Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Gratulacje dla nowonarodzonych i mam i opiekunów.
Tak sobie czytam codziennie ten temat i z jednej strony nie mogę się juz doczekać, a z drugiej chyba na zawał zejdę jak juz się zacznie.
narazie mamy jeszcze ok 2,5 tyg czekania. Zrobilismy Oxi kojec i o dziwo od razu pierwszej nocy zaakceptowała go na legowisko. Zrobiła sie juz przycięzka w porównaniu do tego jaka zawsze była, moja mistrzunia agilitowa. Chyba bardziej ze mnie zawodnik niz hodowca, bo jakoś z żalem na to patrzę, a to przecież natura. Oj, chyba by mi się psychiatra przydał :evil_lol:

Posted

Irviers, między spadkiem temperatury a samą akcją prodową może minąć jeszcze nawet ok. doby. Tak więc to może być dzisiejsza noc albo np. jutro rano.
Trzymamy kciukasy!
U nas dzień 57 licząc od pierwszego krycia.

Posted

Ajrisz napisał(a):
40 dzien... to powoli zblizacie sie do terminu porodu ;)

Nas jest juz 7. Mamy kolejna suczke :multi:

O, rany, ale niespodzianka!
Gratulacje dla dzielnej Mamy!

Pzdr.

Posted

magat napisał(a):
....no to jest :loveu::loveu::loveu::loveu:, nerwy straszne, gdyby nie akcja nasego wet. skończyłoby się cesarką istrata jednego pieska , jak dla pierworódki 630gr, to troche dużo no i się zaparło, , po godzinie kolejny, po czterech znowu dwa w krótkich odstępach, teraz nareście odpoczynek ...czy coś bedzie jeszcze zobaczymy rano i oczywiście poprosimy o sprawdzenie.

Uffff, następna Mamuśka się wysypała,:lol: BRAWO!!!

Pzdr.

Posted

niki_ill, Twoja ciężarówka to nawet w ciąży trzyma fason i stoi jak na wystawie :loveu: ale ma już cycuszki!!


Bo moja ciezarowka, chyba nie zdaje sobie sprawy, ze jest w ciazy :D Zawsze gotowa do show :D

Trzymam kciuki za akcje porodowe :)

Posted

Po mojej suce kompletnie nie widać ciąży, trza by ją położyć i pomacać, żeby cokolwiek wyczuć. Nikt by mi na oko nie uwierzył że to już 62 dzień :lol:
A temperatura wzrasta, już 37,4 nie wiem już czy to będzie dziś na pewno...no chyba że spadek był w nocy, a ja go przegapiłam...i wyłapałam poranny 37,1, jak temperatura zaczynała już wzrastać...no zobaczymy. Suka ma czas;)
Opuchła trochę, ale nie widziałam żeby jakieś szczególne gluty z niej leciały...hmmm, albo mnie robi w konia albo będzie rodziła z nienacka, jak jej babcia, suka na którą jest zinbreedowana.

Posted

A moja biedna Beczulka jest teraz na cesarce:-(Rano zacęło się ...ale maluszek szedl tyłem(stwierdzone na usg)w chwili gdy miałą wykonyweane badanie klusek jeszcze żyl,Mam nadzieję,ze wszystko się dobrze skończy,Nie moglam jej pomoc i lekarz tez bo maluszek sie cofal:-(trzymajcie kciuki proszę,Jak wrócę to napiszę

Posted

niki_ill napisał(a):
Trzymamy kciuki, bedzie dobrze :)

Dziękuję,,,Beczulka jest w domku,Mamy nasza wymarzoną Lady of de nights :multi::multi::multi:Jesteśmy przeszczęśliwi.Beczulka już sie wybudza.Potem napiszę pedze do moich szcześć,Dziekuję za trzymanie kciukow

Posted

Gratulacje dla malucha, że wytrzymał na tym padole łez, niech mu się wiedzie i pewnie tak będzie, bo jak się ciężko zaczyna to potem zwykle z górki :lol:

A to moja ciężarówka pyrkowa





A tu w zaakceptowanym od razu kojcu

Posted

Justyna&Bony napisał(a):
Dziękuję,,,Beczulka jest w domku,Mamy nasza wymarzoną Lady of de nights :multi::multi::multi:Jesteśmy przeszczęśliwi.Beczulka już sie wybudza.Potem napiszę pedze do moich szcześć,Dziekuję za trzymanie kciukow


Gratuluję!!!
Cesarka to nie takie wielkie zło, jak go malują:cool3:

Czyli ile Was przybyło?:loveu:

Posted

Justyna&Bony napisał(a):
Dziękuję,,,Beczulka jest w domku,Mamy nasza wymarzoną Lady of de nights :multi::multi::multi:Jesteśmy przeszczęśliwi.Beczulka już sie wybudza.Potem napiszę pedze do moich szcześć,Dziekuję za trzymanie kciukow


Wszystkiego dobrego na trudnej drodze rodzicielstwa
najpierw taaaaaaaki stres ,
potwm taaaaaaaaaaaka radość:loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Justyna&Bony napisał(a):
Dziękuję,,,Beczulka jest w domku,Mamy nasza wymarzoną Lady of de nights :multi::multi::multi:Jesteśmy przeszczęśliwi.Beczulka już sie wybudza.Potem napiszę pedze do moich szcześć,Dziekuję za trzymanie kciukow

Uffff, ulżyło!


Pzdr.

Posted

UFFFF
Super, że wszystkie porody dobrze się skończyły:multi:
Buziaki dla wszystkich mamusiek i oczywiście gratulacje dla babć:multi::multi:

Ja chyba nie powinnam czytać tego wątku...... mam coraz większego pietra - a godzina 0 nieubłaganie się zbliża:roll:



teraz już tak śpimy - bo w kłębuszek nie możemy się zwinąć - brzusio przeszkadza

Posted

Za nami okropna noc!
Kiwi zaczęła rodzic przed pierwszą... Przez prawie 3 godziny wyszedl tylko kawałek pęcherza i dalej nic się nie działo. Pojechaliśmy do kliniki. Kiwi została w szpitalu, podali jej leki i pol godziny pozniej urodzil się jeden szczeniaczek- żywy!!! drugi niestety byl malutki i już nie żył. Teraz czekam na telefon- mają jej robic RTG i sprawdzać czy cos jeszcze jest.
Nie wiem nawet jakiej jest płci nasz dzidziuś. Ale Kiwi ponoć dzielnie go wylizuje i karmi, troszkę się go też boi.
To bylo na prawdę okropne Ale cieszę się, że mamy chociaż jednego maluszka!!

Posted

Irviers aż nie wiem co napisać... strasznie mi przykto, chyba masz pecha no ale kiedyś skończyć sie musi i w końcu ta oczekiwana chwila choć stresująca będzie miła i szczęśliwie zakończona

napisz jak tam maleństwo

Posted

[quote name='Irviers']Za nami okropna noc!
Kiwi zaczęła rodzic przed pierwszą... Przez prawie 3 godziny wyszedl tylko kawałek pęcherza i dalej nic się nie działo. Pojechaliśmy do kliniki. Kiwi została w szpitalu, podali jej leki i pol godziny pozniej urodzil się jeden szczeniaczek- żywy!!! drugi niestety byl malutki i już nie żył. Teraz czekam na telefon- mają jej robic RTG i sprawdzać czy cos jeszcze jest.
Nie wiem nawet jakiej jest płci nasz dzidziuś. Ale Kiwi ponoć dzielnie go wylizuje i karmi, troszkę się go też boi.
To bylo na prawdę okropne Ale cieszę się, że mamy chociaż jednego maluszka!!

Kochana wiem co czujesz!!! Głowa do góry!!!
Może to nie zabrzmi dobrze co napiszę, ale jeżeli maleństwo miało nie przeżyć, to lepiej, że umarło przy porodzie. Potem byłoby jeszcze gorzej się z tym pogodzić.
Troszcie się o maleństwo, rodzynek będzie na pewno rozpieszczony! Ciesz się każdą chwilą, ja przerabiałam to dwa tygodnie temu.... Dziś mój malec zaczyna chodzić i drapie się sam po uszku!! Czas leci szybko, ale goi też rany. Nie myśl o tym, który odszedł, a o tym, który został z Wami!!!
Trzymajcie się cieplutko!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...