zrobic metalowe ogrodzenie...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...