AmiX Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 nenemuscha napisał(a):Mamy już 4 dorodne kluseczki... Dzięki za trzymanie kciuków..to jeszcze nia koniec:lol: Ojjejjj są już 4 :) Trzymam mocno kciuki!! Quote
setka Posted January 14, 2009 Posted January 14, 2009 [quote name='moon_light']Dzieci jest 8: 4 przystojnych mężczyzn, i 4 urodziwe dziewczyny :) http://img57.imageshack.us/img57/8917/paprikagk8.jpg Patrze na nie, i wierzyć mi sie nie chce, ze w ciągu najbliższych 12 miesięcy powiększą swoje rozmiary o jakieś 100 % procent :loveu: ps. A tak poza tym to najpiękniejsze błękitne szczeniaki jakie widziałam :evil_lol: Piękne cudeńka:multi: Nasz poród był ciężki. Suka skończyła cc w lecznicy. Tam też wyszło dlaczego. Umarł jeden płód który w trakcie porodu był mijany przez pozostałe od szóstego chłopca:-(. Szósty przeżył dzięki reanimacji, za nim już żaden nie przeżył.Urodziły się 3 martwe, a przyczyna wydobyta w lecznicy była podobno już 3 krotnie większa od normalnych. Oto nasze błękitne cudka: http://img525.imageshack.us/img525/9452/mastino3nk7.jpg http://img243.imageshack.us/img243/1861/mastino6ov6.jpg Quote
Justyna&Bony Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Ilka21 napisał(a):śliczności same:loveu: Gratuluje! Gratulacje ślicznej ósemki:loveu:Prosze trzymać za nas kciuki.Dzisiaj poł nocki drapania ,dyszania.Teraz wymioty,temperaturka 37,2.Moze to już:cool3::roll: Quote
Besa Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 [quote name='Mudik']Panienko jaki on cudddnyyy, a to zdjęcie mnie powaliło!:loveu::loveu::loveu::mdleje::mdleje: http://i441.photobucket.com/albums/qq135/bernardyny/IMG54_800_x_600_640_x_480.jpg I jaką ma słodką plamkę czarną na bródce:loveu: I że mamusia młodego tak Nufce pozwala po sobie pełzać, a on już jak połowa Nufki, ale duży:-o:razz::loveu: Mnie powaliło dokładnie to samo zdjęcie. I stwierdzam, że Halszka ma stoicki spokój, bo moja Cera (mamuśka) gdy tylko Afra (przyszywana babcia) zbliżyła sie do kojca to juz darła mordę, a jak Afra wsadziła głowę, żeby sprawdzic co tam jest - natychmaist obrywała. Nie wyobrażam sobie, żeby Cercia pozwoliła Afrze powąchać małe (przynajmniej na początku, bo teraz to już luzik ;) ), a co dopiero tak po sobie łazić :cool3: Quote
Besa Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Gratulacje dla świeżo upieczonych mam. setka teraz juz będzie dobrze :) , piękne dzieciaczki :loveu:, dożątka też piękne :loveu:, w ogóle wszystkie szczeniaczki to cudeńka :loveu: Quote
nenemuscha Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 No to juz możemy powiedziec..że są...3 chłopaków(jeden bi-kololek i dwóch tri-kolorków..slicznie umaszczeni) i jedna biało-czarna sukia(taka z plama na głowie i pupci-jak mi się marzyła!).Fotki powklejam jak troszke ochłoniemy,teraz jeszcze wizyta kontrolna weta i po wszystkim. Quote
Saskja Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 noo, to gratulacje nenemuscha! No i czekamy na następne maluszki, komuś tam spadlo do 37,2 i wymiociki, taaaak? To prosimy o gorące niusy :lol: Quote
Dzidtka_Gl Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 uwielbiam ten temat nie dość, że można pooglądać takie cudeńka ( nie no mastino mnie POWALIŁY !!! ) to jeszcze na przykładach z życia wziętych ( i tych szczęśliwie zakończonych i tych nie... ) dużo można się dowiedzieć... tylko tyle piszecie, że po nocy kilka stron do czytania :) Quote
setka Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 [LEFT]Ale z jakim napięciem się czyta... czekam na pomyślny cd :multi: [/LEFT] Quote
Irviers Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 nenemuscha :multi::multi: ogromne gratulacje! Z niecierpliwością czekamy na fotki!!! Mastino :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: też takie pomarszczone :) A u nas rano temp 36.8, w poludnie 37.2 .... pojawiło się też mleko!!! Kiwi zwariowala i od 20 minut leży brzuchem do góry i warczy :lol: Quote
Delay Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 magat napisał(a):;);) Czyli czysto teoretycznie to my pierwsi w kolejce ( u nas też był kawałek drogi jakieś 1300km), strasznie sie boje,zeby nic nie zaczęło dziać sie za wcześnie. U nas 3000 km...droga w jedną stronę 2 doby z noclegiem...byłam nawet nieco zdziwiona że się udało doktorowi tak dobrze "utrafić" z pomiarami. No ja też miałam strachy, bo suka żwawa i nie ograniczałam jej ruchu za bardzo (sportowa jest i bałam się za dużego szoku i...tycia :lol: ) Ale mamy 57 dzień dzisiaj, temperatura nie spada, więc chyba jeszcze trochę. No a jakby się liski już miały rodzić, to już by przeżyły;) Quote
Justyna&Bony Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 a u nas w nocy wielkie porzadki łóżeczka,temperatura rano 36,8 teraz 37,2,Beczulka śpi spokojnie a mleczka nie ma:roll:acha i rano straszne wymioty....pewnie już niebawem się zacznie a z całą pewnościa w nocy:evil_lol: Quote
Alojzyna Posted January 15, 2009 Author Posted January 15, 2009 :lol:Niebieściaki z drugiej paki też są śliczniaste :loveu::loveu::loveu: Irviers napisał(a): A u nas rano temp 36.8, w poludnie 37.2 .... pojawiło się też mleko!!! Kiwi zwariowala i od 20 minut leży brzuchem do góry i warczy :lol: W weekend będziesz babcią :multi::lol: Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie:lol:! Quote
magat Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Alojzyna napisał(a)::lol:Niebieściaki z drugiej paki też są śliczniaste :loveu::loveu::loveu: W weekend będziesz babcią :multi::lol: Trzymam kciuki za szczęśliwe rozwiązanie:lol:! ....)ale sie porobiło, prawie można obstawiać, która dłuzej ponosi? i kto bedzie miał jeszcze wolny weekend :evil_lol: Quote
g@l@xy Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 hah to Justyna ma dzisiaj ręce pełne roboty i pierwszą nieprzespaną noc jak nic! Quote
Delay Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Trzymam kciuki za przyszłe sucze mamy :loveu: U nas jeśli ma być książkowo, to poród wtorek- środa, ale zobaczymy co będzie. Wszystko już gotowe :) Quote
setka Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Delay, gdzie kryłaś, 3000 km? Ja jechałam na dół buta, od nas ponad 2tys. w upał, ale się nie udało :-(. tym bardziej trzymam kciuki za Wasze powodzenie :multi:. Dla mnie to będzie mobilizacja na przyszłość:lol:. Quote
panienkabubu Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 Besa napisał(a):Mnie powaliło dokładnie to samo zdjęcie. I stwierdzam, że Halszka ma stoicki spokój, bo moja Cera (mamuśka) gdy tylko Afra (przyszywana babcia) zbliżyła sie do kojca to juz darła mordę, a jak Afra wsadziła głowę, żeby sprawdzic co tam jest - natychmaist obrywała. Nie wyobrażam sobie, żeby Cercia pozwoliła Afrze powąchać małe (przynajmniej na początku, bo teraz to już luzik ;) ), a co dopiero tak po sobie łazić :cool3: Halszka była do obecności Nufki przyzwyczajana od kiedy zaczęła sypiać w porodówce. Nufka ciągle przy niej była, myła jej pyszczek i się nią "opiekowała". W pierwszym dniu obawiałam się, że Halszka zagryzie Nufkę (pamiętam jak przy ostatnich szczeniakach broniła porodówki i Ben dostawał zawsze "wciery" :evil_lol:), ale na razie przez okres wychowywania małego, Halszka zawarczała tylko raz i miała rację, bo Nufka zaczęła podskakiwać i zachęcać mnie do zabawy tuż obok małego. A że Halszka ma stoicki spokój to inna para kaloszy :evil_lol: Ale tak jak pisałam wcześniej - swoją dorosłą córę potraktowała warknięciem i koniec. Quote
Justyna&Bony Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 g@l@xy napisał(a):hah to Justyna ma dzisiaj ręce pełne roboty i pierwszą nieprzespaną noc jak nic! No nie wiem ,nie wiem:roll:teraz Beczula znów wymiotowala ale temperatura skoczyla ku mojemu zdziwieniu 37,9 czyli o cały stopień w gore od rana:cool3: Quote
Irviers Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 [quote name='Alojzyna'] W weekend będziesz babcią :multi::lol: Ja myślę że dociągniemy do "po weekendzie":evil_lol:... jeszcze nie zaczął odchodzić czop (nie licząc tego 10 dni temu) Za to Justyna&Bony - myślę że najdalej jutro się zacznie :evil_lol: Quote
Delay Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 setka napisał(a):Delay, gdzie kryłaś, 3000 km? Ja jechałam na dół buta, od nas ponad 2tys. w upał, ale się nie udało :-(. Nawet ponad 3000 (tam i spowrotem). Jechałam jeszcze jakieś 150km. za Paryż, trasą nieco dłuższą, żeby płatnych autostrad nieco mniej, w Listopadzie, po drodzie był nocleg w Belgii. Jak wracałam to już śnieg leżał. Farta miałam niesamowitego, bo to mojej suki pierwsze krycie, pierwszy raz też w ogóle w życiu ogon odstawiła i od razu taki wypad daleki...:p Przygotowywał nas dr.Niżański i to połowa sukcesu na pewno - bo to były TE dni po prostu (zaszła dokładnie w dzień który typował dr.) Muszę przyznać, że już krycia bez badań sobie nie wyobrażam. Poza tym bardzo dobrze zniosła podróż i noclegi w holetu, ona po prostu lubi podróżować :) - może to też się przyczyniło do sukcesu. Bałam się trochę bo się nasłuchałam jak to suki owulację potrafią cofnąć itp. Niesamowicie się cieszę że się udało :multi: Sporo osób łącznie ze mną mocno trzymało kciuki. Mam nadzieję że dalej trzymają bo do porodu został mniej niż tydzień :loveu: Quote
Ajrisz Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 My od kilku godzin mamy spadek temperatury, w tej chwili 37.0, wiec chyba niebawem bedziemy rodzic. :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.