Asiaczek Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 Saskja napisał(a): A moje "walchlaczki" coraz mniej warchlaczkowe, co widać na załączonym obrazku albo nawet trzech:-) Ja bym powiedziała, że zrobiły się bardziej... perłowe.:loveu: Pzdr. Quote
PATIszon Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 JUHUUU!!!!! MAMY PIERWSZE POLSKIE PYRKI!!!!! Sa 2 suczki i 3 pieski, i ciag dalszy nastapi......:cool3: Quote
Mudik Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 WOOOW!!!!!!! BRAWO OXINKA:multi::multi::multi::multi::multi: BRAWO MAGDA :multi::multi::multi::multi: Quote
Dzidtka_Gl Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 [FONT=Garamond]GRATKI!!! [/FONT] [FONT=Garamond]i czekamy na fotki :)[/FONT] Quote
Asiaczek Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 [quote name='PATIszon']JUHUUU!!!!! MAMY PIERWSZE POLSKIE PYRKI!!!!! Sa 2 suczki i 3 pieski, i ciag dalszy nastapi......:cool3: Dziewczyny, sorki, ja prosta baba jestem... :oops: Co to za rasa PYRKI? Pzr. Quote
Aussie Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 O rany! Małe agilitowe pyreczki :loveu: Gratulacje dla Oxi, Magdy, jak również tatusia! :multi: Quote
Rauni Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 [quote name='Asiaczek']Dziewczyny, sorki, ja prosta baba jestem... :oops: Co to za rasa PYRKI? Pzr.[/quote] Owczarki pirenejskie :) Quote
PATIszon Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 No niestety fotek jeszcze niet...ale mamy film :diabloti: YouTube - Oxa Quote
acroba Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 PATIszon napisala: JUHUUU!!!!! MAMY PIERWSZE POLSKIE PYRKI!!!!! Sa 2 suczki i 3 pieski, i ciag dalszy nastapi.... :loveu::loveu: Gratulacje dla mamuski. Mam nadzieje ze uda mi sie w kwietniu je zobaczyc :cool3: Niech zdrowo rosna :loveu: Quote
panienkabubu Posted February 2, 2009 Posted February 2, 2009 :klacz::klacz: braaaaawo! Ja znowu mam okres, kiedy dziękuję wszystkim gwiazdom na niebie, że zesłały mi Norka - jako jednego szczeniaczka :loveu: Czasem żałuję, że nie ma Dziewczynki, która nie przeżyła... Zwłaszcza w chwilach kiedy Norek chce się bawić, a nie ma z kim.. Wtedy nadchodzi moja Bostonka i trochę mu towarzyszy, ale ona nigdy nie zastąpi rodzeństwa... Szkoda. W każdym razie - nasz Norek ma już 4 tygodnie. Generalnie mamusia nie chciała po nim sprzątać już jakiś tydzień temu, więc roboty co nie miara, zwłaszcza, że zaczął pić mleko dla szczeniąt i pierwsze godziny były dla jego brzusia straszne :-( Bogu dzięki już się uspokoiło i ma normalne kupki. Ale to chyba normalne, czy nie? :hmmmm: No, i dziękuję że jest tylko jeden, bo jakbym tak miała mieć 10 (współczucia Sajska :evil_lol:), to łaziłabym ze szmatą co chwila :cool3: O i jeszcze lepsza wiadomość, jakiś tydzień temu moja suka przestała krwawić, zupełnie z dnia na dzień. Co mnie bardzo uspokoiło i ucieszyło - bo przy ostatnich szczeniakach krwawiła baaardzo długo. W sumie to... Brak mi wyczekiwania porodu :evil_lol: to był fajny, stresujący okres hehe :) Ale za to teraz czekam aż maluch polubi pozycje wystawowe :evil_lol: Bo już dzielnie i ślicznie chodzi, gryzie, bawi się... :multi: Wczoraj ogryzł mi stołek :angryy::mad::diabloti: I już ma pełny komplet uzębienia na górnym dziąśle :multi: Jeszcze został dół :evil_lol: Quote
Magda i Saga Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 To jeszcze dwa dni wcześniej, rozmowa z brzuszkiem Niepotrzebnie się bałam. Oxa jak zwykle spisała się na medal! Quote
Saskja Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Gratulacje i mizianka dla wszystkich nowych bździnek na tym dogomańskim świecie! panienkabubu, ja mam właśnie okres dokładnie przeciwny - ileż bym dała, żeby szarych pyszczków było mniej! W nocy - a to juz 9 takich nocy - nie śpię, tylko pilnuję, bo nie ma rady, żeby suka się na którymś nie położyła. No i za dużo chętnych mordek, a za mało sutków. I smrodek jest, a jakże. A prawdziwy SMRÓD dopiero przed nami :-) Cieszcie się wszyscy, którzy macie mało liczne mioty! Quote
Besa Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Kilka dni mnie nie było, a tu tyle nowych szczeniaczków :loveu:. Gratulacje dla wszystkich mam, babć, tatusiów i dziadków i położnych :) [quote name='panienkabubu']O i jeszcze lepsza wiadomość, jakiś tydzień temu moja suka przestała krwawić, zupełnie z dnia na dzień. Co mnie bardzo uspokoiło i ucieszyło - bo przy ostatnich szczeniakach krwawiła baaardzo długo. [/quote] A naszej Cerci - mimo że jest już prawie 10 tygodni po porodzie - jeszcze zdarza się przykrwawić. Wet twierdzi, że tak może być, ale mnie przyznam trochę to niepokoi. Zwłaszcza, że przy naszym pierwszym miocie Afra też długo krwawiła a skończyło sie ropomaciczem i sterylką w trybie pilnym. Bardzo bym nie chciała powtórki. Cercia miała cesarkę, może to dlatego? Quote
Bzikowa Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Gratulacje dla Oxy ! :) Mali mistrzowie się urodzili :) Quote
AGA NR 1 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Oooooooo, ale się podziało od wczoraj ! :crazyeye: G R A T U L A C J E D L A N O W O U P I E C Z O N Y C H D Z I A D K Ó W !!! Magda i Saga, jak to - Wy już ??????????????????????? :multi: Który to był dzień ciąży, ja myślałam, że Ty po mnie rodzisz ?! :mad: Quote
majka127 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 wielkie gratulacje , same cudeńka. My za 20 dni. Czy była już odp. odnośnie zacisków pępowinowych. Nie mogę się doszukać. Jestem bardzo zainteresowana , ale nic nie wiem na ich temat. Zawsze stosowałam starą metodę( nitka) Quote
Magda i Saga Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 59 dzień. Rano temperatura jej spadła do 35,5. Dzień spędziła w kojcu niechętnie wychodząc na siusiu. Wody odeszły ok 18:30. Pierwszy szczeniak urodził sie o 20:30 a ostatni o 22:30. Oxa jak położyła się do rodzenia pierwszego , tak została do końca. Jeden piesek rodził sie pośladkowo, ale przedostatni i całkiem lekko poszło. Miocik bardzo wyrównany między 264 a 311 g Czy powinnam z nią jechać do weta np na USG? W zasadzie nic mnie nie niepokoi. Jaka temperaturę może teraz mieć? Quote
AGA NR 1 Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Magda i Saga, wspaniale, że tak pięknie poszło !!! :multi: Bardzo dzielna Twoja sunia. Hmmm... więc mówisz, że to był 59-ty dzień ? Czyli byłaś 2 dni przed. :cool3: U mnie dzisiaj jest 58-ty dzień i jestem czujna bo już 3-ci dzień wydziela się długa nitka, przejrzystego śluzu np. po siku. Temperatury nie mierzę bo mała nie znosi tego typu zabiegów a porodu przecież nie przeoczę bo jestem z nią 24 godziny na dobę non stop. Co do wizyty u weta z sunią : wiem z różnych źródeł, że jeśli nie ma żadnych niepokojących objawów niektórzy hodowcy wogóle nie jadą. Co bardziej zapobiegliwi lub odbierający poród po raz pierwszy, maksymalnie do doby po porodzie jadą z sunią na badanie manualne i USG - żeby upewnić się, czy wszystko w środku się ładnie wyczyściło. A propos : zgadzała się u Ciebie liczba szczeniąt i liczba łożysk ? Ale ostatecznie niech się wypowiedzą bardziej doświadczeni - ja jestem dopiero "raczkującym" hodowcą i to mój pierwszy miot. :loveu: Quote
Marysia_i_gończy Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Magda wielkie wielkie gratulacje!! :multi::multi::multi: Quote
niki_ill Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Magda i Saga, gratuluje i troche zazdroszcze, u nas 63 dzien, a suka sie kreci, to podrapie poslanie i idzie spac...ale odmowila od rana jedzenia:roll: Quote
Mudik Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Magda jeszcze raz gratulacje! Ale szybko poszło, jednak nie ma jak naturalna łowcarkowa rasa. 2 godzinki, wow to jest agilitowe tempo:evil_lol::evil_lol::multi::loveu: Czy pyrki mogą być pręgowane, bo jeden szczenior tak wygląda?:roll: A i jest ta 5 o której pisała Pati czy coś więcej? Quote
Irviers Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Magda GRATULACJE! :Rose::laola: Besa moja suczka po cesarce krwawiła bardzo krótko-ok tygodnia. Dziś mija 2 tygodnie od zwykłego porodu i już prawie nie brudzi :) Leci jej tylko taki bezbarwny śluz (możliwe że to dlatego, że dostawała oksytocyne i się ładnie oczyściła). Młoda dzisiaj otworzyła oczka :) Quote
Magda i Saga Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Raczej był świeżo wylizany, nie są pręgowane, Jeden piesek ma białe znaczenie na piersiach w formie strzałki, ale nie wiem czy to zostanie, bo u pirenejczyków umaszczenie jak woda, przepływa z wiekiem. Quote
Saskja Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 Dziewczyny - nie ma potrzeby jechać do weta, jeśli nic Was nie niepokoi. Można się z nim umówić na telefon, że gdyby coś, to on przyjedzie lub wy do niego do domu, bo to "gdyby coś" może się przecież zdarzyć np. późnym wieczorem. To "coś", co powinno nas niepokoić, to drgawki (tfu tfu oby nigdy nikomu się nie przydarzyło) lub baaardzo częste siusianie - tak a propos pilnujcie, aby suka była wysiusiana zaraz po porodzie, a jeśli poród długi, to i w trakcie. Natomiast normalne jest, że suka zieje, drapie, zupełnie jakby coś jeszcze miała urodzić (to skurcze macicy, i dobrze, że są, bo macica się musi zwijać i to trochę boli), że się oczyszcza krwisto-glutowato nawet do kilku tygodni po porodzie. Przy tym porodzie dowiedziałam się, że nawet nie ma wielkiego problemu, gdy nam się liczba łożysk nie zgadza z liczbą szczeniąt - to po prostu wypłynie z czasem w postaci zielonkawych glutków, nie ma rady. Gdyby jednak po kilku dniach pojawiła się wysoka gorączka, to jest podejrzenie stanu zapalnego i wtedy jedziemy do weterynarza. Aha, od momentu napływu pokarmu - przeważnie od drugiej doby - sprawdzamy czesto sutki, muszą być miękkie. Ktoś pytał o zaciski do pępowinek - nie wiem, czy chodzi Wam o pean? - takie niby-nożyczki z ząbkowanymi kleszczykami (ale fachowy opis:oops:)? Ja to miałam przy pierwszym porodzie - od drugiego juz używałam zwykłych nożyczek, tylko najpierw trzeba pępowinkę zacisnąć między palcami, tak porządnie, żeby zmieżdżyć naczynia krwionośne. Potem przeciąć, niczym nie wiązać, chyba że krwawi. Na ogół nie krwawi. Oczywiście robimy to tylko wtedy, jesli nie zrobiła tego suka albo jeśli widzimy, że zabiera sie do odgryzania pępowinki tuz przy brzuszku - a to niedobrze, lepiej zostawić ze 3 cm. Alem się nawymądrzała, az spuchłam :evil_lol: Quote
Besa Posted February 3, 2009 Posted February 3, 2009 [quote name='Irviers']Besa moja suczka po cesarce krwawiła bardzo krótko-ok tygodnia. Dziś mija 2 tygodnie od zwykłego porodu i już prawie nie brudzi :) Leci jej tylko taki bezbarwny śluz (możliwe że to dlatego, że dostawała oksytocyne i się ładnie oczyściła). [/quote] No właśnie - mnie się to też wydaje długo, ale wet robił jej USG i nie stwierdził nieprawidłowości. A może to juz cieczka choć to z kolei wydaje się za wcześnie :confused: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.