bico Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 [quote name='lilith27']no cóż widzę, że wątek ogromnie się rozrósł nie wiem co tu się działo kiedy mnie nie było...tylko szkoda, że na wątek nikt nie zaglądał, wtedy, gdy trzeba było psiaki ogłaszać, dołożyć na utrzymanie itp...a teraz proszę..."tłumy" przyszły:razz: I żeby było jasne - jestem za sterylizacją i kastracją psów...ale wrzaski krzykaczy i nagonka mnie nie ruszają:razz: jestem z Lublina...pożyjemy...zobaczymy...kiedy ktoś z Krakowa lubliniaków o wizytę poprosi:p dziś przelałam 50 zł na konto Lilith na utrzymanie piesków...grosz skromny:oops: Quote
Selenga Posted December 17, 2009 Posted December 17, 2009 Lilith jeśli uznasz, że można wznowić allegro to daj znać - natychmiast wznowię Quote
Anashar Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 bico napisał(a):jestem z Lublina...pożyjemy...zobaczymy...kiedy ktoś z Krakowa lubliniaków o wizytę poprosi:p Takiego postępowania zupełnie nie rozumiem, ale to już nie moja sprawa. Sam jestem z Krakowa i już zostałem osądzony o to, że widzę błędy tylko innych> Nic bardziej mylnego. Sam bardzo często się nie zgadzam z poglądami i decyzjami osób od nas i o tym mówię. Każdy ma swoje zasady i nimi się kieruje, czego nie można także mieć nikomu za złe. Jednak sam jestem za sterylizacją i wizytą przedadopcyjną. Nie raz rozmawiałem z ludźmi, którzy byli przeciwni sterylizacji i w 90% przypadków, Ci ludzie po odpowiedniej rozmowie i poczytaniu na ten temat zmieniali podejście do tego. Wystarczy chcieć, naprawdę. A pisanie w ten sposób, jakoby odmawianie z góry pomocy osobom z Krakowa tylko dlatego, że mają inne zdanie a danej osobie niczego złego nie zrobiły jest dla mnie śmieszne. Przecież chyba wszystkim nam powinno najbardziej zależeć na dobru psów, prawda? Ja w takiej sytuacji porozmawiałbym z Panem na temat sterylizacji, powiedział dokładnie dlaczego zależy nam na wizycie przedadopcyjnej, po prostu wszystko wyłożył szczerze i dokładnie, aby nie było żadnych nieporozumień. Piszecie, że ten Pan jest w porządku, więc myślę, że by zrozumiał także naszą stronę. I dopiero wtedy podjął ewentualną decyzję. Ale wybór nie do mnie należy. Mam tylko nadzieję, że wszystko się ułoży i tego Wam życzę. Dobranoc. Quote
bico Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Anashar napisał(a):Dobranoc. Tak szczerze mówiąc, to nawet nie zwróciłam uwagi skąd jesteś... Na pewno większą siłę przekonywania ma w rozmowie bezpośredniej, oko w oko z tym Panem, osoba z Krakowa lub Wieliczki, a nie "spalona tu na stosie" Lilith z Radomia...ale o tym się nie przekonamy, gdyż osoby z Krakowa i Wieliczki nie mają zamiaru doprowadzić do spotkania i pomóc przekonać tego faceta... Dobranoc. Quote
irenaka Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 [quote name='bico']nie wiem co tu się działo kiedy mnie nie było...tylko szkoda, że na wątek nikt nie zaglądał, wtedy, gdy trzeba było psiaki ogłaszać, dołożyć na utrzymanie itp...a teraz proszę..."tłumy" przyszły:razz: I żeby było jasne - jestem za sterylizacją i kastracją psów...ale wrzaski krzykaczy i nagonka mnie nie ruszają:razz: jestem z Lublina...pożyjemy...zobaczymy...kiedy ktoś z Krakowa lubliniaków o wizytę poprosi:p dziś przelałam 50 zł na konto Lilith na utrzymanie piesków...grosz skromny:oops: Wiesz Magda, jestem zniesmaczona, sama mnie na ten wątek zaprosiłaś:shake:. Po wczorajszej rozmowie z Patią która jest z Wieliczki podzielam jej zdanie, że ta adopcja to nieporozumienie. Nie dość, że pies ma być prezentem, dom docelowy starszej pani nie może być sprawdzony, to jeszcze facet nie zgadza się na sterylkę. Mało tego, lilith27 nie ma sterylizacji w umowie i nie wymaga tego od faceta. Skoro zgodziła się na takie warunki adopcji, to jak sobie w tej sytuacji wyobrażasz wizytę innej osoby u tego faceta i przekonywanie go do zmiany zdania, skoro sama opiekunka psa nie widzi w tym nic złego? Wszystkie osoby przeciwne takiej adopcji zostały zmieszane z błotem. Zapytałam podczas awanturki, gdzie są te szczeniaki ogłaszane i oczywiście nikt nie odpowiedział. Więc może dzisiaj mi ktoś odpowie? Quote
lilith27 Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 odpowiadam dziewczyny ogłaszały pieski ale nie wskazywały portali dokładnie nie ma w zasadzie bezpośrednich linków do ogłoszeń psiaczki na pewno są na cafe animal i na gumtree bico - dziękuję za wsparcie nie będę kłamać i muszę napisać...... psiaczki teraz są u Anny A w domu za duże mrozy nastały..... za pieniązki zakupie karme i zawiozę Annie troszkę jej wczoraj zostawiłam...ale dla całego miociku na długo to nie starczy czy adopcja jest nieporozumieniem? jeśli tak uważacie..........uważajcie......nie mam w tym interesu, żeby tłumaczyć wszystko po kolei.........macie swój ukształtowany obraz tej rzeczywistości na podstawie kilku wybióczych haseł przekazanych przez osobę, która na prawdę do końca nawet mnie nie słuchała.....z góry była sceptycznie nastawiona już podczas pierwszej rozmowy....a na drugi dzień uznała, że to ja ją oczerniam i to ja piszę, że ona mi nie chce pomóc, że robię z niej złą i nieczułą osobę.........podczas gdy ja nie wartościowałam na wątku postawy tej osoby, to właśnie do mnie miała ta osoba pretensje i tak na prawdę zasypując mnie gradem pytań nie do końca na chłodno chciała słuchac odpowiedzi.... macie obraz na podstawie kilku zdań wyczytanych lub przekazanych na forum..........byla kiedyś taka zabawa -Podaj dalej tymczasem to ja padam na twarz o te psy...i to mnie ktoś powinien przekonać do oddania psa......a nie was dodam jeszcze: po co kręcić awanturę, że nie ma klauzuli o sterylce jeśli się nie wierzy w skuteczność samej umowy i tego zapisu? rzekomo zaciaganie zobowiązań cywilnoprawnych nie ma mocy prawnej .....tak usłyszałam od kogoś co to za umowa która zawiera postanownienia, co do ktorych strony się nie umawiają przecież taki zapis byłby w ogóle nie ważny........ dodam jeszcze: dogomania to narzędzie, które ma służyć do pomocy psiakom a nie wewnętrznych wojen pt: radom kontra kraków czy kraków kontra lublin, czy też jakieś inne miasta........ .....lub poglądy jeśli nikt z was nie chciał pomóc......uważam, że należało się dystansować .............a nie rzucać kłody pod nogi kiedy padałam na twarz za tymi psami, jakoś nie było osób zainteresowanych wątkiem czy palę się na stosie....jest mi obojętne ale założcie sobie wątek odrębny i piszczcie sobie co tam chcecie np:. że jestem zła i niedobra lub też rozpcznijcie filozoficzne dyskusje o sterylce albo nawet załozcie sobie wątek o chybionych adopcjach piszczie co chcecie...ale nie tutaj nie chodzi o wzajemną adorację.......ale po prostu nie przeszkadzajcie intelektualnie Quote
bico Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 irenaka napisał(a):Wiesz Magda, jestem zniesmaczona, sama mnie na ten wątek zaprosiłaś:shake:. są te szczeniaki ogłaszane i oczywiście nikt nie odpowiedział. tak, zaprosiłam Cię z prośbą o wizytę, ucieszyłam się, że tu zajrzałaś, że chcesz pomóc, podziękowałam Ci. Pojawiły się osoby bezpośrednio z Wieliczki, uznałam, że skoro są bliżej, ona pomogą prędzej i nie trzeba Cię dalej fatygować. Co do treści umowy adopcyjnej - nie znam tej treści, bo to nie ja jestem osobą wyadoptowywującą psy, uznałam, że to standartowa umowa, z zapisem o sterylce. Co do całej awantury - nie było mnie wtedy na dogo i NIKOGO NIE MIESZAŁAŁM Z BŁOTEM! Więc nie wiem czemu akurat mnie dotyczą Twoje "zniesmaczenia"...??? Quote
tula Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Ja ogłaszam psiaki na cafeanimal, adopcja psa, gumtree warszawa ( na gumtree kraków juz nie, bo nie mogę dublować ogloszeń na tym portalu, a w Warszawie będzie łatwiej sprawdzić dom i zawieźć psiaki, jeśli się ktos zgłosi). Nie moge robic więcej ogłoszeń bo jestem strasznie zawalona, ale do robienia tych sie zgłosiłam, chcę i będę je cały czas aktualizować. Aniu nie moge nawet wyrazić jak wspaniałą osobą jesteś że wzięłaś szczeniaczki na DT tymbardziej że masz już swoją gromadkę i Dorcię, teraz masz na pewno mnóstwo pracy. Lilith a powiedz mi słońce czy na ofercie umieszczałaś tylko wiesz którego psiaka, bo ja wtedy dam tam ogłoszenie dla jakiegoś innego z szóstki maluchów. Quote
bico Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 [quote name='bico'] A tymczasem ladySwallow podała mi linki do ogłoszeń portalowych: Czekają na moderację: adopcje.org dla każego ze szczeniaków, wspólne ojej.pl, sprzedasz.pl http://www.adin.pl/ogloszenia/77355.html http://ale.gratka.pl/ogloszenie/2705...nie_szuka.html http://radom.olx.pl/item_page.php?Id=60128600&g=6 http://ogloszenia.adverts.pl/pokaz.php?id=578617 http://www.eoferty.com.pl/szesc_szcz...ow_155019.html http://www.gieldaogloszen.pl/ogloszenie.php?oid=24043 http://www.petworld.pl/ogloszenie/ps...nie-domow/9611 http://www.zwierzeta.5aleja.pl/index.php?item/14030 http://www.kokosy.pl/ogloszenie/60624 http://www.kupsprzedaj.pl/secure/sho...685776&cid=170 - czeka na moderację http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=50038 http://www.nasipupile.pl/ogloszenia/...omow_3081.html http://www.hodowcy.com.pl/6397 zacytuję sama siebie - taki pakiet ogłoszeń wykupiłam dla maluchów ok. 2 grudnia na bazarku ogłoszeniowym. Na adopcje.org wykupiłam dla każdego szczeniaka osobno ogłoszenie, bo tam można tylko pojedynczo psy ogłaszać, a bałam się, że na zbiorowym zdjęciu psiaki nie będą zauważone. Być może część z tych ogłoszeń jest już nieaktualna. Selenga od początku robiła allegro i teraz pytała czy wznawiać je... byly też inne ogłoszenie robione przez inne dziweczyny... Quote
Anashar Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 bico - nie mówiłem o Tobie, ale pewnej osobie, która gdy się tu zjawiła niestety zaczęła bardzo niegrzeczne i obrażające komentarze kierować do pewnych osób. Mi też się oberwało ;) Lilith - zapytam szczerze. Czy zgodziłabyś się na dodanie zapisku o sterylce i rozmowę z tym Panem właśnie o tym i o wizycie przedadopcyjnej? Przecież naprawdę warto próbować. A jeżeli będzie się upierał, że nie wtedy zdecyduje się już co dalej. Może sam mógłbym pomóc, bo auto mam. Ale dopiero po weekendzie. Tylko zacznijmy w końcu rozmawiać jak ludzie i na spokojnie, żeby do czegoś dojść. Nikt nie chce chyba podziałów i obrażania się. Chodzi o dobro psów ;) Quote
irenaka Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 bico napisał(a):tak, zaprosiłam Cię z prośbą o wizytę, ucieszyłam się, że tu zajrzałaś, że chcesz pomóc, podziękowałam Ci. Pojawiły się osoby bezpośrednio z Wieliczki, uznałam, że skoro są bliżej, ona pomogą prędzej i nie trzeba Cię dalej fatygować. Co do treści umowy adopcyjnej - nie znam tej treści, bo to nie ja jestem osobą wyadoptowywującą psy, uznałam, że to standartowa umowa, z zapisem o sterylce. Co do całej awantury - nie było mnie wtedy na dogo i NIKOGO NIE MIESZAŁAŁM Z BŁOTEM! Więc nie wiem czemu akurat mnie dotyczą Twoje "zniesmaczenia"...??? Magda! Tak się nie pisze do ludzi, którzy wyciągają rękę z pomocą: "jestem z Lublina...pożyjemy...zobaczymy...kiedy ktoś z Krakowa lubliniaków o wizytę poprosi" O to mi chodzi. Z błotem mnie nie mieszałaś, ale uważam, że powinniśmy się wspierać a nie w ten sposób traktować. Jak będzie allegro, to skopiuję tekst i porobię jeszcze ogłoszenia. Postaram się jeszcze dzisiaj w nocy. Quote
lilith27 Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 Pan chciał rozmawiać u siebie w domu teraz potem zapraszał do domu matki, nie ma nic przeciwko wizytom poadopcyjnym mama jest świadoma prezentu, nie wie jednak dokładnie co będzie za piesek i jak będzie wyglądał pan podobno ma już wyprawkę dla psiaka, obrózkę i posłanie gwarantuje że pieska nie rozmnoży miał psy podobno bokserki i kundelki i był w stanie je upilnować dom mamy jest z ogrodem i jest ogrodzony że mówił logicznie i przekonujaco a czy pan mówi szczerze? po rozmowie telefonicznej mogę tylko dywagować łatwiej rozmawia się bezpośrednio ......... a jak do tej pory.....nie było osoby, która by chciała z nim porozmawiać zobaczyć kim jest co sobą przedstawia i czy jest poważnym człowiekiem problemem jest to, że transport jest możliwy tylko w poniedziałek dziękuję bardzo za zainteresowanie pozdrawiam Quote
lilith27 Posted December 18, 2009 Author Posted December 18, 2009 irenaka napisał(a): "jestem z Lublina...pożyjemy...zobaczymy...kiedy ktoś z Krakowa lubliniaków o wizytę poprosi" O to mi chodzi. poniosły dziewczynę emocje proszę nie róbcie już syfu na wątku dajcie spokój Quote
bico Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 irenaka napisał(a):Magda! Tak się nie pisze do ludzi, którzy wyciągają rękę z pomocą: "jestem z Lublina...pożyjemy...zobaczymy...kiedy ktoś z Krakowa lubliniaków o wizytę poprosi" O to mi chodzi. Z błotem mnie nie mieszałaś, ale uważam, że powinniśmy się wspierać a nie w ten sposób traktować. Jak będzie allegro, to skopiuję tekst i porobię jeszcze ogłoszenia. Postaram się jeszcze dzisiaj w nocy. wkurzyłam się, bo nikt nie chce tego faceta "ocenić na żywo" - to mnie dobija najbardziej... i tak wiesz, że jeśli jest sprawa w Lublinie i mogę pomóc, to pomagam...zawsze...może nie od razu z dnia na dzień, ale robię to... Quote
bico Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Anashar napisał(a): Lilith - zapytam szczerze. Czy zgodziłabyś się na dodanie zapisku o sterylce i rozmowę z tym Panem właśnie o tym i o wizycie przedadopcyjnej? Przecież naprawdę warto próbować. A jeżeli będzie się upierał, że nie wtedy zdecyduje się już co dalej. Może sam mógłbym pomóc, bo auto mam. Ale dopiero po weekendzie. Tylko zacznijmy w końcu rozmawiać jak ludzie i na spokojnie, żeby do czegoś dojść. Nikt nie chce chyba podziałów i obrażania się. Chodzi o dobro psów ;) jest to rozsądna propozycja i pomysł i warto spróbować zrobić to, o czy powyżej wspomniano...ja tak przynajmniej sądzę. Quote
Monday Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Hej, słuchajcie - rozumiem i zgadzam się z koniecznością sterylizacji zwierząt. Ale jak miałam podjąć decyzję o sterylizacji swojej suki, to pomimo ogólnej nagonki na sterylkę poczytałam, popytałam wetów...zasięgnęłam informacji z różnych źródeł, a pomimo to te informacje nie dały mi jasnego obrazu. Dostrzegłam, że jest tyle samo zwolenników jak i przeciwników sterylizacji - pod względem medycznym (wśród specjalistów wet). Również rozmawiałam z weterynarzami, którzy jak najbardziej znają sprawę, a mimo to mają różne o niej zdanie. Sama podjęłam decyzję, żeby wysterylizować suczkę...bałam się ogromnie. Chyba mogłam nie czytać o tych wszystkich powikłaniach jakie mogą wystąpić po sterylce. Wcześniej...kilka lat temu, miałam suczkę, niesterylizowaną...nie rodziła, pilnowałam jej na spacerach, wszystko było dobrze. Niektórzy ludzie nie chcą kastrowanych psów - i tu na dogo były takie adopcje. Czy potrzebne im do rozmnażania? Nie...tylko niektórzy uważają, że pies się zmienia. Mają takie prawo. Jak ktoś chce pilnować psa, to pozwólmy mu. Myśląc tak jednoznacznie, to można pomyśleć, że hodowcy wyadoptowując psy stawiają chyba na ich rozmnażanie, bo o kastracji nic nie mówią. Jeżeli właściciele są odpowiedzialni to nie róbmy problemu. Pozwólmy na posiadanie własnego zdania każdemu człowiekowi. To moje podejście do ludzi, którzy nie sterylizuja psów i kotów. Szanuję ich pogląd i wierzę w ich rozwagę, że kolejne -choć śliczne-pieski, nie muszą pojawiać się na świecie. Quote
Monday Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 To był post taki ogólny, moje przemyślenia..nie przypisujcie go do tej konkretnej sytuacji. Wyraziłam swoje zdanie o podejściu do sprawy kastracji. Quote
tula Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Lilith jak mówiłam mój TZ jedzie do Krakowa we wtorek, jenak powiedział mi wczoraj że będzie jechał rano a nie po południu jak wcześniej zakładał, mógłby zawieźć psiaka jeśli pan przyjechałby po nią do Karkowa w okolice jego firmy, piszę tak na wszelki wypadek gdyby jednak ta rozmowa przedadopcyjna sie odbyła i wypadła pomyślnie. Quote
gameta Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 [quote name='Monday']Hej, słuchajcie - rozumiem i zgadzam się z koniecznością sterylizacji zwierząt. Ale jak miałam podjąć decyzję o sterylizacji swojej suki, to pomimo ogólnej nagonki na sterylkę poczytałam, popytałam wetów...zasięgnęłam informacji z różnych źródeł, a pomimo to te informacje nie dały mi jasnego obrazu. Dostrzegłam, że jest tyle samo zwolenników jak i przeciwników sterylizacji - pod względem medycznym (wśród specjalistów wet). Również rozmawiałam z weterynarzami, którzy jak najbardziej znają sprawę, a mimo to mają różne o niej zdanie. Sama podjęłam decyzję, żeby wysterylizować suczkę...bałam się ogromnie. Chyba mogłam nie czytać o tych wszystkich powikłaniach jakie mogą wystąpić po sterylce. Wcześniej...kilka lat temu, miałam suczkę, niesterylizowaną...nie rodziła, pilnowałam jej na spacerach, wszystko było dobrze. Niektórzy ludzie nie chcą kastrowanych psów - i tu na dogo były takie adopcje. Czy potrzebne im do rozmnażania? Nie...tylko niektórzy uważają, że pies się zmienia. Mają takie prawo. Jak ktoś chce pilnować psa, to pozwólmy mu. Myśląc tak jednoznacznie, to można pomyśleć, że hodowcy wyadoptowując psy stawiają chyba na ich rozmnażanie, bo o kastracji nic nie mówią. Jeżeli właściciele są odpowiedzialni to nie róbmy problemu. Pozwólmy na posiadanie własnego zdania każdemu człowiekowi. To moje podejście do ludzi, którzy nie sterylizuja psów i kotów. Szanuję ich pogląd i wierzę w ich rozwagę, że kolejne -choć śliczne-pieski, nie muszą pojawiać się na świecie. I od tego jesteśmy my tu na dogo, żeby edukować ludzi i wybijać im z głowy podobne idiotyzmy jak "pies się zmienia", "suka cierpi, bo nie może mieć młodych". Oddawanie suk bez sterylizacji/bez zgody na sterylizacje jest mnożeniem bezdomności i nie powinno mieć miejsca na dogo - super, dom z ogrodem - już widzę kolejkę psów przy płocie albo pod bramką. Chwila nieuwagi i jest kolejnych 6 szczeniaków na świecie. Hodowcy sami rozmnażają, więc jak mogą myśleć, że kolejny właściciel nie będzie tego robił? Spotkałam się już na szczęście z ofertami sprzedarzy szczeniąt niepełnowartościowych z obligatoryjnym obowązkiem kastracji - i to jest sukces. Lilith27 Anshar zadał Ci konkretne pytanie - czy dodasz zapis o sterylizacji? Quote
Anashar Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 Ja może mógłbym podjechać w poniedziałek, tylko najchętniej z kimś z dogo, bo co dwie głowy to niejedna, a nie raz można coś przeoczyć. O sterylizację pytam, bo znam sam dużo przypadków, gdzie byli naprawdę odpowiedzialni ludzie i pilnowali suk (właśnie przy domu z ogródkiem). Ale też znalazły się psy, które potrafiły podkopać ogrodzenie albo przeskoczyć przez siatkę, nawet się tym raniąc. Każdy ma prawo bać się sterylizacji czy kastracji. Jak każdego zabiegu pod narkoza, bo jednak jest to jakaś ingerencja w organizm. Sam miałem kilka operacji, i też się bałem. Ale przy dzisiejszej medycynie naprawdę rzadkie są przypadki np. niewybudzenia się. Po to każdy zabieg jest poprzedzony wieloma badaniami, żeby można było dobrać odpowiednią dawkę narkozy. Pies jest też pod stałą kontrolą. Dzięki sterylizacji można też uniknąć ciąży urojonej, ropomacicza i wielu innych dolegliwości. Dlatego uważam, że warto z tym panem na ten temat porozmawiać. gameta - mała prośba, postaraj się już pisać spokojniej, spróbujmy wszyscy dojść do porozumienia. Między sobą nie raz także trzeba się uświadamiać, ale spokojem można więcej załatwić ;) Quote
gameta Posted December 18, 2009 Posted December 18, 2009 [quote name='Anashar'] gameta - mała prośba, postaraj się już pisać spokojniej, spróbujmy wszyscy dojść do porozumienia. Między sobą nie raz także trzeba się uświadamiać, ale spokojem można więcej załatwić ;) Jestem oazą spokoju przecież :) Wątek pt niesterylizowana suka na DT: http://www.dogomania.pl/threads/144249-Cudem-uniknAE-A-AE-A-mierci-kto-da-dom-astce?p=13720921#post13720921 nawet winnych nie ma, komu przypisać kolejny miot... załamka. Odnosnie uświadamiania - niejeden wątek był juz na dogo o zaletach sterylizacji. Do wymienionych przez Ciebie zalet dodam, że wczesna sterylizacja eliminuje raka sutka no i oczywiście wszelkie nowotwory macicy czy przydatków :) Quote
Anashar Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Dziękuję :) Dlatego teraz poczekamy na decyzję Lilith :) Quote
lilith27 Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 [quote name='gameta'] Lilith27 Anshar zadał Ci konkretne pytanie - czy dodasz zapis o sterylizacji? gameto mimo, iż mam (nie po raz pierwszy wrażenie) że nie studiujesz dokładnie treści wątków i kolejnych postów odpowiem na to pytanie [quote name='Anashar']bico Lilith - zapytam szczerze. Czy zgodziłabyś się na dodanie zapisku o sterylce i rozmowę z tym Panem właśnie o tym i o wizycie przedadopcyjnej? Przecież naprawdę warto próbować. A jeżeli będzie się upierał, że nie wtedy zdecyduje się już co dalej. Może sam mógłbym pomóc, bo auto mam. Ale dopiero po weekendzie. Tylko zacznijmy w końcu rozmawiać jak ludzie i na spokojnie, żeby do czegoś dojść. Nikt nie chce chyba podziałów i obrażania się. Chodzi o dobro psów ;) zasadniczym problemem jest czas i transport i czy da się wszystko zorganizować w takim kształcie no coż......a może nazbyt jasno nie napisałam jeśli tak...to przepraszam dodam celem podkreślenia, że ja nie jestem przeciwnikiem sterylki i nie mam nic przeciwko tym zapisom jeśli adoptujący zgadza się na to, oczywiście zapis taki ma sens to nie ja mam się zgadzać na ten zapis tylko opiekun Anashar bardzo dziękuję za chęć pomocy jestem wdzięczna ogromnie i będę się czuć zobowiązana wobec Ciebie troszkę szkoda, że dopiero po takiej ogromnej burzy ktoś zechciał spokojnie rozmawiać szkoda, że dopiero teraz....... problemem jest transport w obecnej chwili..... decyzja zapadła taka, iż w związku z organizowanym i tak transportem innych psów w te okolice radomianie przeprowadzą jeszcze sami rozmowę z człowiekiem, umowy będą dwie na wszelki wypadek pozdrawiam Quote
lilith27 Posted December 19, 2009 Author Posted December 19, 2009 irenaka napisał(a): O to mi chodzi. Z błotem mnie nie mieszałaś, ale uważam, że powinniśmy się wspierać a nie w ten sposób traktować. Jak będzie allegro, to skopiuję tekst i porobię jeszcze ogłoszenia. Postaram się jeszcze dzisiaj w nocy. o to przeoczyłam wczoraj istotnie wszyscy powinni się wspierać jeśli chodzi o ogłoszenia, to myślę, że sens jest zrobić je dopiero po świętach dziękuję Quote
red Posted December 19, 2009 Posted December 19, 2009 Lilith, rozumiem, że Monday zabiera szczeniaczka do Krakowa, a za jakiś czas będzie wizyta poadopcyjna już u właścicielki suni. Sunia to jeszcze dziecko, a tu wojna o sterylkę. Moja suczka przeżyła 14 lat bez sterylki i nie rodziła. To wszystko kwestia odpowiedzialności właściciela. Nieraz spotkałam się z takimi osobami, które nie chciały sterylizować, bo taki mają pogląd, że to okaleczanie itd. W końcu to nie jest pies rasowy, na którym można zarabiać. Suczki ze schroniska owszem wychodzą sterylizowane...te koczujące gdzieś i dokarmiane też powinny być koniecznie sterylizowane. W końcu facet jeśli nie tą malutką, to weźmie inną gdzie nikt mu nie narzuci sterylizacji. Myślę, że trzeba być trochę elastycznym w takich sytuacjach, bo każda sytuacja jest inna. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.