Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

nenemuscha napisał(a):
Mamy już 4 dorodne kluseczki...
Dzięki za trzymanie kciuków..to jeszcze nia koniec:lol:



Ojjejjj są już 4 :) Trzymam mocno kciuki!!

Posted

[quote name='moon_light']Dzieci jest 8: 4 przystojnych mężczyzn, i 4 urodziwe dziewczyny :)
http://img57.imageshack.us/img57/8917/paprikagk8.jpg

Patrze na nie, i wierzyć mi sie nie chce, ze w ciągu najbliższych 12 miesięcy powiększą swoje rozmiary o jakieś 100 % procent :loveu:


ps. A tak poza tym to najpiękniejsze błękitne szczeniaki jakie widziałam :evil_lol:
Piękne cudeńka:multi:
Nasz poród był ciężki. Suka skończyła cc w lecznicy. Tam też wyszło dlaczego. Umarł jeden płód który w trakcie porodu był mijany przez pozostałe od szóstego chłopca:-(. Szósty przeżył dzięki reanimacji, za nim już żaden nie przeżył.Urodziły się 3 martwe, a przyczyna wydobyta w lecznicy była podobno już 3 krotnie większa od normalnych.
Oto nasze błękitne cudka:




http://img525.imageshack.us/img525/9452/mastino3nk7.jpg
http://img243.imageshack.us/img243/1861/mastino6ov6.jpg

Posted

Ilka21 napisał(a):
śliczności same:loveu: Gratuluje!

Gratulacje ślicznej ósemki:loveu:Prosze trzymać za nas kciuki.Dzisiaj poł nocki drapania ,dyszania.Teraz wymioty,temperaturka 37,2.Moze to już:cool3::roll:

Posted

[quote name='Mudik']Panienko jaki on cudddnyyy, a to zdjęcie mnie powaliło!:loveu::loveu::loveu::mdleje::mdleje:

http://i441.photobucket.com/albums/qq135/bernardyny/IMG54_800_x_600_640_x_480.jpg

I jaką ma słodką plamkę czarną na bródce:loveu:

I że mamusia młodego tak Nufce pozwala po sobie pełzać, a on już jak połowa Nufki, ale duży:-o:razz::loveu:

Mnie powaliło dokładnie to samo zdjęcie.
I stwierdzam, że Halszka ma stoicki spokój, bo moja Cera (mamuśka) gdy tylko Afra (przyszywana babcia) zbliżyła sie do kojca to juz darła mordę, a jak Afra wsadziła głowę, żeby sprawdzic co tam jest - natychmaist obrywała. Nie wyobrażam sobie, żeby Cercia pozwoliła Afrze powąchać małe (przynajmniej na początku, bo teraz to już luzik ;) ), a co dopiero tak po sobie łazić :cool3:

Posted

Gratulacje dla świeżo upieczonych mam. setka teraz juz będzie dobrze :) , piękne dzieciaczki :loveu:, dożątka też piękne :loveu:, w ogóle wszystkie szczeniaczki to cudeńka :loveu:

Posted

No to juz możemy powiedziec..że są...3 chłopaków(jeden bi-kololek i dwóch tri-kolorków..slicznie umaszczeni) i jedna biało-czarna sukia(taka z plama na głowie i pupci-jak mi się marzyła!).Fotki powklejam jak troszke ochłoniemy,teraz jeszcze wizyta kontrolna weta i po wszystkim.

Posted

uwielbiam ten temat nie dość, że można pooglądać takie cudeńka ( nie no mastino mnie POWALIŁY !!! )
to jeszcze na przykładach z życia wziętych ( i tych szczęśliwie zakończonych i tych nie... ) dużo można się dowiedzieć...

tylko tyle piszecie, że po nocy kilka stron do czytania :)

Posted

nenemuscha :multi::multi: ogromne gratulacje! Z niecierpliwością czekamy na fotki!!!

Mastino :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: też takie pomarszczone :)

A u nas rano temp 36.8, w poludnie 37.2 .... pojawiło się też mleko!!!
Kiwi zwariowala i od 20 minut leży brzuchem do góry i warczy :lol:

Posted

magat napisał(a):
;);) Czyli czysto teoretycznie to my pierwsi w kolejce ( u nas też był kawałek drogi jakieś 1300km), strasznie sie boje,zeby nic nie zaczęło dziać sie za wcześnie.


U nas 3000 km...droga w jedną stronę 2 doby z noclegiem...byłam nawet nieco zdziwiona że się udało doktorowi tak dobrze "utrafić" z pomiarami.
No ja też miałam strachy, bo suka żwawa i nie ograniczałam jej ruchu za bardzo (sportowa jest i bałam się za dużego szoku i...tycia :lol: )
Ale mamy 57 dzień dzisiaj, temperatura nie spada, więc chyba jeszcze trochę.
No a jakby się liski już miały rodzić, to już by przeżyły;)

Posted

a u nas w nocy wielkie porzadki łóżeczka,temperatura rano 36,8 teraz 37,2,Beczulka śpi spokojnie a mleczka nie ma:roll:acha i rano straszne wymioty....pewnie już niebawem się zacznie a z całą pewnościa w nocy:evil_lol:

Posted

:lol:Niebieściaki z drugiej paki też są śliczniaste :loveu::loveu::loveu:

Irviers napisał(a):


A u nas rano temp 36.8, w poludnie 37.2 .... pojawiło się też mleko!!!
Kiwi zwariowala i od 20 minut leży brzuchem do góry i warczy :lol:


W weekend będziesz babcią :multi::lol:

Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie:lol:!

Posted

Alojzyna napisał(a):
:lol:Niebieściaki z drugiej paki też są śliczniaste :loveu::loveu::loveu:


W weekend będziesz babcią :multi::lol:

Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie:lol:!


....)ale sie porobiło, prawie można obstawiać, która dłuzej ponosi? i kto bedzie miał jeszcze wolny weekend :evil_lol:

Posted

Trzymam kciuki za przyszłe sucze mamy :loveu:
U nas jeśli ma być książkowo, to poród wtorek- środa, ale zobaczymy co będzie.
Wszystko już gotowe :)

Posted


Delay, gdzie kryłaś, 3000 km? Ja jechałam na dół buta, od nas ponad 2tys. w upał, ale się nie udało :-(. tym bardziej trzymam kciuki za Wasze powodzenie :multi:. Dla mnie to będzie mobilizacja na przyszłość:lol:.

Posted

Besa napisał(a):
Mnie powaliło dokładnie to samo zdjęcie.
I stwierdzam, że Halszka ma stoicki spokój, bo moja Cera (mamuśka) gdy tylko Afra (przyszywana babcia) zbliżyła sie do kojca to juz darła mordę, a jak Afra wsadziła głowę, żeby sprawdzic co tam jest - natychmaist obrywała. Nie wyobrażam sobie, żeby Cercia pozwoliła Afrze powąchać małe (przynajmniej na początku, bo teraz to już luzik ;) ), a co dopiero tak po sobie łazić :cool3:


Halszka była do obecności Nufki przyzwyczajana od kiedy zaczęła sypiać w porodówce. Nufka ciągle przy niej była, myła jej pyszczek i się nią "opiekowała". W pierwszym dniu obawiałam się, że Halszka zagryzie Nufkę (pamiętam jak przy ostatnich szczeniakach broniła porodówki i Ben dostawał zawsze "wciery" :evil_lol:), ale na razie przez okres wychowywania małego, Halszka zawarczała tylko raz i miała rację, bo Nufka zaczęła podskakiwać i zachęcać mnie do zabawy tuż obok małego.
A że Halszka ma stoicki spokój to inna para kaloszy :evil_lol:
Ale tak jak pisałam wcześniej - swoją dorosłą córę potraktowała warknięciem i koniec.

Posted

g@l@xy napisał(a):
hah to Justyna ma dzisiaj ręce pełne roboty i pierwszą nieprzespaną noc jak nic!

No nie wiem ,nie wiem:roll:teraz Beczula znów wymiotowala ale temperatura skoczyla ku mojemu zdziwieniu 37,9 czyli o cały stopień w gore od rana:cool3:

Posted

[quote name='Alojzyna']
W weekend będziesz babcią :multi::lol:
Ja myślę że dociągniemy do "po weekendzie":evil_lol:... jeszcze nie zaczął odchodzić czop (nie licząc tego 10 dni temu)

Za to Justyna&Bony - myślę że najdalej jutro się zacznie :evil_lol:

Posted

setka napisał(a):
Delay, gdzie kryłaś, 3000 km? Ja jechałam na dół buta, od nas ponad 2tys. w upał, ale się nie udało :-(.

Nawet ponad 3000 (tam i spowrotem). Jechałam jeszcze jakieś 150km. za Paryż, trasą nieco dłuższą, żeby płatnych autostrad nieco mniej, w Listopadzie, po drodzie był nocleg w Belgii. Jak wracałam to już śnieg leżał.
Farta miałam niesamowitego, bo to mojej suki pierwsze krycie, pierwszy raz też w ogóle w życiu ogon odstawiła i od razu taki wypad daleki...:p
Przygotowywał nas dr.Niżański i to połowa sukcesu na pewno - bo to były TE dni po prostu (zaszła dokładnie w dzień który typował dr.) Muszę przyznać, że już krycia bez badań sobie nie wyobrażam. Poza tym bardzo dobrze zniosła podróż i noclegi w holetu, ona po prostu lubi podróżować :)
- może to też się przyczyniło do sukcesu. Bałam się trochę bo się nasłuchałam jak to suki owulację potrafią cofnąć itp. Niesamowicie się cieszę że się udało :multi: Sporo osób łącznie ze mną mocno trzymało kciuki. Mam nadzieję że dalej trzymają bo do porodu został mniej niż tydzień :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...