Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

malawaszka napisał(a):
Co robicie jak Wasz pies NIE CHCE IŚĆ NA SPACER??!! pewnie większość nie ma takiego problemu, ale ja mam :haha: zwłaszcza teraz zimą Bolek zapiera się czterema łapami i nie chce wychodzić mimo tego, że jest pora spaceru! jak już go wyciągnę to oczywiście się załatwi i nawet mu się podoba czasem hahah ale przy wychodzeniu jest koszmar - żadne prośby nie skutkują - muszę go podnieść z posłania, założyć obrożę (jakby sam nie mógł :nonono2: ) i ciągnę po panelach :bigok:

może jak on tak bardzo nie chce to mam go zostawiać w domu? :niewiem:


A myslałam,że tylko buldożki są takie "chetne" do spacerów zwłaszcza zimowych ;-)
Wiem co czujesz,mam to samo..:nonono2:

Posted

no to ja mam luksus w takim razie 8) moj nagus to jak ma isc teraz na dwor to szału dostaje... z radosci ;) jaki widzi ubranko (bardzoooo nie męskie ;) bo jedno pomaranczowe a drugie różowo - turkusowe :jumpie: ) to skacze, szczeka, pręży się :lol:

na dworze to niezaleznie czy deszcz czy śnieg to ma głuapawke :haha: potrzeby zalatwia w locie :bigok:

wraca do domu to zarówno on jak i wdzianko nadają się do generalnej kąpieli :nonono2:

aaaaaa nie napisalam ze do domu to go sie nie da dowołać :lol: 8)

ale pozostale psy - sznaucerka i grzywaczka - to najchętniej by w sen zimowy zapadły :lol:

Posted

maga18 napisał(a):
uroczy widok :lol: ale pozniej jest mniej uroczo jak ma skarpetki - włosy na nogach poobsrywane :evilbat:


To i tak się ciesz że twój to ma mało włosów :) ja kiedyś miałam kundelka długowłosego- to był dopiero problem :)

  • 9 months later...
Posted

Myślałam, że tylko mój pies jest tak dziwny... gdy spi... to czasem musze na lezaco zapinac obroze.. i wyciagac z fotela.. gryzie wtedy smycz i sie ociaga... ze schodow to psa trzeba zniesc.. na dworze chodzi jakby mu sie nie chcialo, czasem sie rozkreci czasem nie.. ;) pamietam jak załozylam mu kaganiec... wogole nie chcial zejsc ze schodow.. :|

teraz idzie zima.. az sie boje jak to bedzie wygladac.. on nie nawidzi sniegu i deszczu ;)

Posted

u mnie jest zupełnie inaczej..
wystarczy najmniejszy brzdęk obroży i pies przy dżwiach (mimo że ma długie i wyczerpujące spacery).
W domu zakazene słowo to "spacer", bo pies robi sobie nadzieje ze wyjdzie.
Doszło do tego że literowaliśmy ten wyraz, ale skubaniec też się nauczył:D

a mi się marzy taki leń :)

Posted

zaba14 napisał(a):
Myślałam, że tylko mój pies jest tak dziwny... gdy spi... to czasem musze na lezaco zapinac obroze.. i wyciagac z fotela.. gryzie wtedy smycz i sie ociaga... ze schodow to psa trzeba zniesc.. na dworze chodzi jakby mu sie nie chcialo, czasem sie rozkreci czasem nie.. ;) pamietam jak załozylam mu kaganiec... wogole nie chcial zejsc ze schodow.. :|

teraz idzie zima.. az sie boje jak to bedzie wygladac.. on nie nawidzi sniegu i deszczu ;)


U mnie jest identycznie !! Niekiedy dzwonie sama do drzwi zeby się obudziły :lol:

Posted

Hebulka napisał(a):
U mnie jest identycznie !! Niekiedy dzwonie sama do drzwi zeby się obudziły :lol:

Ha ha...myślałam,że tylko ja jestem taka genialna,że wpadłam na pomysł dzwonienia rano do własnych drzwi,żeby obudzić Misię.
Hebulka,ale Ty i tak jesteś w bardziej komfortowej sytuacji,bo Twoje obydwie dziewczyny nie lubią spacerków.A ja mam zupełnie w tej kwestii przechlapane,bo jeden lubi dużo i długo w każdą pogodę i o każdej porze,a drugi lubi w ciągu dnia (jak nie pada oczywiście)....ale rano i około 22-giej to przegrana sprawa.

Posted

Moj psiak dokladnie jak u Moon_ Light... Spacer to narkotyk... Szkoda gadac... Rano o 7 wycie, bo sunia sobie spaceru zyczy... popoludniu wycie... a dzis wieczorem jak pozwolilam sobie na dłuższe przygotowanie do wyjscia to mnie prawie z rozpaczy zjadła:diabloti:

Posted

moon_light napisał(a):

w domu zakazene słowo to "spacer", bo pies robi sobie nadzieje ze wyjdzie.
Doszło do tego że literowaliśmy ten wyraz, ale skubaniec też się nauczył:D

Możesz na głowie stawać i wymawiać to słowo w dowolnym języku, nawet wymyślonym. Psy wyczuwają nawet zamiar wyjścia na dwór - przynajmniej wszystkie moje - aktualne i niegdysiejsze. Wystarczy, że odkładam książkę z myślą, że pora by była wyjść a stado już stoi na baczność. A jak już wstanę to zaczyna się obłędny taniec. Jak odkładam książkę z myślą, że zrobię sobie kawę, to nic się nie dzieje....
A teraz, wieczorem, każde wstanie od komputera to już nadzieja w psich oczętach..... :lol:
Ale znałam też psa, a raczej suczkę - charta afgańskiego, którą wyciągało się na spacery siłą. Czasem nawet przy tym powarkiwała, chociaż z reguły tylko zapierała się wszystkimi łapami. Jak już wyszła to było ok.
;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...