Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

anulka7 napisał(a):
Czy któraś z Waszych ciężarnych suk miała takie fanaberie żeby do legowiska znosić zabawki traktując je jak szczenięta? U nas problem jest taki że w 7 tyg miśka złapała kleszcza a ten z kolei zaraził ją babeszją. Z dnia na dzień jej samopoczucie jest coraz lepsze, wyniki kreatyniny i moczu wracają powoli to normy ale nadal nie jesteśmy przekonani co z maluchami. Co drugi dzień ma robione USG, cały czas widać kręgosłupy, zarys główki itd ale trudno stwierdzić czy to co wydaje nam się bijącym serduszkiem to nie jedynie to co chcielibyśmy zobaczyć...W międzyczasie w jej sutkach pojawiło się mleko, wczoraj zaczęła rozkopywać legowisko i zastanawiam się czy to zapowiedź porodu czy może Ona zdaje sobie sprawę ze straciła ciąże i jej psychika zaczyna szwankować...


ostatnio czytalam opisy przypadkow babesiozy u ciezarnych suk. I tracily ciaze ale z widocznymi oznakami poronienia te, ktore zachorowalyw pierwszej polowie ciazy.
A te ktore byly juz w ciazy wysokiej i leczenie podjeto zanim stan suki sie pogorszyl, ciaze donoszaly.
Po porodzie trzeba bedzie sprawdzic czy szczenieta nie zarazily sie babesia przez lozyska.

Posted

[quote name='rodzice'] Zobacze z tym Kaliningradem ale o ile wiem musialabym załatwic dla nas wizy prawda ?

Tak, wizy są potrzebne - z tego co pamiętam, co czas oczekiwania w trybie normalnym to 14 dni roboczych, ekspresowo trochę drożej - ale to jeszcze trzeba sprawdzić. Coś mieli zmieniać w sprawie wiz do obwodu kaliningradzkiego, ale niestety nic bliżej nie wiem. Bylam w "Kalinku" 3 lata temu i koszt wizy oscylowal w granicach ok. 200 zl przy zalatwianiu formalności przez biuro podróży. Bezpośrednio przez ambasadę bylo znacznie taniej.
Temat z dogo http://www.dogomania.pl/threads/182287-Cacib-kaliningrad-15-03-2010 (blędna data, wystawa jest w maju).

Na pewno trochę Rosjan (i sporo osób z Polski) będzie też na 2xCACIB w Druskiennikach na Litwie, ale to dopiero w sierpniu.

Posted

PANGEA napisał(a):
ostatnio czytalam opisy przypadkow babesiozy u ciezarnych suk. I tracily ciaze ale z widocznymi oznakami poronienia te, ktore zachorowalyw pierwszej polowie ciazy.
A te ktore byly juz w ciazy wysokiej i leczenie podjeto zanim stan suki sie pogorszyl, ciaze donoszaly.
Po porodzie trzeba bedzie sprawdzic czy szczenieta nie zarazily sie babesia przez lozyska.

Nasz wet miał w ostatnim czasie dwa podobne przypadki do naszego. Jeden skończył się fatalnie (suczkę trzeba było uśpić, druga urodziła zdrowe szczeniaki. W obu przypadkach ciąża była zawansowana decydującym kryterium był raczej wiek suczek. Jesli chodzi o objawy poronienia w zeszłym tyg zauważyliśmy zielony wypływ z dróg rodnych. Nie było tego wiele więc prawdopodobnie jedno z łożysk się odkleiło. Mamy nadzieję że choć jeden maluch przeżył i zdoła wywołać poród naturalny. Dziś 58 dc...czekamy...

Posted

fantazja napisał(a):
ALe chyba w naszej sytuacji to niemozliwe? Ja sie nie znam - pies mial byc wykastrowany, nie spodziewalismy sie cieczki w czasie nieobecnosci naszej tylko o ok miesiac pozniej - sami pilnowalismy prawie dwa lata i "wpadka" sie nie zdarzyla:( a ledwo wyjechalismy... ehhhhh
Sunia ma wyrobony rodowod natomiast pies ma tylko metryke, nie wystawialismy zadnego...

Skontaktuj się z Sekcją Rottweilera w swoim miejscu zamieszkania. I dopytaj.

pzdr.

Posted

Mam radosne wieści! Wczoraj mama mojego przyszłego szczeniaka miała robione usg i - TAK - jest w ciąży:))))) Poród koło 10 maja, także teraz mój pobyt w porodówce jest już w pełni uprawniony ;-))))) Nie mogę się doczekać rozwiązania!

Posted

mosca napisał(a):
Mam radosne wieści! Wczoraj mama mojego przyszłego szczeniaka miała robione usg i - TAK - jest w ciąży:))))) Poród koło 10 maja, także teraz mój pobyt w porodówce jest już w pełni uprawniony ;-))))) Nie mogę się doczekać rozwiązania!

Trzymamy kciuki za ciążę:)

Pzdr.

Posted

fantazja napisał(a):
Witam,

na pewno na mnie nakrzyczycie ale... tak owszem nasza sunia spodziewa sie szczeniat. I co gorsza mamy swiadomosc ze to zle jako ze nie ma zrobionej hodowlanki, natomiast zaszla w ciaze jak nie byla pod nasza opieka (wyjechalismy) a zorientowalismy sie jak juz byla w +- 5 tygodniu. Na dniach bedzie rozwiazanie a my zaczynamy byc w panice.
Myslimy takze zeby slepy miot uspic w calosci lub czesciowo. Z drugiej strony ciezko podjac taka decyzje o zabiciu malenstw.
Ehhhhhhhhh:9


O maly wlos kiedyś byłabym w podobnej sytuacji . Na podwórko pomimo podwójnych zabezpieczeń dostal mi się sprytny kawaler , gdyby nie raban narobiony przez inna sunie mogloby dojść do nieplanowanej ciąży . I tak dość dlugo nie bylam pewna czy jednak czegos nie udalo mu sie zmajstrować ale czasu miał dość malo ( jakies 2 minuty ) , suka była rozbawiona na razie byl to poczatek zalotow . zeby bylo śmieszniej piesek był bardzo w typie mojej rasy . zastanawiałam sie dlugo co zrobić w razie ciąży . Dlatego bardzo Ci współczuję . Ja podjęłabym decyzję o uśpieniu miotu . wiem ze to straszne ale biorac pod uwage to ile jest psów w schroniskach nie dokladalabym jeszcze swojej dzialki . chyba ze już teraz znajdziesz domki dla szczeniakow . To bardzo ciężka decyzja , dobrze ją przemyśl.

Posted

Caly czas myslimy i bijemy sie z myslami.... wiemy ze powinnismy uspic, ale to ciezka decyzja.

Na ta chwile wielkim stresem jest dla nas nieznajomosc dokladnego terminu - nie znamy daty krycia, wiec wszystko jest na zasadzie "obstawiania". Sucz jest wieeeelka, ciezko jej wrecz chodzic juz.
Apetyt ma olbrzymi, moglaby non stop jesc.
A ja niewyspana bo wstaje kilka razy w nocy i spawdzam czy wszystko ok...

Posted

rodzice napisał(a):
O maly wlos kiedyś byłabym w podobnej sytuacji . Na podwórko pomimo podwójnych zabezpieczeń dostal mi się sprytny kawaler , gdyby nie raban narobiony przez inna sunie mogloby dojść do nieplanowanej ciąży . I tak dość dlugo nie bylam pewna czy jednak czegos nie udalo mu sie zmajstrować ale czasu miał dość malo ( jakies 2 minuty ) , suka była rozbawiona na razie byl to poczatek zalotow . zeby bylo śmieszniej piesek był bardzo w typie mojej rasy . zastanawiałam sie dlugo co zrobić w razie ciąży . Dlatego bardzo Ci współczuję . Ja podjęłabym decyzję o uśpieniu miotu . wiem ze to straszne ale biorac pod uwage to ile jest psów w schroniskach nie dokladalabym jeszcze swojej dzialki . chyba ze już teraz znajdziesz domki dla szczeniakow . To bardzo ciężka decyzja , dobrze ją przemyśl.



Po kim jak po kim ale po Tobie bym się nie spodziewała takiej rady. Kalekie szczenię ratowałaś, a ślepy miot radzisz uśpić?
Zdażyło się, trudno - albo suczka powinna być wysterylizowana, albo szczeniaki opatrzone umową z nakazem sterylizacji NA KOSZT właścicieli rodziców szczeniąt... Do uśpienia bym się nie posunęła.

Posted

ciężko jest decydować w takich momentach.
Gonitwa podoba mi się Twoje zdanie o sterylce maluchów.
Chyba najbardziej pomożemy fantazji jak poczyta tu pomysły i rady innych.
Najgorzej to zostać samemu z problemem.

Posted

panbazyl napisał(a):
ciężko jest decydować w takich momentach.
Gonitwa podoba mi się Twoje zdanie o sterylce maluchów.
Chyba najbardziej pomożemy fantazji jak poczyta tu pomysły i rady innych.
Najgorzej to zostać samemu z problemem.



Oczywiście, zdażyło się, trudno, następnym razem pewnie sytuacja nie będzie miała już miejsca :)

Rodzice absolutnie nie odbieraj tego jako atak na swoją osobę czy cokolwiek innego, broń boże, po prostu zdziwiła mnie nieco Twoja reakcja :)

Posted

A to mój mały 13 dniowy Rodzyneczek ze swoją pierwszą zabawką która w pewnym sensie rekompensuje mu brak rodzeństwa :)





No i mamy jedno oko a drugie w drodze ;)

Posted

dziekujemy wszystkim za wypowiedzi, na pewno pomoze to nam w podjeciu decyzji.
Z naszej strony jedna jest podjeta - pannica nasza pojdzie pod noz i zostanie wysterylizowana po wszystkim. Pies zreszta zostanie prawdopodobnie wykastrowany. Zeby juz nigdy wiecej....
Co do miotu - tak jak pisalam, bijemy sie z myslami....

Posted

fantazja napisał(a):
dziekujemy wszystkim za wypowiedzi, na pewno pomoze to nam w podjeciu decyzji.
Z naszej strony jedna jest podjeta - pannica nasza pojdzie pod noz i zostanie wysterylizowana po wszystkim. Pies zreszta zostanie prawdopodobnie wykastrowany. Zeby juz nigdy wiecej....
Co do miotu - tak jak pisalam, bijemy sie z myslami....


Wiesz... to nie będą psy ani małe, ani łatwe w prowadzeniu - jeśli jesteś pewna, że znajdziecie im dobre, doświadczone ręce, każdemu z nich odpowiedzialnych właścicieli - zostawcie je. Ja jednak nigdy bym takiej pewności nie mogła mieć... :(

Posted

Ciężka decyzja. Napewno nie da się uznać warunkowo miotu? Zapytać nie zaszkodzi.
Albo podjąć trudną decyzję (ze znalezieniem odpowiedzialnych domków dla rotków pewnie może być ciężej), ale zostawić jedno lub dwójkę (jedynak może mieć braki w socjalu z psami).

Posted

Aussie - dobrze, że zwróciłas uwagę na fakt warunkowego uznania miotu.
Pisałam o tym 2-krotnie, ale jakoś przeszło bez echa... Ciekawe, dlaczego jakoś nikt nie podjął tego wątku...? Bo co, koszty? Czy konieczność ponownego tłumaczenia się?

Piszecie "uśpic - nie uspic". A może wystarczy po prostu załatwić formalności?

Pzdr.

Posted

Asiaczku, po pierwszym Twoim napisaniu od razu zwrocilismy na to uwage - nie przeszlo bez echa - zapytalismy czy uwazasz ze w ogole jest taka szansa przy psach niewystawianych z czego jeden nie ma wyrobionego rodowodu.
Poniewaz poradzilas zapytanie sie bezposrednio w zkwp - tak zrobimy po weekendzie - a po weekendzie dlatego ze nie moge chwilowo sie ruszyc z domu, a maz zwyczajnie pracuje w tych godzinach - wydaje mi sie ze lepiej pojechac i osobiscie sie dowiedziec ew od razu zlozyc podanie niz dzwonic. Poza tym musze odszukac dokumenty psow - nie byly uzywane i przewidziane do uzycia wiec ....

Koszty...koszty ponosi sie zawsze jesli sie popelni blad - moglismy nie wyjechac oboje na raz, moglismy nei zostawic obu psow itd itp... Tlumaczenie? jesli trzeba mozna sie tlumaczyc - nie zwyklismy chowac glowy w piasek - a na pewno bylo nam latwiej ukryc, nie wychylac sie i nie dopytywac Was - dogomaniakow.
Wiec jesli tlumaczenie mialoby pomoc w zalatwieniu pomyslnie sprawy to jak najbardziej, mozemy i prosic;)

Ja juz pomijam ze te koszty metryk, tatuazy i przegladu nie sa kosmiczne i chyba drozej nas by wynioslo uspienie.

I zebyu nie bylo... jestem BARDZO wdzieczna Asiaczkowi za rade bo nawet by nam do glowy nie przyszlo zeby probowac w sytuacji jaka jest z rodowodami naszych milusinskich i z tym ze nie byly wystawiane.
Dziekujemy Asiaczku:)

Posted

a u mnie właśnie urodziły się kosmitki ( czyli kociaki Neva miot "D" z Czańca*PL ) mamy 6stkę , choć jedno kosmiciątko jest tyci tyci i... czas pokażę, trzymajcie kciuki

na razie płci jeszcze nie wiem a i zdjęć jeszcze nie wstawie bo takie kociaki po porodzie są meeega brzydkie :diabloti:

Posted

Dzidtka_Gl napisał(a):
a u mnie właśnie urodziły się kosmitki ( czyli kociaki Neva miot "D" z Czańca*PL ) mamy 6stkę , choć jedno kosmiciątko jest tyci tyci i... czas pokażę, trzymajcie kciuki

na razie płci jeszcze nie wiem a i zdjęć jeszcze nie wstawie bo takie kociaki po porodzie są meeega brzydkie :diabloti:

a możesz pokazać jak wygląda dorosły taki stworek?

Posted

a na szybko zrobiłam, nawet nie patrzyłam czy dziewczyna czy chłopak, koloru tym bardziej jeszcze nie da sie ustalić ale na 75% taki jak mamusia ( ewentualnie z niebieskimi znaczeniami )

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...