elżbietarusos Posted January 1, 2006 Author Posted January 1, 2006 Magda znajdź tą ustawę, proszę. Ja o niej nie słyszałam , czytałam natomiast ostatnio , chyba w Moim Psie że nie wolno grzebać psów na swojej działce , bez pozwolenia gminy. Link o kremacji może warto podać w linkowni , a dla informacji zainteresowanych podać na forum , że jest i w którym miejscu. Sprawa mordowania koni , bardzo bolesna. Może warto zawalczyć o prawa zwierząt , choćby do godnej śmierci , i godnego pochówku . Quote
PALATINA Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Ja nie widzę związku miedzy wartościa psa a karą za nielegalny pochówek. 2 miesiące temu pochowaliśmy Mikusię, kundla, czylio psa o zerowej wartosci materialnej, a mogłabym zapłacić nawet i te 2 tysiace (~cena psa rasowego), gdyby mi go chciano z działki zabrać! Chce mieć mojego psa blisko siebie, nawet po jego smierci! Chcę zgarniać liscie z kamienia z jego imieniem, chcę mieć pewność, że spoczywa w miejscu, ktore kochał. Takie pierdoły, ale ja tego potrzebuje, żeby móc zaakceptować jego smierć. Tęsknię i brak mi go! Nie zgodzę się na kremacje, jeśli prochów mi nie oddadzą. wolę łamać prawo i liczyc, że mi sie to upiecze. Oczywiście rewelacją byłaby zmiana prawa! Quote
PALATINA Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 elżbietarusos napisał(a): Może warto zawalczyć o prawa zwierząt , choćby do godnej śmierci , i godnego pochówku . W 100% popieram!!! Ale ja bym chciała decydować, czy to jest godne dla mojego psa. Quote
AG Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Ale wiecie jak u nas działa prawo, jak jest tworzone i egzekwowane. Żeby nakładac kary za nielegalny pochówek psów, to najpierw trzeba te psy oznakować, stworzyć rejestr. Sądzicie, że stanie się to w jakiejś przewidywalnej przyszłości? Osobiście wątpię. Quote
Belga Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 PALATINA, powiedz mi proszę kto Ci wyrył imię psa na kamieniu? Ja też o tym myślałam, lecz nie wiem, czy można to zlecić np. kamieniarzowi? Narazie na grobku mojego psa mam tylko symboliczny kamień. Quote
PALATINA Posted January 1, 2006 Posted January 1, 2006 Belga napisał(a):PALATINA, powiedz mi proszę kto Ci wyrył imię psa na kamieniu? Ja też o tym myślałam, lecz nie wiem, czy można to zlecić np. kamieniarzowi? Narazie na grobku mojego psa mam tylko symboliczny kamień. Tatuś się trochę pomęczył, choć jest chemikiem z wykształcenia. Myślę, że kamieniarz zrobiłby to o wiele lepiej i dużooo ładniej. Ja myslałam jeszcze, żeby zamówić u kamieniarza taka malutką tabliczkę kamienną z imieniem i ją przykleić do zwykłego, dużego kamienia. Nie wiem, ile to mogłoby kosztować, ale wydaje mi sie, że byłoby ładne. Quote
elżbietarusos Posted January 1, 2006 Author Posted January 1, 2006 Wysokość kary pieniężnej podałam w porównaniu do wartości psa tylko dla podkreślenia jak absurdalne mogą być kary , nie zaś by w jakiś sposób pomniejszyć wartość psów bez rodowodu. Jeśli wyraziłam się niejasno , to przepraszam. Nawiązujac jednak do rejestru psów , to w przypadku psów zarejestrowanych w Związku Kynologicznym już to mamy.Bardzo łatwo sprawdzić ile psów mamy na stanie , szczególnie gdy jesteśmy wystawcami , hodowcami .Poza tym psy w mieście także są ewidencjonowane. Obawiam się że kary wkrótce wejdą w życie , bo to najprostszy sposób wydarcia od ludzi pieniędzy. Argumentacja będzie prosta EKOLOGIA. Znajomy weterynarz opowiadał mi kiedyś o swoim koledze po fachu , który zobowiązał się pośredniczyć w kremacji doga . Właściciel poprosił o prochy i uzyskał , ale nie swojego psa , ale iluś innych zwierzątek , różnego gatunku. Dla mnie w chwili obecnej nie ma ważniejszej rzeczy , jak ustalenie warunków grzebania psów . Mam 15 starych psów w wieku od 8 do 13 lat. W przeciągu 5 lat większość z nich umrze , i co wtedy ? Mam działkę 2 ha , na peryferiach miasta , mogę więc pochować swoje pieski blisko siebie , bo tam też mieszkam , ale jestem też jednym z przedstawicieli prawa i nie chcę go łamać . Quote
Bulwinka Posted January 2, 2006 Posted January 2, 2006 cytat: Znajomy weterynarz opowiadał mi kiedyś o swoim koledze po fachu , który zobowiązał się pośredniczyć w kremacji doga . Właściciel poprosił o prochy i uzyskał , ale nie swojego psa , ale iluś innych zwierzątek , różnego gatunku. ------------------------------------------------------------------ mam nadzieję że ja dostałam prochy swojego psa, w końcu zapłaciłam za to niemałą sumkę i chcę wierzyć że to jednak był mój ukochany pies, który i tak się namęczył chorobą nowotworową za życia, którego użył zaledwie dwa lata i dwa dni. Quote
elżbietarusos Posted January 2, 2006 Author Posted January 2, 2006 Mam nadzieję Bulwinko , że masz prochy swojego psa. Quote
elżbietarusos Posted January 2, 2006 Author Posted January 2, 2006 Jeszcze do niedawna literka wyryta przez kamieniarza kosztowała 5 zł. Dosyć łatwo ryje się w korze , a zabezpieczona drewnochronem przetrwa wiele lat , można więc samemu wyryć nawet nożem lub prostym dłutkiem orginalny nagrobek dla psiątka. Quote
arima Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 elżbietarusos:-o nie wiem jak Ty to zniesiesz... Ja pochowałam w swoim życiu jednego psa- leży pod śliwką w naszym ogrodzie:sad: a kilka jego kudełków z ogona mam w domu:-( :sad: Strasznie sie boje tego momentu i najchętniej to bym każdego następnego wypchanego w domu miała:oops: tak jak leśniczy różne zwierzątka mają. Tylko znowu przeraża mnie myśl,że ktoś miałby kroić mojego psa:oops: Nie sądze jednak, żeby ktokolwiek sie do nas doczepił , jeśli pochowam następne w ogrodzie. Wogóle dopiero sie dowiedziałam,że to niezgodne z prawem:-o Quote
elżbietarusos Posted January 3, 2006 Author Posted January 3, 2006 Żle znoszę śmierć swoich zwierząt , nie uodporniłam się jeszcze na nią. Są jednak leki antydepresyjne , nie każdemu one niestety pomagają . Moja przyjaciółka po śmierci ukochanego psa musiała przejść na rentę. Wypchać swoich psów bym nie chciała ,ale prochy chętnie trzymałabym gdzieś blisko siebie. Quote
maga18 Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 oto ustawa: http://www.abc.com.pl/serwis/du/1999/0023.htm a oto cytat (chyba najwazniejszy) § 32. 1. Grzebanie odpadów zwierzęcych powinno być dostatecznie głębokie, a warstwa ziemi nad nimi powinna wynosić co najmniej 150 cm. 2. Przed zagrzebaniem odpady zwierzęce powinny być zlane lub posypane środkiem dezynfekującym. Quote
elżbietarusos Posted January 3, 2006 Author Posted January 3, 2006 MAGDA , to nie dotyczy jednak osób prywatnych , lecz podmiotów profesjonalnie zajmujących się grzebaniem zwłok zwierzecych i odpadów poubojowych. ARIMA własnych psów mam 35 , oraz 5 podrostków , które jeśli nie znajdą nabywców do zostaną ze mną na stałe. Większośc to stare psy , reszta psiaki hodowlane oraz te jeszcze nie posiadające uprawnień hodowlanych . Quote
arima Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 :-o kurcze jak Ty sobie radzisz?? Obawiam sie, że kiedyś Ciebie dogonie:lol: Planowane mam trzy, a jest już 6 :lol: Quote
Iv Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 Przeczytalam Wasze wypowiedzi i dochodze do wniosku, ze chyba kiedys zdecyduje sie na cmentarz. Nie wiem na dzien dzisiejszy, ile kosztuje roczna oplata za grob psa, ale mysle, ze chyba nie jest wygorowana. W woj, dolnoslaskim taki cmentarz znajduje sie w okolicach Kątów Wrocławskich. Mam nadzieje, ze jest on legalny i nie grozi mu w przyszlosci likwidacja. Nie przezylam jeszcze smierci psa, bo mam psa dopiero od 9 lat. Wiem, ze ten bolesny moment kiedys nastapi, bardzo sie go boje:-( . Z jednej strony chcialabym psa pochowac na cmentarzu, bo moglabym tam raz na jakis czas, wsrod innych ludzi, ktorzy stracili swoje zwierzeta, siedziec przy grobku i wspominac dawne czasy. Byloby mi lzej wsrod innych osob. Uwazam, ze kremacja psa jest rowniez dobrym wyjsciem, bo mozna w domu miec urne i swojego psa caly czas przy sobie... Nigdy nie przypuszczalam ,ze bede tak bardzo kochac swojego zwierzaczka. Quote
elżbietarusos Posted January 3, 2006 Author Posted January 3, 2006 ARIMA , nie radzę sobie. Pozbyłam się zupełnie życia prywatnego , ale niestety muszę pracować zawodowo , by wiązać koniec z końcem. Przeszłam ze swoimi psami niezłą szkołę życia ( choroby , śmierci , zdobywanie kasy na jedzenie i leczenie ) Teraz moim ideałem jest model ja i trzy psy ( dodżyca , buldożka francuska i gryfonka ) Póki co mam jeszcze syna i męża , ale nie wiem jak długo chłopaki będą znosić starą wariatkę ( patrz mnie ) Do takiego modelu będą dążyć , choć nie wiem kiedy i czy osiągnę taki stan. IV , nie wiem czy można kochać jakiegokolwiek człowieka , tak jak można kochać psa. Nauki psychologiczne rozpatrują różne uzależnienia , nie spotkałam się jednak by brane było pod uwage uzależnienie od zwierząt . Ja uważam , że to jedno z najgroźniejszych . Czego oczywiście Wam , nie życzę. Quote
arima Posted January 3, 2006 Posted January 3, 2006 elżbietarusos ja to rozumie- rozum podpowiada jedno a serducho drugie:lol: Quote
maga18 Posted January 4, 2006 Posted January 4, 2006 elżbietarusos napisał(a):MAGDA , to nie dotyczy jednak osób prywatnych , lecz podmiotów profesjonalnie zajmujących się grzebaniem zwłok zwierzecych i odpadów poubojowych. też... ale znajoma której urodził się marwty źrebak dowiadywała się i powiedzieli jej że może go pochować na swoim terenie przestrzegając warynunków z tej ustawy... :cool3: Quote
elżbietarusos Posted January 4, 2006 Author Posted January 4, 2006 Więc to jest to ,o czym pisałam na wstępie , pozwolenie z gminy. Twoja znajoma jest więc pierwszą osobą o której słyszałam , że uzyskała to pozwolenie. Może więc warto wystąpić o taką zgodę . Ale , co będzie jak jej nie dostanę ? Urzędnicy zaczną się interesować martwymi zwierzętami ( których w ciągu roku jest dużo ) i tym sposobem pogrzebię szanse swoje i innych na co prawda nielegalne , ale i też nie obwarowane konkretnymi karami pochówki. Quote
Katarzyna Posted March 2, 2006 Posted March 2, 2006 Gdzie można skremować swojego psa i dostac jego prochy w urnie? Quote
milsm Posted November 7, 2010 Posted November 7, 2010 3 dni temu skremowałam swojego pieska, całkiem legalnie bedąc przy tym, po wszystkim mogłam wybrać sobie urnę i zabrać go z powrotem do domu, tam gdzie jego miejsce. Nie wiem, może kiedyś zdecyduję się go pochować na psim cmentarzu, póki co myślę, że to była najlepsza decyzja odnośnie formy pożegnania, bo tak naprawdę to Baxio jest wciąż ze mną :-) Firma zajmująca się kremowaniem otrzymała pozwolenie od kwietnia 2010 roku, ma tez legalny cmentarz, byłam widziałam. Oto namiary: http://www.hotelkubus.com/krematorium.html facet bardzo w porządku, bardzo dobry kontakt od początku do końca, musiałam tylko zdobyć zaświadczenie od weta z jakiego powodu była zrobiona eutanazja pieska (jeśli w ogóle była), zresztą wystarczy zadzwonić i wszystkiego się można dowiedzieć. Jeśli ktoś ma jeszcze jakieś pytania chętnie odpowiem milsm@o2.pl P.s. a pomysł z cmentarzem dla zwierząt jest bardzo dobry, mam nadzieję, że w przyszłości powstanie ich jeszcze więcej Quote
Guest edene Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 O rany, nawet nie wiedziałam że złamałam prawo, ja pochowałam mojego pieska na prywatnym ogrodzie domu, gdzie często z nim jeździłam, u rodziny, nie oddała bym go do żadnego krematorium ani na żaden cmentarz, został tam gdzie wszystko znał, lubił... Mój pies, mój ogród, moja decyzja. Quote
Mabet Posted April 1, 2013 Posted April 1, 2013 [quote name='elżbietarusos']Wysokość kary pieniężnej podałam w porównaniu do wartości psa tylko dla podkreślenia jak absurdalne mogą być kary , nie zaś by w jakiś sposób pomniejszyć wartość psów bez rodowodu. Jeśli wyraziłam się niejasno , to przepraszam. Nawiązujac jednak do rejestru psów , to w przypadku psów zarejestrowanych w Związku Kynologicznym już to mamy.Bardzo łatwo sprawdzić ile psów mamy na stanie , szczególnie gdy jesteśmy wystawcami , hodowcami .Poza tym psy w mieście także są ewidencjonowane. Obawiam się że kary wkrótce wejdą w życie , bo to najprostszy sposób wydarcia od ludzi pieniędzy. Argumentacja będzie prosta EKOLOGIA. Znajomy weterynarz opowiadał mi kiedyś o swoim koledze po fachu , który zobowiązał się pośredniczyć w kremacji doga . Właściciel poprosił o prochy i uzyskał , ale nie swojego psa , ale iluś innych zwierzątek , różnego gatunku. Dla mnie w chwili obecnej nie ma ważniejszej rzeczy , jak ustalenie warunków grzebania psów . Mam 15 starych psów w wieku od 8 do 13 lat. W przeciągu 5 lat większość z nich umrze , i co wtedy ? Mam działkę 2 ha , na peryferiach miasta , mogę więc pochować swoje pieski blisko siebie , bo tam też mieszkam , ale jestem też jednym z przedstawicieli prawa i nie chcę go łamać .[/QUOTE] Ja tam nie wiem ale pies moze zawsze uciec :) ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.