kasiaprodex Posted May 3, 2010 Author Posted May 3, 2010 wyslalam prosbe do Himeny aby wstawila zdjecia. Ja niestety mam problemy. Quote
Himena007 Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 [IMG]http://i40.tinypic.com/el7m9j.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/jq25wo.jpg[/IMG] [IMG]http://i42.tinypic.com/t6b0vn.jpg[/IMG] [IMG]http://i43.tinypic.com/vi2lbc.jpg[/IMG] [IMG]http://i39.tinypic.com/25iyqu1.jpg[/IMG] Quote
Himena007 Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 jak na moje oko to on jest podobny do Rhodesiana Ridgebacka zobaczcie same [IMG]http://i43.tinypic.com/11sgm4w.jpg[/IMG] Quote
Himena007 Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 [quote name='agnieszka32']A ma w tym kojcu jakąś budę? Bo na fotkach nie widać, aby była...[/QUOTE] W tym budynku co jest po lewej to chyba jest jakaś dziura do której może wejść i to chyba ma mu robić za bude.Ale to nie zmienia faktu, że pies siedzi w tym kojcu cały dzień w dodatku uwiązany. właściciel psa ma obowiązek zaspokajać podstawowe potrzeby swojego pupila, a jedną z nich jest ruch. Amstaff to przecież psiak, który potrzebuje sporej dawki ruchu i ćwiczeń. [URL]http://zwierzak-w-domu.info/index.php?option=com_content&task=view&id=69&Itemid=111[/URL] na tej stronie wyczytałam coś takiego Jeśli pies jest poraniony (np. ma wrośniętą w szyję obrożę), wyczerpany z głodu lub pragnienia, natychmiast powiadom policję, straż miejską, Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, Straż dla Zwierząt lub inną organizację zajmującą się zwierzętami. Jeśli pies uwiązany na łańcuchu wydaje się być w dobrej formie – postaraj się dowiedzieć, czy jest uwiązany na stałe, czy tylko tymczasowo. Jeśli na stałe – poinformuj w/w instytucje. [B]Długotrwałe przetrzymywanie psa na łańcuchu jest niezgodne z prawem! [/B] Quote
CrazyMulan Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 Jeżeli faktycznie cały czas pies jest na łańcuchu zawiadom którąś z tych instytucji . Co do naszych psiaków, mam znajomego który jest miłośnikiem labradorów i powiedział mi , że Lunka na 100% jest z nim zmixowana :) Quote
Himena007 Posted May 4, 2010 Posted May 4, 2010 O mojej Negrusi tez kilka osób mówiło, że ma coś z labradora. Nawet jak była malutka i ją niosłam na rękach to taka pani powiedziała, że ładny labrador. Ale braciszek bardziej jak Rhodesian Ridgeback. Może mieli innych ojców. czytałam, że takie coś czasami się zdarza, że suczka dopuści dwa psy i szczeniaczki rodzą się po dwóch różnych tatusiach. [URL]http://www.pies.pl/czy-ojciec-jest-ojcem_328_a2043.html[/URL] Quote
CrazyMulan Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Ale nam dziewczyny rosną :P:P:P Piękna jest :) Quote
Himena007 Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 No rosną, rosną. A co u Lunki, kiedy macie sterylizację? Quote
CrazyMulan Posted May 8, 2010 Posted May 8, 2010 Sterylizację będziemy robić po pierwszej cieczce. I tak musimy poczekać bo mi połowę kwoty dokłada jedna z Lubelskich fundacji i terminy mają wolne dopiero w Lipcu. A Lunka niebawem cieczki dostanie bo zaczynaja ją pieski obwąchiwać :) Quote
CrazyMulan Posted May 18, 2010 Posted May 18, 2010 Kurde , babka z tej Lubelskiej fundacji miała się do mnie odezwać i cisza.... ehhhh Chyba skorzystam z dogomaniackiej akcji Sterylizacje :) Może jak ładnie się uśmiechnę to zrefundują mi część kosztów :) :) :) Quote
kasiaprodex Posted May 18, 2010 Author Posted May 18, 2010 CrazyMulan napisał(a):Kurde , babka z tej Lubelskiej fundacji miała się do mnie odezwać i cisza.... ehhhh Chyba skorzystam z dogomaniackiej akcji Sterylizacje :) Może jak ładnie się uśmiechnę to zrefundują mi część kosztów :) :) :) Cioteczko Wysłałam wiadomośc na prw Quote
CrazyMulan Posted June 3, 2010 Posted June 3, 2010 Co tam u Braciszka???? Wiadomo coś???? Dawno nas już nie było za co szczerze przepraszam :P :P :P Szybciutko dodaję kilka aktualnych fotek laseczki :) Waży już 26 kg :) Rośnie koza bardzo szybko :) Z córeczką i sunią koleżanki :) A tutaj z moją córeczką Sonią :) Uploaded with ImageShack.us Quote
Himena007 Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 Ale Lunka jest duża. Negrusia jest o wiele mniejsza, waży 18kg Quote
andzia69 Posted June 4, 2010 Posted June 4, 2010 śliczna niunia:) z resztą wszystkie sunie z tego miotu bardzo podobne do siebie i wszystkie urocze:)...tylko braciszek jakiś się wyrodził i poszedł w stronę psa myśliwskiego;) Quote
Marta2810 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Witam, moja sunia ma na imię Kama, waży 25 kg i mieszka w Nadarzynie. Jest jednym z 11 szczeniaków pozostawionych w lesie. Pożej zdjęcia: Quote
Marta2810 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 No to wystąpił błąd:) Ale już jest ok. Pozdrawiam Marta Quote
CrazyMulan Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Ooooo fajnie zobaczyć kolejną siostrzyczkę :) Chyba ma najwięcej z asta z nich wszystkich :):):) Śliczna jest :) Pozdrawiam :) Quote
Marta2810 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Miło mi, że możemy razem teraz obserwowac jak Nam dziewczynki rosną i jak mają dobrze. Pozdrawiam Quote
andzia69 Posted June 10, 2010 Posted June 10, 2010 Witamy Pańcię i Kamusię z Nadarzyna:loveu: widzę, ze udało się bezproblemowo:p Quote
Himena007 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 [FONT=Calibri]Mamy z Negrą olbrzymi problem i jest coraz gorzej.[/FONT] [FONT=Calibri]Do tej pory miałam z nią świetny kontakt.[/FONT] [FONT=Calibri]Nauczyłam ją kilku sztuczek. Widac było, że wspólna praca sprawia jej dużo radości.[/FONT] [FONT=Calibri]Wykonuje moje polecenia na spacerach za miastem i w domu, gdy nie ma nikogo obcego. Gdy ktos jest, cały czas szczeka. Nie ważne czy godzine czy pięć, ona nigdy nie przestaje.[/FONT] [FONT=Calibri]Ostatnio nawet zaczęła rzucać się gdy ktoś wchodzil. Trzeba ja zamknąć w łazience, wcześniej wystarczyło tylko przytrzymanie za obroże, teraz gdy sie ją trzyma gryzie za ręce. [/FONT] [FONT=Calibri]Dotychczas nie rzucała się na gości, tylko szczekała. Teraz jest coraz gorzej. Nie pomaga żadne odwracanie uwagi ani zabawki czy przysmaki, nie reaguje na żadne komendy. Boje się, że wkońcu kogoś pogryzie, bo po jej zachowaniu widać, że chce to zrobić tylko troche jeszcze się boi. Ostatnio nie chce w ogóle chodzic na spacery, gdy zobaczy, że ktos bierze smycz ucieka.[/FONT] [FONT=Calibri]Na klatce schodowej wszystkich chce atakować. Bardzo ciężko z nia czasami obok kogoś przejść. Na podwórku idzie normalnie przez pół minuty, załatwi się i siada. Żadne zachęty nie działają, gdy sie ją pociągnie, z całych sił wyrywa sie do domu. Zachowuje sie jak pies, który przez całe życie był trzymany w zamknięciu i wyszedł pierwszy raz. Często nie udaje mi się z nia poradzić i musimy wrócić do domu, czasami uda mi się ją przeciągnąć kilka kroków i ona znowu siada i zaczyna rwac się do tyłu albo sie położy i tak w kółko, przez kilka minut. Wygląda to dramatycznie. Gdy przekroczymy pewną granicę Negra zaczyna strasznie ciągnąć do przodu, za nic nie uda się jej uspokoić. Wyrywa sie jak oszalała. Rzadko zdarza jej się iść przez chwilę spopkojnie. Każdy spacer jest dla niej olbrzymim stresem, jest przerażona, ciągnie tak bardzo az sie dusi. Mam problem z jej utrzymaniem. [/FONT] [FONT=Calibri]Gdy wyjdziemy za miasto, mogę puścic ją ze smyczy. Wtedy jest bardzo grzeczna. Przychodzi na zawołanie, wykonuje komendy, gdy zobaczę jadący rower i powiem do niej ,,stój” zatrzymuje się i moge przypiąć jej smycz, zeby nie rzuciła się na rowerzyste, bo czasami jej się to zdarza. Ale jak spotkamy człowieka albo innego psa nie rzuca się, tylko poszczeka na człowieka i idzie za mną.[/FONT] [FONT=Calibri]Od pierwszego dnia kiedy tylko do nas przyjechała , zajełam się jej socjalizacją.[/FONT] [FONT=Calibri]Chciałam żeby poznała jak najwięcej osób (teraz atakuje te osoby, mimo, że wcześniej brała od nich smakołyki i zachowywała sie w miare normalnie) Gdy tylko skonczyła się kwarantanna poszczepienn, zaczęłyśmy chodzic na spacery. Wcześniej nosiłam ją na rekach w różne miejsca, żeby ze wszystkim się oswoiła. Wszystko było w porządku, tylko, że szczekała na niektóych ludzi kiedy puściłam ją gdzies bez smyczy. Potem zaczęła szczekać nawet gdy była na smyczy i to prawie na wszystkich. Wiedziała juz co znaczy ,,nie wolno” więc po kazdym takim zachowaniu mówiłam stanowczo ,,nie wolno”. Niestety bez rezultatu. Nigdy nie krzyczałam i nie biłam jej za złe zachowanie. Czytałam, ze może pomóc ignorowanie takiego zachowania. W przypadku Negry to się nie sprawdziło, więc wypróbowałam inna metodę, odwracania uwagi gdy zbliżał się jakis człowiek. Niestety nie przyniosło to żadnych rezultatów. Wręcz przeciwnie jej zachowanie zaczęło sie pogarszać z dnia na dzień, atakuje prawie wszystkich mijanych ludzi i psy.[/FONT] [FONT=Calibri]Ostatnio zaatakowała mnie gdy podczas wyrywania się pod blokiem specjalnie zakladała łapy na napięta smycz, z kilkanaście razy tak robiła, za każdym razem gdy zdejmowałam jej łapke, coraz gorzej kłapała zębami, wkońcu zaatakowała, gdyby nie kaganiec pogryzłaby mnie.[/FONT] [FONT=Calibri]Nigdy przedtem nie była agresywna w stosunku do mnie. Wszystkiego bym się spodziewała tylko nie tego. [/FONT] [FONT=Calibri]Tylko gdy była szczeniaczkiem odrazu po przyjeździe do nas, gdy chciałam wyjąć ją z transporterka , to strasznie warczała. Kiedy juz ją wyjęłam, usiadła na podłodze i na wszystkich warczała przez dluższy czas, jednak potem szybko zdobyłam jej zaufanie i bardzo się zaprzyjaźniłyśmy. Jest dla mnie wszystkim.[/FONT] [FONT=Calibri] Bardzo ją wszyscy kochamy i nie mamy najmniejszego zamiaru jej oddać.[/FONT] [FONT=Calibri]Byliśmy u weterynarza, dostała leki uspokajające, niestety nie pomogły, więc byliśmy dzisiaj znowu po silniejsze leki. Pani weterynarz powiedziała, że to nie jest nasza wina. Negra poprostu cierpi na fobię.[/FONT] [FONT=Calibri]Czy z Lunką i Kamą nie macie podobnych problemów?[/FONT] Quote
Himena007 Posted June 11, 2010 Posted June 11, 2010 Zdjęcia z Sędławek I jeszcze takie starsze znalazłam (kora w majtkach, bo miała cieczkę) A to fotka zrobiona zaraz po przyjeździe maleńkiej do nas Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.