Jump to content
Dogomania

Dogi, dogi... "Korona Borealis" i przyjaciele.


Recommended Posts

Posted

KORONA, swietne masz te psiaki :) szkoda ze nie mam warunkow na taeigo Doga :( zawsze o takim marzylam...totalnie nie znam sie na tej rasie wiec mozecie mi powiedziec dlaczego Jojek nie ma stojacych uszek a psiaki Korony tak?

  • Replies 1.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

specjalistki rasy się wypowiedzą może bardziej fachowo,ale Koronki psiaki mają uszy "kopiowane" czyt. przycinane :p a JoJkowy doziek ma swoje naturalne ucholki :lol:
Korona faktycznie fotki za duże..ale za to jakie...:loveu: :loveu: nie mogę oczu oderwać...:placz: :placz: :placz: :placz: :placz:

Posted

[quote name='Ania-k']specjalistki rasy się wypowiedzą może bardziej fachowo,ale Koronki psiaki mają uszy "kopiowane" czyt. przycinane :p a JoJkowy doziek ma swoje naturalne ucholki :lol:

tak tez myslalam ;)

Posted

KORONA napisał(a):
Próba generalna aparatu (MOJEGO tralalalalaaa)

Ojaaaeeeaaa !!:loveu::loveu::loveu: Jakie ślicznosci- szczegolnie moja didunia z łapą na nosie :loveu: rozkoszna !:lol:
No, to teraz Ci kochana nie darujemy ! :lol: Proszę obfocic dziewczyny z każdej strony!

ps. Dobrze że zdjecia takie duże- wrzuce sobie na tapetke:evil_lol: (mam nadzieje ze nie masz nic przeciwko:eviltong:)

Posted

moon_light napisał(a):
Ojaaaeeeaaa !!:loveu::loveu::loveu: Jakie ślicznosci- szczegolnie moja didunia z łapą na nosie :loveu: rozkoszna !:lol:
No, to teraz Ci kochana nie darujemy ! :lol: Proszę obfocic dziewczyny z każdej strony!

ps. Dobrze że zdjecia takie duże- wrzuce sobie na tapetke:evil_lol: (mam nadzieje ze nie masz nic przeciwko:eviltong:)


A pewnie, że nie mam nic przeciwko... Za raz z nimi powalcze :)

A później dam Wam coś do poczytania :)

Posted

moth napisał(a):
A ja bym się nie poddawala. Mówiono mi, że na ringach nie mam czego szukać z Urfe. Mial uszy jeszcze bardziej spartolone, bez chrząstki, ehhh. Wisialy mu takie dwa trójkąty (jak się nauczę to wkleję zdjęcie jakieś). Rożnie z ocenami bywalo, bo i dobra sie zdażyla, ale dwukrotnie dostal CWC od różnych sędziów. Pamiętam jak mi wtedy lzy ciekly i jak plakalam przy pierwszej doskonalej w Lodzi w 2005. Cieszę się, że nie posluchalam ludzi i jeździlam z nim na wystawy, bo jego male sukcesy cieszyly jeszcze bardziej.


Mówiąc szczerze, ja raczej odpuszcze... Ja wiem co mam w domu i to jest dla mnie najważniejsze.
W sumie powinni jej dawać tylko bdb z takimi uszami, ale na szczęście, pomimo tej wady Halucynacja dostaje oceny doskonałe.
Karierę wystawową młoda zakończy w Warszawie, no chyba że jakimś cudem uszy jej staną.

Posted

Kilka dni temu moją mamę odwiedził dzielnicowy, prosząc, a właściwie
żądając odebrania przez Nią wezwania na komende. Wezwanie wystawione było
na mnie... Moja mama, przerażona całym zajściem nie chciała pokwitować
odbioru. Córka w końcu dorosła, parę latek już w domu nie mieszka... Na co
dzielnicowy bardzo poważnym tonem odpowiedział, że jeśli tego nie zrobi,
będę poszukiwana przez policję :-(

Natychmiast po odebraniu wezwania zadzwoniła do mnie i powiedziała mi co i
jak. Wezwanie na komende, na dzień 31 maja, godzina 13ta. Miałam tam się
stawić, jako... No właśnie... Jako, osoba PODEJRZANA (!!)

Nie wiem czy wyobrażacie sobie co ja przeżyłam... Nie miałam zielonego
pojęcia kto i o co mnie podejrzewa. Wszystko wyglądało na tyle powaznie,
ze w nocy spać nie mogłam, a oczami wyobraźni juz widziałam, jak policja
prowadzi mnie w kajdankach... Byłam przerażona. No bo kto sie psami zajmie
?!?!
Oj, pracuje człowiekowi wyobraźnia w takich sytuacjach!! Kilkukrotnie
powtarzałam rachunek sumienia, ale nic mi złego nie wychodziło. Nikogo
przecież nie zabiłam, nie okradłam... No, ale przeciez wszystko może się
zdażyć. Zaczęłam podejrzewać, ze o czymś zapomniałam... Skleroza,
zaćmienie umysłu, czy co ?

W nocy, przed godziną "zero" wlałam w siebie sporą ilość alkoholu, tak dla
odwagi ;-) Z myślą przewodnią, że to moze ostatnia butelka pół wytrawnego
wina, przez czas bliżej nieokreślony.

Godzina 13ta, 31 maja: Jestem na komendzie, a nogi mam jak z waty... Słowo
daje, nie wiem czy kiedyś miałam takiego cykora.
Pytam się grzecznie o pokój 112, na co policjantka odpowiada: Pani Monika ??
Myśle sobie - no ładnie !! Skąd ona wie ?? przecież listu gończego jeszcze
za mną nie wysłali (?!?)

Z ciekawością w głosie pyta mnie, czy wiem dlaczego jestem wezwana?
Odpowiadam, ze nie mam pojęcia i chętnie sie dowiem... Na co pyta, czy
znam Macieja N?
Pustka w głowie! Myslę sobie - jakiego Macieja ? Jakiego N ? Nie znam...
nie wiem... Moze znam... nie pamiętam... moze to jego zamordowałam ? (ach,
ta autosugestia). Nerwy wygryzły mi całą pamięć.

W między czasie dzwoni telefon, to chyba jakaś znajoma tej kobitki chciała
poplotkować, bo rozmowa była dość luźna. Zakończyła sie jednak słowami:
"Zadzwonie później, teraz przesłu****e". W tym momencie poczułam, ze
przyklejam sie do krzesła...

Policjantka pełna powagi, ale tez bardzo grzeczna i delikatna. Zagląda do
akt i mówi: Dnia 11 kwietnia zostali państwo spisani przez policję w parku
Morskie Oko, w Warszawie. Wyprowadzili państwo duże psy, bez smyczy i
kagańca.
Słowo daje, wszystko w tym momencie mi opadło... Emocje puściły, nie
zrobiłam awantury (takich rzeczy niestety nie potrafię). Powiedziałam
tylko co o nich myśle i jak bardzo są niepoważni! Czy na prawdę było
konieczne nazywanie mnie osobą podejrzaną ? Podejrzaną o co ?? Czy kiedy
dostarczają wezwanie osobie podejrzanej o morderstwo, jak ją w takim razie
nazywają ? moze świadkiem ?
Mogli napisać choćby - w celu wyjaśnienia ! Ech...

W każdym bądz razie policjant, który mnie spisywał skierował sprawe do
Sądu Grodzkiego, gdyz nie chciałam przyjąc mandatu (to nie prawda, ale
papier wszystko przyjmie)
Na moje tłumaczenie, ze jeden z moich psów, miał na sobie kantar,
policjantka przeczytała mi notatkę tegoż własnie stróża porządku.
Dotyczacą kantarka. Brzmiała ona mniej więcej tak:
" Pies, owszem miał na sobie kantar, ale nie przeszkodziło mu to w
polizaniu mojego notesu" :-) Na co, policjant siedzacy obok, w pokoju
"przesłuchań" parsknął śmiechem.
Szczerze mówiąc moja mina tez była juz mało poważna...
Na koniec musiałam jeszcze zapoznać sie z "aktem oskarżenia".


Tak czy siak, mam sprawę w Sądzie Grodzkim i pomyślałam sobie, że napisze
Wam o tym... W końcu, kazdy z nas wcześniej czy później, może stać się
"podejrzanym".

Posted

KORONA napisał(a):


Tak czy siak, mam sprawę w Sądzie Grodzkim i pomyślałam sobie, że napisze
Wam o tym... W końcu, kazdy z nas wcześniej czy później, może stać się
"podejrzanym".


To się zgadza. Opowieść ku przestrodze. Też bym się przestraszyła jeżeli byłabym "podejrzaną":evil_lol:

Posted

KORONA napisał(a):
Próba generalna aparatu (MOJEGO tralalalalaaa)

no to od duuużej ilości zdjęc się nie wymigasz :razz:

KORONA napisał(a):

Tak czy siak, mam sprawę w Sądzie Grodzkim i pomyślałam sobie, że napisze
Wam o tym... W końcu, kazdy z nas wcześniej czy później, może stać się
"podejrzanym".

no ladnie :roll:

a tym kantarem :stupid:

mnie dzisiaj tez policja zaczepila, ze pies kagańca nie ma :roll: a pies byl na smyczy :roll:

ale ja ich przegadalam :evil_lol:

Posted

KORONA napisał(a):
A pewnie, że nie mam nic przeciwko... Za raz z nimi powalcze :)

A później dam Wam coś do poczytania :)

I jak?? "walka" wygrana?? są juz fotki:cool3:??
bo ja tu czekam niecierpliwie :cool3:


A co do historii...to mogla bys jakies scenariusze (czy cos takiego) pisac:evil_lol:- w polowie opowiesci naprawde sie przestraszylam:eviltong:

....eh, SM się dokształciła,...juz nawet wiedzą co to kantar:diabloti::lol:

Posted

KORONA napisał(a):
Na moje tłumaczenie, ze jeden z moich psów, miał na sobie kantar,
policjantka przeczytała mi notatkę tegoż własnie stróża porządku.
Dotyczacą kantarka. Brzmiała ona mniej więcej tak:
" Pies, owszem miał na sobie kantar, ale nie przeszkodziło mu to w
polizaniu mojego notesu"


Moniu kochana!
Do momentu przeczytanai Twojego postu miałam podły nastrój :)
Już nie mam - wspólnie z moim TZ'em ryczymy ze śmiechu!!!!!!!!!!!!!!!!

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Ależ masz krwiożerczą (ups! przepraszam: notesolubną!) bestię!!! :)
Która to?

Posted

Sylvia_76 napisał(a):
Moniu kochana!
Do momentu przeczytanai Twojego postu miałam podły nastrój :)
Już nie mam - wspólnie z moim TZ'em ryczymy ze śmiechu!!!!!!!!!!!!!!!!

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

Ależ masz krwiożerczą (ups! przepraszam: notesolubną!) bestię!!! :)
Która to?



To Ciukoska ozorem memle na okrągło ;)

Teraz to już sama sie z tego śmieje, ale ile strachu sie najadłam, to moje...

Chciałam porobić jakies fotki na dworku, ale musze Ciukę trzymać ciągle na smyczy, bo ma cieczkę i mi nie wygodnie... Nie wspominając juz o SM i policji, skubani są wszędzie !! Uparli sie chyba psuć mi humor i juz chyba zamieszkali w moim parku !!!!

Posted

[quote name='KORONA'] Nie wspominając juz o SM i policji, skubani są wszędzie !! Uparli sie chyba psuć mi humor i juz chyba zamieszkali w moim parku !!!!
oni cos ostatnio sie czepiają. Nawet wczoraj mnie sie czepneli, ze Saba kaganca nie ma a na smyczy byla :shake:
Prykaz od dowodztwa dostali :shake:
Monika jak masz psy w kagańcu (kantarze) albo na smyczy bez owego oprzyżadowania to proponuje zaopatrzyć się z Uchwałe Rady Miasta, chyba że masz nerwy ze stali i bez awantury zrobisz z nich idiotów :evil_lol: Mnie sie wczoraj udalo ;)
zajrzyj se tutaj
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=26388 :evil_lol:

Posted

Pięęęękne dożynki. Są absolutnie przepiękne :loveu: :loveu: :loveu: Zainteresowałam się dogami bo od jakiegoś czasu na spacerach spotykam jedną taka czarno białą dożynkę. :loveu:

Wyrazy uznania i szacunku za to że piękne suki nie są prowadzane na kolcach.:multi:

Posted

Na mokotowie sa już takie ilości policji, ze co raz częściej mam wątpliwa przyjemność dyskutować z nimi... Tyle, że zależy na kogo trafisz.
Ja miałam pecha i to dużego, bo trafiłam na strasznego gbura i formaliste.

Juz kilka razy słyszałam, że zmieniły sie przepisy, tzn. że pies niezaleznie od tego czy jest na liście czy nie, musi chadzać w kagańcu i na smyczy. Wiecie coś o tym ? Policja własnie ostatnio, zasłania się tą zmianą przepisów.

Dzięki Sara :)

Posted

Nowa porcja fotek... Teraz staram sie naumieć dogadywać z aparatem.



Dogowo - domowe zabawy ! Ściany drżą, podłoga się trzęsię, sąsiedzi wychodza z siebie, a dogi są w siódmym niebie :)





Posted

Jedne dogi są bardzo kurturarne i leżą grzecznie na podłodze.







A inne mniej i w tym samym czasie UDAJĄ, że WCALE, ale to WCALE nie leżą na łóżku.









Posted

Korona właśnie przejrzałam sobie całą galerię /uff ;) / i jestem pod wrażeniem. Bardzo, bardzo, bardzo podobają mi się te twoje "kobietki" a już Flamenco :loveu: jest niesamowita!!!:loveu: :loveu: :loveu:

Posted

asher napisał(a):
ps. i co? Będziesz miała sprawę w sądzie grodzkim? :shake:
Już widzę minę sędziego: oskarżenie - Halucypek polizał notes policaja:evil_lol: Na taką sprawę to i warto iść:lol:

Posted

r_2005 napisał(a):
Już widzę minę sędziego: oskarżenie - Halucypek polizał notes policaja:evil_lol: Na taką sprawę to i warto iść:lol:
Ale serio, to nie przelewki... :shake: Co prawda przepisy warszawskie są tak skonstruowane, że i jak pies bez kagańca latał, to da się sprawę wygrać, ale dobry prawnik jest niezbędny. Bo jak się przegra, to jest się skazanym wyrokiem sądowym, to nie kolegium, które można było olać...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...