Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Irviers, bardzo pilnuj sutków, przystawiaj małą po kolei do wszystkich, niech po trochę ściąga; jeśli pozwolisz jej wybrac, wybierze ten, z którego najłatwiej się ciągnie, a reszta się przyblokuje. Gdyby suka ziała, kręciła się niespokojnie, gdyby sutek był gorący i twardy - trzeba szybko podac antybiotyk.

Na kapustę bym za bardzo nie liczyła; skoro mleko sie wytwarza, to trzeba je stamtąd zabrac, innego wyjścia nie ma - a kapusta może usunąć obrzęk, nie mleko.

Moja Grzanka to miała przy pierwszym miocie, a ja wiem, jaki to ból, bo też miałam przy pierwszym synku.

Posted

pewnie że kapucha to nie panaceum na zablokowanie wytwarzania mleka sok ma działanie przeciwzapalne, świetnie koi ból i chłodzi rozgrzane piersi. Wspomoże ale nie zastąpi odciągania przez szczenięcia zalegającego mleczka.

Posted

Napiszcie proszę ile powinna lub lepiej może przytyć suczka. Moja jest w 49 dniu ciązy, waga wyjsciowa 10,5, waga dziś 13 kg Jak uwazacie, czy to norma? Zwykle była karmiona suchym, ale w ciązy suchym pluje, więc jej gotuje i trudno mi jest oszacować czy dostaje odpowiednie ilości do potrzeb. Jedzonko ma tak pyszne, że wciągnełaby kazda ilość więc to nie jest wymierne. Czasem skubnie suche z cudzej (Cudacznej) miski, więc chyba jej nie przekarmiam

Posted

Magda i Saga napisał(a):
Zwykle była karmiona suchym, ale w ciązy suchym pluje, więc jej gotuje i trudno mi jest oszacować czy dostaje odpowiednie ilości do potrzeb. Jedzonko ma tak pyszne, że wciągnełaby kazda ilość więc to nie jest wymierne. Czasem skubnie suche z cudzej (Cudacznej) miski, więc chyba jej nie przekarmiam

u nas dokładnie tak samo.
Ale co do wagi się nie wypowiadam, widać kiedy pies się otłuszcza, spoko nie dajmy się zwariować. Jak dla mnie jest idealnie.

Posted

Magda, sądzę, że tego Ci nikt nie powie. Przecież każdy miot jest inny, nawet w obrębie jednej rasy są kolosalne różnice. U wyżłów np. zdarzają się mioty po 14 szczeniąt, ale czasem rodzi się jedno lub dwoje. Ma to przełożenie na zapotrzebowanie suki na jedzonko i na jej przybieranie na wadze.

Posted

Magda i Saga napisał(a):
Napiszcie proszę ile powinna lub lepiej może przytyć suczka. Moja jest w 49 dniu ciązy, waga wyjsciowa 10,5, waga dziś 13 kg Jak uwazacie, czy to norma? Zwykle była karmiona suchym, ale w ciązy suchym pluje, więc jej gotuje i trudno mi jest oszacować czy dostaje odpowiednie ilości do potrzeb. Jedzonko ma tak pyszne, że wciągnełaby kazda ilość więc to nie jest wymierne. Czasem skubnie suche z cudzej (Cudacznej) miski, więc chyba jej nie przekarmiam


Powiem Ci tak, ja mam Bernardynkę Krótkowłosą, przed w ogóle zajściem w ciążę ważyła ok 75kg. Zupełnie przed porodem, mając dwa bobasy i mnóstwo wód płodowych, ważyła 87-88kg.
Po urodzeniu dzieci ważyła 71kg, ale po kilku dniach wróciła do 75kg, jednak wszyscy mówią mi, że ma nadwagę :cool3:

Wszystko zależy od suki, od tego czy ma skłonności do dużej ilości wód płodowych, do ilości szczeniąt.
Znam sukę, która mając jednego szczeniaka przytyła 19kg (była to bernardynka), także tutaj nie ma reguły.

Posted

Dzięki dziewczyny za odpowiedź!
Przystawiam małą na zmianę ale Kiwi chyba jeszcze się nie wyregulowała i młoda po prostu nie jest w stanie tego przejeść.
Rozmasowałam jej te twarde i teraz jest ok! Mam nadzieję, że szybko zaskoczy że ma tylko 1 do wykarmienia

Panienkabubu- jak długo Twoja sunia nie miala apetytu po porodzie? Kiwi przez te 3 dni zjadła ledwie dwie male miseeczki ryżu z mięsem. Karmy nie chce tknąć.

Magda i Saga- moja sznaucerka mini z wyjściowej wagi 7,5 kg przytyła prawie 4 kg (11,3 kg). Wszyscy mowili ze bedzie duzo- ok 6. A byly tylko 2. Po porodzie suka wrocila do wczesniejszej wagi.

Posted

Moja suka przytyła może ze 2 kg...apetyt miała jak wróbel, brzucha prawie wcale. Skończyło się trzema bąbelkami, ale średniakami ze skłonnością do "kluchostwa" czyli najmniejsze nie były ;)
A oto moje bąki (foto w pierwszej dobie życia)

Miró Moja Pasja , czyli Zoey, zdjęcie z dnia narodzin:

Ta panna zostaje w hodowli :loveu: Jest cudowna, przytulaśna i ruchliwa, może też będzie z niej sportsmenka jak z mamusi ;)

Modigliani Moja Pasja

Po domowemu "Biskoto" najbardziej wygadany, ruchliwy i największa klucha :wink:
i...
Magritte
Moja Pasja

Pierworodny, najciemniej umaszczony (foto tego nie oddaje niestety) najpoważniejszy, największy pieszczoch z całej trójki muszkieterów ;);)
Po domowemu "Harvey" bo niezły z niego "two face" -wykapany tato na pierwszy rzut oka.

Posted

Irviers napisał(a):

Panienkabubu- jak długo Twoja sunia nie miala apetytu po porodzie? Kiwi przez te 3 dni zjadła ledwie dwie male miseeczki ryżu z mięsem. Karmy nie chce tknąć.


Halszka nie jadła prawie nic przez 4 dni po porodzie. Jak widziała miskę, to uciekała, nie jadła ani suchego, ani gotowanego, ani mięsa. Musiałam jej wpychać na siłę, dziubdziała jak ptaszek.
Jak mała umarła, to ona odetchnęła z ulgą tak jakby, zaczęła bardziej zajmować się Norkiem. Po kilku dniach zaczęła jeść, ale nie jadła, tak jak mnie uczono, trzy razy dziennie - tylko raz.
Ale potem już się to unormowało, jak przestała się przejmować kupciami małego (że musi je zjadać hihi), to teraz je już normalnie.
Ale w dni kiedy jeszcze się oczyszcza, to nie zjada za wiele.

Posted

Delay, cuda niewidy :loveu: :loveu: :loveu:


Dziewczyny, co do jedzenia po porodzie, to chyba norma, że suki tracą apetyt, ja mojej musiałam beblać karmę w pasztecie dla ludzi, żeby w ogóle coś wzięła w zęby.

Posted

Ale Was tu przybyło, a tylko kilka dni tu nie zaglądałam. Serdeczne gratulacje dla wszystkich nowonarodzonych i ich babć, mam i całych rodzin :multi:
A co do jedzenia po porodzie to rzeczywiście różnie, moja się rzuciła na żarełko już kilka godzin po urodzeniu maluchów, a wcześniej wypiła jeszcze michę bawarki z siemienia lnianego i aż się trzęsła z radości.

Posted

Dziewczyny, co do jedzenia po porodzie, to chyba norma, że suki tracą apetyt,]

Moje po prostu żrą!!! Z taka ulgą jak im pusto się w brzuchach robi, że muszę dobrze chować żarcie. :razz:
Z przystawianiem jednego szczeniorka do takich rozgrzanych sutek- jestem zwolenniczką zmasowania i "zlania" takiego zaległego mleka. Kilka razy zaprzyjaźniona suka tak miała i (włącznie z ostrym zapaleniem i torbielą) - w każdym razie chciałam powiedzieć, że może takie mleko doprowadzić do biegunki u szczeniaka.
U prawnusi 56 dzień:loveu:

Posted

U nas z jedzeniem kiepsko. Raisa odwraca glowe od karmy. Na poczatku karmilam ja z reki, a teraz mieszam suche z tunczykiem i musze przyznac -rewela! Smierdzi strasznie, ale suka je bardzo chetnie :lol:

Posted

No kobitki, prosimy o kciuki i ciepłe myśli. Grzanka przez cały dzionek miała 36 z groszami, teraz wieczorkiem odmówiła kolacyjki, drapie posłanie, zieje i popiskuje. Szykuje się interesująca noc i pewnie jeszcze kawał jutrzejszego dnia :roll:

Posted

Cała noc bez zmian - drapanie, darcie na strzępy szmatek, które jej dałam do budowy gniazda, ziajanie, biegunka, siusiu co 2 godziny, popiskiwanie.
Do tego objaw, którego wczesniej nigdy nie zauważyłam - lizanie wszystkiego. Wylizywała meble, moje nogawki, koc, moje ręce, szyję - jakby to były szczeniaki.

Nic to, wytrzymamy.
Temperatura dziś rano 37,4, myślałam, że wzrośnie bardziej.
Idę dalej "rodzić".

Posted

Moja "synowa" przed ciaza 62 kg, a teraz w 7 tyg ciazy 73 kg i brzuch pelen dzieci :evil_lol:

panienkobubu. Czy weci zalecili Ci jakies badania Twojej suczki?? Taka ilosc wod plodowych dla miesozernych nie jest norma :shake:

Posted

Witam wszystkich ! ;)

Cóż, u nas dzisiaj 48-my dzień ciąży.
Czas przenieść się do tematu "Porodówka"... choć czytam Wasze posty z zapartym tchem od ponad miesiąca.

I od razu pytanko :
często piszecie, że czujecie ruchy maluszków - że brzuszek caly "chodzi".
Od kiedy to obserwujecie ?
Ja nic takiego nie zauważyłam, przykładam rękę i nic nie czuję. Tylko jak przykładam ucho do brzuszka to coś tam głośno szumi, bulgocze i jakby skwierczy...

Dodam tylko, że sunia nie ma dużego brzuszka... to 48-my dzień. ;)

Posted

AGA NR 1 napisał(a):
Witam wszystkich ! ;)

Cóż, u nas dzisiaj 48-my dzień ciąży.
Czas przenieść się do tematu "Porodówka"... choć czytam Wasze posty z zapartym tchem od ponad miesiąca.

I od razu pytanko :
często piszecie, że czujecie ruchy maluszków - że brzuszek caly "chodzi".
Od kiedy to obserwujecie ?
Ja nic takiego nie zauważyłam, przykładam rękę i nic nie czuję. Tylko jak przykładam ucho do brzuszka to coś tam głośno szumi, bulgocze i jakby skwierczy...

Dodam tylko, że sunia nie ma dużego brzuszka... to 48-my dzień. ;)


Po raz pierwszy było to na pewno powyzej 50 dnia i a poczatku bardzo bardzo deikatne ledwo widoczne, póżniej pow 55 jak suka lezy nic nie rób tylko sie przyglądaj przez dłuższy czas, powinno sie ruszać:razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...