Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

:-oDziekujemy! :)


Powiedz ile godzin rodziła sunia?
Kiedy zauważyłaś akcje porodową - po jakim czasie urodził sie piewszy maluszek i w jakich odstępach następne ?


Skurcze zaczely sie okolo 9. Pierwsze szczenie przyszlo na swiat o 10, i dwa kolejne w godzinach podobnych. Pozniej Raisa zrobila sobie dluzsza przerwe, ktora trwala jakies 2 godzinki. Nastepnie urodzily sie dwa szczeniorki. Myslalam, ze to juz koniec, choc wyczuwalam zgrubienie (obstawialam skurczajaca sie macice, wrazenie podobne), po 7 godzinach urodzilo se szoste szczenie. W tym momencie, bylam przekonana, ze to juz na pewno wszystkie. W brzuchu nie czulam nic! Raisa zrobila siku, umylam ja etc. Jakie bylo moje zaskoczenie, kiedy moj TŻ (kompletnie 'zielony' w kwestii porodow etc ;) ), chcac obejrzec male podszedl do porodowki, i stwierdzil ze cos mu sie nie zgadza, bo maluchow jest siedem, nie szesc :crazyeye: Okazalo sie, ze wlasnie 'wylazl' siodmy szczeniorek :multi: :lol: Prawdopodobnie jak 'przegladalam' brzuszek Raisy, byl w tym momencie w kanale rodnym, dlatego nic nie wyczulam.
Porod trwal okolo 12 godzin, mysle zatem ze dosc dlugo.
Ciesze sie ogromnie, ze mam to juz za soba, mimo ze kazde przyjscie na swiat malych pieskow to niesamowite doswiadczenie :multi:

Posted

Ajrisz, GRATULACJE!!! :multi:

A u nas 61 dzień, temperatura jak zwykle około 37,6...ale zawsze sobie powtarzam że mogłam przegapić spadek i w nocy włącza mi się czuwanie...wczoraj myślałam że zwariuję, przysypiałam i budziłam się na każdy szmer. Suka spała a to w porodówce, a to koło mojego łóżka, maluszki kopały nieźle, suka klopała w różnych miejscach porodówki, tylko nie w legowisku, ale ogólnie była spokojna.
Ja coś czuję że ja tak do porodu nie będę mogła spać. Wszystko w pogotowiu, jesteśmy przygotowani psychicznie, spokojni, ale spać oboje z TŻ nie możemy...
Suka od rana wyluzowana i jak zwykle marzy o aportowaniu.:p

Posted

... u nas noc taka,(62 dzeń) że klikakrotnie myślałam, że to już.Ranek bardzo przyzwoity -roche snu, teraz znowu się zaczyna ---wylizywanie, dyszenie, szukanie innego miejsca jesi odchodze od niej to na minuty a mozemy sie tak pobawić jeszcze trochę... nie wiem która z nas jest bardziej wystraszona?:oops:

Posted

Ajrisz ogromniaste gratulacje:multi:
u nas natomiast temperatura 36,2:p...oj będzie się dzialo dziś:cool3:tym razem to już napewno to...Pozdrowionka dla wszystkich oczekujących,trzymających kciuki i tych którzy się już doczekali;)

Posted

....no to jest :loveu::loveu::loveu::loveu:, nerwy straszne, gdyby nie akcja nasego wet. skończyłoby się cesarką istrata jednego pieska , jak dla pierworódki 630gr, to troche dużo no i się zaparło, , po godzinie kolejny, po czterech znowu dwa w krótkich odstępach, teraz nareście odpoczynek ...czy coś bedzie jeszcze zobaczymy rano i oczywiście poprosimy o sprawdzenie.

Posted

Ajrisz, Magat gratulacje!!!!
I oczywiście czekamy na zdjęcia - muszę sobie przypomnieć jak to było z takimi maluchami, bo nasze w czwartek skończą już 8 tygodni - kiedy to zleciało ?!

Posted

Ajrisz, Magat GRATULACJE!!! :multi::multi: A gdzie zdjęcia?? Chyba o nas nie zapomniałyście?? :lol:

Justyna a co u Was?? Jest Was juz więcej?

U nas nadal nic. Dzis juz 63 dzien (lub biorąc pod uwagę kolejne krycia- 61 lub 59). Temperatura 36.6 ... w sumie najniższa do tej pory ale to jednak chyba jeszcze nie to.

Posted

GRATULACJE dla najnowszych psich mam :loveu:
U nas temp.37,1 tak niskiej jeszcze nie było...dzień 62, zobaczymy...maluchy robią przegrupowanie w brzuchu, suka szykuje się do batalii, no ciekawe czy już dziś w nocy... :p

Posted

Delay napisał(a):
GRATULACJE dla najnowszych psich mam :loveu:
U nas temp.37,1 tak niskiej jeszcze nie było...dzień 62, zobaczymy...maluchy robią przegrupowanie w brzuchu, suka szykuje się do batalii, no ciekawe czy już dziś w nocy... :p



:lol:pewnie tak


Dziekujemy , noc na długo pozostanie w mojej pamięci. :diabloti:

zdjecia za chwile , :oops:, przy tak duzej suce musze sie przyglądać cały czas aby żadnego nie przygniotła, tylo na chwile jak sąobzarte wkładam do pudełka i mam pare minut dla siebie, z suka też wiadomo na sił na dwór . najmniejszy dopiero sie rozkreca z jedzeniem więc cały zas go przystawiam i juz jest lepiej, za to "baby first" ta odratowana rozpycha sie łokciami jak moze , daje rade nawet temu 630gr , jeszcze wizyta wet czy z suka wszystko w porządku i nic nie zostało, sprawniejsz intelektualnie bedę jutro. Poza tym przebyanie stale w pokoju w tem 25 st nieżle zamula


Jeszcze raz dzieki i spokojniejszych noce nastepcom;);););)

Posted

niki_ill, Twoja ciężarówka to nawet w ciąży trzyma fason i stoi jak na wystawie :loveu: ale ma już cycuszki!!

A u nas może nareszcie się coś zacznie dziać. Pierwszy raz od tygodnia temperatura w ciągu dnia spadła :multi:
8.00 - 36.6
9.00 - 36.6
10.00 - 37.2
11.00 - 37.2
12.00- 36.5 !

Ale Kiwi ma gdzieś rodzenie... na spacerze pogonila gołębie, zjadła przed chwilą miskę karmy, teraz szczeka na balkonie na wszystko co się rusza... nawet nie myśli łapką skrobnąć żeby chociaż zachować pozory budowanie gniazda :lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...