MEGNUM Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='nenemuscha']No myśle..Nazwiska nie zmieniłam... Przydomkowo Danaos;) A zmiany - czasem sa konieczne...ale na Doga przyjdzie jeszcze czas.[/quote] A ja znam jedną bardzo sympatyczną ON z vom Haus Tchorz:evil_lol: Quote
moon_light Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='betka-sp']hihihihihi.........agnethka się "łamie"....hihhihihihi......no do stafików dozio byłby w sam raz :multi: ...jessssssssssuuuuuuuuuuuu...piekne te wasze maluchy....cud mód:eviltong:... dozie i mastifki...tylko do wycałowania ... tylko pogratulowac takich maluszków ... Mamy kolezankę staficzkę :), jest niezniszczalna, i za cel życia obrała sobie całowanie figara po faflach :evil_lol:. Staje na 2 łapkach jak surykatka, i zasuwa językiem po faflach:evil_lol:. Najladniejsze maluchy, to z grupy molosów :loveu: Zmarszczuchy takie ;) Quote
moon_light Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 [quote name='nenemuscha']No myśle..Nazwiska nie zmieniłam... Przydomkowo Danaos;) A zmiany - czasem sa konieczne...ale na Doga przyjdzie jeszcze czas.[/quote] Haha , to rzeczywiscie "troszeczkę" :lol::lol::lol:. Jako że ze mnie młody dogaż, miałam okazje poznac tylko jednego psiaka z przydomkiem Danaos, szkoda. Quote
milamini Posted February 4, 2009 Posted February 4, 2009 A ja wrócę do peanów- ja tnę pepowiny nożyczkami typu "Calpol_ ale tymi z płaskim plastikiem Są lepsze niz te z "okrągłymi" oczkami. Mają zaokrąglone końcówki, sa ostre akurat. Raz mi sie zdarzyło,ze pępowina krwawiła bardziej niz "normalnie". Nawet u większych (berneni) żadko wiążemy końcówki pępowin. A w razie czego zawsze mozna mocno zcisnąć w palcach- więc ci co nie maja takiego "profesjonalnego" sprzętu- nie panikujcie. I ten czas co bym miala się bawić w zaciski- wolę jednak odsluzować szczyla i odklepać. U nas zawsze to wszystko szybko się odbywa, na jedna parę rąk. Może instrumentariusza kiedyś sobie wychowam :lol: ? Quote
betka-sp Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='moon_light'] Najladniejsze maluchy, to z grupy molosów :loveu: Zmarszczuchy takie ;)[/quote] hihihi...no jasne , że jasne...choć można by powiedzieć, że jestem stronnicza ;);) ....a jak tam boksie...?? rodzą się..?? czy dalej czekają.........;) Quote
nenemuscha Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='MEGNUM']A ja znam jedną bardzo sympatyczną ON z vom Haus Tchorz:evil_lol:[/quote] O ..oświeć mine???bo tylko jedna dogare zaraziłam Onkiem:evil_lol: A wracając do Onków..to my sie bedziemy szczenic ok 23:lol:Narazie nasze małe Parsonki...zaczynają inwazje na mieszkanie:crazyeye: A co do prodów..to policzyłam ..wszystkich odebrałam ponad 80...normalnie szok...,choc pewnie sa tacy co maja więcej na koncie..kurcze nie myslałam że wszytkie bede pamiętac.. Haus Tchorze ...23 lutego obrócą alfabet! Quote
niki_ill Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 My zaczelismy oficjalnie porod :) 3majcie kciuki :D Quote
AGA NR 1 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Niki, trzymamy mocno ! :thumbs::thumbs: Quote
g@l@xy Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 trzymamy moooocno :multi: AGA myślałam że u Ciebie już po wszystkim po tamtej bezsennej nocy oj żeby tak mozna zamówić takie przeżycia na dzień :loveu: Quote
Irviers Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Trzymamy kciuki za małe boksie :thumbs::bigok::happy1::kciuki: Dziewczyny mam pytanie- w jakim wieku kluski zaczynają chodzić albo przynajmniej stać na łapkach? Młoda ma już 16 dni i na razie ani myśli choćby stać-ciągle tylko pełza i w ogole jest bardzo nieporadna. W "rozrodzie psów" napisane jest że w wieku 10 dni szczenieta powinny już stać na wlasnych nożkach Quote
AGA NR 1 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 G@l@xy, a gdzie tam - jednak jeszcze nie rodzi. :shake: Dzisiaj 60-ty dzień. Kolejna noc był niespokojna. Nie potrafi sobie znaleźć miejsca, zmienia pozycje co 15 sekund, wzdycha i marudzi, ale porodu jak nie ma tak nie ma. Bardzo chciałam żeby może już urodziła, bo dzisiaj mąż wyjechał na 3 dni i ZOSTAŁAM SAMA !!! :crazyeye: Wraca w sobotę, może mała wstrzyma się porodem do soboty / niedzieli ? :shake: A co u Ciebie ???? Quote
PANGEA Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 a "zona" mojego Tuptusia dzis 61 dzien i tez cisza. Spi dziewczynka :eviltong: i ma nas gdzies, a ja jutro wyjezdzam do Brna Moze poczeka do poniedzialku :evil_lol: Quote
Saskja Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Irviers, wywal ten "Rozród psów" ;), to bzdura; moje mają po 12 dni i nieporadnie pełzają, podciągają doopki w takich śmiesznych podskokach. Twoja zapewne jest bardziej tłuściutka, więc w ogóle musisz dac jej więcej czasu. Quote
moon_light Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Paulinka jakie słodkie zdjęcie :loveu::loveu::loveu: Quote
g@l@xy Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 AGA u nas dzięki Bogu spokój, 56 dzień i niech się nic nie wydarzy do przyszłego tygodnia. Maluchy buszują non stop, Fibi jakby tego nie zauważała. Apetyt ma dobry, je mało a często, uwielbia spać w swojej porodówce, stres mi opada a po weekendzie gdzie to będzie już 60 dzień będę już całkiem spokojna. Quote
PANGEA Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='moon_light']Paulinka jakie słodkie zdjęcie :loveu::loveu::loveu:[/quote] ;) Iwona w panice. Urlop ma juz od tygodnia. A Lenka :eviltong: jak widac Quote
AGA NR 1 Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 G@l@xy, no to dobrze, że się już nie stresujesz. Znaczy, żeś gotowa. :eviltong: Ja w sumie też bez specjalnego stresu, wydaje mi się, że dam radę. Z tych "dzielnych" raczej jestem... :diabloti: Jednak wolałabym, żeby mąż był... chociaż w domu, wiesz o co chodzi. Takie psychiczne wsparcie i męska rada. No, ale trudno : a tak to jest Przyjaciółka na telefon i auto pod domem. I "awaryjnego" ( oby nie, tfu tfu tfu !!! ) weterynarza też już sobie wcześniej zarezerwowałam. Czuwam dalej. Jestem z małą 24 godziny na dobę. Teraz śpi sobie... w kojcu porodowym, hehe. ;) Quote
Dzidtka_Gl Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='Irviers']Trzymamy kciuki za małe boksie :thumbs::bigok::happy1::kciuki: Dziewczyny mam pytanie- w jakim wieku kluski zaczynają chodzić albo przynajmniej stać na łapkach? Młoda ma już 16 dni i na razie ani myśli choćby stać-ciągle tylko pełza i w ogole jest bardzo nieporadna. W "rozrodzie psów" napisane jest że w wieku 10 dni szczenieta powinny już stać na wlasnych nożkach wywal tą książkę ;) dużo później stają na łapkach i chodzą a jedynaki jeszcze póżniej bo często mając bardzo dużo pokarmu dla siebie nie są w stanie bebecha unieść, miałam 2 razy jedynaki PONy... to raz aż mi głupio było chetni chcieli przyjechac pooglądac malucha prawie 5 tygodniowego a on ledwo dawał sobie radę ;D nie wspominając że musiałam go pilnować i kłaść na boki między poduchy bo leżąc na brzuchu robił się płaski ( bałam się, że klatka piersiowa się zniekształci ) był masowany itd no ale od jedzenia nie dało sie go odseparowac bo miał całą mleczarnie tylko dla siebie Ch.Pl.,Mł.Ch.Pl. BIS RP WYBRANEK z Czańca a później taki z niego gwiazdor wyrósł Quote
Irviers Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Dzięki dziewczyny za odpowiedź!! Bo już się martwiłam, ze młoda sparaliżowana albo cuś :lol::lol: A to faktycznie chyba przez ten brzuch- waży już 900 g :crazyeye: Z Wybranka rzeczywiście była konkretna klucha ale wyrósł na "porządnego psa" wiec może Młoda też ma szanse :evil_lol: Quote
Kiłi Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 [quote name='niki_ill']My zaczelismy oficjalnie porod :) 3majcie kciuki :D[/quote] Czymamy mooocno!! :loveu: Quote
Kaladan Posted February 5, 2009 Posted February 5, 2009 Trzymamy mocno! I czekamy niecierpliwie na info :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.