Monday Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 uf...czyli wszystkie szczylki w swoich domkach :) Quote
lilith27 Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 Macia napisał(a):Dostałam informację, że Margo został już przekazany nowej opiekunce. Więc wszystko dobrze poszło. ochhhhhhhhhh zadzwonie do niej jak tylko wrócę dziś do domu Quote
Macia Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Mama opowiadała, że Mały tak w nocy latał i się bawił, że rano już ledwie chodził. Potem położył się do kartonika i z niego nie wyszedł. Chyba mu się podobało. Quote
AGA35 Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 przpraszam za ofa ale potrzbujemy POMOCY same nie damy rady http://www.dogomania.pl/threads/179115-Dramatyczne-warunki-suczki-i-jej-dzieci-zbieramy-deklaracje-PROSIMY Quote
lilith27 Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 rozbuczana od wczoraj chodze dziekuję Quote
AnnaA Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 To nocne latanie to pewnie wynik nowej sytuacji no i obecnośc nowych ludzi. Do tej pory z ludzi to Margoś zazwyczaj widywał tylko mnie. W domu Margoś pięknie przesypiał całą noc, najchętniej przykryty kołdrą łącznie z uszami. Cieszę się, że już jest w domu i jestem pewna, że mu się powiedzie bo jest super szczylkiem! Quote
lilith27 Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 napisałam podziękowania wszystkim po kolei napisałam, że margosia wszystko ok ale wywaliło mnie z neta wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr Quote
lilith27 Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 margoś w nowym domu czuje się jakby był tam od zawsze pierwsze co zrobił to dał susa na łóżko nie załatwia potrzeb w nomu podobno wszystko zostawia na spacerze cała przesyłka dotarła zdrowa , kompletna i wesoła fotki obiecane Pani mówi,że może będzie uczyć margosia będzie tresura na parówkę ciekawe czy przytyje dziękuję za pomoc bez wspracia sama bym tego nie dzwignęła kolejni bohaterowie wątku, bez których by się nie udało: Beata - która dbała o to, żeby psy całe i zdrowe i najedzone dożyły czasu, aż je będzie można zabrać w bezpieczne miejsce Zuzlikowa - która zorganizowała piękny bazarek Selenga - zrobiłą piękne ogłoszenia alegro na wypasie i pomogła finansowo Bico - niestrudzona w wsparciu psychicznym i moralnym, organizacji wszelkich spraw, wsparciu finansowym oraz bazarkowym Monday- och gdyby nie ona, Jaga by chyba do Krakowa szła na piechote, no cóż...ogłoszenia same też się nie zrobiły Macia - pozowliła zorganizowac transport tak daleko Tula- niestrudzona w mrówczej robocie z ogłoszeniami, wspierała radą i słuchała żalów i pomagała finansowo Paulinka T i DIF - wykonały super robotę na miejscu podczas wizyt Ola - dwukrotnie nas wsparła i przeprowadziła dwie wizyty dziękuje wszystkim za udział w bazarku no i na koniec (last not least) główna bohaterka wątku czyli AnnaA dzięki niej pieski nie zmarzły lub nawet nie zamarzły tej zimy AnnaA sama nadto dzielnie zaproponowała, że obok jedzenia, które dostała sama zadba o uzupełnienie karmy dodatkowymi składnikami odżywczymi nie można zapomnieć też iż AnnaA dowiozła mirkę do domu no i podrzuciłą też margiego aż do Piotrkowa dziękuję i mam nadzieję, że nie pominęłam kogoś Quote
zuzlikowa Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 ...szczęścia szczylki...na całe Wasze długie psie życie!!!...szczęśliwe życie!!! Gratulacje!Dzięki!!!...miło było!Ale niech już to na stałe jest za nami! Quote
tula Posted February 13, 2010 Posted February 13, 2010 Super że się udało:multi:, a my dziękujemy Tobie Lilith za kawał dobrej roboty, za poświęcenie i wszystko co zrobiłaś dla maluchów:loveu::loveu: Wielkie dzięki dla wszystkich dziewczyn, które baardzo pomogły:loveu:, a dla Ciebie Aniu olbrzymie buziaki :buzi: No i tak korzystając z okazji, że na tym wątku zebrało się tyle dobrych dusz:) zapraszam na wątek psiaków pani Ali, która bardzo nas potrzebuje, ta kobieta nie odmawia pomocy żadnemu potrzebującemu psiakowi, a beznadziejni ludzie z jej okolic cały czas podrzucają jej nowe psy, często tak jak teraz szczenne suczki suczki:( U pani Ali jest już prawie 60 psiaków, większość potrzebuje ogłoszeń, bardzo mile widziane tez wsparcie finansowe przy sterylizacjach i pomoc w transportach do nowych domów. No i pomysły jak zmusić wójta żeby podpisał umowę z jakimś schroniskiem, bo inaczej kolejne bezdomne psiaki będą trafiały do p.Ali. Będę bardzo wdzięczna za Wasze zainteresowanie, oto link do wątku: http://www.dogomania.pl/threads/131629-Psiaki-z-przytuliska-w-Augustowie-za-WarkAE-Potrzebna-kasa-na-sterylizacje Quote
lilith27 Posted February 13, 2010 Author Posted February 13, 2010 ehsssssssssssss masakra jakaś ale może przyszłe pokolenia nie będą jużmusiałay borykać się z tymi psimi problemami Quote
bico Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Jak ja się cieszę, że po tylu trudach i perypetiach cała szósteczka wreszcie grzeje doopki w swoich własnych domkach!!!! Za za ulga, co za radość!:):):) Było ciężko, ale się udało, warto było czekać na taką właśnie chwilę:) Quote
lilith27 Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 dostałam dziś wypełnioną umowę adopcyjną (margosiową) podobno też razem z umową dostałam mały liścik tj. podziękowania i parę słów o margosiu list jest w domu ja w pracy............. ehsssss to ja powinnam dziękować Quote
PaulinaT Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Cieszę się, że dom Margosia okazał się godny ;-) Quote
tula Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 I ja sie bardzo cieszę że to dobry domek, Margoś przebył długa podróż ale w końcu trafił do SWOJEGO DOMU:) Quote
AnnaA Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Bardzo mi przykro, że nie podzieliłaś się wiadomościami z domku Margosia ze mną. Ale cóż, takie Twoje prawo jako "hodowcy". Po wyjeżdzie Margosia napisałaś na dogo, że chodziłaś "zabuczana". Rozumiem, przez te cztery dni które był u Ciebie, tak bardzo się poczułaś z nim związana. Zakłamanie i pozory. Strzeż się aby nie zdominowały Twojego życia. Quote
lilith27 Posted February 27, 2010 Author Posted February 27, 2010 AnnaA napisał(a):Bardzo mi przykro, że nie podzieliłaś się wiadomościami z domku Margosia ze mną. Ale cóż, takie Twoje prawo jako "hodowcy". Po wyjeżdzie Margosia napisałaś na dogo, że chodziłaś "zabuczana". Rozumiem, przez te cztery dni które był u Ciebie, tak bardzo się poczułaś z nim związana. Zakłamanie i pozory. Strzeż się aby nie zdominowały Twojego życia. nie podzieliłam się? Quote
bico Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 AnnaA napisał(a):Bardzo mi przykro, że nie podzieliłaś się wiadomościami z domku Margosia ze mną. Ale cóż, takie Twoje prawo jako "hodowcy". Po wyjeżdzie Margosia napisałaś na dogo, że chodziłaś "zabuczana". Rozumiem, przez te cztery dni które był u Ciebie, tak bardzo się poczułaś z nim związana. Zakłamanie i pozory. Strzeż się aby nie zdominowały Twojego życia. heh...a jeśli już mowa o "hodofffcach"...:razz: ciekawe jaki to wielki "hodofffca" wydaje psa - Sebusia bez wcześniejszej wizyty przed adopcyjnej, poprzestając tylko na dobrym pierwszym wrażeniu, które zrobili przyszli właściciele...??? Wszyscy już złożyli Ci wyrazy wdzięczności i podziękowania za opiekę na całym miotem nie tylko nad Margosiem, mamy robić to bez końca, byś lepiej się poczuła i dowartościowała!?:D Skoro tak - to także serdecznie dziękujemy za bycie DT dla Dorki...szkoda tylko, że trzeba było ją zabierać w przyśpieszonym tempie do innego DT w Warszawie:razz: Za Margosiem tak tęsknisz, a za Doreczką już nie!? Quote
AnnaA Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Ty bico, jako znawca relacji zwierzęco ludzkich powinnaś wiedziec, że wspólne relacje psa z człowiekiem bardzo zależą od tego czy człowiek potrafi danego psa pokochac. Bywa tak, że pomimo dobrych chęci nie potrafisz wydusic z siebie cieplejszych uczuc dla jakiegoś psa. Dorka była u mnie przez pięc tygodni i wzięłam ją bo TZ Twojej przyjaciółki wyprowadził sie z domu. Miało byc to "chociaż" na parę dni. Kłamiesz pisząc, że trzba ją było zabierac w przyśpieszonym tempie. Zapytałam poprostu Twoją przyjaciółkę czy na miejsce Dorki/Zorki nie mogłaby zabrac Dorki z którą miałam kłopoty. Nie zapominaj, że oprócz Dorki wzięłam gromadę szczeniaków. Przyznaję, przeceniłam swoje możliwości. Dostałam za to od Ciebie właśnie niejedno "miłe" podziękowanie. A podziękowań ja nie potrzebuję, czuję się bardzo dobrze i mam dobre mniemanie o sobie. Nie znam zbyt wielu osób które osiągnełyby własnymi siłami to co osiągnęłam ja. Pomagam psom dla psów w niedoli a napewno nie dla poklasku osób Twojej mentalności. Z domkiem Sebusia jestem w stałym kontakcie i zapewniam Cię, że niejeden pies mu by zazdrościł. Wydaje Ci się pewnie, że jesteś taka bardzo mądra ale bardzo Cię proszę skieruj tę swoją mądrośc w innym kierunku, bo ani mnie znasz ani o mnie wiesz cokolwiek więcej, niż Ci Twoja przyjaciółka Lilith opowie.Wierz mi, ona nie jest obiektywna. No cóż, każde dobro wcześniej czy póżniej zostanie ukarane. Udowodniłyści mi to obydwie, Ty i Twoja przyjaciółka. A teraz kochane badżcie tak dobre i zajmijcie Cie swoimi sprawami. Quote
tula Posted February 28, 2010 Posted February 28, 2010 Dziewczyny a ja nie moge zrozumieć tych przepychanek na wątku, najważniejsze jest moim zdaniem to że wszystkim psiakom udało sie znaleźć domy i z tego powinnysmy sie najbardziej cieszyć. Niestety juz po raz kolejny widzę jak to forum zamiast łaczyć dzieli ludzi, którzy mają ten sam wspaniały cel, to przykre bo na pewno nie takie było zamierzenie jego twórców. Może dla dobra zwierząt powinnyśmy powstrzymać sie od uszczypliwych komentarzy, ja jestem osobiście bardzo wdzięczna Ani że tak długo opiekowała się szczeniakami i jestem pewna że Sebulek tez trafił do dobrego domu, jednoczesnie znam Lilith i wiem że dla niej zwierzęta są naprawdę bardzo ważne i poświęca mnóstwo czasu aby im pomagać i niegdy nie odmawia pomocy kiedy się ją o nią prosi, więc czemu tu tyle niechęci do siebie nawzajem. Pewnie tego nie zrozumiem, tym bardziej że wspólnymi siłami uratowałyście te maluchy. Quote
lilith27 Posted February 28, 2010 Author Posted February 28, 2010 AnnaA napisał(a):Ty bico, jako znawca relacji zwierzęco ludzkich powinnaś wiedziec, że wspólne relacje psa z człowiekiem bardzo zależą od tego czy człowiek potrafi danego psa pokochac. Bywa tak, że pomimo dobrych chęci nie potrafisz wydusic z siebie cieplejszych uczuc dla jakiegoś psa. Dorka była u mnie przez pięc tygodni i wzięłam ją bo TZ Twojej przyjaciółki wyprowadził sie z domu. Miało byc to "chociaż" na parę dni. Kłamiesz pisząc, że trzba ją było zabierac w przyśpieszonym tempie. Zapytałam poprostu Twoją przyjaciółkę czy na miejsce Dorki/Zorki nie mogłaby zabrac Dorki z którą miałam kłopoty. Nie zapominaj, że oprócz Dorki wzięłam gromadę szczeniaków. Przyznaję, przeceniłam swoje możliwości. Dostałam za to od Ciebie właśnie niejedno "miłe" podziękowanie. A podziękowań ja nie potrzebuję, czuję się bardzo dobrze i mam dobre mniemanie o sobie. Nie znam zbyt wielu osób które osiągnełyby własnymi siłami to co osiągnęłam ja. Pomagam psom dla psów w niedoli a napewno nie dla poklasku osób Twojej mentalności. Z domkiem Sebusia jestem w stałym kontakcie i zapewniam Cię, że niejeden pies mu by zazdrościł. Wydaje Ci się pewnie, że jesteś taka bardzo mądra ale bardzo Cię proszę skieruj tę swoją mądrośc w innym kierunku, bo ani mnie znasz ani o mnie wiesz cokolwiek więcej, niż Ci Twoja przyjaciółka Lilith opowie.Wierz mi, ona nie jest obiektywna. No cóż, każde dobro wcześniej czy póżniej zostanie ukarane. Udowodniłyści mi to obydwie, Ty i Twoja przyjaciółka. A teraz kochane badżcie tak dobre i zajmijcie Cie swoimi sprawami. mierzysz po prostu swoją miarą, bo dobrze wiem, że nagadujesz na mnie zapewniam Cię AnnaA, że o Tobie nie opowiadałam bico Dziewczyna po prostu widzi Twoje niczym nie uzasadnione dziwne posty czy jestem obiektywna? nie wiem...nie zastanawiam się bo nie wygłaszam do obcych ani tym bardziej tu publicznie żadnych opinii o Tobie choc mogłabym powiedzieć wiele, czy też chociażby pokazać Twoje wiadomości z niepopularnymi - jak to Ty nazywasz - propozycjami podkreslę jedno chciałaś się pożegnać.....i nie mieć ze mną nic wspólnego miałaś ze mną rozejść się po wydaniu wszystkich szczeniąt podziękowałam Ci ładnie na forum, bo jestem wdzięczna, że przyczyniłaś się bardzo do szczęścia psów więc po co robisz dalej syf na wątku? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.