Saskja Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Irviers, bardzo pilnuj sutków, przystawiaj małą po kolei do wszystkich, niech po trochę ściąga; jeśli pozwolisz jej wybrac, wybierze ten, z którego najłatwiej się ciągnie, a reszta się przyblokuje. Gdyby suka ziała, kręciła się niespokojnie, gdyby sutek był gorący i twardy - trzeba szybko podac antybiotyk. Na kapustę bym za bardzo nie liczyła; skoro mleko sie wytwarza, to trzeba je stamtąd zabrac, innego wyjścia nie ma - a kapusta może usunąć obrzęk, nie mleko. Moja Grzanka to miała przy pierwszym miocie, a ja wiem, jaki to ból, bo też miałam przy pierwszym synku. Quote
g@l@xy Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 pewnie że kapucha to nie panaceum na zablokowanie wytwarzania mleka sok ma działanie przeciwzapalne, świetnie koi ból i chłodzi rozgrzane piersi. Wspomoże ale nie zastąpi odciągania przez szczenięcia zalegającego mleczka. Quote
Magda i Saga Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Napiszcie proszę ile powinna lub lepiej może przytyć suczka. Moja jest w 49 dniu ciązy, waga wyjsciowa 10,5, waga dziś 13 kg Jak uwazacie, czy to norma? Zwykle była karmiona suchym, ale w ciązy suchym pluje, więc jej gotuje i trudno mi jest oszacować czy dostaje odpowiednie ilości do potrzeb. Jedzonko ma tak pyszne, że wciągnełaby kazda ilość więc to nie jest wymierne. Czasem skubnie suche z cudzej (Cudacznej) miski, więc chyba jej nie przekarmiam Quote
g@l@xy Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Magda i Saga napisał(a): Zwykle była karmiona suchym, ale w ciązy suchym pluje, więc jej gotuje i trudno mi jest oszacować czy dostaje odpowiednie ilości do potrzeb. Jedzonko ma tak pyszne, że wciągnełaby kazda ilość więc to nie jest wymierne. Czasem skubnie suche z cudzej (Cudacznej) miski, więc chyba jej nie przekarmiam u nas dokładnie tak samo. Ale co do wagi się nie wypowiadam, widać kiedy pies się otłuszcza, spoko nie dajmy się zwariować. Jak dla mnie jest idealnie. Quote
Saskja Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Magda, sądzę, że tego Ci nikt nie powie. Przecież każdy miot jest inny, nawet w obrębie jednej rasy są kolosalne różnice. U wyżłów np. zdarzają się mioty po 14 szczeniąt, ale czasem rodzi się jedno lub dwoje. Ma to przełożenie na zapotrzebowanie suki na jedzonko i na jej przybieranie na wadze. Quote
Magda i Saga Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 No to wszystkie znaki na niebie i ziemi mówią, że mi się pepeszny miocik szykuje, znaczy liczny.:roll: Quote
panienkabubu Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Magda i Saga napisał(a):Napiszcie proszę ile powinna lub lepiej może przytyć suczka. Moja jest w 49 dniu ciązy, waga wyjsciowa 10,5, waga dziś 13 kg Jak uwazacie, czy to norma? Zwykle była karmiona suchym, ale w ciązy suchym pluje, więc jej gotuje i trudno mi jest oszacować czy dostaje odpowiednie ilości do potrzeb. Jedzonko ma tak pyszne, że wciągnełaby kazda ilość więc to nie jest wymierne. Czasem skubnie suche z cudzej (Cudacznej) miski, więc chyba jej nie przekarmiam Powiem Ci tak, ja mam Bernardynkę Krótkowłosą, przed w ogóle zajściem w ciążę ważyła ok 75kg. Zupełnie przed porodem, mając dwa bobasy i mnóstwo wód płodowych, ważyła 87-88kg. Po urodzeniu dzieci ważyła 71kg, ale po kilku dniach wróciła do 75kg, jednak wszyscy mówią mi, że ma nadwagę :cool3: Wszystko zależy od suki, od tego czy ma skłonności do dużej ilości wód płodowych, do ilości szczeniąt. Znam sukę, która mając jednego szczeniaka przytyła 19kg (była to bernardynka), także tutaj nie ma reguły. Quote
Irviers Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Dzięki dziewczyny za odpowiedź! Przystawiam małą na zmianę ale Kiwi chyba jeszcze się nie wyregulowała i młoda po prostu nie jest w stanie tego przejeść. Rozmasowałam jej te twarde i teraz jest ok! Mam nadzieję, że szybko zaskoczy że ma tylko 1 do wykarmienia Panienkabubu- jak długo Twoja sunia nie miala apetytu po porodzie? Kiwi przez te 3 dni zjadła ledwie dwie male miseeczki ryżu z mięsem. Karmy nie chce tknąć. Magda i Saga- moja sznaucerka mini z wyjściowej wagi 7,5 kg przytyła prawie 4 kg (11,3 kg). Wszyscy mowili ze bedzie duzo- ok 6. A byly tylko 2. Po porodzie suka wrocila do wczesniejszej wagi. Quote
Delay Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Moja suka przytyła może ze 2 kg...apetyt miała jak wróbel, brzucha prawie wcale. Skończyło się trzema bąbelkami, ale średniakami ze skłonnością do "kluchostwa" czyli najmniejsze nie były ;) A oto moje bąki (foto w pierwszej dobie życia) Miró Moja Pasja , czyli Zoey, zdjęcie z dnia narodzin: Ta panna zostaje w hodowli :loveu: Jest cudowna, przytulaśna i ruchliwa, może też będzie z niej sportsmenka jak z mamusi ;) Modigliani Moja Pasja Po domowemu "Biskoto" najbardziej wygadany, ruchliwy i największa klucha :wink: i... Magritte Moja Pasja Pierworodny, najciemniej umaszczony (foto tego nie oddaje niestety) najpoważniejszy, największy pieszczoch z całej trójki muszkieterów ;);) Po domowemu "Harvey" bo niezły z niego "two face" -wykapany tato na pierwszy rzut oka. Quote
panienkabubu Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Irviers napisał(a): Panienkabubu- jak długo Twoja sunia nie miala apetytu po porodzie? Kiwi przez te 3 dni zjadła ledwie dwie male miseeczki ryżu z mięsem. Karmy nie chce tknąć. Halszka nie jadła prawie nic przez 4 dni po porodzie. Jak widziała miskę, to uciekała, nie jadła ani suchego, ani gotowanego, ani mięsa. Musiałam jej wpychać na siłę, dziubdziała jak ptaszek. Jak mała umarła, to ona odetchnęła z ulgą tak jakby, zaczęła bardziej zajmować się Norkiem. Po kilku dniach zaczęła jeść, ale nie jadła, tak jak mnie uczono, trzy razy dziennie - tylko raz. Ale potem już się to unormowało, jak przestała się przejmować kupciami małego (że musi je zjadać hihi), to teraz je już normalnie. Ale w dni kiedy jeszcze się oczyszcza, to nie zjada za wiele. Quote
Saskja Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Delay, cuda niewidy :loveu: :loveu: :loveu: Dziewczyny, co do jedzenia po porodzie, to chyba norma, że suki tracą apetyt, ja mojej musiałam beblać karmę w pasztecie dla ludzi, żeby w ogóle coś wzięła w zęby. Quote
blondie Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Ale Was tu przybyło, a tylko kilka dni tu nie zaglądałam. Serdeczne gratulacje dla wszystkich nowonarodzonych i ich babć, mam i całych rodzin :multi: A co do jedzenia po porodzie to rzeczywiście różnie, moja się rzuciła na żarełko już kilka godzin po urodzeniu maluchów, a wcześniej wypiła jeszcze michę bawarki z siemienia lnianego i aż się trzęsła z radości. Quote
milamini Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Dziewczyny, co do jedzenia po porodzie, to chyba norma, że suki tracą apetyt,] Moje po prostu żrą!!! Z taka ulgą jak im pusto się w brzuchach robi, że muszę dobrze chować żarcie. :razz: Z przystawianiem jednego szczeniorka do takich rozgrzanych sutek- jestem zwolenniczką zmasowania i "zlania" takiego zaległego mleka. Kilka razy zaprzyjaźniona suka tak miała i (włącznie z ostrym zapaleniem i torbielą) - w każdym razie chciałam powiedzieć, że może takie mleko doprowadzić do biegunki u szczeniaka. U prawnusi 56 dzień:loveu: Quote
Ajrisz Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 U nas z jedzeniem kiepsko. Raisa odwraca glowe od karmy. Na poczatku karmilam ja z reki, a teraz mieszam suche z tunczykiem i musze przyznac -rewela! Smierdzi strasznie, ale suka je bardzo chetnie :lol: Quote
Saskja Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 No kobitki, prosimy o kciuki i ciepłe myśli. Grzanka przez cały dzionek miała 36 z groszami, teraz wieczorkiem odmówiła kolacyjki, drapie posłanie, zieje i popiskuje. Szykuje się interesująca noc i pewnie jeszcze kawał jutrzejszego dnia :roll: Quote
Kaladan Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Trzymamy kciuki za Ciebie i Grzankę i czekamy na małe srebrzaki :) Quote
karenina Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Saskja trzymam kciuki, daj znac jak juz bedzie po! Quote
panienkabubu Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 Saskja i jak i jak i jak? :kciuki: Quote
Saskja Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Cała noc bez zmian - drapanie, darcie na strzępy szmatek, które jej dałam do budowy gniazda, ziajanie, biegunka, siusiu co 2 godziny, popiskiwanie. Do tego objaw, którego wczesniej nigdy nie zauważyłam - lizanie wszystkiego. Wylizywała meble, moje nogawki, koc, moje ręce, szyję - jakby to były szczeniaki. Nic to, wytrzymamy. Temperatura dziś rano 37,4, myślałam, że wzrośnie bardziej. Idę dalej "rodzić". Quote
panienkabubu Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Trzymam kciuki :kciuki: I obserwuj srom, może jakieś dzieciaki wychodzą i trzeba im pomóc :kciuki: Quote
PANGEA Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Moja "synowa" przed ciaza 62 kg, a teraz w 7 tyg ciazy 73 kg i brzuch pelen dzieci :evil_lol: panienkobubu. Czy weci zalecili Ci jakies badania Twojej suczki?? Taka ilosc wod plodowych dla miesozernych nie jest norma :shake: Quote
panienkabubu Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 PANGEA napisał(a): panienkobubu. Czy weci zalecili Ci jakies badania Twojej suczki?? Taka ilosc wod plodowych dla miesozernych nie jest norma :shake: :hmmmm: Nikt o tym nie wspomniał :hmmmm: Quote
AGA NR 1 Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 Witam wszystkich ! ;) Cóż, u nas dzisiaj 48-my dzień ciąży. Czas przenieść się do tematu "Porodówka"... choć czytam Wasze posty z zapartym tchem od ponad miesiąca. I od razu pytanko : często piszecie, że czujecie ruchy maluszków - że brzuszek caly "chodzi". Od kiedy to obserwujecie ? Ja nic takiego nie zauważyłam, przykładam rękę i nic nie czuję. Tylko jak przykładam ucho do brzuszka to coś tam głośno szumi, bulgocze i jakby skwierczy... Dodam tylko, że sunia nie ma dużego brzuszka... to 48-my dzień. ;) Quote
magat Posted January 24, 2009 Posted January 24, 2009 AGA NR 1 napisał(a):Witam wszystkich ! ;) Cóż, u nas dzisiaj 48-my dzień ciąży. Czas przenieść się do tematu "Porodówka"... choć czytam Wasze posty z zapartym tchem od ponad miesiąca. I od razu pytanko : często piszecie, że czujecie ruchy maluszków - że brzuszek caly "chodzi". Od kiedy to obserwujecie ? Ja nic takiego nie zauważyłam, przykładam rękę i nic nie czuję. Tylko jak przykładam ucho do brzuszka to coś tam głośno szumi, bulgocze i jakby skwierczy... Dodam tylko, że sunia nie ma dużego brzuszka... to 48-my dzień. ;) Po raz pierwszy było to na pewno powyzej 50 dnia i a poczatku bardzo bardzo deikatne ledwo widoczne, póżniej pow 55 jak suka lezy nic nie rób tylko sie przyglądaj przez dłuższy czas, powinno sie ruszać:razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.