orsini Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 no ja rozumiem dlatego ja bym polemizowala:)))))niektorzy lubia zapach szczeniat a ja nie. Z dzieckiem podobnie-dla jednych pachnie dla innych nie Quote
Draczyn Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 orsini napisał(a):ja????? to Ty o tym wspomnialas:)))) no niektorzy lubia rozne zapaszki, ogladaja kupki jakiego sa koloru (po kiwi zielone itp)Kupki własnego dziecka, to zupełnie inna bajka, niż cudzego:evilbat::evilbat: Quote
orsini Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 jasne:))))a co wlasnie inaczej "pachna"?:))))))))))))))))))) Quote
sh_maniak Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 nie lubie zapacu szczeniąt, ale zapach dzieci lubie, te oliweczki itd :multi: Quote
orsini Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 oliveczki sa bezzapachowe!cos zciemniasz:)))) Quote
sh_maniak Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 Krysiu zobaczysz przyjdzie kryska na matyska :HUT012: Quote
orsini Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 ja wole pieski swoje malutkie:)))jak mnie wqrza to do klatki i koniec dyskusji:))))) Quote
Draczyn Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 orsini napisał(a):jasne:))))a co wlasnie inaczej "pachna"?:)))))))))))))))))))Zupełnie inaczej swojsko pachną Quote
basia Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 Ja tam panicznie boje się bólu :cry: Dlatego nie wiem czy kiedykolwiek zdecyduje się na dziecko :cry: Nie przekonują mnie nawet znieczulenia, skoro nie w każdej sytuacji mozna je przyjmować. Boje się, że mogłabym mieć żal do własnego dziecka o cierpienie jakie mi przyspożyło... Znam takie przypadki... :-? Quote
Dorota_33 Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 basia napisał(a):Ja tam panicznie boje się bólu :cry: Dlatego nie wiem czy kiedykolwiek zdecyduje się na dziecko :cry: Nie przekonują mnie nawet znieczulenia, skoro nie w każdej sytuacji mozna je przyjmować. Boje się, że mogłabym mieć żal do własnego dziecka o cierpienie jakie mi przyspożyło... Znam takie przypadki... :-? Nie jest tak wcale strasznie z tym porodem.Urodziłam dwoje dzieci,wcale nie tak długo to trwało-3godz,i po bólu.a z biegiem czasu kobieta zapomina,że b.bolało. Quote
basia Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 Jestem po medycznej szkole... Byłam przy kilku porodach... Quote
Dorota_33 Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 to miałaś jakieś ciężkie przypadki-albo ja jestem wyjątkiem! Quote
lothia Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 basia napisał(a):Jestem po medycznej szkole... Byłam przy kilku porodach... ja czytałam Hobbita jak rodziłam, bólu to może ostatnie 20 min.miałam jak juz parte przyszły, i zdażyłam sie pokłócic z połozną choc bardzo spokojna osóbką jestem. Naprawde nie jest tak tragicznie:) Quote
Agama Posted December 28, 2005 Posted December 28, 2005 KIEDY poczuje sie chec posiadania dzidziusia lub jak to inni nazywaja instynktem maciezynskim to nie ma silnych nie mysli sie o porodziei ewentualnym bolu :-D JA w czasie porodu doznalam innego szoku ...KIEDY wezwano anestezjologa tak na wszelki wypadek i ja zaczelam rodzic to uslyszalam czasc Goska to byl moj dobry kumpel ...w takiej sytuacji spotkac znajomego .,,wtedy myslalam ze uciekne ,,,ale atrakcji bylo wiecej ,minute pourodzeniu Ondrasza moj kumpel zadzwonil do mojego domciui cos zawile tlumaczac powiedzial ze urodzilam oczywiscie nie przedstawil sie jako lekarz z tego szpitala ...co sie wtedy dzialo w glowie mojego meza i rodzicow to nietrudno sobie wyobrazic Quote
orsini Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 lothia napisał(a):min.miałam jak juz parte przyszły, i zdażyłam sie pokłócic z połozną choc bardzo spokojna osóbką jestem. :) uuu to ja bym sie z calym szpitalem poklocila:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :lol: :lol: :lol: :loveu: :loveu: :diabloti: :angryy: :diabloti: :diabloti: Quote
Wind Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 orsini napisał(a):uuu to ja bym sie z calym szpitalem poklocila:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :lol: :lol: :lol: :loveu: :loveu: :diabloti: :angryy: :diabloti: :diabloti: ... w to nie watpimy ... :evil_lol: Quote
onka Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 no ja to pape darłam strasznie ale połozne i lekarze to maja na to taka znieczulicę że potem juz po wszystkim jak leżałam jeszcze z misiem 2 godz po wszystkim, po szyciu i łyżeczkowaniu...:roll: na porodwóce sie smiałysmy wszystkie z siostrami że jednak dałam radę i nie umarłam i wogóle a o wszystko prosiłam o cesarke o znieczulenia cokolwiek haha oj teraz to sie śmieje ale jak se pomysle... następne maleńswto jak najbardziej może za pare lat:lol: ale cesarka i tyle :razz: Quote
orsini Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 łyzeczkowanie??????????????????????????:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: mozesz rozwinac mysl??????? Quote
onka Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 a na pewno tego chesz?;) tragedia no ale na sie temat porpdowy zrobił no ludzka rzecz w sumie:lol: po wszystkim juz po urodzeniu dziecka i łozyska lekarz zabrał sie do szycie...no ale cos mu tam nie pasowało no i wziął taka metalowa sługą "coś" w postaci łyzki długiej no i wyglądało to jak hmmmm w porównaniu i co mi sie na mysl nasuwa czyszczenie komina:crazyeye: a brzuch podskakiwał normalnie ojj szok brak słów - tragedia zanim mi znieczulenie zaczęło działać...darłam sie przy porodzie ale przy łyżeczkowaniu :shake: tez bardzo Quote
orsini Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 tak wlasnie myslalam, ze bym nie chciala!!! HORROR!!!!!!!!!!!!!! Quote
Draczyn Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 [quote name='orsini']tak wlasnie myslalam, ze bym nie chciala!!! HORROR!!!!!!!!!!!!!!Może i horror, ale potem jest tyle radości, że nawet sobie nie wyobra żasz Quote
AngelOfDeath Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 Wind napisał(a):... w to nie watpimy ... :evil_lol: :eviltong::eviltong::eviltong: :rolleyes::bigcool: ale sadze , ze jakby orsini byla na miejscu onki , to by slowem nie pisla :laugh2_2::laugh2_2: Quote
resuruss Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 Onka!Znam ten bol...tez mialam lyzeczkowanie,ale calego lozyska,bo wogole sie nie chcialo odkleic i mi tak lyzeczkowal przez pol godziny.....Masakra...szczerze to bylo gorsze od porodu,ale ja juz bylam taka szczesliwa ze to juz ostatek meczarni ,ze na caly glos ryczalam : Doktorze ja Pana kocham!!!!A pielegniarki mialy ubaw....:lol: Quote
orsini Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 resuruss napisał(a):Onka!Znam ten bol...tez mialam lyzeczkowanie,ale calego lozyska,bo wogole sie nie chcialo odkleic i mi tak lyzeczkowal przez pol godziny.....Masakra...szczerze to bylo gorsze od porodu,ale ja juz bylam taka szczesliwa ze to juz ostatek meczarni ,ze na caly glos ryczalam : Doktorze ja Pana kocham!!!!A pielegniarki mialy ubaw....:lol: WHAT?????????????????????? Horror part 2!!!!!!!!!!!!!!!!! no jakby doktor byl przystojny to tez bym go kochala:))))) albo chociaz bogaty hihihhihihi:evil_lol: Quote
onka Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 no ze mnie mielu ubaw tez bo rodziłam w całkiem hmm jakby tu powiedzieć nie "normalny sposób":lol: dostałam materac i na nim w pozycji klęczącej - głowa na ziemi pod łóżkiem ręce zaciśnięte na obramowaniu łóżka przy ziemi i kiedy przychodził skurcz prostowałam noge raz jedna raz druga jak do jaskółki a lekarze jak chodzili to każdy po kolei przez te moje nogi przeskakiwali...:lol: ale pomagało no i chodzić mogłam tez a wogóle to te łóżka to mają chyba wmurowane w podłogę bo przesunąc sie nie dało a siły to miałam nie wiem skąd w trakcie darcianpapy uzywałkam słów raczej niezbyt jak przystało na damę:lol: no ale oni to tam zlew mieli na wsyztko a rodziłysmy w trójkę i każda koncert dawał ze ho ho :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.