Besa Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 [quote name='nenemuscha']Ja po przeczytaniu tej ksiązki..miałam koszmary..zreszta bedac w ciązy przeczytałam podobna o ciązy , patologiach i porodach...i to była najgłupsza żecz jaka zrobiłam:crazyeye:..potem wszystko mi sie wydawało patologia..:oops:[/quote] Ja zrobiłam to samo, a że przeszłam 4 ciąże (z tego tylko jedna zakończona szczęśliwym porodem) i wszystkie były zagrożone, więc siedząc w domu na L4 miałam sporo czasu na analizowanie swojego stanu i wsłuchiwanie się w swój organizm :roll:. W zasadzie tylko do tej jednej ciąży podeszłam na luzie i właśnie ona zakończyła się sukcesem. [quote name='vikiii']Taka jest prawda!!! Dziewczyny! nigdy nie czytać, nie oglądać, nie słuchać itp o patologii - gdy jesteśmy w ciąży albo nasze suńcie! Możemy nabawić się niepotrzebnie wrzodów żołądka - a i tak nic nie poradzimy. Ciąża ... poród....dzieciaki...szczeiaki.....to ma być super przeżycie i trzeba do tego tak właśnie podchodzić i nie szukać "dziury w całym". Co ma być to będzie.... zawsze trzeba myśleć że wszystko będzie ok......wtedy często tak jest:lol: [/quote] Niby racja, ale z drugiej strony tak zupełnie iść na żywioł nic nie wiedząc, to też nie bardzo, coś tam jednak trzeba wiedzieć choćby po to, żeby właściwie reagować. Tylko nie można popadać w skrajności :cool3: Quote
PANGEA Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 nenemuscha napisał(a):Ja po przeczytaniu tej ksiązki..miałam koszmary..zreszta bedac w ciązy przeczytałam podobna o ciązy , patologiach i porodach...i to była najgłupsza żecz jaka zrobiłam:crazyeye:..potem wszystko mi sie wydawało patologia..:oops: a mowia, zeby w ciazy horrorow nie ogladac :evil_lol: Quote
PANGEA Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Besa napisał(a):Ja zrobiłam to samo, a że przeszłam 4 ciąże (z tego tylko jedna zakończona szczęśliwym porodem) i wszystkie były zagrożone, więc siedząc w domu na L4 miałam sporo czasu na analizowanie swojego stanu i wsłuchiwanie się w swój organizm :roll:. W zasadzie tylko do tej jednej ciąży podeszłam na luzie i właśnie ona zakończyła się sukcesem. Bardzo Ci wspolczuje ale wlasnie Luz i spokoj psychiczny. Czy to psia czy ludzka ciaza. W zagrozonej ciazy, na lekach, przejezdzilam autem na wystawy i nie tylko 80 tys km. Nie przyszlo mi nawet na mysl, ze cos moze sie stac. Cokolwiek sie "psulo" dopiero gdy zaczynalam sie martwic i "oszczedzac". Z sukami podobnie Odbieraja stres wlascicieli i sie zaczyna. A co do psiego porodu. Wiadomo, ze istnieje u psow ( suk ) psychiczny ( dokladnie to nerwowy ) machanizm powstrzymywania akcji porodowej. Takze stres i nerwy wlascicielki, przekladajace sie na suke, moga spowodowac, ze porod bedzie ciezszy niz moglby byc Quote
AGA NR 1 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 :cool3: Hmmmm.... ja też korzystalam m.in. z książki "Rozród psów", ALE... szczerze mówiąc wiele rzeczy się nie zgadzało.... stąd mialam zamęt w glowie przy porodzie mojej suni. :mad: Co się nie zgadzało, przykladowo cytuję : 1. "Upłynnianie czopa śluzowego. Około 24 godziny przed porodem dochodzi do upłynnienia śluzowego czopu azmykającego szyjkę macicy, co można zaobserwować jako przejrzysty, ciągliwy wypływ z pochwy." (...) U mnie wcale tak nie było - śluz ten pojawił się już 5 dni przed porodem. I tylko dzięki użytkownikom Dogo i hodowcom dowiedziałam się, że tak bylo również i u ich suk - śluz pojawia się nawet tydzień wcześniej. 2. "Wypływ pigmentu łożyskowego. W momencie, kiedy dochodzi do odklejania się łożysk, pigment łożyskowy - uterowerdyna dostaje się do jamy macicy i dalej do pochwy. U suki obserwuje się ciemnozielony wypływa z dróg rodnych. OZNACZA TO, ŻE PORÓD SIĘ ROZPOCZĄŁ." Tymczasem, u mnie wogóle nic takiego nie nastąpilo - wody nie odeszły ! Odeszły dopiero równocześnie z pierwszym szczeniakiem. Oczywiście, stąd była moja panika podczas porodu, że potworne bóle u suni są, ale wód nie ma. I ciągle czekałam na te "rozpoczęcie porodu". A ten poród już dawno trwał ! Suka parła od prawie dwóch godzin ! I znów dzięki pomocy użytkownikom Dogo : Vikii, PANGEA i wielu innym ( bo relacjonowałam na "żywo" poród swojej suni na "Porodówce" ;) ) dowiedziałam się, że w praktyce jest tak, że wody wcale nie muszą odejść jak u ludzi. Mogą wyjść RAZEM ze szczeniakiem. Jeszcze raz dzięki, Kochani !!! :loveu: No, ale na szczęście 5 minut przed zakończeniem tych książkowych "krytycznych dwóch godzinach" od pierwszych bóli - sunia z ogromnym wysiłkiem wyparła pierwsze szczenię. Powiem tak - ja chyba więcej dowiedziałam się od użytkowników Dogomanii niż z tych książek. No, tyle że zdjęcia są. Quote
g@l@xy Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 AGA nie interpretuję dokładnie że tak musi być i już bo tak napisane w książce. To tak jak u kobiet jednej czop odejdzie tydzień przed innej w dniu porodu :) Niestety podręczniki tego typu są poprostu tak napisane a że każda rodząca jest niepowtarzalna to trzeba nieco modyfikować to co napisane bo tam zawarta średnia statystyczna. Ja z tej ksiązki wydobyłam wiele cennych wskazówek które mnie interesowały i bardzo się cieszę że ją kupiłam. No a my nadal czekamy, paniusia nie wie o co chodzi zupełnie.....61 dzień :) Quote
AGA NR 1 Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 G@l@xy, tak, oczywiście, że masz rację. Nie można się trzymać dosłownie każdego słowa bo to zgubne. Ale autorzy wiedząc jka jest, mogli dodawać na przyklad słowa :"przeważnie" coś tam coś tam, "najczęściej" coś tam coś tam, "zazwyczaj" coś tam coś tam... i dałoby to do zrozumienia że "bywa czasami inaczej". Ale co tam, nieważne. :diabloti: Teraz uważaj, bo moja 61-ego dnia ciąży od rana dawała znaki, że urodzi. Byłam pewna, że na 100 % będzie ciężka noc. Poród zaczął się o 22.20 a pierwsza sunia przyszła na świat o 24.20 więc jakby juz na drugi dzień - czyli 62-ego dnia. Pierwsze oznaki porodu od rana : - odmowa spacerów ( nawet na siku baaaaaaardzo niechętnie ) - odmowa jedzenia - ciągle siedzenie w kojcu - ciężkie westchnienia ;) Potem popołudniu : - to co wyżej + drapanie posłania ( coraz energiczniejsze w miare upływania godzin ) Pierwsze bóle - 22.20. Pisz na bieżąco ! TRZYMAM KCIUKI ZA CIEBIE I TWOJĄ SUNIECZKĘ !!! :loveu: Quote
PANGEA Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 g@l@xy napisał(a):AGA nie interpretuję dokładnie że tak musi być i już bo tak napisane w książce. To tak jak u kobiet jednej czop odejdzie tydzień przed innej w dniu porodu :) Niestety podręczniki tego typu są poprostu tak napisane a że każda rodząca jest niepowtarzalna to trzeba nieco modyfikować to co napisane bo tam zawarta średnia statystyczna. Ja z tej ksiązki wydobyłam wiele cennych wskazówek które mnie interesowały i bardzo się cieszę że ją kupiłam. No a my nadal czekamy, paniusia nie wie o co chodzi zupełnie.....61 dzień :) Tak Wlasnie tak To sa powiedzmy wlasnie te "srednie" informacje. A jest co usredniac. Wielkosc suki, liczebnosc miotu, wiek suki, rase itp. Dlatego te rozbierznosci takie duze. To jest bardzo dobra ksiezka ale jest to podrecznik, a nie poradnik dla hodowcow. Ta ksiazka byla pisana przez bardzo dobrych poloznikow wet, dla wetow. Dlategoo nie ma tam tych wszystkich "przewaznie", "najczesciej", bo to weci wiedza z praktyki :evil_lol:. A ze kazdy porod jest inny i kazda suka rodzi inaczej...... to jest biologia, a ona nie jest nauka scisla. U ludzi mowi sie, ze od pierwszych zwiastunow porodu ma sie duuuuuzo czasu aby dojechac do szpitala. No coz...... podobno to prawda ;) a ja jestem tym wyjatkiem co sie nie zmiescil w srednia :evil_lol: Quote
panienkabubu Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Aniu - a w którym dniu robiłaś usg? My robiłyśmy dokładnie 4 tygodnie od ostatniego krycia i nie było widać nic, a jednak coś tam w środku było. Mój Norcio dzisiaj był na odrobaczonku i przy okazji sprawdziłyśmy z wet jajeczka - no i są! :multi::multi: Tylko, że podobno jeszcze mogą wędrować, więc jeszcze się nie cieszymy hehe :evil_lol: Za tydzień pierwsze szczepionko :loveu::loveu::loveu: dopisane: i jeszcze jedno :evil_lol: Norek waży prawie 6 kg:mdleje::mdleje:................... Nic nie chcę mówić, ale moje poprzednie szczeniaki w wieku 8 tygodni ważyły 8-9 kilo, a Norcio dzisiaj kończy 5 tygodni i już jest bardziej przy szóstym kg niż przy piątym :mdleje: Ale jaja:evil_lol: Quote
nenemuscha Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 No co do oznak porodów... Miałam 2 suki które były dziwne..bo poprostu nagle zaczynały rodzić...:crazyeye: Pierwsza to była Luśka(Dożyca mojego zycia)..ona poprostu przyłaziła do mnie i ewidentnie pokazywała "choc do porodówki"..potem dosłownie kładła się i zaczynała rodzić..zadnego drapania,odmiawiania jedzenia i robienia wielkiego rabanu bo cos sie dzieje.. A druga to owczarka..ona zawsze ( a rodziła 4 razy)...zjada sniadanko..prosi o wypuszczenie na spacer..a potem szybko-biegiem wraca do kojca porodowego(jakby sie paliło)..i zaraz potem zaczynała rodzić...tak poprostu.. Ale co wazne obie suki..doskonale rodziły i odchowywały szczenięta...ich porody to była czysta przyjemnosc obserwacji nowego zycia. Quote
PANGEA Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 Moje wnuki :loveu: Miot "C" Drużyna Marzeń - wszyscy sie zmiescili w kadrze :cool3: Quote
betka-sp Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 [quote name='PANGEA']Moje wnuki :loveu: Miot "C" Drużyna Marzeń - wszyscy sie zmiescili w kadrze :cool3: http://img218.imageshack.us/img218/2240/miot201qm6.jpg ja pitasiam...........toż to pełne ręce i nogi roboty....hihihihihiih......a kolorków na oznaczenie wam starczyło?? :multi::multi::multi: Quote
PANGEA Posted February 10, 2009 Posted February 10, 2009 betka-sp napisał(a):ja pitasiam...........toż to pełne ręce i nogi roboty....hihihihihiih......a kolorków na oznaczenie wam starczyło?? :multi::multi::multi: tak, kolorkow naszczescie starczylo. Rak faktycznie brakuje :evil_lol: Quote
AGA NR 1 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 PANGEA, piękne te Twoje wnusie ! Tzw. "dream team" ! :loveu: Quote
Irviers Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Dozie ledwo się mieszczą na dogo :evil_lol: A nasza mała od wczoraj zaczęła się podnosić na przednich łapkach i dzięki temu Kiwi chyba zrozumiała, że młoda jest psem a nie pijawką :lol:. No i się zaczęły zabawy- tzn młoda jeszcze nie wie za bardzo o co chodzi ale macha ognem, a Kiwi ją podgryza delikatnie po szyjce i zaczepia ją łapką. Godzinami można na nie patrzec! :loveu::loveu::loveu: Filmik z pierwszej zabawy YouTube - Pierwsza zabawa Kiwi i Figi Quote
Besa Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 g@l@xy napisał(a):dużo ciekawych rzeczy dowiedziałam się z książki "Rozród psów" mam nadzieję jednak że fizjologia będzie górą :) Czy mówisz o książce "Rozród psów i odchów szczeniąt" Anny Nalazek? Bo ja mam właśnie ją i wydaje mi się, że jest bardzo pobieżna :roll:. Irviers napisał(a): Kiwi chyba zrozumiała, że młoda jest psem a nie pijawką :lol:. A mnie się wydaje, że jej sie wydaje, że mała jest zabawką interaktywną ;) :lol: Quote
Irviers Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 haha no może i tak :lol: g@l@xy pewnie pisała o książce "Rozród Psów" pod redakcją Dubiela. Ta na pewno nie jest pobieżna :) Bardzo dużo informacji - zwlaszcza o patologiach, więc tak jak już dziewczyny wcześniej pisały- lepiej nie czytać w czasie ciąży suczki bo wtedy człowiek wszystko interpretuje jako patologie i najgorsze choroby (ja oczywiście tak robiłam :lol: i efekt taki że schudłam przez tą ciąże prawie 4 kg :lol: :evil_lol:) Quote
efra-husky Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Paulinko gratuluję super wnusiów :loveu: Bardzo mocno trzymałam kciuki za poród przed twoim wyjazdem do Brna no i się udało :p Tyle dożątek, że oczopląsów można dostać :evil_lol: :loveu: Matusia - Kiwi z małą - BOMBA :loveu: Normalnie napatrzeć się nie można :razz: My z utęsknieniem wyczekujemy takich chwil ;) Quote
Irviers Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Teraz się chyba zaczyna najlepszy moment- młoda zaczyna myśleć i przypominać PSA :) W sobotę planuję ją nakarmić mięsem :evil_lol: Gabi przypomnij mi- na kiedy macie termin? No i jak się Efrunia czuje? Bardzo gruba?? Quote
efra-husky Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 My termin mamy na pierwsze dni marca, dokładnie jak liczyliśmy z wetem to wypada nam 4 marca :p Efrulka już jak mała dynia się robi :loveu: Taka nasza kochana boża krówka :loveu: Jeszcze jak sobie porządnie poje to jak balonik się robi :evil_lol: W piątek idziemy jeszcze na USG, żeby zobaczyć czy z dzidziami wszystko w porządku a w weekend montujemy już porodówkę :p Quote
g@l@xy Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Besa napisał(a):Czy mówisz o książce "Rozród psów i odchów szczeniąt" Anny Nalazek? nieeee, piszę o książce Rozród psów pod red. Dubiela :) Quote
PANGEA Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 efra-husky napisał(a):Paulinko gratuluję super wnusiów :loveu: Bardzo mocno trzymałam kciuki za poród przed twoim wyjazdem do Brna no i się udało :p Tyle dożątek, że oczopląsów można dostać :evil_lol: :loveu: Wszystkim baaaardzo dziekujemy. I za trzymanie kciukow i za gratulacje. Teraz ja trzymam kciuki za kolejne rodzace :loveu: Quote
AGA NR 1 Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 Irviers, super ten filmik. Kiwi jest taką dobrą Mamą. Jak pięknie zachęca maleństwo do zabawy ! :loveu: G@l@xy, i jak tam ?????????? Quote
g@l@xy Posted February 11, 2009 Posted February 11, 2009 ano czekamy nadal i chyba to jeszcze nie dzisiaj :) może czeka do Walentynek :loveu: Quote
Saskja Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 A nasze bąble rosną i leniuchują: Untitled on Vimeo Quote
efra-husky Posted February 12, 2009 Posted February 12, 2009 Saskja nie mogę :loveu: Twoje małe leniuszki są niesamowite :loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.