QQk Posted January 14, 2010 Author Posted January 14, 2010 Vlk napisał(a):a co sypanie szkodzi sprzętowi ;) /ciach/ przynajmniej nie miał problemów z odśnieżaniem karoserii Jak korpus i obiektyw nie są uszczelnione to do środka dostaje się woda. Przy dużych zmianach temperatur na optyce osadza się para. Elektronika przy wilgoci i zimnie głupieje. Auto odkopywałem ponad godzinę, łopatą do odśnieżania a nie miotełką ;) Ulice mam tak zaśnieżoną, że sąsiad miał problem z wyjechaniem mimo założonych łańcuchów. Powinno się tą całą ekoterrorystyczną bandę zapędzić do wynoszenia śniegu na własnych plecach, najlepiej do ich własnych domów. W końcu klimat podobno się ociepla - mieliby naturalny środek chłodzący ;) Quote
NATKA Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Mój aparacik przeżył niskie temperatury i zaparowanie chociaż co nie co mu na osprzętowienie poszło biorąc pod uwagę jego bunty ale ogólnie twarda bestia :evil_lol: Pozdrowionka i głaski dla Misi ;) Quote
QQk Posted January 14, 2010 Author Posted January 14, 2010 Ty masz Fuji 5600, ja 5500. One są odporniejsze na wilgoć niż zwykłe lustrzanki. Quote
Vlk Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 ja mam nikona d50 i już od paru lat wożę go ze sobą po gorach zimą, szlajam się z nim po lasach i parkach, też zimą - bo uwielbiam zimę i jak tylko śnieg spadnie to zaraz idę zdjęcia robić ;) I psom na śniegu, i zimie :) Czasem zdarza mu się zaparować no ale cóż... :D zimę trzeba uwieczniać. Quote
zuzolandia Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 [quote name='QQk']Ty masz Fuji 5600, ja 5500. One są odporniejsze na wilgoć niż zwykłe lustrzanki. takkkkkkk...a najbardziej odporne na wszystko są kodaki ;-)....mój staruszek niejedno juz przeszedł a mimo to smiga ze hej ;-)..... doberek;-)...cholira zimno tam dzisiaj ...byłam oddac auto na warsztat i se potem poszłam z Fruziolkiem pieszo do domku i normalnie mi rece zmarzły brrrrrrrrrrrrrrrr........ Quote
zuzolandia Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 [quote name='Vlk']ja mam nikona d50 i już od paru lat wożę go ze sobą po gorach zimą, szlajam się z nim po lasach i parkach, też zimą - bo uwielbiam zimę i jak tylko śnieg spadnie to zaraz idę zdjęcia robić ;) I psom na śniegu, i zimie :) Czasem zdarza mu się zaparować no ale cóż... :D zimę trzeba uwieczniać. ooooooooo niki ........musze zajrzec do WAszej galeri foty obejrzec bo ja sama przytargałam se nikusia ale jak narazie foty takie sobie .....nauka nauka nauka hihihi...ale jak sie jest nieco ciemnogrodem to ta nauka długoo trwa ;-) Quote
KT Arts Posted January 14, 2010 Posted January 14, 2010 Jeejkuu, śliczna psina:loveu::loveu: Te uszy ma obłędne.!!!!:loveu: Cudna.. A fotki superowe, czekamy na wiecej:lol: Quote
groszek83 Posted January 15, 2010 Posted January 15, 2010 QQk napisał(a): Auto odkopywałem ponad godzinę, łopatą do odśnieżania a nie miotełką ;) Ulice mam tak zaśnieżoną, że sąsiad miał problem z wyjechaniem mimo założonych łańcuchów. Powinno się tą całą ekoterrorystyczną bandę zapędzić do wynoszenia śniegu na własnych plecach, najlepiej do ich własnych domów. W końcu klimat podobno się ociepla - mieliby naturalny środek chłodzący ;) Jest ocieplenie bo u mnie śniegu tyle co kot napłakał:eviltong: I dobrze mi z tym:evil_lol: Quote
QQk Posted January 15, 2010 Author Posted January 15, 2010 Rany, koło Zakopca mało śniegu a we Wrocku pół metra z okładem :) Quote
Doginka Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 W Wawie też nie można narzekać na braki tego białego g...:roll::diabloti: Witanko poranne:loveu: Quote
Shirai - Koki Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Witamy sie i przesylamy mizianki dla Misii !!!! Quote
zuzolandia Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 [quote name='QQk']Rany, koło Zakopca mało śniegu a we Wrocku pół metra z okładem :) na Halymbie jesio wiecej ;-) hihihi dziendoberek w sobotnie przedpołudnie;-) Quote
zuzolandia Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Juz niedziela a WY gdzie?????????????? Quote
Shirai - Koki Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 [quote name='zuzolandia']Juz niedziela a WY gdzie?????????????? No wlasnie gdzie ??????????? Quote
QQk Posted January 17, 2010 Author Posted January 17, 2010 My dziś u weta. Wczoraj na spacerze musiała za bardzo szaleć i naciągnęła mięsień. Dostała dwa zastrzyki i miała być spokojna. Jak środek przeciwbólowy podziałał to zebrało się małej cholerze na wariactwa. A ponieważ musiała się oszczędzać to przez pół popołudnia piszczała. Quote
groszek83 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Hihi weterynarze powinni podawać sposób w jaki mamy sprawić aby pies był spokojny i sie nie ruszał po wszelkich urazach:evil_lol: Quote
puchu Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Biedny maluch. Dobrze czasem miec lenia w domu Quote
Doginka Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Hej:hand: A ja wczoraj spotkałam na naszym osiedlu identyczną sunię i też wabiła się Misia:loveu: Nawet zapytałam panią czy to nie ta sama suczka, ale okazało się, że to tylko sobowtór Twojej Misi:lol: Szkoda, że nie miałam aparatu :shake: Quote
NATKA Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 QQk napisał(a):My dziś u weta. Wczoraj na spacerze musiała za bardzo szaleć i naciągnęła mięsień. Dostała dwa zastrzyki i miała być spokojna. Jak środek przeciwbólowy podziałał to zebrało się małej cholerze na wariactwa. A ponieważ musiała się oszczędzać to przez pół popołudnia piszczała. Pewnie źle skoczyła albo stanęła - mój futrzaty też tak miał ale do weta nie poszłam, postanowiłam poobserwować, łapę wymasowałam, a że bolało i przeciwbólówek nie dostał to łapkę się oszczędzało i po trzech dniach było wszystko oki - teraz będzie, że niedobra ze mnie pańcia i się na psie znęca :evil_lol::evil_lol::evil_lol: A Misia pewnie też szybko dojdzie do siebie ;) tylko faktycznie pilnuj tą małą torpedę co by nie szalała bo jak ból uśmierzony to może niechcący sprawę pogorszyć. Quote
QQk Posted January 18, 2010 Author Posted January 18, 2010 Jak widzisz psa, który w miejscu nie usiedzi a jak siedzi to tylko z nami, leżącego pod łóżkiem, nie wykazującego zainteresowania dłuższym spacerem to zapala się lampka awaryjna - co to cholera zjadła. A tak ja jestem spokojny - ponaciągane mięśnie to nic złego. Dziś jeszcze siedzimy w domku - bez szaleństwa :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.