r_2005 Posted December 21, 2005 Posted December 21, 2005 [quote name='Vectra'] i stosowne zaproszenie złożyć ;-) Malawaszka, czy Boluś dostaje pisemne zaproszenie na spacerek?:-D Quote
Hebulka Posted December 21, 2005 Posted December 21, 2005 malawaszka napisał(a):Co robicie jak Wasz pies NIE CHCE IŚĆ NA SPACER??!! pewnie większość nie ma takiego problemu, ale ja mam :haha: zwłaszcza teraz zimą Bolek zapiera się czterema łapami i nie chce wychodzić mimo tego, że jest pora spaceru! jak już go wyciągnę to oczywiście się załatwi i nawet mu się podoba czasem hahah ale przy wychodzeniu jest koszmar - żadne prośby nie skutkują - muszę go podnieść z posłania, założyć obrożę (jakby sam nie mógł :nonono2: ) i ciągnę po panelach :bigok: może jak on tak bardzo nie chce to mam go zostawiać w domu? :niewiem: A myslałam,że tylko buldożki są takie "chetne" do spacerów zwłaszcza zimowych ;-) Wiem co czujesz,mam to samo..:nonono2: Quote
maga18 Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 no to ja mam luksus w takim razie 8) moj nagus to jak ma isc teraz na dwor to szału dostaje... z radosci ;) jaki widzi ubranko (bardzoooo nie męskie ;) bo jedno pomaranczowe a drugie różowo - turkusowe :jumpie: ) to skacze, szczeka, pręży się :lol: na dworze to niezaleznie czy deszcz czy śnieg to ma głuapawke :haha: potrzeby zalatwia w locie :bigok: wraca do domu to zarówno on jak i wdzianko nadają się do generalnej kąpieli :nonono2: aaaaaa nie napisalam ze do domu to go sie nie da dowołać :lol: 8) ale pozostale psy - sznaucerka i grzywaczka - to najchętniej by w sen zimowy zapadły :lol: Quote
r_2005 Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 maga18 napisał(a): potrzeby zalatwia w locie :bigok: Hi hi hi, chciałabym zobaczyć szczególnie te grubsze potrzeby w locie:lol: Quote
maga18 Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 uroczy widok :lol: ale pozniej jest mniej uroczo jak ma skarpetki - włosy na nogach poobsrywane :evilbat: Quote
kinia_w Posted December 22, 2005 Posted December 22, 2005 Mogłaś nam zaoszczędzić tych szczegółów :D:D:D Quote
sylwiaskalska Posted December 23, 2005 Posted December 23, 2005 maga18 napisał(a):uroczy widok :lol: ale pozniej jest mniej uroczo jak ma skarpetki - włosy na nogach poobsrywane :evilbat: To i tak się ciesz że twój to ma mało włosów :) ja kiedyś miałam kundelka długowłosego- to był dopiero problem :) Quote
r_2005 Posted December 23, 2005 Posted December 23, 2005 kinia_w napisał(a):Mogłaś nam zaoszczędzić tych szczegółów :D:D:D Przecież ja się domagałam:lol: Quote
Szczurosława Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 Cytat: Napisał(a) kinia_w Mogłaś nam zaoszczędzić tych szczegółów :-D:-D:-D r_2005 Przecież ja się domagałam:lol: każdy ma jakies zainteresowania... Quote
zaba14 Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 Myślałam, że tylko mój pies jest tak dziwny... gdy spi... to czasem musze na lezaco zapinac obroze.. i wyciagac z fotela.. gryzie wtedy smycz i sie ociaga... ze schodow to psa trzeba zniesc.. na dworze chodzi jakby mu sie nie chcialo, czasem sie rozkreci czasem nie.. ;) pamietam jak załozylam mu kaganiec... wogole nie chcial zejsc ze schodow.. :| teraz idzie zima.. az sie boje jak to bedzie wygladac.. on nie nawidzi sniegu i deszczu ;) Quote
moon_light Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 u mnie jest zupełnie inaczej.. wystarczy najmniejszy brzdęk obroży i pies przy dżwiach (mimo że ma długie i wyczerpujące spacery). W domu zakazene słowo to "spacer", bo pies robi sobie nadzieje ze wyjdzie. Doszło do tego że literowaliśmy ten wyraz, ale skubaniec też się nauczył:D a mi się marzy taki leń :) Quote
Hebulka Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 zaba14 napisał(a):Myślałam, że tylko mój pies jest tak dziwny... gdy spi... to czasem musze na lezaco zapinac obroze.. i wyciagac z fotela.. gryzie wtedy smycz i sie ociaga... ze schodow to psa trzeba zniesc.. na dworze chodzi jakby mu sie nie chcialo, czasem sie rozkreci czasem nie.. ;) pamietam jak załozylam mu kaganiec... wogole nie chcial zejsc ze schodow.. :| teraz idzie zima.. az sie boje jak to bedzie wygladac.. on nie nawidzi sniegu i deszczu ;) U mnie jest identycznie !! Niekiedy dzwonie sama do drzwi zeby się obudziły :lol: Quote
misiaczek Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 Hebulka napisał(a):U mnie jest identycznie !! Niekiedy dzwonie sama do drzwi zeby się obudziły :lol: Ha ha...myślałam,że tylko ja jestem taka genialna,że wpadłam na pomysł dzwonienia rano do własnych drzwi,żeby obudzić Misię. Hebulka,ale Ty i tak jesteś w bardziej komfortowej sytuacji,bo Twoje obydwie dziewczyny nie lubią spacerków.A ja mam zupełnie w tej kwestii przechlapane,bo jeden lubi dużo i długo w każdą pogodę i o każdej porze,a drugi lubi w ciągu dnia (jak nie pada oczywiście)....ale rano i około 22-giej to przegrana sprawa. Quote
Kala_Gracja_Kiwi Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 Moj psiak dokladnie jak u Moon_ Light... Spacer to narkotyk... Szkoda gadac... Rano o 7 wycie, bo sunia sobie spaceru zyczy... popoludniu wycie... a dzis wieczorem jak pozwolilam sobie na dłuższe przygotowanie do wyjscia to mnie prawie z rozpaczy zjadła:diabloti: Quote
Sonix Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 Sonia bardzo chętnie chodzi na spacer! Nigdy nie bylo sytuacji kiedy musiałam ją budzić ;) Quote
M10M Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 moon_light napisał(a): w domu zakazene słowo to "spacer", bo pies robi sobie nadzieje ze wyjdzie. Doszło do tego że literowaliśmy ten wyraz, ale skubaniec też się nauczył:D Możesz na głowie stawać i wymawiać to słowo w dowolnym języku, nawet wymyślonym. Psy wyczuwają nawet zamiar wyjścia na dwór - przynajmniej wszystkie moje - aktualne i niegdysiejsze. Wystarczy, że odkładam książkę z myślą, że pora by była wyjść a stado już stoi na baczność. A jak już wstanę to zaczyna się obłędny taniec. Jak odkładam książkę z myślą, że zrobię sobie kawę, to nic się nie dzieje.... A teraz, wieczorem, każde wstanie od komputera to już nadzieja w psich oczętach..... :lol: Ale znałam też psa, a raczej suczkę - charta afgańskiego, którą wyciągało się na spacery siłą. Czasem nawet przy tym powarkiwała, chociaż z reguły tylko zapierała się wszystkimi łapami. Jak już wyszła to było ok. ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.