niki_ill Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 U nas dzis 53 dzien, wczoraj zrobilismy kontrolne USG, maluszki szalaly jak dzikie, super widok :) Zaczynamy odliczanie :) Quote
Asiaczek Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Mocno trzymamy kciuki i nie pomylcie się w odliczaniu;) Pzdr. Quote
Irviers Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Jośka... z tym zostaniem małej to niewiadomo. Zobaczymy co wyrosnie.. a potem bede musiala zabrac sie za przekonywanie rodziców :evil_lol: http://img206.imageshack.us/img206/3644/dscf1679gy1.jpg Quote
panienkabubu Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Marta - jakiego umaszczenia będzie mała? Pieprz i sól? Strasznie ciemna się wydaje na zdjęciach :loveu: Saskja - popieram! Ja zaczęłam mierzyć stanowczo za wcześnie (jak się okazało 1,5 tygodnia przed porodem) i za każdym razem dostawałam białej gorączki, siedziałam z suką 24h zapominając o bożym świecie myślac "czy to już?". Następny raz będę mierzyć 2-3 dni przed planowanym porodem, wystarczy. Poza tym - teraz z perspektywy czasu mogę powiedzieć, przy dwóch odbytych porodach, że u suki NIE DA się nie zauważyć całego przygotowania do porodu. Tak jak nie da się nie zauważyć cieczki i płodnych dni :) Przynajmniej to tyczy się mojej suki - bo na razie tylko jedna miała dzieci :) Quote
Irviers Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Sunia jest pieprz i sól. One na początku zawsze są takie ciemne :) U nas z temperaturą bylo tak że w poludnie przed porodem byla 36.4 i wzrosla max do 37.0 godzinę przed porodem Quote
Saskja Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 No widzisz, a w mądrych ksiegach piszą, że spada do 36 z groszami na dobę przed, a potem wzrasta do 38 w czasie rozwieranie szyjki. Rzecz w tym, że gdy już porod ewidentnie trwa, żadna z nas nie mierzy temperatury, a to pewnie bylby ten wyraźny skok. Quote
Irviers Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 No właśnie- z ta temperaturą to jest ciężka sprawa! Kazda suczka inaczej to przechodzi.. u nas na 3 dni przed porodem temperatyra wzrosla z 36.9 do 37.9 i to jednak nie bylo to. Ja cały czas czekałam na ponad 38. W dzien porodu Kiwi ok 18 zaczela dyszec i kopac ale mierzylam temperature i caly czas byla 36.8 wiec bylam pewna ze to falszwy alarm. Ok 23 dyszala coraz bardziej wiec zmierzylam i tylko 37 a godzinę pozniej zaczela przec. Quote
magat Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 niki_ill napisał(a):U nas dzis 53 dzien, wczoraj zrobilismy kontrolne USG, maluszki szalaly jak dzikie, super widok :) Zaczynamy odliczanie :) :diabloti::diabloti: i oby tak szalały za 10 dni i dalej... Quote
g@l@xy Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 a ja sobie tak myślę że nie będę dodatkowo stresować mojej ciężarówki pomiarami temperatury bo nie cierpi tego typu zabiegu ( u weta bardziej od szczepienia stresuje ją wsadzanie termometru) poza tym, wydaje mi się że częste pomiary wprowadzają swego rodzaju nerwówkę, całkiem niepotrzebnie. Nie sądzę żebym przeoczyła TEN moment, znam moją suńkę, znam każdą jej minę więc prawdopodobieństwo przeoczenia początków porodu jest dla mnie nierealne. Dzisiaj mamay 40 dzień! teraz przed nami najdłużej ciągnące się dni ;) Quote
Saskja Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 A u mnie szykują się ciężkie chwile - dopadła mnie grypa, kicham i smarkam, mam gorączkę, kaszel, brrr..., a u Grzanki 36,7 i drapanko posłania. Nie mogła sobie wybrać gorszego momentu... Zobaczymy, może to fałszywy alarm, może mądra suka poczeka, aż położna wyzdrowieje :cool3: Quote
Delay Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Collaczki już na świecie. Cała ale ku mojemu zawodowi ( tylko) trójeczka (liczyłam na chociaż 4 babelki ale cóż, takie życie :p) zdrowa, dorodna, żwawa, ruchliwa i przyszła na świat w pół godzinki bez najmniejszych komplikacji :multi: I widocznie tak miało być. Jest jedna cudowna dziewczynka i dwóch pięknych chłopsztali. Wszyscy czują się dobrze, oprócz niewyspanej pańci...troszkę zawiedzionej że bąbelków nie było choć o jednego więcej, bo cały miot wyrównany i po prostu piękny. Teraz się modlę żeby cała trójeczka wytrwała w zrdrówku. Przygotowania do porodu zaczęły się u suki wczoraj o 18:00 a poród (trwający tak krótko że peana nie zdążyłam wyciągnąć) zaczął się ciut przed 7:00 dzisiaj rano - czyli 64 dnia ciąży. Teraz czekamy na panią weterynarz która obejrzy mamusię i maluszki. Jeszcze do niedawna łudziłam się, że może suka zrobiła sobie przerwę i może jeszcze sypnie maluszkami...ale z godziny na godzinę pozbywałam się złudzeń. Quote
Ajrisz Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Delay, gratulacje!!! :multi: Przy malym brzucholu, to raczej duzej gromadki nie mozna sie bylo spodziewac, ale trojka tez jest wspaniala! :loveu: (szczerze mowiac, na pewno mniej problemowa od takiej szostki, czy siodemki ;) ) Gratulacje i czekamy na zdjecia. Quote
nenemuscha Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Delay napisał(a):Collaczki już na świecie. Cała ale ku mojemu zawodowi ( tylko) trójeczka (liczyłam na chociaż 4 babelki ale cóż, takie życie :p) zdrowa, dorodna, żwawa, ruchliwa i przyszła na świat w pół godzinki bez najmniejszych komplikacji :multi: I widocznie tak miało być. Jest jedna cudowna dziewczynka i dwóch pięknych chłopsztali. Wszyscy czują się dobrze, oprócz niewyspanej pańci...troszkę zawiedzionej że bąbelków nie było choć o jednego więcej, bo cały miot wyrównany i po prostu piękny. Teraz się modlę żeby cała trójeczka wytrwała w zrdrówku. Przygotowania do porodu zaczęły się u suki wczoraj o 18:00 a poród (trwający tak krótko że peana nie zdążyłam wyciągnąć) zaczął się ciut przed 7:00 dzisiaj rano - czyli 64 dnia ciąży. Teraz czekamy na panią weterynarz która obejrzy mamusię i maluszki. Jeszcze do niedawna łudziłam się, że może suka zrobiła sobie przerwę i może jeszcze sypnie maluszkami...ale z godziny na godzinę pozbywałam się złudzeń. Moje gratulacje...tez chciałabym takich porodów. Quote
Irviers Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Delay! Gartulacje!! Brawo! I jak szybciutko się uwinęła!:laola: Widzę że Twoja sunia tak samo punktualna jak moja (moja zaczela rodzic 30 minut po rozpoczeciu 64 dnia :evil_lol:). A trójka wcale nie jest taka zła :) YouTube - Kiwi i szczeniaczka Quote
Dynamique Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Delay gratulacje !!! :loveu: Irviers świetny maluszek :razz::razz::razz: Quote
Asiaczek Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Delay - gratulacje! Ciesz się, że masz 3 ładne, wyczekane maluszki. Pzdr. Quote
Shetanka Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Delay, gratulacje :multi: I czekamy na fotki maluszków :loveu: Irviers, śliczności *.* Quote
Mudik Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Delay Gratulacje, ja także czekam na maluszkowe fotki, a jakie kolorki? Quote
Delay Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Jeden ciemniejszy śniady chłopczyk z pół-kryzą, jeden jasno sniady piesek, niesamowicie wygadany z zamiłowaniem do wspinaczki po mamie i jedna ciemniej śniada dziewczynka z kryzą w kształcie strzałki i strzałką na pysiu. Quote
AmiX Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Ale cudne:loveu::loveu::loveu:gratuluje!!! Quote
Magda i Saga Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Delay, gratuluje i zazdroszczę. Też bym chciała bez problemów i trzy szczeniaki, tyle że ja bym chciała trzy dziewczynki :-) A raczej będzie więcej. Dzień 47 dobiega końca. Kiedy maluchom obcina się dodatkowe paluchy , brrrrrrrrr? Quote
vikiii Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Irviers śliczny maluszek:loveu: Delay gratulacje !!!:multi::multi::multi: Zazdroszczę Ci, że już jesteście po i że tak wszystko "gładko" poszło. A maluszki - śliczniutkie kluseczki:loveu::loveu: GRATULACJE!!!!! Quote
milamini Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Kiedy maluchom obcina się dodatkowe paluchy , brrrrrrrrr? Do trzeciej doby(najlepiej)- ja nie czekałam i w pierwszej dobie to zrobiłam. W zależności od palca- czy wisi tylko na skórce, czy jest bardziej "związany" z resztą- szyją albo i nie. Quote
Magda i Saga Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 Dziękuję za odpowiedzi na moje pytania zarówno odnośnie mierzenia temperatury jak i obcinania paluszków. A czy waszym suczkom vet podawał oksytocynę i kiedy się go wzywa, to znaczy kiedy powinno się zaprosić veta na oględziny miotu i czy należy to robić. Czy obcinacie pępowiny szczeniakom, czy suczki same to robią? Ja jako dziecko miałam w domu miot jamniczków szorstkowłosych. Urodziły się nam wtedy 4 szczeniaki w przeciągu ok. 10 godzin i suczka całkiem sama wszystko zrobiła. A teraz wydaje mi się, że powinnam zaprosić wykwalifikowaną położna :-) Quote
milamini Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Pierwszy poród to by dobrze było mieć pod ręka kogoś obytego. Każdy poród jest inny i przez telefon nie zawsze się da rade podpowiedzieć dokładnie. Czasem reakcje są hmm w/g niektórych dziwaczne, ale ratujące życie. Ja np. potrafię robic masaż plecków- niektórych to śmieszy, ale skoro suce jest fajniej. Czasem szczeniak jest ogromny i idzie doopka- moja suka pierwiastka rodząc takiego pierwszego chciała go po prostu ugryść. Niektóre suki same sobie radzą i robią co trzeba i jak trzeba- pilnowac tylko żeby za duzo łożysk nie pożarly, inne- jak moja "stara pierdółka" urodzi i głupieje- niby lize, niby cos tam obgryza- ale najchętniej to by jeszcze do płotu doskoczyła napyszczyć komu sie da. Ja pomagam ile się da, obcinam pępowiny, zabieram łożyska, wyciągam szczyle, wycieram, odśluzowuję, przystawiam...Ale niektóre baby wolą zrobic same koło swojego ..tyłka :razz: I z takimi się nie kłócę, tylko grzecznie obserwuję. Trzymamy kciukasy za kolejne- ja czekam na dniach na swoje pra...oczywiscie jestem dyspozycyjna i na każde wezwanie lecę do wnuczki :lol: Oksytocyna- zaleznie czy trzeba czy nie- liczyć lożyska należy i jak się nie zgadza, do weta. Zawsze po porodzie przyda się fachowe obmacanie i przy duzej ilości szczeniaków podanie suce czegoś wzmacniajacego i osłaniającego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.