malagos Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Podobna do niej ta "moja" Ori... Jak ta łapinka? Quote
Faerie Posted December 13, 2009 Posted December 13, 2009 Wpłaty na Simbi Bimbi zacznę przelewać jak tylko pieniądze za książki zaczną spływać na moje konto. Tymczasem mam pytanie: http://www.dogomania.pl/threads/175501-RADOM-6-SZCZENIAKOW-ZAMARZA-w-opuszczonym-domu W skrócie: Okolice Radomia, suka, bezdomna, błąka się i rodzi co cieczkę. Znowu urodziła i znowu problem, co z glutami zrobić. Lokalne władze umywają ręce, gmina nie ma umowy ze schroniskiem, a ludzie jak to na wsi, jeden poglaszcze, drugi sprzeda kopniaka. Chcę zbierać pieniądze, przede wszystkim wysterylizować sukę, ale muszę jej losem zainteresować jakąś fundację, sama to ja sobie mogę, książki na allegro wystawić, ale już odłowienie psa znajdującego się lata świetlne ode mnie to nie takie hop siup. Macie pomysł, kto by się nią oficjalnie zainteresował? Quote
ronja Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 najlepiej fundacja działająca w rejonie. niestety nie wiem kto działa w Radomiu. fundacje zwykle mają wiele psów na swoim utrzymaniu - tak jak w przypadku Simbi - fundacja użyczyła tylko (aż) swojego konta, ale za spłatę dlugu nie jest odpowiedzialna. fundacja też nie zajmuje się jej leczeniem ani utrzymaniem w dt - to jest zadanie jej opiekunów czyli Randy, Evelin i moje jako wykonawcy. Quote
Randa Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Z tym łapaniem samemu to tak jak z Simbi-radosna twórczość jak np.dowożenie weterynarza 100km poza jego miejscem zamieszkania. Trzeba koniecznie poszukać jakiśch ciotek z okolic Radomia, może maja opracowany jakiś system. Raz próbowałyśmy z Evelin łapać psa na sedalin w kiełbasie, ale pies wystarczająco nie zasnął-też musiał go ,,dospać" wet. Quote
ronja Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Simbi była dziś na zmianie opatrunku. Niedługo będzie ją można zaszczepić przeciw wściekliźnie (wszystkie psy u mnie muszą mieć ważne szczepienia) - musi minąć 10 dni od odstawienia antybiotyku. Poza tym jest dobrze. Quote
Evelin Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 Jak poza tym jest dobrze- to się bardzo cieszę. A zciekawości zapytam-jak Simbi się zachowuje-bez niespodzianek? Wychodzi na spacerki czy się bo że pojedzie do weta? Czy Simbi lubi pielęgniarkę B.???? Pamieta kto jej zastrzyki robił? Quote
ronja Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Simbi lubi wszystkich - pielęgniarkę Bartka i kucharkę Martę też;) Simbi czasem ma wpadki - tylko kupowe - nie wiem czemu, bo puszczamy ją kilka razy dziennie po ogródku. Co prawda bez szaleństw, bo nie może się przeciążać. ps. a nasza Rudzia uratowana:multi: mocznik jej spadł ze 115 do 66 Quote
Randa Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Może Simbi lubi czasem pobyć ze swoją kupą... Super że Rudzia uratowana! Quote
Evelin Posted December 14, 2009 Author Posted December 14, 2009 Wcale mnie to nie dziwi... Jednak pielęgniarka B. zna się na rzeczy...Rudzia może zmylić weta,który twierdził,że nie przezyje narkozy,ale nie B. B. zawsze wierzy w siłę Rudzi. bardzo sie cieszę,że jest dobrze :) Simbi plissss zachowuj się...Simonka,no wiesz są miejsca gdzie sie takie rzeczy robi..No Simi, wysil mózgownicę...przeciez wiesz gdzie się co powinno robić.. Quote
ronja Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 ja się nie gniewam na Simbi:) każdemu może się czasem przytrafić kupy sprząta niezastąpiona pielęgniarka Bartek:) Quote
egradska Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 jestem, Dziewczynki. Marynarkę udało mi się opchnąć poza dogo, mam 2 dychy dla Simbi. Na jakie konto? Fundacyjne? Quote
pucka69 Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 Faerie - wiem że w Radomiu w schronie pomaga Red - może napisz do niej? Quote
ronja Posted December 14, 2009 Posted December 14, 2009 egradska, super dzięki najlepiej na fundacyjne, bo fundacja założyła za Simbi 1000złza operację i 50zł za konsultację ostatnią Quote
Randa Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Widzisz Simbi-Bimbi ilu ciotkom się spodobałaś, spryciaro Quote
egradska Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 poszło 30 zł, taka przedswiąteczna cegiełeczka dla ONki. Wyczochrajcie ją ode mnie przy okazji:) Quote
ronja Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 dzięki, wyczochram Simbi, ale całować nie będę:razz:. Wczoraj po wieczornym spacerku Simbi rozwaliła i wytytłała w czymś kołnierz - wymylismy kołnierz, skleiliśmy,a tu nadal kupą czuć - to czuć było z Simbulkowego pyszczka:diabloti: Quote
trocki12 Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 witam. jestem pierwszy raz na tym forum. chciałbym dowiedziec sie ile brakuje pieniedzy dla simony? Quote
ronja Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 aktualnie na koncie fundacji jest 505zł z bazarków i allegro będzie jeszcze około 350zł dług w lecznicy na Książęcej to 1050zł dług, który zapłaciłe Evelin u swojego weta to 400coś zł dług u mojego weta to 74,50 zł - zapłacone przez Evelin oraz około 200zł (antybiotyki, przeciwbólowe, zmiany opatrunków, rtg łapy) Quote
Randa Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 trocki12 napisał(a):witam. jestem pierwszy raz na tym forum. chciałbym dowiedziec sie ile brakuje pieniedzy dla simony? Witamy Trocki12, to miło, ze Twój pierwszy post jest na wątku Simbi-Bimbi Quote
trocki12 Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 witam ponownie. czy jest mozliwosc zobaczyc simon i przy okazji wplacic pieniadze? Quote
ronja Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 dzięki zachęć pomocy i wpłatę, pieniądze zbieramy na fundację FUNDACJA MIĘDZYNARODOWY RUCH NA RZECZ ZWIERZĄT VIVA! ul. Kopernika 6 m. 8 00-367 Warszawa Numer konta: 65 1370 1109 0000 1706 4838 7306 z dopiskiem "Simona" a Simona na razie chyba nie nadaje się na wizyty, nie można zabrać jej na spacer do lasu, ma mieć ograniczony ruch. Quote
Evelin Posted December 15, 2009 Author Posted December 15, 2009 Ach ta Simona...Wydawało się,że to taka porządna sucz...No ale cóz kupa(zwłaszcza śmierdzaca) jest wielka atrakcją,jak się okazało :) Simbi -śmierdziel..Ronja,może jej powiedz,zeby stateczniej się zachowywała ... dziekuje wszystkim za pomoc Simbi Bimbi Quote
ronja Posted December 15, 2009 Posted December 15, 2009 Evelin, u nas Didi, Łapciuszek i Rudzia też podjadają kupy raz na jakiś czas, dawałam im tabletki ruben tabs - nic nie pomogło, dawałam śmierdzące surowe mięso, śmierdzące gryzaki - nic nie działa. Widocznie Simbi ma podobne upodobania;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.