Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ajula dzieki za info , rytko ZDROWIA ZYCZYMY .Kurcze z infekcjami z taka goraczka nie nalezy zartować a rytka zamiast lezec to jechała przez całą Polskę !!!! ( więc czekam na wiesci o jej zdrowiu !!!:))

  • Replies 867
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

QUOTE=majqa;13840760]Tak, na pełnię radości jeszcze przyjdzie czas.[/QUOTE]

dokladnie czas pokaze .... lez nie wylewam ale tez sie nie ciesze-dziwnie sie czuje poprostu duzo gorzej niz z gufim-kiedy zobacze po pewnym czasie,ze wszystko ok. ze sab jest szczesliwa dopiero oddetchne z ulgą i bede sie cieszyc narazie zwyczajnie tesknie i zaluje,ze nie mogla zostac moja.
saba jak zawsze idealna w podrozy przespala cala droge przebudziwszy sie tylko jak jedlismy kanapki-szczeniak jechal w transporterku i siedzial tak cicho,ze sab chyba nie wiedziala,ze ma towarzysza.Na miejscu Pani wyszla nas powitac,zaprowadzilam ją do domku-mieszkanie jeszcze raz tak duze jak moje i saba poruszala sie po nim swobodnie jak u siebie(pamietam jak pelzala w pierwszych dniach u mnie)dzieci wycałowala ,kota olała(przechodzily kolo siebie powachały i kazde poszlo w swioim kierunku )kot widac troche zniesmaczony wkoncu schowal sie pod stół .saba zachowywala sie ez zarzutu ws.do dzieci ,kota wogole bez zarzutu.mysle,ze o wiecej relacji poprosze jej nowa Pania...a jak nie beda mi nosic Saby na rekach to nie wiem bo Sab to najwartosciowszy pies jakiego znalam(wybacz fryta).kot rozpieszczony jedynak-pani sama wykarmiła go butelką beddzie rzadzil saba jak mop:)

zaraz po adopcji byl tel.ws.saby jaks pan dzwonił z ogloszenia -powiedziałam ze nieaktualne-jak nic sie nie dzieje to nic jak sie dzieje to wszystko naraz(prawie adoptowana przez moja siostra potem tel.od Pani a potem Pani zkoszalina jeszcze i teraz ten facet)

ps.nie mialam serca do robienia zdjec w nowym domu mam nadzieje,ze Pani bedzie ja focic i bede mogla ja ogladac jeszcze
ja wstawie pare z pobytu w Tychach.

Posted

Biedna Rycia. Ja tak przeżywałam Parówę, łzy krokodyle wylewałam, a w sercu czułam taką pustkę i miałam takie poczucie winy, jak bym własne dziecko z domu wyrzuciła...
Teraz Parówa uśmiecha się do mnie ze zdjęć, widzę, że jest szczęśliwa i jestem spokojna. Tobie też Rytko takiego spokoju za jakiś czas życzę. A Sabie - szczęścia.

Posted

Goniu dokladnie,czuje sie jakbym wyrzuciała ,najepiej bym sie czula i saba tez gdyby została u siostry mojej(saba tam sie czula swietnie )ja blabym zadowolona i sab zadowolona ,siostra ja pokochala i zatrzymalaby ja ale swiom koszem(ma teraz duzo pracy i malo czasu)wiec jak sie trafil odpowiedni dom to rozsądniejsze było jej oddanie. iTogga ma racje dla mnie to czaas rozstan nie tylko z Saba-wczoraj wrociłam do pustego domu...za jakis czas ja tez wyjezdzam.

pani z Koszlina pisze,zebysmy zostały w kontakcie i saby zdjecie cały czas ma na tapecie w tel.chce wiedziec co u niej-zaprosilam ja na wateek sabci zeby mogla sledzic jej losy na bierzaco:)

ja nie wytrzymalam i zadzwoniłam rano do pani Iwony(mam mega chrype głosu z siebie nie moge wydobyc wiec długo nie rozmawiałam bo ledwo mozna mnie zrozumiec)saba w nocy lazikowała troche,pospała z jej synem potem poszla do pokoju pospac z panią w kocu obrała sobie wolna kanape:)kotu jak powiedziała Pani wrecz schodzi z drogi-moze sie zaprzyjaznia ale pozniej...
w dzien lazi za pania jak kula u nogi...u nie tez tak lazila za mna a o dziwo u sistry nie mysle,ze przez to,ze tam bylo duzo ludzi i mop-nawet chodzily z mopem szukac samotni(do pokoju jej synow-tam kazda miała po kanapie do dysopzycji)Pania Iwone tez zaprosilam(podałam link)na watek saby zebysmy miały jakies wiadomosci co jakis czas co z sabcia>

Posted

zdjecia z tychów...
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">

Posted

jakie piękne to zdjęcie, gdzie mopik trzyma główkę na Sabie, aż mi się oczy mokre zrobiły

Saba u mnie nie mieszkała, a też jakoś mi dziwnie, że Rytka ją zawiozła w nieznane nam miejsce
jestem rok na dogo i już kilka razy w jakis tam sposób pomogłam dokładając się do DT, dokładając się do transportu, załatwiając jakies psie sprawy czy wożąc psy (ukłony dla mojego kochanego TZ)
oczywiscie w Gufiaka też byłam zaangażowana, ale on został (że tak powiem) u swoich
Saba jest pierwszym psem, przy którego sprawach byłam od samego początku, a poszła do nieznanego domu
przyznam, że jakoś mi dziwnie - wyobrażam sobie, o ile bardziej dziwnie czuje się Rytka

ale wierzę z całego serca, że w nowym domu będzie szczęsliwa
wszystkiego najlepszego Czarnulko w nowym życiu! :loveu:

mam nadzieję, że pani Iwona odwiedzi nas na dogomanii i będzie nam opowiadać, co słychać u Saby
o zdjeciach nie wspominając :)

Posted

jestem jak pies ogrodnika"sama nie moglam saby zatrzymac a drugiemu nie chce odac"teraz zachowuje sie jak psychopatka i dzwonie do Iwony i pisze meile o tym,ze Saba zawsze kupke robi na porannym spacerku itp.iwonka odpisała,ze saba to WIELKI piescioch i nie da sie jej nie pokochac i na pocieszenie ,ze mam sie nie martwic bo Saba zachowuje sie jakby całe zycie spedzila u nich-Saba potrafi wwziac pod swoj ogonek kusy kazego.

i jeszcze chcialam wszystkim podziekowac za pomoc Sabie-Ajuli.Majqa,BBiKB,Jkp ,Goni,Lilmo,Agnieszce,Elza i wszyskim innym.
agnieszka wplacila 15zł.wiec sabie zostało 20zl.na jakiego psiaka przeznaczyc?i jeszcze zostało mi karmy 15 kg.i tapczanik i mopa legowisko dwa tez bo sister kupiła mu inne...

Ajula to dla Ciebie jeszcze troche saby z mopem:lol:
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">
" class="ipsImage" alt="">

Posted

rytka napisał(a):

i jeszcze chcialam wszystkim podziekowac za pomoc Sabie-Ajuli.Majqa,BBiKB,Jkp ,Goni,Lilmo,Agnieszce,Elza i wszyskim innym.
agnieszka wplacila 15zł.wiec sabie zostało 20zl.na jakiego psiaka przeznaczyc?i jeszcze zostało mi karmy 15 kg.i tapczanik i mopa legowisko dwa tez bo sister kupiła mu inne...


Moja droga, Ty nie dziękuj bo nie ma za co :) Saba wszystkim wpadła w serce, a ja cieszę się, że mogłam przynajmniej w tak niewielkim stopniu pomóc.
Jeśli chodzi o pieniądze ode mnie to przeznacz je rytko według uznania.
Rozumiem, że skoro Sabunia jest już w kochającym domku, to ja mogę tą swoją comiesięczną deklaracje przenieść na innego psiaka w potrzebie :)

Posted

Agnieszko oczwiscie mozesz przeznaczyc na innego psiaka w potrzebie a ja te 20zl.sie rozejze gdzie wplacic w takim razie;)
Majqa kiedy jestem na wsi nigdy nie lapie zadnych wirusowek, przeziebien ,nie bylam chora od lat a kiedy mieszkałam w miescie angina 4 razy do roku i inne takie...to ewidentny dowod na zdrowe wiejskie powietrze:)

Posted

Ryciu olbrzymie podziękowania za wszystkie relacje i również życzę dużo, dużo zdrówka! Bardzo się cieszę, że czytamy tak pozytywne wiadomości z nowego domku Saby. Z Twoich opisów wnioskuję, że Pani Iwona to osoba o wielkim sercu, u której Sabie będzie jak w niebie. Oczywiście na odetchnięcie z ulgą musimy jeszcze troszkę poczekać, bo jak wiadomo te pierwsze dni-tygodnie są zawsze najważniejsze, ale intuicja podpowiada mi, że nie mamy powodów do obaw ;) Mam nadzieję, że nowej Pani Saby uda się zalogować na dogo i będziemy mogły śledzić dalej jej losy na bieżąco :)
Mi nie ma za co dziękować, myślę, że wszystkie ciotki zgodzą się ze mną, że jeżeli podziękowania się komuś należą to przede wszystkiem Tobie! Za to, że nie zostawiłaś jej na tym łańcuchu, zapewniłaś wspaniałą opiekę i duuużo miłości, której pewnie wcześniej nie zaznała zbyt wiele. :Rose:

GoniaP napisał(a):
Biedna Rycia. Ja tak przeżywałam Parówę, łzy krokodyle wylewałam, a w sercu czułam taką pustkę i miałam takie poczucie winy, jak bym własne dziecko z domu wyrzuciła...
Teraz Parówa uśmiecha się do mnie ze zdjęć, widzę, że jest szczęśliwa i jestem spokojna. Tobie też Rytko takiego spokoju za jakiś czas życzę. A Sabie - szczęścia.


Sonia-Parówa :loveu: To dzięki niej odkryłam dogo i mimo, że nigdy jej nie poznałam to zawsze pozostanie w mojej pamięci i sercu. Goniu, jeżeli masz jakieś nowe jej zdjęcia to ja chętnie pooglądam :) Jakiś czas temu widziałam kilka na Waszej stronie, ale jeżeli masz jeszcze jakieś to chętnie pooglądam sobie tą małą szczęściarę :)

Posted

RYTKA podziekowania przede wszystkim Tobie sie należą :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::iloveyou: , nie zostawiłas Saby mimo,ze było przecież wystarczająco dużo zamieszania i kłopotow "Guffiakowych".
Nawet w pewnym momencie ja sama sobie tłumaczyłam,ze po pierwsze całego swiata nie da sie uratowac ,ze Guffiaka trzeba przypilnowac ,ze nie wypada Cie w ogole pytać o Czarna bo przecież masz az nadto swoich zyciwoych spraw itd. WIĘC WSZYSTKO DZIEKI TOBIE. Fakt ,ze miałas przeczucie co do Saby - rzeczywiscie uwolniona z łancucha w domu okazała sie ideałem!. Proponuje wybrac Cie dogo- ekspertem od oceniania psow " na nosa" :lol::lol:.
Drugie duuuże podziekowania:multi::multi::multi: należą sie Bea i Kate Bono, bo wydaje mi się ,ze ich idealny DT dla Guffiego , ich superowa opieka pooperacyjna , ujeżdzanie do Warszawy i wszystko to co doskonale pamietamy spowodowało ,ze odetchnęłysmy z ulga w sprawie Guffiego i to umozliwiło Czarnej złapanie swojej zyciowej szansy ( a dokładniej serca rytki :evil_lol:).
Rytka i "Duet Bono" ( + cała rodzina !) - DZIĘKUJEMY I CZAPKI Z GŁÓW:loveu::loveu::loveu:

Posted

jkp napisał(a):
PS rytka a jak ja bede teraz funkcjonwac bez Twoich "zwierzęcych opowieści na dobranoc" !??!!

musimy jej zorganizować chociaż kota, żeby miała co opisywać :D
albo chociaż chomiczka malutkiego ;)

Posted

jkp napisał(a):
PS rytka a jak ja bede teraz funkcjonwac bez Twoich "zwierzęcych opowieści na dobranoc" !??!!


zawieźcie Rytkę w miejsce z którego zabrała Czarną i Gufa, to pewnie doczekamy się kolejnych historii...:eviltong:

No ale podobno już mają budę i lepsze warunki, więc tylko jakaś kontrola raz na jakiś czas się przyda:mad:

jednak dla tych spragnionych opowieści, zapraszam na jeden z najdłuższych wątków na dogo, do jednego z najpięknieszych psów na dogo, a nadal bez swojego domku - LOLUSIA, którego historia naznaczyła na jego życiu duże piętno - złamany kręgosłup - czy to wyrok.? Spójrzcie co daje chęć życia i pomórzcie na dalszej drodze, ponieważ każdy widząc go myśli - taki piękny na pewno znajdzie dom - jednak to nie prawda...

http://www.dogomania.pl/threads/1329...E-tkowego-domu

Posted

Ewelina.w38 napisał(a):
To pozostaje życzyć CZarnej zdrowia i szczęscia w nowym domu!:loveu:

A co do pieniędzy i karmy i innych rzeczy, które są na sprzedaż to można pomóc P.Romie -zuzlikowa, której pies bardzo zachorował.:shake:
http://www.dogomania.pl/threads/177161-Nasza-zuzlikowa-potrzebuje-pomocy-Nie-zostawiajmy-jej-samej-z-tragedia


Ryteczko ! Ty wiesz że życze Ci wszystkiego,wszystkiego najlepszego! Swietna z Ciebie dziewczyna!!! Tak trzymać!
A aa....
Ewelina ma absolutna rację. Zuzlikowa, /drobniusia i chucherko/ bierze pod swoje skrzydła same skrzywdzone,chore, psie giganty.Zwłaszcza Bernardyny. Koniecznie trzeba Jej pomóc.To wyjątkowa osoba!!

Posted

ajula''chociaz jakiegos kotka"ale to rasistowsko zbrzmialo a co kotek gorszy od pieska?ale za chomika dziekuje.
jkp masz racje bez BB ,ktora dala Gufowi bezterminowy dt a potem ds nie moglabym zabrac Saby bo moze sie to wszystko wydawalo cyt."desperackie"i niezorganizowanie to caly czas liczylam sie z tym,ze moga zostać psy u mnie na zawsze(gdyby sie nie udalo znalesc im domów).Wprawdzie sabe zabierałam jak juz mialam plany wyprowadzkowe ale cosik juz tam mialam planow awaryjnych poczawszy od 'przymusowej' adopcji przez moja siostra do rezygnacji z wyprowadzki.Wiec nie bylo to jakies do konca nieodpowiedzialne a szalone tylko troche;)
a propo mojej sister snila sie sab-obudzila sie mokra i jak mowie serce nie bilo jej przez 2 minuty tak straszny to był sen(nie bede opowwiadac makabry)doszlam do wniosku sumienie ją meczy jak mogla oddac Sabe...niech cierpi jak ja-ja tez zchizuje(dzwonie do ajula ,zeby mnie uspokajala)
a jkp tytul'eksperta ds.oceniania psow na nosa"..zaraz arnold mi sie przypomnia...moja adopcja nieszczesna...troche panika ale tez wyczuwala od razu ,ze arniemu nigdy nie zaufam ws.kota i ze mieszkanie to dla niego klatka(teraz lenka pisze ,ze mimo iz choruje zal go do domu zabrac bo wolnosc buda to jest to co sam wybral-nawet nie chcial do boksu wchodzic)
felkski -nic nie mow-miejsce po sabie juz po kilku dniach zajoł inny pisak piekny haski-ale juz chca go wymieniac bo jak to haski nie strozuje...

ja cie ale głupio w domu bez zwierza...

Posted

ha...haszczek siedzi tam juz czzas jakis, byl kiedy przywiezli budy,widziałam go i nic zero reakcji...:eviltong:

Saba i Gufi to wyjatkowe psy były...haszczek zreszta w dobrym stanie jest nic mu nie dolga pozatm ,ze nie nadaje sie na stroza i musi zmienic wlasciciela...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...