bico Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 AnnaA napisał(a):Teraz wezmę na DT jakaś sunię starą na dożycie. to wtedy nie będzie to DT tylko DS. Quote
bico Posted February 9, 2010 Posted February 9, 2010 AnnaA napisał(a):Przepraszam bardzo. Ja nie mam zamiaru wydzwaniac do Państwa . Nigdy tego nie robiłam i robic nie mam zamiaru. Kolejny raz kochana bico, dajesz mi pouczenia co robic powinnam a czego robic nie powinnam. Ja mam już 65 lat i nie sądzę, żeby udało Ci się mnie teraz wychowac. Po co miałabym Cię wychowywać? Od wychowywania są matki. Skoro korzystasz z publicznego forum musisz się z tym liczyć, że inni użytkownicy wyrażą swoje opinie, czy Ci się to podoba czy nie. To, że ja nie ma 150 lat na karku miałoby mnie dyskwalifikować w wyrażeniu swojego zdania??:crazyeye: Wiek użytkowników forum mnie nie interesuje i nie ma tu znaczenia, nie jest też kartą przetargową dającą szczególne uprawnienia lub je ograniczającą. AnnaA napisał(a): Sedalinu napewno Margosiowi nie dam. dobre info... AnnaA napisał(a): W dalszym ciągu natomiast oczekuję gdzie i kiedy mam dowieżc Margosia. chyba masz tel do Lilith??? zawsze można się jakoś skomunikować. AnnaA napisał(a): Wzięcie szczeniaków na DT było dla mnie nowym doświadczeniem i nigdy więcej tego nie zrobię bo teraz wiem jak trudno się z nimi rozstawac i jak bardzo często o nich myślisz, tymbardziej, że nie możesz osobiście sprawdzic jak im się wiedzie. słuszna decyzja Quote
lilith27 Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 witam wszystkich nie wszysycy wiemy, wiec pisze wstępnie margoś ma jechac dopiero jutro AnnaA dowiezie go do Piotrkowa Tam będzie czekał na niego transport od Macia z Piotrkowa mu krócej będzie więc i podróż krótsza i mniej męczacą umowa już jest wypisana przeze mnie AnnaA odbierze ją wraz z kosteczką na podróż i smyczuchą domek wstępnie sposdziewa sie margosia jutro jak będe znała dokładne szczegóły zadzwonie do pańciów margosia myslałam też nad jedną rzeczą żeby wilk był syty i owca cała mogłabym po prostu podac numer AnnaA państwu jeśli będa chcieli zadzwonią sami do Anny jesli Anna sie zgadza aaaa Macia uspokaja i mówi, że to nie jest pierwszy transport z jej ramienia organizowany a panowie nie pierwszy raz jadą z zywym zwierzatkiem nie ma zatem o co się martwić Quote
Monday Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Oby wszystko poszło gładziutko :) Nie ma co się kłócić o to co ktoś zrobił, czego nie....dużo szczeniaków, dużo problemów i wydatków - a wy wszyscy jesteście wspaniali za to, że nie zostały one u tego człowieka na godowie. Quote
tula Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 To mocno kciuki ściskamy i powodzenia jutro Aniu:) Quote
bico Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 lilith27 napisał(a): Macia uspokaja i mówi, że to nie jest pierwszy transport z jej ramienia organizowany a panowie nie pierwszy raz jadą z zywym zwierzatkiem nie ma zatem o co się martwić oby się już wreszcie udało. Też trzymam kciuki i czekam na wieści:) Quote
tula Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Mi sie wydaje że szczeniaczki i tak szybko domy znalazły, wiem jak długo ogłszałyśmy szczeniaczki od p.Ali, które wczesniej miała, a teraz są następne urodzone przez przygarnietą sunię:( Quote
AnnaA Posted February 10, 2010 Posted February 10, 2010 Przed chwilą rozmawiałam z bardzo sympatycznym młodym człowiekim, któremu przekażę jutro Margosia. Pan był przemiły i gratuluję mamie Maci pracowników. Widac, że faktycznie nie pierwszy raz pomagają w psich transportach. Trochę się uspokoiłam i mam nadzieję, że pogoda nie będzie aż tak zła jak zapowiadają. Quote
lilith27 Posted February 10, 2010 Author Posted February 10, 2010 czy marlenka dalej subskrybuje wątek? marlenka wyczyść sobie skrzynkę Quote
bico Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 tula napisał(a):Mi sie wydaje że szczeniaczki i tak szybko domy znalazły, wiem jak długo ogłszałyśmy szczeniaczki od p.Ali, które wczesniej miała, a teraz są następne urodzone przez przygarnietą sunię:( mnie się też tak właśnie wydaje no ale.... w szukaniu domów dla psów, obojętnie czy szczeniaków czy dorosłych, z doświadczenia wiem, że trwa to długo...średnia wychodzi ok 6-7 miesięcy...a szybkie adopcje to wyjątki, wręcz rarytasy... Quote
lilith27 Posted February 11, 2010 Author Posted February 11, 2010 no cóż.... ja ciągle walcze z PC chyba się zwyczajnie popsuł juz sprzęt nie bardzo sobie mogę poradzić sama z jego naprawą działa paskudnik, ale system jest niestabilny i masę błędów mi wyskakuje ciagle wywala mnie z neta więc na spokojnie piszę sobie dziś nie ważne......ile to trwało ważne, że jestesmy na mecie (nie ważne czy już czy dopiero) dziś margo ok. 13.00 będzie w piotrkowie dowiezie go AnnaA na miejsce z piotrkowa jedzie już z dwoma osobami będzie Pan kierowca i druga osoba, która ewentualnie przypilnuje pieska, ażeby nie utrudniał drogi i był grzeczny Margoś przenocuje pod Poznaniem a rano zostanie dowieziony na miejsce wszystko się ułożyło samo wszystkie wątpliwości i obawy zostały rozwiane Pani Anna - pańcia Margosia czeka na maluszka weźmie urlop na piatek Anna ma zabezpiezyć jedzenie na wieczór dla pieska trzymam kciuki mocno troszkę się martwię....tak daleko jedzie numer AnnaA podam nowej pańci Margiego jesli będzie chciała zadzwoni do Anny obiecuje na pewno, że fotki będą wysyłane moje namiary są w umowie adopcyjnej zazwyczaj praktykuję, jeszcze wpisywanie swojego telefonu i maila do ksiązeczki jako "hodowca" no ale tym razem nie mam te fizycznej mozliwości nie wiem co moge jeszcze dodać? dziękowania bede składać jak margo znajdzie sie w domu....... nie będe zapeszać..... Quote
anhata Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 niestety pogoda jest fatalna..... trzymamy kciuki....:) Quote
bico Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Lilith, będzie dobrze! Cała "operacja" się uda, zobaczysz, bo jest dobrze przygotowana, z głową, a nie na szybko:) Najważniejsze, jest to o czym piszesz, że jesteśmy już na mecie z szukaniem domów dla 6 szczeniąt - teraz liczy się tylko to i dobry DS Margosia;) Quote
AnnaA Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Margoś był o czasie w umówionym miejscu. Dwaj przemili panowie odebrali przesyłkę. Margoś niestety cierpina chorobę lokomocyjną i bardzo się martwię, żeby się nie odwodnil. Panowie obiecali zaraz po przyjeżdzie na miejsce postoju go nakarmic i napoic. Trzymam bardzo mocno kciuki za dobrą dalszą podróż Margosia. Quote
tula Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Wielkie dzięki Aniu:) ja też mocno kciuki zaciskam:) Quote
Macia Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 U Małego wszystko dobrze. Jest już w zakładzie. Zjadł miskę mięsa (tak to jest jak się trafia do zakładu mięsnego) i jest bardzo zadowolony. Wszyscy go chwalą, że jest bardzo odważny i od razu władował się na kolana. Aktualnie chce się bawić. Ogólnie wszyscy są zachwyceni Małym i mają dodatkowo rozrywkę przy pracy więc Margo zostanie wymiziany za wszystkie czasy. Jutro ok. 7 rano startuje do Poznania. O której dotrze trudno stwierdzić, bo drogi są paskudne. Quote
tula Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Dzieki za wieści i wielką pomoc Macia:) To z niecierpliwością czekamy na wieści, bardzo się cieszę że Margoś tak dobrze się czuje:) Quote
AnnaA Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 Dziekuję bardzo Macia za wiadomości i za przemiłych młodych ludzi którzy przyjechali po Margosia. Nie dziwię się, że Margos wolał mięsko od ryżu z marchewką, ale bardzo proszę o niekarmienie go rano bo Margoś ma bardzo silną chorobę lokomocyjną. Pewnie z tego wyrośnie ale w drodze do Piotrkowa wymiotowal nawet żółcią. Quote
anhata Posted February 11, 2010 Posted February 11, 2010 czesto tak maja szczeniaki....wiekszosci mija....jak psiak zadowolony to sie nie stresuje ;> Quote
bico Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Macia napisał(a):U Małego wszystko dobrze. Jest już w zakładzie. Zjadł miskę mięsa (tak to jest jak się trafia do zakładu mięsnego) i jest bardzo zadowolony. Wszyscy go chwalą, że jest bardzo odważny i od razu władował się na kolana. Aktualnie chce się bawić. Ogólnie wszyscy są zachwyceni Małym i mają dodatkowo rozrywkę przy pracy więc Margo zostanie wymiziany za wszystkie czasy. Jutro ok. 7 rano startuje do Poznania. O której dotrze trudno stwierdzić, bo drogi są paskudne. dziękujemy za pomoc, wieści i dobrą opiekę na maluszkiem:):):) jutro też musi być dobrze;) Quote
lilith27 Posted February 12, 2010 Author Posted February 12, 2010 widzę, że Macia zdała relacje super niestety zapomniałam komórki dziś do pracy więc od razu rano nie zadzwonię do nowej pańci margosia ale numery telefonów przekazałam paniom, żeby mogły się umówić na miejscu z Poznaniu mam nadzieję, że wszystko się uda myslałam, że zfisiuje wczoraj Macia dziękuję za uspokające wieści Quote
anhata Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 napewno jest bardzo dobrze....nie ma innej opcji Quote
Macia Posted February 12, 2010 Posted February 12, 2010 Dostałam informację, że Margo został już przekazany nowej opiekunce. Więc wszystko dobrze poszło. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.