Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Chachachacha, dobre Maga :lol:
W sumie to faceci mnie rozwalają w tym temacie. Kobieta chodzi w ciąży prawie rok, wygląda jak hipopotam, robią jej się rozstępy, ciągle ktoś ją kłuje, maca, zaglądają jej w najbardziej intymne miejsce stada ludzi (uuu co tam masz), piersi najpierw robią się jak balony, potem znikają, po porodzie pozostają różne atrakcje i pamiątki, karmi czasem 2 lata, dziecko praktycznie jest na jej głowie 24 h/dobę a tatuś czasem wykąpie, czasem wyspaceruje a tak szalenie przy tym zmęczy się ojcostwem, że aż żal patrzeć :lol:
Ress to jakby coś, ja nic nie mówiłam... ;):cool1:

  • Replies 657
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marta Chmielewska napisał(a):
Dobra, to ja wygadam, Angel jest w ciąży :lol::lol::lol::lol::lol:
Nie wiem jak u wa ale u nas za oknem jest przystanek alaska... :crazyeye: zasypało nas...

hahahahahaa
wiedzialam!!!!
zawsze mowilam ze kOpernik tez byla kobieta:))to i Angel moze nie?:diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti:

Posted

SISISI

Marta skad wiedziałas :crazyeye::crazyeye::crazyeye: bo ja mam najwiekszy problem w tym ze nie wiem kto jest ojcem :placz::placz::placz: :evil_lol: ohhhhhhhhhhh nie wiem :eviltong::eviltong::eviltong: ale o alimenty moge wniesc sprawe :cool1::cool1::cool1: i to przeciwko 3 osoba :lol::lol::lol::lol::lol:

:razz::cool3::diabloti:

Posted

Marta, pięknie to wszystko opisałaś. Rodzenie nie jest takie straszne i bardzo szybko zapomina się o takim bólu. Ja na szczęście też nie miałam żadnych problemów, w dniu w którym miałam termin było bardzo gorąco, poszłam sobie z psiakiem na spacerek bo mnie strasznie nosiło :cool3: coś tam po brzuchu mnie ciągnęło, ale nie miałam pojęcia, że to już bóle porodowe :evil_lol:
Wieczorkim poszliśmy z mężem do szpitala poznać położną, którą miałam zamówioną, ta przy okazji zaproponowała badanie i okazało się, że ja już jestem gotowa do porodu :crazyeye: :crazyeye: Więc wróciliśmy do domku spacerkiem, spakowałam się i o 21 byłam już w szpitalu. Wypełnianie ankiet przed porodem trwało strasznie długo :mad: :mad: a o 23,50 Karolinka już się do mnie tuliła.

Posted

Anka no Ty to jakos expresowo zalatwilas sprawe:)))))
a depresja poporodowa sie czesto zdarza i wcale nie jest zwiazana z cesarka badz jej brakiem-poprostu jest:)))))wiec ja jestem zdecydowanie za cesarka:diabloti: :diabloti: :diabloti: ale jak sie poczyta o tych lyzeczkowaniach, rutynowym skrobaniu macicy itp to i tak zimne poty wystepuja!!!:-o :-o :-o :-o

Posted

a jescze jedno:
czy Wam te baby umyli?bo teraz slyszalam nowa moda-NIE myja bobaska tylko wycieraja z syfu i oddaja matce-ze niby sluz zdrowy dla skory!bleee kolezance tak zrobili-nie miala sily w nocy wstac zeby go umyc i ten sluz zasychajac marszczyl skorke i dziecko sie darlo!wrrrrr...no mnie umyli jak sie urodzilam i jakos nie zauwazylam negatywnego wplywu braku sluzu poporodowego na moja skore zdrowie itd.

Posted

Orsini - takie problemy z porodem raczej zadko się spotyka, depresji żadnej nie miałam, tylko, mimo szwów strasznie mnie od rana nosiło. Najgorszą rzeczą jaką pamiętam ze szpitala było to zamknięcie. Nigdzie nie można było wyjść, wiadomo zarazki, nikogo nie chciałam widzieć bo mnie szlak trafiał jak mógł sobie pójść a ja nie. To były najgorsze 3 dni w moim życiu, własnie ten pobyt w szpitalu po porodzie.

Posted

Nie wiem jak jest teraz, ja 11 lat temu dostałam Karolkę zaraz po urodzeniu taką brudną, zawiniętą w pieluszkę, ale zaraz ją zabrali i oddali umytą i ślicznie ubraną. Dodam tylko że mąż też uczestniczył dzielnie przy porodzie.

Posted

[quote name='AnkaW']Aniołku - wielkie gratulacje

a z tego co ja wiem to małych dogomaniaczków będzie trochę więcej

:-o :-o :-o , no,no,- kiedy te dzieci sie poczynają:crazyeye: :lol: , chyba między jednym a drugim postem na DGM:hmmmm: :bigcool: . Niemniej gratuluję przyszłym mamusiom i tatusiom:B-fly: / a i tak ciekawość mnie zżera:laugh2_2: /

Posted

orsini napisał(a):
no wlasnie a w sumie dlaczego po porodzie trzeba lezec jak wszystko sie odbylo w pozadku tak jak u Ciebie?


Ja nie musiałam leżeć, ale trzy dniowy pobyt w szpitalu jest obowiązkowy, dziecko było cały czas przy mnie. Na szczęście była zdrowa więc wypisali nas przepisowo po trzech dniach. Właśnie dlatego że bardzo dobrze czułam się fizycznie, nie mogłam tam usiedzieć zamknięta. Bo ileż można łazić po korytarzu długim na 50 m tam i z powrotem :placz:

Posted

orsini napisał(a):
no wlasnie a w sumie dlaczego po porodzie trzeba lezec jak wszystko sie odbylo w pozadku tak jak u Ciebie?

Żeby położnica mogła troszkę odpocząć przed czekającymi ją trudami opieki nad maluszkiem:evil_lol:

Posted

[quote name='Iwona']:-o :-o :-o , no,no,- kiedy te dzieci sie poczynają:crazyeye: :lol: , chyba między jednym a drugim postem na DGM:hmmmm: :bigcool: . Niemniej gratuluję przyszłym mamusiom i tatusiom:B-fly: / a i tak ciekawość mnie zżera:laugh2_2: /

ja wiem tylko o jednym nowym przyszłym dogomaniaku :loveu:
a o kolejnych nic :placz:

Posted

sh_maniak napisał(a):
ja wiem tylko o jednym nowym przyszłym dogomaniaku :loveu:
a o kolejnych nic :placz:

Martus w ciazy jestes?????????????????????:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:

Posted

Marta Napisała:

uważam, że egoizmem jest odbieranie tej radości innym, kiedy np. mąż czy żona nie chce mieć dzieci lub nie chce mieć ich więcej. Gdy kobieta chce mieć kolejne dziecko i ludzie się faktycznie kochają a sytuacja życiowa na to pozwala, nie ma siły która ma prawo jej tego zabronić. Nie można od kogoś kogo się kocha wymagać poświęcenia tak ważnych pragnień dla własnej wygody. To nieludzkie i nieuczciwe i wcale nie świadczy o miłości.
Niezaspokojony instynkt macierzyński całe życie będzie się wlókł za niespełnionym i ciągle o sobie przypominał. Dodatkowo dochodzi dziecko, dla którego rodzeństwo jest największym darem od rodziców.
To moje zdanie w tym temacie.

Marta zgadzam sie z Tobą po za fragmentem , który zatowałam. Odpowiem Ci na naszym przykładzie, bo tak bedzie najlepiej.
Mój mąż nie chce drugiego dziecka i nie uważam go za egoistę, bo chyba zapomniałaś w swojej wypowiedzi, że dziecko ma dwoje rodziców, Wezmy odwrotna sytuację czy gdyby się uparła nie byłabym egoistka? Wiem, że mój mąż kochałby malucha tak samo jak córę, ale wiem również, że ma swoje potrzeby, które chce realizować. Nasza córa ma 6 lat, jezeli bedę miała teraz dziecko, to dla siebie Nie dla niej, bo przy takiej różnicy wieku niekoniecznie dzieci muszą być ze sobą blisko(znam takich gdzie są i nie)
dziecko powinno łączyc nie dzielić.

A tak nawiasem mówiąc - mam 25 lat- i kolejne 10 by zostać jeszcze matką:lol:

Posted

sh_maniak napisał(a):
Miniaga a ty juz masz dzidzie czy nie? :roll:

no napisala ze ma 6letnia corke:))))
miniaga to wczesnie zaczelas:diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti: ja wtedy to jeszcze myslalam, ze dzieci bocian przynosi:diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...