fiorsteinbock Posted October 31, 2009 Posted October 31, 2009 Takie cudo w schronie....:crazyeye: Podoba mi sie stanowisko schroniska w sprawie kastracji, popieram calkowicie! Quote
kamilawa Posted November 1, 2009 Author Posted November 1, 2009 No maleńki :loveu: Nie spadaj słoneczko! Jak jeszcze w schronie będziesz, to we wtorek cię odwiedzę :razz: Quote
fiorsteinbock Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Oby szybko znalazl dom :cool1: Na pierwsza Maluchu! Quote
majqa Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Mam nadzieję, że jak będziesz tam Kamilko to już będzie po udanej adopcji. :lol: Quote
Graża Posted November 1, 2009 Posted November 1, 2009 Witam! Szukamy mu domku, niestety pewnie to chwilę potrwa. Dobrze, że ma w schronisku dobrą opiekę. Dobrze, że wszędzie są ogłoszenia o nim. Niestety dzisiejsze Święto zastopowało trochę wszystko. Ludzie wyjechali, zagonienie mają mniej czasu. Mam nadzieję, że od jutra wróci wszystko do normy. Quote
kamilawa Posted November 2, 2009 Author Posted November 2, 2009 [quote name='Graża']Witam! Szukamy mu domku, niestety pewnie to chwilę potrwa. Dobrze, że ma w schronisku dobrą opiekę. Dobrze, że wszędzie są ogłoszenia o nim. Niestety dzisiejsze Święto zastopowało trochę wszystko. Ludzie wyjechali, zagonienie mają mniej czasu. Mam nadzieję, że od jutra wróci wszystko do normy.[/QUOTE] Graża, jak myślę to Ty jesteś tą Grażynką, dzięki której coś się dzieje. Bardzo dziękuję za pomoc. Mam nadzieję, że mały szybko znajdzie domek, piękny, spokojny i te oczy... ...szczerze mówiąc boję się pójść jutro do schronu. Nie wiem jak będę mogła odejść, patrząc na jego oczy pełne nadziei. Jak nam pogoda dopisze to jutro pójdziemy na spacerek. Priorytet to astka, której trzeba wątek założyć, a małego też weźmiemy na spacerek. Niech chłopak coś od życia ma :cool3: Dziękuję wszystkim na tym wątku za zainteresowanie się naszym seterkiem. I naszej Kamilce :loveu: dzięki której tak miło w schronie jest :cool3: Quote
majqa Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 [quote name='kamilawa'](...) Mam nadzieję, że mały szybko znajdzie domek, piękny, spokojny i te oczy... (...) [/QUOTE] Nie sposób, by on zagrzał tam miejsce, nie z taką urodą i charakterem. Quote
kamilawa Posted November 2, 2009 Author Posted November 2, 2009 [quote name='majqa']Nie sposób, by on zagrzał tam miejsce, nie z taką urodą i charakterem.[/QUOTE] Izuniu, ja wiem... ale pomyśleć tylko, że z takim charakterem, piękne psy odchodzą po wielu latach siedzenia za kratami, niekochane, niechaciane... ja już powoli głupieje chyba. :roll: Nieraz spać po nocach nie mogę... On ma szczęście, ma szczęście, że jest w typie rasy, że są ludzie, którzy na tej rasie się znają i zrobią wszystko, bo mały szybko grzał doopcię w domku. Wiele psów tego szczęścia nie ma :-( Quote
majqa Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 [quote name='kamilawa'](...) ja już powoli głupieje chyba. :roll: Nieraz spać po nocach nie mogę... (...) Wiele psów tego szczęścia nie ma :-([/QUOTE] Nie głupiejesz, nie głupiejesz... :shake: Niestety, znam ten stan uczuć. :-( Szczęścia nie mają te w schronach, te, odchodzące u ludzkich kanalii (i za ich sprawą) i wreszcie te, które śmierć, z różnych przyczyn, dopada, gdy są bezpańskie i wałęsające się... :-( Quote
kamilawa Posted November 2, 2009 Author Posted November 2, 2009 Ehh. Po prostu żyć nie umierać :roll: Maluszku, jutro się widzimy. Mam nadzieję, że po raz ostatni. Quote
jagodkailawa Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Kamila nie jestem pewna czy go jeszcze zobaczysz. Zgłosiła się do nas Pani spod Susza, kontrola przedadopcyjna wypadła dobrze. 3 pokojowe mieszkanie, jednak dość spory teren do biegania wokół domu. Do tych ludzi przekonała mnie zgraja szkrabów nie mogąca się doczekać przyjazdu Adonisa. Daleko nie jest wiec pewne są wizyty poadopcyjne, dla upewnienia się czy to domek w 100% dla niego. Powiedzcie mi z waszego doświadczenia po jakim czasie najlepiej skontrolować 1y raz dom? Cieszy mnie że mały trafi do domu gdzie są dzieci i ciągle ktoś w domciu! Ale jeden ma domek, a trafia kolejny:( tym razem zaniedbana husky podrzucona pod schronisko :( i jak tu sie mozna cieszyc szczesciem jednego psa jak pojawia sie kolejny maly smutek:( Quote
Ania+Milva i Ulver Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Kamilo- myśle że z 2 tyg trzeba im dać-ja tak robię;) ,a potem można myslec o wizycie;) A jak duze te dzieciaki? Bo u was tez sporo młodych, ale juz bardziej młodzieży...żeby sie nie okazało ze on np nie lubi maluchów:roll: Dajcie info o huskim:-(... Quote
majqa Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Jeśli nic nie wzbudziło wątpliwości to te 2-3 tyg. na spokojnie. Niech ludzie się przegryzą z tematem. Quote
jagodkailawa Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Po rozmowie z Ania i p. Grażynką wycofuje domek. Dobrze mieć doświadczone cioteczki co potrafią myśli poukładać. Nie jestem domku pewna wiec lepiej nie ryzykować. Kurcze przerażające jest to że życie psów ma się w swoich rękach..Fiksuje chwilami. Jeszcze raz cioteczki dzięki Quote
Ania+Milva i Ulver Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Nie ma sprawy;) A domek znajdzie się taki,że po wydaniu bedziesz spała spokojnie;) Quote
fiorsteinbock Posted November 2, 2009 Posted November 2, 2009 Cioteczki, Kamilawa nie moze wejsc na dogo, ale wiadomosc przekazuje taką: jutro rano maja dzwonic do Niej kolejne dwie osoby zainteresowane adopcja Adonisa :razz: Trzymamy kciuki! Quote
kamilawa Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 Edi, dzięki. :loveu: Chciałam się z Wami wszystkimi podzielić tą wiadomością :cool3: Sytuacja na teraz wygląda tak: rano zadzwoniła pani, jeszcze wcześniej niż o 7, tak jak prosiłam, także zaspana odebrałam tel. :diabloti: Najpierw wypytała się pani jaki ten pies jest :roll: Nie- nie o charakter o wygląd. Co szczerze mówiąc mnie zdziwiło. Powiedziała, że piesek nie do budy, do domku, do dzieci. Ok, pytam o wizytę przed i po. Okazuje się, że ktoś u niej już był- tutaj moje wielkie zdziwienie. Powiedziała, że schronisko u niej było, że wszystko wypadło super, że czeka na psa, który o 12 u niej ma być. Po jej słowach się ucieszyłam, skoro tak, to pewnie mały idzie do domku. Piszę sms-a do Kamili, naszej kierowniczki z pytaniem czy Adonis jeszcze jest do adopcji, czy to prawda, że byli na wizycie. Okazuje się, że tak, ale... dom podobno nie dla małego. Mają chomiki, które są chyba przeznaczone na rozród :roll: Psa może też by gdzieś opchnęła... W takim razie, jeżeli wszystko się wyjaśniło, piszę do pani sms-a, z przeprosinami, niestety psa odebrał właściciel. Do mnie już nic nie napisała. Przed chwilą dzwoni do mnie Kamila- dzwoniła do babki, kobieta mota strasznie. Prosto Kamila powiedziała- psa pani nie dostanie. Drugi telefon może się jeszcze odezwie... zobaczymy co z tego będzie. A może jeszcze kto inny zadzwoni? ;) Czyli ogólnie- pies nadal szuka domku... a ja porobię mu dziś kilka fotek :cool3: od kogo wymiziać? :eviltong: Quote
Darianna Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 ode mnie i dwóch rudych :D Mam nadzieję, że w schroni powiedzieliście, żeby przypadkowym ludziom psa nie wydali? Quote
kamilawa Posted November 3, 2009 Author Posted November 3, 2009 [quote name='Darianna']Mam nadzieję, że w schroni powiedzieliście, żeby przypadkowym ludziom psa nie wydali?[/QUOTE] Kochana, Jagodkailawa (czyli Kamila) to nasza kierowniczka. Sama była na wizycie. I to ona też rozmawiała z tym babsztylem. ;) A wymiziam, oczywiście :eviltong: Quote
Darianna Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 aaaaaa ;) nie wiedziałam :D To super, jestem tym bardziej spokojna o rudzielca :) Quote
majqa Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 [quote name='kamilawa'](...) Najpierw wypytała się pani jaki ten pies jest :roll: Nie- nie o charakter o wygląd. Co szczerze mówiąc mnie zdziwiło. (...) Piszę sms-a do Kamili, naszej kierowniczki z pytaniem czy Adonis jeszcze jest do adopcji, czy to prawda, że byli na wizycie. Okazuje się, że tak, ale... dom podobno nie dla małego. (...) kobieta mota strasznie. Prosto Kamila powiedziała- psa pani nie dostanie. (...) a ja porobię mu dziś kilka fotek :cool3: od kogo wymiziać? :eviltong: O wygląd? Szkoda, że nie powiedziałaś, że wygląda jak pterodaktyl. To już tej pani dziękujemy. :diabloti: Od kogo wymiziać? Tylko wymiziać??? :-o Ode mnie wyyycałować!!! :loveu: Quote
fiorsteinbock Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Dzialacie Cioteczki, dzialacie :loveu: jestem pod wrazeniem! Chlopak znajdzie domek, to pewne. :eviltong: Quote
jagodkailawa Posted November 3, 2009 Posted November 3, 2009 Witajcie moje drogie, kontakt z ta pania da mi dużo na przyszłość. Pani która sie dowiedziała ode mnie że musi poczekać bo właściciel ma dziś się zjawić i sprawdzić czy to jego niunia, zadzwonila do Kamili i dzwoniła też na schroniskowy. Zadzwoniłam do niej zapytalam o co chodzi- pani ze bardzo im na psie zalezy. Cholera chyba za bardzo jak chca za moimi plecami go zdobyc. Powiedzialam tej pani ze w tym momencie udowodnila mi ze nie bedzie odpowiedzialnym wlascicielem dla psa- ktoś kto kłamie, kombinuje jest skreślony. Potem pani mnie szantażowała emocjonalnie ( "dzieci płaczą to tak jakbym zabrała dzieciom ZABAWKE) i straszyła ze ona sie dowie kto jest wlascicielem schroniska. Mogla zapytac bym jej powiedziala zadna tajemnica:) Teraz mam czyste sumienie, dobrze ze chlopak tam nie trafi! ja pikole ręce mi opadają jacy ludzie mogą być :( :-( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.