agatkia Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Wklejam tekst z ogłoszenia na trojmiasto.pl. Koreczka poznałam wczoraj, ponoc brzdyki... ale nie dla mnie. Ma cos takiego w oczach, w spojrzeniu, w postawie- co od razu przykuło moją uwage. Rozczulająmnie psy z "czymś takim " w oczach...Niewiele o nim wiem, ale na bieżąco będę uaktualniać informacje o nim samym. opis: Korek to 2- 3 letni, nieśmiały kawaler średniego wzrostu (45 cm). Co o nim wiemy jeszcze? Wiemy, że Korek nie lubi schroniska. Ze w schronisku jest zagubiony, ze wypatruje zza krat człowieka, przytula się całym sobą do ręki, która głaszcze go przez kraty boksu... Korek boi się hałasu, a w schronisku nie bywa spokojnie i cicho. Zabrany na spacerek, ubrany w smycz i obrożę kładzie się płasko na ziemi. Gdy się koło niego kucnie, podchodzi, i stara się ukryć w ramionach człowieka przed światem, którego korek troszkę się jeszcze boi. Korek jest przede wszystkim nieśmiały, alę tę nieśmiałość łatwo będzie złamać komuś, kto poświęci mu trochę czasu i uwagi. Stanie się na pewno odważniejszy i ze wsparciem człowieka- ciekawy świata. To taki delikatny piesek, ładnie umaszczony, bardzo tęskniący za pokojem, ciszą i dłonią, która pogłaszcze go po karku i podrapie za uchem. Za to wszystko zapłaci dozgonną wiernością i całym swoim psim sercem. Korek czeka na Ciebie w schronisku w Dąbrówce pod Wejherowem. Przyjedź, zabierz Korka na spacer i pomyśl, czy jego miejsce nie jest przy Tobie. Quote
agatkia Posted November 1, 2009 Author Posted November 1, 2009 YouTube - Korek http://www.youtube.com/watch?v=-Op_D-mtyV8 Quote
Betbet Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 lubię takie psy a w tle pierwszego filmiku "mądrzy się" brązowa?:lol::loveu: Quote
agatkia Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 Korek ma ogłoszenie na troimiescie... Quote
Fiks Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Korek ma u mnie duuużą kreskę. Gnębi mojego Titusia :mad: Allegro, alegratka, gumtree - na razie. Quote
agatkia Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 Korek znęca się nad Tito? To widzę, jakies roszady- migracje były, bo do tej pory korek mieszkał z tym małym, czarnym, co to raz się cała mordą śmieje, zeby zaraz potem capnąć... I naprawdę z Tito sie nie lubią? Nic a nic? Quote
Fiks Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Były roszady, bo miały przyjechać nowe psy zabrane z interwencji. Jak podchodzę do krat to Korek zazdrosny o głaski, szczerzy zęby na Titulca. I biedny Tituś ucieka do budy. Quote
agatkia Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 :loveu::loveu: Bo każdy głask na wagę złota! Quote
pinkmoon Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 A Fiks myślała, że to Zuza taka wredota :diabloti: Quote
agatkia Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 Mam chętnych na Korka- ale zwyczajnie boję sie go polecać, za mało o nim wiem... Ludzie bardzo fajni, odpowiedzialni. Miałby trafic do młodego małżeństwa, do kamienicy w Gydni. Oboje pracują, nie mają dzieci ale planują. Zapewnią na pewno dużo spacerów. Nie spieszy im sie z adopcją- to, ze teraz tak mało o Korku wiemy nie oznacza dla nich, ze z niego rezygnują, są gotowi dac sobie i jemu czas, zeby siewzajemnie poznać. Jednocześnie szukają też innych psów. Polecam im Zuzinkę moją ukochaną, Punię i Sigmę. Przyszedł mi też Toni do głowy... tylko może okazać sie dla nich za duży. Ja niestety mogę być góra dwa razy w tygodniu, Wy jesteście czesciej i dłużej- proszę, piszczcie o korku wszystko co o nim zdażycie się dowiedzieć. Quote
Fiks Posted November 5, 2009 Posted November 5, 2009 Jutro z Pinkmoon jedziemy do Dąbrówki, to postaramy się zabrać go na wybieg. Quote
agatkia Posted November 5, 2009 Author Posted November 5, 2009 Super, ja będę dopiero w niedzielę (moze w sobotę). Quote
Fiks Posted November 6, 2009 Posted November 6, 2009 Nie zdązyłyśmy zabrać Korka i jego braci z boksu na wybieg :oops: Byłyśmy dzisiaj w schronie tylko dwie godziny. Ale widzę, że w boksie już jest zgoda. Cała trójka czekała przy kratach na głaski. I nie ma już zazdrości ;) Quote
agatkia Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 Korek zaadoptowany :))) Ma już swoja własną smycz, obróżkę, i własną RODZINĘ :))) Quote
Litterka Posted November 8, 2009 Posted November 8, 2009 Żegnaj, Koreczku! Powodzenia! :multi::multi::multi::loveu: Quote
agatkia Posted November 8, 2009 Author Posted November 8, 2009 Już dostałam na maila zdjęcia i relacje z pobytu :loveu::loveu: Korek nie potrafi chodzić po schodach, nie umie jeździć samochodem, nie wie, co to kąpiel, nie potrafi chodzic na smyczy.... Wygląda na to, ze to jego pierwszy dom... ale w nim na szczęście ludzie pełni zapału do pracy z nim :cool3: Quote
Fiks Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 To dobrze, że trafił do cierpliwych ludzi. A zdjęcia to gdzie są? :mad: Quote
agatkia Posted November 9, 2009 Author Posted November 9, 2009 A tutaj :) [FONT=Bookman Old Style]Picasa Web Albums - natalia.derewicz - MISIEK MISZA# (trzeba skopiować razem z krzyżykiem na końcu) [/FONT] Quote
agatkia Posted November 9, 2009 Author Posted November 9, 2009 To wkleję jeszcze treść maila, żeby dopelnić to nasze dogomaniackie szczęście: [FONT=Bookman Old Style]Krótka historia:[/FONT] [FONT=Bookman Old Style][/FONT] [FONT=Bookman Old Style]1. W samochodzie: podróż minęła całkiem spokojnie. Niestety dwa razy zwymiotował nasz przyjaciel, pewnie ze stresu, ale pewnie też z nieprzyzwyczajenia do jazdy autem.[/FONT] [FONT=Bookman Old Style]2. W domu: Misiek nie bardzo zrozumiał, że ma wejść do środka, do kamienicy, a potem po schodach do góry, ale jakoś nam udało się go przekonać i wspólnymi siłami weszliśmy na pierwsze piętro:) Od razu położył się w łazience na zielonym chodniczku. Zostawiliśmy go na chwilkę, przygotowaliśmy legowisko w pokoju i zaprosiliśmy Miśka. Przyszedł i od razu polubił swoją miejscówkę. Przez kilka godzin głównie spał, ale reagował na nasze głosy (my też z resztą zasnęliśmy:) ). Potem pobudka, Misiek zjadł do końca karmę i wybraliśmy się na spacer. [/FONT] [FONT=Bookman Old Style]3. Na spacerze: Na smyczy niestety chodzić nie umiemy, ale nie było tak źle! :) Dajemy sobie i jemu kuuuuuuuupę czasu na naukę. [/FONT] [FONT=Bookman Old Style]4. Znów w domu: Po powrocie dostał porządny posiłek (kręcił się przy kuchni jak wariat), no i przyszedł czas na kąpiel. Udało się, ale prawie nie dostał ataku serca! Woda to dla niego istny szok! Oczywiście potem się na nas obraził i w ogóle nas nie słuchał :) Teraz zasnął w ciepełku i chyba mu dobrze...Mamy taką nadzieję...Dużo jeszcze przed nami, ale cieszymy się na każdą chwilę z nim... [/FONT] Quote
Fiks Posted November 9, 2009 Posted November 9, 2009 Już ze zdjęć widać, że to fajni ludzie. Ciociu Agatko, proszę zmień tytuł wątku :p Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.