sh_maniak Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 orsini napisał(a):facet????? a Ty w Yeti tez wierzysz???bo to tak samo realne hahahahah mojego taty brat robi codziennie kawe do łózka swojej zonie i to juz z 25 lat :cool3: Quote
orsini Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 sh_maniak napisał(a):mojego taty brat robi codziennie kawe do łózka swojej zonie i to juz z 25 lat :cool3: baju baju..... Goral a ile taki pudel kosztuje????ale szczeniak Quote
AngelOfDeath Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 orsini napisał(a):baju baju..... niedowiarek :2gunfire: tacy faceci istnieja tylko trzeba umiec szukac w tej 1/3 spolecznosci :laugh2_2::eviltong::sg168: Quote
orsini Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 AngelOfDeath napisał(a):niedowiarek :2gunfire: tacy faceci istnieja tylko trzeba umiec szukac w tej 1/3 spolecznosci :laugh2_2::eviltong::sg168: sory ale zyje juz grubo ponad cwierc wieku i jakos takiego nie widzialam, za to zawsze slyszalam, ze tacy sa!!!:mad: :mad: :mad: :evil_lol: :evil_lol: :diabloti: :diabloti: :angryy: :angryy: o Yeti tez slyszalam, ze jest Quote
orsini Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 góral napisał(a):jakieś 5 tys $ uuu no to sporo!!! Quote
AngelOfDeath Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 no jak to nie widzialas , wystarczy bylejaka komedie romtyczna zobaczyc :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: no i szukac a nie z psami w domu siedziec :angryy::diabloti::eviltong: Quote
miniaga Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 Takiego co by kawę codziennie do łóżka przynosił to i ja nie widziałam, ale widzialam takiego, który przytuli gdy się chce płakać, rozmieszy, gdy jest smutno, stawia czoło problemom i kocha tak naprawdę. Do tego w niedziele robi kolacje, rano robi kawę jak pierwszy wstanie, nosił, karmił i przewijał dziecko. Nio i jak go poprosisz, żeby Ci do łóżka poszeptał czułe słówka to mówi zawsze "Czułe słówka ci mówię" Nio i jeszcze bardzo ważna rzecz NIE JEST PANTOFLARZEM, ma własne zdanie, rozmawia a nie udaje, że słucha. Orsini ja takiego widuję dosyc często, ale oprócz tego jednego to znam jeszcze paru, którzy są bardzo podobni do niego. Wiec może warto jakiemuś przystojniakowi odpowiedzieć Dzień Dobry????? Quote
sh_maniak Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 Naszą Krysie to i tak tylko kasiora przekona :eviltong: Quote
paniMysza Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 matko swieta!!!!!!!!!!!!!:crazyeye: poczytalam troche i az mnie wszytsko boli:placz: teraz to juz na pewno nie chce miec dziecka!!!!!!!:-o Quote
AngelOfDeath Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 cesarka tyz boli po przebudzeniu sie :roll: Quote
miniaga Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 W życiu nie chciałabym mieć cesarki, bo wówczas dużo się traci. A jesli ktoś boi się bólu to chciałam powiedzieć, że szwy po cesarce bola jak 150 podobno. Quote
lothia Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 sh_maniak napisał(a):Cesarka to jedyne dobre wyjscie ;) hahaha i kto to mówi, POTĘGA NATURALNOŚCI?Martuś no Ty to nie powinnaś tak pisać :razz: pozatym potem przez jakiś czas nie można się śmiać , bo szwy ciagną[podobno] Quote
sh_maniak Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 Potęgę Naturalności zostawiam futrzastym :eviltong: Ponoc po cesarce człowiek jest tydzien do kitu :crazyeye: i boli na maxa :crazyeye: , choc dziewczyny moje miały cesarki i po 2 dniach juz super smigały :eviltong: , więc nie wiem jak to w końcu jezd :roll: Quote
basia Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 Nigdy nie miałyście niczego szytego?? Każda rana szyta boli a im poważniejsza tym mocniej. Ja w życiu byłam juz szyta kilka razy i napewno przyjemne to to nie jest. Dużo tez zależy od umiejętności lekarza, który szyje - jak bardzo się stara :p Quote
sh_maniak Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 ja miałam szyte tylko okolice oka, jak wywaliłam się w schody kamienne :shake: miałam wtedy roczek, wiec nic nie pamietam :shake: Quote
Marta Chmielewska Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 Uff.. przebrnęłam... To co lekarz robił Once, to nie było łyżeczkowanie tylko sprawdził wacikiem czy całe lożysko odeszło (jak zrozumiałam z opisu). To bardzo ważne i wykonywane jest prawie rutynowo. Po drugie po cesarce kobiety mają wszelakie problemy, nie tylko bólowe, ale i natury psychologicznej, trudniej zawiązują więź z dzieckiem, dodatkowo cesarka zwiększa ryzyko utraty ciąży i problemów w przypadku kolejnego dziecka itp. Po trzecie gdy już się kogoś kocha (nie mylić z zauroczeniem) to siłą rzeczy chce mieć dziecko z drugą osobą, bo jest to ostatni etap złączenia się dwóch ludzi, do którego prędzej czy później dojrzeją prawie wszyscy. Naturalna jest chęć posiadania potomstwa, nienormalny jej brak. Z czysto biologicznego punktu widzenia. :cool1: Ból wywołany porodem i połogiem jest niczym w porównianiu z tym co niesie później posiadanie dziecka, radość i smutki, nieporówywalne z absolutnie niczym, wspaniałe do tego stopnia, że kobiety decydują się na ponowne porody mimo, że wiedzą już co je czeka. Mało tego, niemożność posiadania dziecka jest naprawdziwszą w świecie tragedią. Poród z drugiej strony jest piękny. Gdy opadają emocje i przychodzi nostalgia czasem zamienia się w metafizyczne przeżycie, za którym można tęsknić. I właśnie te dziewczyny, które otaczaja się dużą ilością psów mają silny instynkt macierzyński, tylko niezaspokojony (albo zaspakajany psami). Poza tym posiadanie dziecka pozwala nam na nawiązanie zupełnie nowej więzi z rodzicami, pozwala kobietom zamienić się w prawdziwe kobiety, lepiej poznać i docenić swoje ciało, zrozumieć nareszcie postępowanie rodziców, często pozwala na odnalezienie spokoju w życiu. Posiadanie dzieci pozwala też na zachowanie równowagi w podejmowaniu decyzji i odpowiednim wartościowaniu tego co nas otacza. Ba, rewelacyjnie wpływa na wychowywanie psów ;-) Gorąco polecam. :p I uważam, że egoizmem jest odbieranie tej radości innym, kiedy np. mąż czy żona nie chce mieć dzieci lub nie chce mieć ich więcej. Gdy kobieta chce mieć kolejne dziecko i ludzie się faktycznie kochają a sytuacja życiowa na to pozwala, nie ma siły która ma prawo jej tego zabronić. Nie można od kogoś kogo się kocha wymagać poświęcenia tak ważnych pragnień dla własnej wygody. To nieludzkie i nieuczciwe i wcale nie świadczy o miłości. Niezaspokojony instynkt macierzyński całe życie będzie się wlókł za niespełnionym i ciągle o sobie przypominał. Dodatkowo dochodzi dziecko, dla którego rodzeństwo jest największym darem od rodziców. To moje zdanie w tym temacie. Quote
Iwona Posted December 29, 2005 Posted December 29, 2005 Brawo Marta:bigok::bigok::bigok:- pięknie to ujęłaś i wiele prawdy zawarłaś:cool2:. Dla mnie poród też jest czymś pięknym a zwłaszcza pierwszy płacz dziecka, zawsze wywołuje u mnie łzy wzruszenia. Jak decydowałam się na powiększenie psiego stadka to usprawiedliwiałam właśnie niewyżytymi instynktami macierzyńskimi:evil_lol:, na dzieci własne jestem za stara:cool3: a o wnuki jakoś dzieci się jeszcze nie starają-tzn. to jedno "dosyć" już pełnoletnie:lol:, a malolata ma podobna śpiewkę jak Orsini:razz:, mam nadzieję,że z wiekiem jej przejdzie:lol: Quote
Marta Chmielewska Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 Iwonka, ja też jak widzę sytuacje związane z porodem, z maleńkimi dziećmi to mi się tak jakoś mokrawo robi w oczkach :loveu: Oj wiesz, tego, że któregoś dnia będzie za późno, boję się najbardziej. Bo zegar biologiczny bije bezlitośnie, kobiecie dane jest mało czasu na rodzenie dzieci :roll: A i tak zwykle żałujemy tego czego nie zrobiliśmy, a nie tego co zrobiliśmy ;-) A ja wiem a wy nie, że na dogomaniii niedługo przybędzie jeszcze jeden malutki dogomaniak :loveu::loveu::loveu: Oj, wybacz kochana, nie mogę się powstrzymać, to przez zazdrość... Quote
maga18 Posted December 30, 2005 Posted December 30, 2005 super temat :lol: a Angel gada tak jakby conajmniej to on mial kiedyś rodzić :cool3: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.