Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 657
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

miniaga napisał(a):
Spodziewałam sie takiego komentarza, ale nie robi on na mnie specjalnego wrażenia. mój mąż jest ode mnie dwa lata młodszy:mdrmed: :mdrmed: :mdrmed: :mdrmed: :mdrmed:

uuu ja to wole starszych:diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti:
no ale najwazniejsze ze jestescie szczesliwi!!!!:multi: :multi: :multi: :multi:

Posted

Ja myślę, że wiek tu nie ma nic do rzeczy. Bardziej cierpliwi wydają mi się 35 letni rodzice a mniej 40. Młodzi to różnie....
Ale to tak na przykładzie znajomych. Ja ostatnio mam do czynienia z tyloma ciężarnymi i noworotkami, że jakoś coraz mniej chetnie spieszno mi do własnego:lol: Co chwila zajmuje się jakims maluchem i mam w domciu prawie żłobek

Posted

Marta, piszesz o zaletach porodu naturalnego ale ma on tez swoje wady!! I nie mam na myśli bólu, który wielu uważa, że im jest większy tym kobieta bardziej kocha swoje dziecko. Taka sama bzdura jak to, że kobieta po cesarce ma z dzieckiem słabszą więź.
Nie będę pisała o powikłaniach, o upośledzeniach, porażeniach, bo moge kogoś uraźić, jednak takie problemy istnieją, są realne i namacalne a ich lekceważenie jest przerażające.

Posted

Nie ma dla mnie cesarka jakiś zalet, które mogłyby mnie przekonać do jej wyszości nad porodem naturalnym, ale również uważam, że niezależnie od metody rodzenia matka kocha dziecko jednakowo.

Posted

sh_maniak napisał(a):
Krysiu to jeszcze toche nam zostało :crazyeye: :roll:

mow za siebie, ja kcem adoptowac!!!!
podrosniete i jakies ladne, zeby mi kociuba nie wcisneli:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:

Posted

Nie ma dla mnie cesarka jakiś zalet, które mogłyby mnie przekonać do jej wyszości nad porodem naturalnym

Zapytaj o zalety matkę, której dziecko w skutek powikłań podczas porodu naturalnego ma porażenie mózgowe.

Posted

to kto jeszcze będzie miał dzidziusia ??? :lol!: :megagrin:
pogratulowałabym ....

jestem strasznie ciekawa .... :stupid:

mnie możecie wykluczyć - u mnie tylko :painting: :painting: :painting:

Posted

Nesjanka napisał(a):
to kto jeszcze będzie miał dzidziusia ??? :lol!: :megagrin:
pogratulowałabym ....

jestem strasznie ciekawa .... :stupid:

mnie możecie wykluczyć - u mnie tylko :painting: :painting: :painting:

ja tak samo!!!!

Posted

basia napisał(a):
Zapytaj o zalety matkę, której dziecko w skutek powikłań podczas porodu naturalnego ma porażenie mózgowe.


lub niedotlenienie mózgu :shake: , bo pepowina mu sie wkoło szyjki owinęła :shake: i przy porodzie naturalnym poddusiła :shake:

Posted

orsini napisał(a):
mow za siebie, ja kcem adoptowac!!!!
podrosniete i jakies ladne, zeby mi kociuba nie wcisneli:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:


ja ci swojego nie oddam :eviltong:

Posted

sh_maniak napisał(a):
lub niedotlenienie mózgu :shake: , bo pepowina mu sie wkoło szyjki owinęła :shake: i przy porodzie naturalnym poddusiła :shake:


A przy cesarce nie może byc powikłań? Sorry, ale to co według ciebie? Wszyscy powinni rodzić przez cesarkę, bo może coś się złego zdażyć?
MOze róbmy sobie dzieci z próbówki, bo ciąża to zagrozenie....

Wszystkie znajome, które robiły cesarę na życzenie chciały uniknąć bólu a nie powikłań.

Posted

co ty taka agresywna jesteś? :crazyeye: :mad:

Tak dla mnie cesarka to mniejsze ryzyko powikłam przyporodowych ...
Wiesz jak ktoś nie moze inaczej, to ma dziecko z próbówki i twój komentarz był gówniarski i kretyński moim zdaniem ...

Posted

miniaga napisał(a):
MOze róbmy sobie dzieci z próbówki, bo ciąża to zagrozenie....

.


Strasznie mnie to rozbawilo :lol: Czyzbys myslalam, ze takie dzieci rodza lodowki? :evil_lol:
Proces poczecia jest tylko inny, a ciaza w kazdym z tych przypadkow liczy 9 miesiecy :-)

Posted

Miniaga, skoro taka młodziutka jesteś to ja cię doskonale rozumiem! A w szczególności twojego męża :p Miałam racze na myśli ludzi nieco starszych, dojrzalszych, wy macie jeszcze dużo czasu. Jeśli twój mąż uniósł ciężar bycia ojcem w tak młodym wieku (jak i ty oczywiście bycia mamą) to jestem dla was pełna podziwu i należą się wam wielkie brawa :-) :multi:
Jeśli zaś chodzi o mówienie, że porody naturalne miewają konsekwencje w postaci porażeń, urazów itp. to są to zwykle nieszczęśliwe przypadki, losowe, pechowe, jak to ktoś nazwie. I jest to porównanie zupełnie nie na miejscu. Czy kupując psa zastanawiasz się cały czas, czy cię nie zagryzie, czy wsiadając do samochodu myślisz o tym, że zaraz za zakrętem się zabijesz, pijąc herbatę zadławisz sie na śmierć a potencjalny znajomy jest mordercą? Czarnowidztwo.
Trzeba mieć świadomość, że coś stać się może, ale nie można żyć tą świadomością!
Dzisiejsza technika powala na to, na co nie pozwalała jeszcze 10 lat temu. Planując ciążę można wpłynąć na tak wiele, jak jeszcze nigdy. Trzeba wczesniej o siebie zadbać, zrobić badania, wyleczyć zęby, infekcje, stosować się do zaleceń dobrego, poleconego lekarza, regularnie chodzić na kontrole. Można operować dzieci w łonie matki, przetaczać krew, zapobiegać odrzutom płodu, można cuda. 20 lat temu znajomego córka zmarła w wieku 1 miesiąca na zapalenie płuc. Moja córka urodziła się z zapaleniem płuc, 3,5 kilogramowe maleństwo zabrano ode mnie, podłączono do tysięcy kabelków, naświetlano w inkubatorze, nakłuto dziesiatki razy ale żyje. Żyje, rozwija się fantastycznie i mimo mojej traumy z tego okresu jestem gotowa zrobić to po raz drugi.
Poza tym kobieta w czasie ciąży jest pod wpływem hormonów i rzeczywistość postrzega zupełnie inaczej... :p I nie twierdzę, że matki z cesarek kochaja swoje dzieci mniej, oczywiście, że nie. Ale podczas naturalnego porodu dzieje się w organiźmie tak wiele, tak dużo wyzwala się hormonów, powodującyh euforię, lepszą produkcję mleka, daje ogromną siłę życia, lepsze oczyszczanie macicy i cała masa innych zalet, które cesarka kobietę pozbawia. Dlatego wszystko przychodzi łatwiej.
Nie bez powodu rodzimy w bólach, w taki sposób. Natura jest mądrzejsza a człowiek i tak za wiele już w niej namieszał. Nidy nie spotkałam się z lekarzem, który polecałby cesarkę (zawsze to ostateczność), ba ich żony i same lekarki też rodza naturalnie. Najczęściej :-) Może już lepszym wyjściem jest znieczulenie.
I tak poważnie, ważniejsze jest zdanie tych które rodziły, niż tych, które słuchały. Wy nieródki po prostu nie wiecie o czym mówicie :eviltong:
Ale nic straconego, myślałam kiedyś podobnie :roll:

Posted

Wiesz Marta, właściwie spodziewałam się tego co napisałaś. Nawet nie mam siły tego komentować. Powiem Ci tylko tyle:
dziękuj Bogu za to, że masz zdrowe dzieci.

Posted

Marta zgadzam sie z tobą w 100% odnosnie rodzenia naturalnego. Ja też napoczątku bałam się porodu jednak ani przez chwile nie myslałam o cesarce.Trochę przeraża mnie fakt, że to co naturalne jest spychane na dalszy plan. Osobiście wypowiedż o komplikacjach przy porodzie naturalnym mnie trochę zszokowała, bo na codzień spotykam sie z młodymi mamami(16 17 lat), które są nafaszerowane historiami o tym że poród naturalny jest niebezpieczny.

Co do pierwszej częściTwojej wypowiedzi - dziekuję za słowa uznania, choć nie jestesmy ideałem. Owszem młodo zostaliśmy rodzicami(moje 19 lat jakoś nie specjalnie mnie szokuje), ale dla mnie nie ma to tak naprawdę znaczenia - może było nam trudniej niż innym, ale nie miało to wpływu na jakość naszego rodzicielstwa. Często widzę zdziwienie na twarzach moich rozmówców, gdy wkońcu doliczą sie, że mój małżonek mial 17 lat, ale bawi mnie to a nie złości. Moje dwie koleżanki przez lata udowodniały ojcostwo swoim eks, którzy mieli 27 i 33 lata a ja miałam ogromne szczęcie spotkania własciwego człowieka.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...