Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[FONT=Times New Roman]Nie wiem czy w dobre miejsce trafia wątek ale nie mogłem znaleźć miejsca na taki temat. Proszę admina o ewentualne przeniesienie.[/FONT]

[FONT=Times New Roman]Witam! Szukam dobrego domu dla boksera, rudy z białymi znaczeniami. Pies ma na imię Draco. Ma prawie 4 lata, jest cudownym, domowym pieszczochem, niewykazującym żadnej agresji. Potrawi wytrzymać w domu, bez niszczenia kilka godzin, nie załatwia się, nie brudz (chyba że cieknie mu z pyska po wypiciu wody). Nie jest też agresywny w stosunku do kotów, dzieci uwielba ( my mamy 1,5 roczną corkę z którą się co prawda nie bawi, bo ona nie potrafi, ale nigdy nie szczekną na nią, jedynie przed nią ucieka). Pies niestety wymaga czasu, zabawy, opieki, bo jest do tego przyzwyczajony. Przy małym dziecku, gdy oboje pracujemy nie dajemy z tym rady i widzę jak Drakula się męczy. Draco niestety ma też refluks żołądkowy, je karmę dla alergików z siemieniem lnianym, nie je innych rzeczy. Draco jest wykastrowany. Mieszkamy w Wawie. [/FONT][FONT=Times New Roman]Pies jest utrzymywany jak najlepiej potrafimy, ma wszystkie szczepienia, odrobaczany średnio, co pół roku. Liczę na odpowiedż od państwa, bo bardzo mi zależy na znalezieniu dobrego domu dle Drakuli. [/FONT]

[FONT=Times New Roman]kontakt: klepacz.pawel@gmail.com[/FONT]
[FONT=Times New Roman]tel. 601-575-494[/FONT]






Posted

[quote name='pawelkl'][FONT=Times New Roman]Nie wiem czy w dobre miejsce trafia wątek ale nie mogłem znaleźć miejsca na taki temat. Proszę admina o ewentualne przeniesienie.[/FONT]

[FONT=Arial]Witam! Szukam dobrego domu dla boksera, rudy z białymi znaczeniami. Pies ma na imię Draco. Ma prawie 4 lata, jest cudownym, domowym pieszczochem, niewykazującym żadnej agresji. Potrawi wytrzymać w domu, bez niszczenia kilka godzin, nie załatwia się, nie brudz (chyba że cieknie mu z pyska po wypiciu wody). Nie jest też agresywny w stosunku do kotów, dzieci uwielba ( my mamy 1,5 roczną corkę z którą się co prawda nie bawi, bo ona nie potrafi, ale nigdy nie szczekną na nią, jedynie przed nią ucieka). Pies niestety wymaga czasu, zabawy, opieki, bo jest do tego przyzwyczajony. Przy małym dziecku, gdy oboje pracujemy nie dajemy z tym rady i widzę jak Drakula się męczy. Draco niestety ma też refluks żołądkowy, je karmę dla alergików z siemieniem lnianym, nie je innych rzeczy. Draco jest wykastrowany. Mieszkamy w Wawie. Pies jest utrzymywany jak najlepiej potrafimy, ma wszystkie szczepienia, odrobaczany średnio, co pół roku. Liczę na odpowiedż od państwa, bo bardzo mi zależy na znalezieniu dobrego domu dle Drakuli. [/FONT]

[FONT=Times New Roman]kontakt: klepacz.pawel@gmail.com[/FONT]
[FONT=Times New Roman]tel. 601-575-494[/FONT]



Jaki jest powód oddawania psiego ideała (nie wątpię że boksio takim jest to cudowne psiaki). Bo "[FONT=Arial]Pies niestety wymaga czasu..."[/FONT] czy "[FONT=Arial]Draco niestety ma też refluks żołądkowy" do mnie nie dociera. [/FONT]Wiadomo przecież, ze każde żywe stworzenie wymaga czasu i nie można postawić go jako mebel. Choroba no cóż biorąc psa trzeba liczyć na taką ewentualność, podobnie jak rodząc dzieci tzreba liczyć sie z tym że będą problemy również zdrowotne.

Posted

[quote name='Isadora7']Jaki jest powód oddawania psiego ideała (nie wątpię że boksio takim jest to cudowne psiaki). Bo "[FONT=Arial]Pies niestety wymaga czasu..."[/FONT] czy "[FONT=Arial]Draco niestety ma też refluks żołądkowy" do mnie nie dociera. [/FONT]Wiadomo przecież, ze każde żywe stworzenie wymaga czasu i nie można postawić go jako mebel. Choroba no cóż biorąc psa trzeba liczyć na taką ewentualność, podobnie jak rodząc dzieci tzreba liczyć sie z tym że będą problemy również zdrowotne.

Proszę autorytety moralne o nie zabieranie głosu. Sprawa oddania Draca jest przemyślana i nie wynika z lenistwa. Jeżeli uważa Pani, że pies jest ważniejszy od dziecka, to gratuluję.

Posted

Dla wielu osób działających tutaj pies jest ważniejszy od wszystkiego.
My tu pomagamy psom w rozpaczliwej sytuacji tracąc ostatni grosz i cały wolny czas. Musicie Państwo poradzić sobie sami.

Draco ma największe szanse na znalezienie domu wśród Państwa rodziny i przyjaciół. Z pewnością odpytaliście już wszystkich. Proszę to robić non stop. Prosić by znajomi pytali w pracy itd.

Z wszystkich ogłoszeń jakich tutaj używamy najskuteczniejsze są:
ogłoszenie prasowe ze zdjęciem (kilkaset złotych)
wyróżnione allegro (koszt 26 zł. miesięcznie). Trzeba w nim umieścić dobre zdjęcia i opis. Proszę się liczyć ze wznawianiem ogłoszenia przez parę miesięcy.
Ogłoszenie na cafeanimal - wznawiane regularnie - wtedy pies ma szansę trafić do metra.

Niech Państwu nie przyjdzie do głowy oddanie psa do schroniska. Najlepsze schronisko jest piekłem. W schronisku - jeśli będzie miał szczęście - Draco będzie wychodził na spacer raz w miesiącu na pół godziny. Wcale nie jest pewne, czy codziennie będzie dostawał jedzenie.
To tyle. Zajrzyjcie Państwo na boksery w potrzebie i zobaczcie jakie Himalaje przed Wami stoją. Proszę wziąć pod uwagę też to, że jeśli Draco znajdzie nowy dom - to "odbierze" go któremuś z tych, które są w krytycznej sytuacji.

Isadora7, którą tak lekko Pańśtwo zbesztali. Wydaje miesięcznie na ratowanie psów 1/2 pensji i poświęca im dzień w dzień do 5 godzin swojego czasu wyrwanego rodzinie. Są to w części psy, których nigdy na oczy nie widziała i nie miała szansy przytulić się do ich sierści.

Posted

Bjutko nawet nie musisz opisywać warunków panujących w schronie,bo gdyby nie daj boże właściciele go tam umieścili,to pies nie przeżyłby za względu chociażby na swoją chorobę.Tam NIKT nie dawałby mu specjalistycznej karmy,którą pies powinien jeść.Mam nadzieje,że właściciele nie dopuszczają nawet myśli o oddaniu psa do schroniska:shake:
Pies jest piękny,ogłaszajcie go i jeszcze raz ogłaszajcie

Posted

Isadora7, którą tak lekko Pańśtwo zbesztali. Wydaje miesięcznie na ratowanie psów 1/2 pensji i poświęca im dzień w dzień do 5 godzin swojego czasu wyrwanego rodzinie. Są to w części psy, których nigdy na oczy nie widziała i nie miała szansy przytulić się do ich sierści.[/QUOTE]

Jesteśmy pełni szacunku i uznania dla Waszej działalności również dla Isadora7. Mój atak był tylko obroną na stwierdzenie, że chcę traktować naszego psa jak mebel. Postanowiliśmy zamieścić ogłoszenie na Waszym forum ponieważ chcemy aby Draco trafił do pasjonatów, a nie do kogoś nieodpowiedzialnego. Do schroniska psa nigdy nie oddamy, prędzej jedno z nas rzuci pracę.

Posted

Jesteśmy pełni szacunku i uznania dla Waszej działalności również dla Isadora7. Mój atak był tylko obroną na stwierdzenie, że chcę traktować naszego psa jak mebel. Postanowiliśmy zamieścić ogłoszenie na Waszym forum ponieważ chcemy aby Draco trafił do pasjonatów, a nie do kogoś nieodpowiedzialnego.
Bokserów w potrzebie jest niestety mnóstwo,także nie wiem czy jeszcze jacyś niezapsieni pasjonaci pozostali na tym forum:roll:.Jedyna nadzieja to ogłoszenia,których psiak potrzebuje dziesiątki...

Tu jest strona,gdzie można dodawać ogłoszenia
http://www.dogomania.pl/forum/f28/spis-stron-ogloszeniowych-post-1-2-a-122313/

Posted

Jesteśmy pełni szacunku i uznania dla Waszej działalności również dla Isadora7. Mój atak był tylko obroną na stwierdzenie, że chcę traktować naszego psa jak mebel. Postanowiliśmy zamieścić ogłoszenie na Waszym forum ponieważ chcemy aby Draco trafił do pasjonatów, a nie do kogoś nieodpowiedzialnego. Do schroniska psa nigdy nie oddamy, prędzej jedno z nas rzuci pracę.

Witamy w klubie:p....osób które tak zrobiły jest tu mnóstwo

Posted

Proponuję zamieścić informację na forum Fundacji Boksery w potrzebie tylko trzeba się zarejestrować , można spróbować też na forum molosów .

Posted

Moze napisze niezbyt popularnie, ale rezygnacja dla psa ze wszystkiego, z praca wlacznie jest lekka przesada, jednak tu wielu az tak zaangazowanych ludzi, stad czasem gorzkie slowa.
Pawel, jesli pies jest bezproblemowy w domu, tak po cichu bede namawiala do przemyslenia innej opcji. Dziecko ma juz 1,5 roku, zaraz bedzie z gorki z opieka, moze warto przemyslec polaczenie i psa i dziecka?
Poczytaj o rozwiazaniach, do jakich sie uciekli ludzie z podobnym ukladem, czesto daje sie zabrac i dziecko w wozku i psa na spacer, najpierw zmeczyc psa (np. aportem, szkoleniem, zabawa). Podobnie w domu, mozna zajac psa mimochodem, pomiedzy zabawa z dzieckiem. No i ogromnym ulatwieniem jest, ze jestescie z zona, wtedy jedno zajmuje sie dzieckiem, drugie moze popracowac z psem. A moze warto przemyslec i poszukac kogos do pomocy, kto by bral psa na dluzszy spacer, kogos, kto sam nie moze miec psa, a chcialby sie opiekowac?
Poczytaj pomysly:
Owczarek.pl: Gdy dziecko szkoli psa
Pies i małe dziecko - zasady bezpieczeństwa - Zofia Mrzewińska - Onet.pl Pies
Onet.pl Pies

Posted

Nie rozumiem waszej decyzji... Ja miałam najpierw psa a potem 3 małych dzieci, jedno po drugim, i nie miałam takich luksusowych warunków jak wy, sądząc po zdjęciach. Byłam sama z dziećmi, mąż pracował i po całych dniach go nie było. Pies był mocno temperamentny (wyżeł) nie słuchał się, uciekał, więc nie można go było spuścić ze smyczy, a na szkolenie nie było ani czasu ani pieniędzy. A mimo to w życiu nie przyszło mi do głowy go oddać!!! Takie decyzje są dla mnie całkowicie niepojęte, co to znaczy wybór między dzieckiem a psem? Można mieć oboje...

Posted

[quote name='hecia13']Nie rozumiem waszej decyzji... Ja miałam najpierw psa a potem 3 małych dzieci, jedno po drugim, i nie miałam takich luksusowych warunków jak wy, sądząc po zdjęciach. Byłam sama z dziećmi, mąż pracował i po całych dniach go nie było. Pies był mocno temperamentny (wyżeł) nie słuchał się, uciekał, więc nie można go było spuścić ze smyczy, a na szkolenie nie było ani czasu ani pieniędzy. A mimo to w życiu nie przyszło mi do głowy go oddać!!! Takie decyzje są dla mnie całkowicie niepojęte, co to znaczy wybór między dzieckiem a psem? Można mieć oboje...[/QUOTE]

Oczywiście, że można mieć jedno i drugie. Tyle, że w takim układzie gorzej ma zawsze pies.

Posted

dii umieściłam już informację na stronie fundacji dlatego też prosiłam o zdjęcia i kontakt do adopcji. Można powiadomić również Sos Bokserom.

pawelkl wklejam link do watku Draco na forum fundacji gdybyście chcieli tam zajrzeć tyle, że tak jak już pisał/a dii musicie się najpierw zalogować http://www.fundacjabokserywpotrzebie**********/boksery-pozafundacyjne,15/draco-szuka-nowego-domu-warszawa,1788.html

Posted

[quote name='pawelkl']Oczywiście, że można mieć jedno i drugie. Tyle, że w takim układzie gorzej ma zawsze pies.[/QUOTE]
Wcale nie musi mieć gorzej,ale jeżeli już tak myślisz,to pomyśl,czy oddając go pies nie będzie miał zupełnie przekichane w nowym domu,bo może różnie trafić.Dom może wydawać się fajny,ale z czasem może nie być już tak różowo,o czym przekonujemy sie niestety dość często na tym forum.Mam nadzieję,że jeżeli boksio nie będzie mógł u Was zostać,to trafi na wspaniały dom.Tego mu życzę z całego serca

Posted

A tak poza tym wszystkim to uważam tak samo jak inni, że powinniście jednak przemyśleć decyzję o oddaniu Draco. Jeżeli jest chociaż cień szansy na to, aby pies został z Wami to wykożystajcie ją. Pies w tym wieku jest już z Wami mocno zżyty i nawet jeżeli trafi do wspaniałego domu to i tak będzie za Wami tęsknił.

Posted

[quote name='pawelkl']Proszę autorytety moralne o nie zabieranie głosu. Sprawa oddania Draca jest przemyślana i nie wynika z lenistwa. Jeżeli uważa Pani, że pies jest ważniejszy od dziecka, to gratuluję.

Proszę mi wskazać bodaj jedno zdanie z mojej wypowiedzi w któym twierdzę, że to jest z lenistwa. Zadałam grzecznie pytanie i dodałąm, co mnie nie przekonuje. I mam do tego prawo czy sie komuś podoba czy nie. Tym bardziej, że robię to w sposób kulturalny i na poziomie. dla ułatwienia zacytuję samą siebie:

Jaki jest powód oddawania psiego ideała (nie wątpię że boksio takim jest to cudowne psiaki). Bo "[FONT=Arial]Pies niestety wymaga czasu..."[/FONT] czy "[FONT=Arial]Draco niestety ma też refluks żołądkowy" do mnie nie dociera. [/FONT]Wiadomo przecież, ze każde żywe stworzenie wymaga czasu i nie można postawić go jako mebel. Choroba no cóż biorąc psa trzeba liczyć na taką ewentualność, podobnie jak rodząc dzieci tzreba liczyć sie z tym że będą problemy również zdrowotne.
Nie widzę w tym ani słowa o lenistwie. Nie widzę słowa ataku. Jest pytanie/dopytanie i uzasadnienie dlaczego dopytuję. Proste jak budowa cepa.

Nie przedstawiam się tez jako guru więc płaski sarkazm w określeniu "autorytety moralne" jest co najmniej nie na miejscu. W przeciwieństwie do mojej wypowiedzi w Twojej (wybacz tu na forum taka forma jest stosowana) jest łyżka dziegciu i soli. Zastosowana w dodatku do jednego z nas, czyli do kogoś kto może Wam tylko pomóc. Niedawno wyadoptowałam dwa stare jamniki po zmarłej Pani. Ani syn ani córka nie mogli/nie chcieli się zając tymi psiakami ukochanymi przez matkę. Wątek był założony, padły pytania z mojej strony również - dlaczego? Oczywiście reakcja była jak Twoja czyli naskok, najazd, złosliwość.

Były też achochujące współczujace stwierdzajace ze ja to be jestem. Różnica jest ta, że ja też współczuję... psu oczywiście. Tylko moje współczucie objawia sie w działaniu, statystycznie skutecznym działaniu, a nie za przeproszeniem pierdzeniu o wazelinie i d... Maryni co koFFa pieseczki. A to że dopytuję to tylko dla dobra psa. Wiem jak szukać. Ja mam psu załatwić dom nie Tobie nie Wam. I to robię. Nie mówię że na 100% znajduję, ale jest nieźle. Wszystkie landrynki zaniknęły z tamtego wątku, jak trzeba było nie tylko klawiaturą ale i głową ruszyc. Zostałam ja, baa w bezpośrednim kontakcie z córką zmarłej Pani. Skutek? Landrynki psiupsiają gdzieś dalej (może też tu wpadną) a dwa STARE jamniki są w super domach. Dzięki temu jak to określasz "autorytetowi moralnemu". I będąc brutalnym dzięki kasie którą "autorytet moralny" wsadził w aukcje i nikt mnie nie zapytał czy mam i czy zwrócić choć 5 złoty. Wiesz co to jest moralność? jak już używasz tego okreslenia? Zapewne nie, to jak sumienie - wiadomo że jest, ale sie o niej nie mówi, tylko postępuje moralnie.

Dlatego przemyśl zanim użyjesz ironicznych epitetów (przypomnę ja nie użyłam, zapytałam i uzasadniłam dlaczego pytam). Interesuje mnie pies, i to żeby dobrze trafił. Tym bardziej tak delikatny i wrażliwy jak są boksie. A czasem za rekę z Siostrą Pokora jest naprawde bardziej po drodze niż z Siostrą Złośliwość. Interesuje mnie tylko i wyłącznie pies nie Ty. Dlatego moje wypowiedzi nie dotyczą Ciebie, dotyczą psa. Pytania również. Jasne?

Bywało też, że okazywało się podobnych sytuacjach, ze wystarczyło pare mądrych rad, ewentualnie kontakt z behawiorystą i pies został w domu. Dlatego istotne jest (bywa bolesne) ddalczego psa chcecie oddać. Czy już nie ma szansy. Na dogo są osoby które prowadzą hoteliki dla psów potrzebie. I psy przejeżdżąja w różnym stanie fizycznym, psychinczym. Te osoby mają małe dzieci, te dzieci chowają się z psami. Z psami które często są niewiadomą. I nic złego się nie dzieje. Wiec wybacz, ale argument bo dziecko do mnie (i nie tylko) nie przemawia.



[quote name='Bjuta'][...ciach]

Isadora7, którą tak lekko Pańśtwo zbesztali. Wydaje miesięcznie na ratowanie psów 1/2 pensji i poświęca im dzień w dzień do 5 godzin swojego czasu wyrwanego rodzinie. Są to w części psy, których nigdy na oczy nie widziała i nie miała szansy przytulić się do ich sierści.

Dzięki Bjuta - cóz tak jest ale jak wiesz nie ja jedna tutaj.
Doprecyzuję koszty allegro (duża skuteczność w znajdywaniu domków).
Wyróznienie = 12 zł
pogrubienie = 2 zł
podświetlenie = 6 zł
-------------------
jeżeli zastosowane wszystkie daje nam 20 zł

i jest to koszt JEDNEJ edycji aukcji i JEDNEJ Aukcji. Niezależnie od czasu trwania (3; 5; 7; 10; 14 dni przy czym za 14 jest też groszowa dopłata). Dogomaniacy robiacy aukcje mają po kilka, kilkanaście aukcji. A sztuka nie tylko w zrobieniu aukcji sensu stricto, ale w odpowiednim reklamowaniu tejże.

[quote name='pawelkl']
Jesteśmy pełni szacunku i uznania dla Waszej działalności również dla Isadora7. Mój atak był tylko obroną na stwierdzenie, że chcę traktować naszego psa jak mebel. Postanowiliśmy zamieścić ogłoszenie na Waszym forum ponieważ chcemy aby Draco trafił do pasjonatów, a nie do kogoś nieodpowiedzialnego. Do schroniska psa nigdy nie oddamy, prędzej jedno z nas rzuci pracę.

Dzięki za grzecznościowe stwierdzenie. Bo to jest grzecznościowe, póki co nie widzę abyście rzeczywiście myśleli w kategoriach uznania dla naszej działalności i od Was zależy tylko czy zmienię zdanie. Jak Kisiel powiadał "Tylko krowa nie zmienia zdania". Zatem ruch należy do Was, o ile chcecie rzeczywiście pomocy, czy w formie podpowiedzi, czy innej (np ogłoszeniowej).

[quote name='pawelkl']Oczywiście, że można mieć jedno i drugie. Tyle, że w takim układzie gorzej ma zawsze pies.

No niekoniecznie, niekoniecznie, chyba myslimy innymi kategoriami. Jak już pisałam ludzie prowadzący hoteliki mają malutkie dzieci. Wielu w domach ma psy na tymczasie i ma małe dzieci, nic nie można im zarzucić jako rodzicom, ani w kwestii zadbania o ubranie, leki, szczepienia, szkołę itp a ni w kwestii psychologicznej, ba nawet ich dzieci na pewno empatię mają we krwi i koFFają pieseczki nie tylko w szkolnych wierszykach.

Jedna z osób koFFająca swojego psiaka ze łzami w oczach oddawała sunię. Jak się z czasem okazało były to faryzeuszowskie łzy. Pani doczytała się, że uczestnicy wątku rozwazali skłądanie się (skrobanie najczęsciej po pare groszy) aby dać na transport psiaka, gdyby się nie dało załatwić inaczej. Pani szybko sie zebrała i psa przywiozła. Po czym codziennie zaczęła bombardować nowy domek po kilka razy dziennie z żądaniem informacji o psie. Panią nie obchodziło absolutnie, że Nowa Pani jest w sklepie na przykłąd. Ona żądała i już. Baaa pani dość systematycznie przesyła mi numer konta bankowego z informacją ze ma nadzieję że wpłacę jej za przewóz.

Była na szczęscie już Pani ma dobrze prosperującą firmę i patrząc na jej tipsy i resztę mniemam że za chwile pojawi sie tam zapewne yoreczek. Kundel zwyczajnie nie pasował do jej image byznesłumen. Okazało się również, ze ta "kochana" sunia ma syndrom bitego psa i panicznie się boi 10-12 letnich chłopców. A jeszcze jest tak, ze nie mogę jej zdjęc zrobić bo... ucieka, moją klatkę omija szerokim łukiem bo kojarzy z powrotem. Do obecnej Pani przyzwyczaiła się błyskawicznie, co jest dziwne w przypadku "tak kochanego psa".

Nie zakładam, że w Twoim przypadku tak jest, ale doświadczenie nakazuje mi ograniczone zaufanie w takich przypadkach.

Posted

[quote name='pawelkl']Oczywiście, że można mieć jedno i drugie. Tyle, że w takim układzie gorzej ma zawsze pies.[/QUOTE]
Nie wiem, z czego wynika takie Wasze przekonanie. Jasna sprawa, że najcudniej mają psy, które dla swoich właścicieli są pępkiem świata ale tych jest niewielki odsetek. Inne muszą dzielić się ukochanymi osobami z ich bliskimi (w tym i z dziećmi).

W pierwszym poście, opisem psa, wystawiliście mu istną laurkę, co piszę bez cienia złośliwości. Nie ma tam ni słowa o tym, by ów pies stwarzał Wam problemy. Piszecie natomiast, że w Waszym odczuciu się męczy (w tę mękę, darujcie, mocno wątpię).
Przeżył u Was około 4 lat, przed nim drugie tyle, w porywie, jeśli będzie miał szczęście, plus minus 2-3 lata. Czemu chcecie go ukarać oderwaniem od siebie, ludzi, których ukochał całym sobą? Nowy, nawet najlepszy dom nie zniweluje jego wspomnień i nie zagłuszy dośmiertnej tęsknoty.
Są psy, które jeśli miały naprawdę dobrych właścicieli, a potem np. po ich śmierci, dostały w 4 litery, kolejnego właściciela chwytają jak Pana Boga za nogi. Draco jednak nie jest psem, którego da się podpiąć pod opisaną okoliczność. On zostanie nagle, nie rozumiejąc dlaczego, wyrwany z korzeniami ze swojego raju. Żeby nowy właściciel skichał się i uszami zaklaskał nie zastąpi mu Was, co najwyżej nieco umniejszy jego ból rozstania.

Ni diabła nie pojmuję również stwierdzenia: " Jeżeli uważa Pani, że pies jest ważniejszy od dziecka, to gratuluję." A któż Wam nakazuje wybierać? Pies nie stanowi zagrożenia dla dziecka i musi się pogodzić tak z jego obecnością jak i z faktem, że swój czas musicie dzielić pomiędzy tych dwoje i już. Za jaką cenę musi? Tą ceną jesteście Wy, najdrożsi mu ludzie.

Niewiele wody upłynęło od chwili, gdy pożegnałam kochanego boksia. Nie zawsze miałam dla niego tyle czasu, ile bym sobie życzyła, ba...co ważniejsze, ile on oczekiwał (przyczyn po temu było wiele). Do łba mi jednak nie przyszło, by miał zmienić otoczenie (dom, ludzi wokół) dla jego rzekomego dobra. Kiedy zamykał oczy po raz ostatni wiedziałam, że odchodzi spokojny i, choć nie było mu to dane, chciałby wydrzeć śmierci jeszcze jedną sekundę, by być dłużej po tej stronie. Może z powodu tych właśnie, dla mnie świeżych przeżyć, jestem wstrząśnięta, że ktoś (obojętne kto by to miał być i jakiej rasy/ kundla dotyczyłaby sprawa) mniej, czy bardziej świadomy konsekwencji, rezygnuje ze swojego pupila.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...