Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wklejam tekst z ogłoszenia na trojmiasto.pl. Koreczka poznałam wczoraj, ponoc brzdyki... ale nie dla mnie. Ma cos takiego w oczach, w spojrzeniu, w postawie- co od razu przykuło moją uwage. Rozczulająmnie psy z "czymś takim " w oczach...Niewiele o nim wiem, ale na bieżąco będę uaktualniać informacje o nim samym.

opis:
Korek to 2- 3 letni, nieśmiały kawaler średniego wzrostu (45 cm). Co o nim wiemy jeszcze? Wiemy, że Korek nie lubi schroniska. Ze w schronisku jest zagubiony, ze wypatruje zza krat człowieka, przytula się całym sobą do ręki, która głaszcze go przez kraty boksu... Korek boi się hałasu, a w schronisku nie bywa spokojnie i cicho. Zabrany na spacerek, ubrany w smycz i obrożę kładzie się płasko na ziemi. Gdy się koło niego kucnie, podchodzi, i stara się ukryć w ramionach człowieka przed światem, którego korek troszkę się jeszcze boi.

Korek jest przede wszystkim nieśmiały, alę tę nieśmiałość łatwo będzie złamać komuś, kto poświęci mu trochę czasu i uwagi. Stanie się na pewno odważniejszy i ze wsparciem człowieka- ciekawy świata. To taki delikatny piesek, ładnie umaszczony, bardzo tęskniący za pokojem, ciszą i dłonią, która pogłaszcze go po karku i podrapie za uchem. Za to wszystko zapłaci dozgonną wiernością i całym swoim psim sercem.

Korek czeka na Ciebie w schronisku w Dąbrówce pod Wejherowem. Przyjedź, zabierz Korka na spacer i pomyśl, czy jego miejsce nie jest przy Tobie.














Posted

Korek znęca się nad Tito? To widzę, jakies roszady- migracje były, bo do tej pory korek mieszkał z tym małym, czarnym, co to raz się cała mordą śmieje, zeby zaraz potem capnąć...
I naprawdę z Tito sie nie lubią? Nic a nic?

Posted

Były roszady, bo miały przyjechać nowe psy zabrane z interwencji.

Jak podchodzę do krat to Korek zazdrosny o głaski, szczerzy zęby na Titulca. I biedny Tituś ucieka do budy.

Posted

Mam chętnych na Korka- ale zwyczajnie boję sie go polecać, za mało o nim wiem... Ludzie bardzo fajni, odpowiedzialni. Miałby trafic do młodego małżeństwa, do kamienicy w Gydni. Oboje pracują, nie mają dzieci ale planują. Zapewnią na pewno dużo spacerów. Nie spieszy im sie z adopcją- to, ze teraz tak mało o Korku wiemy nie oznacza dla nich, ze z niego rezygnują, są gotowi dac sobie i jemu czas, zeby siewzajemnie poznać. Jednocześnie szukają też innych psów. Polecam im Zuzinkę moją ukochaną, Punię i Sigmę. Przyszedł mi też Toni do głowy... tylko może okazać sie dla nich za duży.
Ja niestety mogę być góra dwa razy w tygodniu, Wy jesteście czesciej i dłużej- proszę, piszczcie o korku wszystko co o nim zdażycie się dowiedzieć.

Posted

Nie zdązyłyśmy zabrać Korka i jego braci z boksu na wybieg :oops:
Byłyśmy dzisiaj w schronie tylko dwie godziny.
Ale widzę, że w boksie już jest zgoda. Cała trójka czekała przy kratach na głaski. I nie ma już zazdrości ;)

Posted

Już dostałam na maila zdjęcia i relacje z pobytu :loveu::loveu:
Korek nie potrafi chodzić po schodach, nie umie jeździć samochodem, nie wie, co to kąpiel, nie potrafi chodzic na smyczy.... Wygląda na to, ze to jego pierwszy dom... ale w nim na szczęście ludzie pełni zapału do pracy z nim :cool3:

Posted

To wkleję jeszcze treść maila, żeby dopelnić to nasze dogomaniackie szczęście:

[FONT=Bookman Old Style]Krótka historia:[/FONT]
[FONT=Bookman Old Style][/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]1. W samochodzie: podróż minęła całkiem spokojnie. Niestety dwa razy zwymiotował nasz przyjaciel, pewnie ze stresu, ale pewnie też z nieprzyzwyczajenia do jazdy autem.[/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]2. W domu: Misiek nie bardzo zrozumiał, że ma wejść do środka, do kamienicy, a potem po schodach do góry, ale jakoś nam udało się go przekonać i wspólnymi siłami weszliśmy na pierwsze piętro:) Od razu położył się w łazience na zielonym chodniczku. Zostawiliśmy go na chwilkę, przygotowaliśmy legowisko w pokoju i zaprosiliśmy Miśka. Przyszedł i od razu polubił swoją miejscówkę. Przez kilka godzin głównie spał, ale reagował na nasze głosy (my też z resztą zasnęliśmy:) ). Potem pobudka, Misiek zjadł do końca karmę i wybraliśmy się na spacer. [/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]3. Na spacerze: Na smyczy niestety chodzić nie umiemy, ale nie było tak źle! :) Dajemy sobie i jemu kuuuuuuuupę czasu na naukę. [/FONT]
[FONT=Bookman Old Style]4. Znów w domu: Po powrocie dostał porządny posiłek (kręcił się przy kuchni jak wariat), no i przyszedł czas na kąpiel. Udało się, ale prawie nie dostał ataku serca! Woda to dla niego istny szok! Oczywiście potem się na nas obraził i w ogóle nas nie słuchał :) Teraz zasnął w ciepełku i chyba mu dobrze...Mamy taką nadzieję...Dużo jeszcze przed nami, ale cieszymy się na każdą chwilę z nim...
[/FONT]

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...