Jump to content
Dogomania

ONek, astka, SZCZENIAKI, i inne-DAJ IM SZANSE NA NOWE ZYCIE


Recommended Posts

Posted

[quote name='MonikaP']A czy nikt z Was nie martwi się o bezpieczeństwo Gusi?


Ten pies nikogo nie ugryzl. Jest przerazony, a widzialam Gusie jak sie z nim oswajala-wie co robi.

  • Replies 751
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Ninka']Ten pies nikogo nie ugryzl. Jest przerazony, a widzialam Gusie jak sie z nim oswajala-wie co robi.

Ja nie poddaję pod wątpliwość, czy Gusia wie, co robi.

Posted

Gusia - znalazłam jeszcze takie dt/hoteliki na szybko - gdyby trzeba było jednak tego malucha gdzieś umieścić - to przeciez maluszek, moze upchna go gdzieś:-( szkoda, ze tak wyszło:shake:

tego miejsca nie znam:
http://www.dogomania.pl/forum/f937/hotelik-dla-malych-duzych-psiakow-w-potrzebie-serock-kolo-warszawy-139888/

u Pati:

http://www.dogomania.pl/forum/f937/hotelik-dla-psow-witamy-psiaki-w-potrzebie-takze-pupilki-dogomaniakow-119880/




a nie mógłby ktos do Gusi podjechać i pomóc jej w kąpieli śmierdzielka?

Posted

Przegladam swoja galerie. znalazlam sunie, ktorej szukalam. Saba 3-4lata, szczeka i pokazuje zeby, wyglada groznie! Byla bita-trzeba przy niej uwazac na ruchy. Suni miejsce jest na korytarzu. Spacery zdarzaja sie bardzo sporadycznie...jest lagodna dla kotow!!!!

jesli jej nie wyciagniemy-spedzi tam reszte swoich dni (krotsza, badz dluzsza...).

Posted

[quote name='MonikaP']A czy nikt z Was nie martwi się o bezpieczeństwo Gusi?

Ja się martwię i to na poważnie. Wpakowałam Gusię w ten kanał i teraz mam okropne wyrzuty sumienia.
Pociesza mnie duże doświadczenie i opanowanie Gusi ale i tak się martwię.
Straszne, że nikt nie powiedział, że onek jest takim dzikusem, to nie w porządku.

Posted

[quote name='mysza 1']Ja się martwię i to na poważnie. Wpakowałam Gusię w ten kanał i teraz mam okropne wyrzuty sumienia.
Pociesza mnie duże doświadczenie i opanowanie Gusi ale i tak się martwię.
Straszne, że nikt nie powiedział, że onek jest takim dzikusem, to nie w porządku.

Nikt nie wiedzial, ze on taki dziki!!! W schronie siedzial w piwnicy na swoim poslaniu, przychodzil i odchodzil od czlowieka. Wygladal na psa bojacego sie kontaktu z czlowiekiem. Nikt go nigdy z tej piwnicy nie wyprowadzal!!!

Posted

[quote name='Ninka']Nikt nie wiedzial, ze on taki dziki!!! W schronie siedzial w piwnicy na swoim poslaniu, przychodzil i odchodzil od czlowieka. Wygladal na psa bojacego sie kontaktu z czlowiekiem. Nikt go nigdy z tej piwnicy nie wyprowadzal!!!


To może należałoby najpierw psa choć trochę poznać i nawiązać z nim kontakt, a potem szukać mu domu tymczasowego?

Posted

[quote name='MonikaP']To może należałoby najpierw psa choć trochę poznać i nawiązać z nim kontakt, a potem szukać mu domu tymczasowego?



Dla tego psa nie bylo juz potem. I tak dziwne, ze tyle tam siedzial. Chyba tylko dlatego, ze schodzil ludziom z drogi i nikomu nie chcialo sie nim zajac...

Posted

[quote name='Ninka']Dla tego psa nie bylo juz potem. I tak dziwne, ze tyle tam siedzial. Chyba tylko dlatego, ze schodzil ludziom z drogi i nikomu nie chcialo sie nim zajac...[/QUOTE]


Czy Ty nie rozumiesz, że bierzesz na siebie odpowiedzialność za zdrowie i życie osób, które teraz się nim zajmują???? Jak mam to jeszcze dobitniej wyrazić????
Nie interesuje Cię, w jaki sposób Gusia go wykąpie? Jak wyjdzie z nim do sikania? Jak go zawiezie do weterynarza? Jak zostawi samego w domu, jeśli będzie musiała wyjść?
Piszesz, że Gusia wie, co robi, mysza1 to potwierdza, ale.....naprawdę nie czujesz niepokoju? To nie jest jamniczek, którego w razie czego można trzepnąć gazetą, czy strząsnąć z rękawa lub nogawki.

Posted

[quote name='MonikaP']Czy Ty nie rozumiesz, że bierzesz na siebie odpowiedzialność za zdrowie i życie osób, które teraz się nim zajmują???? Jak mam to jeszcze dobitniej wyrazić????
Nie interesuje Cię, w jaki sposób Gusia go wykąpie? Jak wyjdzie z nim do sikania? Jak go zawiezie do weterynarza? Jak zostawi samego w domu, jeśli będzie musiała wyjść?
Piszesz, że Gusia wie, co robi, mysza1 to potwierdza, ale.....naprawdę nie czujesz niepokoju? To nie jest jamniczek, którego w razie czego można trzepnąć gazetą, czy strząsnąć z rękawa lub nogawki.[/QUOTE]

Nie pomagasz-to przynajmniej nie przeszkadzaj.

Posted

[quote name='Ninka']Nie pomagasz-to przynajmniej nie przeszkadzaj.


Wiesz co, Nino, jesteś po prostu nieodpowiedzialna. Wyciągasz psy w ilościach hurtowych, nie mając żadnego pomysłu na ich przyszłość, na to, skąd weźmiesz dla nich pieniądze. Zdaje się, że już jeden pies (z innego wątku) wraca z tego powodu do schroniska. Tutaj, zamiast dokładnie przemyśleć i zaplanować opiekę nad psami, które już opuściły schronisko, pokazujesz zdjęcia kolejnych. To jakieś bicie rekordów? Praca na akord? Nie ma co. Pełen profesjonalizm.

Posted

To ja powiem - łatwo nie będzie, to pewne.

Jakbym wiedziała jaki jest to mogłabym coś myśleć wcześniej - jakiegoś kenela, linki treningowe, klatkę do transportu i inne gadżety. A tak jest kicha.

No ale co, damy radę jakoś....

Jego trzeba nauczyć wszystkiego - spacerów na smyczy, dotyku, zachowywania czystości. Fakt, żadna z nas nie wiedziała, że to taki pies.

Ja w każdym badź razie i mówię to oficjalnie - więcej się na taką akcję nie montuję.

Ale jak już pojechałam kawał drogi to przecież bym go tam nie zostawiła.

I od razu uprzedzam, że z racji stanu w jakim jest, do weta wybiorę się najwcześniej w poniedziałek. Muszę też uprzedzić moją wetkę co i jak.

Posted

[quote name='gusia0106']Myślę, że dam radę go wykąpać sama.
Tylko daje mu teraz odsapnąć po dokładniejszym przeglądzie.

Dzięki Cioki za support telefoniczny - to naprawdę działa!:razz:[/QUOTE]

Przyjechać pomóc?

Posted

[quote name='MonikaP']Wiesz co, Nino, jesteś po prostu nieodpowiedzialna. Wyciągasz psy w ilościach hurtowych, nie mając żadnego pomysłu na ich przyszłość, na to, skąd weźmiesz dla nich pieniądze. Zdaje się, że już jeden pies (z innego wątku) wraca z tego powodu do schroniska. Tutaj, zamiast dokładnie przemyśleć i zaplanować opiekę nad psami, które już opuściły schronisko, pokazujesz zdjęcia kolejnych. To jakieś bicie rekordów? Praca na akord? Nie ma co. Pełen profesjonalizm.


W odroznieniu od Ciebie robie cos dla tych psow, a nie siedze i nie bije piany.

Posted

[quote name='Ninka']W odroznieniu od Ciebie robie cos dla tych psow, a nie siedze i nie bije piany.[/QUOTE]


Oby możliwie szybko przeszedł Ci ten hurra-optymizm. Śmiem twierdzić, że może być dla psów znacznie bardziej szkodliwy, niż moje "bicie piany".

Posted

[quote name='kanna']dzięki za te zdjęcia.....im więcej tym lepiej....a w typie wyżełkowatych jakieś są?[/QUOTE]


Jest jedna sunia w typie, czarna w biale latki, dlugowlosa-to wyzel bedzie..?:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...