eliszka Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 moja 6 miesięczna suczka ma łysinkę na głowie ,która była leczona pod kątem grzybicy ,a obecnie wcieram jej tam krople surolan.niestety łysinka nie znika .nie widzę też poprawy jeśli chodzi o pojawienie się chociaż puszku w tym miejscu,raczej pojawiają sie malutkie krostki.weterynarz uspokaja,że to minie ,ale trwa to już od poczatku września.czy miał ktoś do czynienia z czymś takim? :placz: Quote
taks Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 eliszka trochę niefortunnie wybrałaś miejsce na założenie tego wątku. Tu jest dział "prawo" - należało napisac to w dziale "weterynaria' i np w części dermatologia ... A co do meritum sprawy to wcieranie surolanu raczej nic nie da. Trzeba na chwile odstawić wszelkie leki i po takiej przerwie pobrać zeskrobinę i jednoznacznie oznaczyć co to za świństwo. Takie leczenie "w ciemno" zwłaszcza przy zmianach skórnych to trochę błąd w sztuce. Sprawy skórne ciągna się długo ale bez przesady - eksperymenty przez 2 miesiące:shake: Jeśli masz taką możliwość to radziłabym przejść się do innego weta.;) Quote
eliszka Posted October 26, 2009 Author Posted October 26, 2009 dziękuję bardzo za odpowiedź,jeśli można prosić moda o przeniesienie wątku to bardzo proszę.to wszystko ze zdenerwowania. zeskrobinę wet. pobierał na początku leczenia i po leczeniu na grzybicę i było czysto. Quote
taks Posted October 26, 2009 Posted October 26, 2009 Nie znam szczegółów ale jeśli zeskrobina była pobrana juz po zastosowaniu miejscowo leku ( na początku leczenia?)lub zbyt szybko po jego odstawieniu to wynik może być niestety zafałszowany. Zastanawiające jest to, że zmiana występuje tylko w jednym miejscu ( dobrze gdybyś sprecyzowała jeszcze gdzie to jest dokładnie na głowie) i ani nie rozprzestrzenia się ani nie "idzie" na leczenie . To raczej wyklucza podłoże alergiczne czy immunologiczne. Jedyne co mi się nasuwa to jednak podejrzenie zainfekowania jakims paskudztwem. Sama walczyłam u mojej suki schroniskowem z taką wyizolowaną zmianą na grzbiecie ( łysy placek o średnicy ok 4-5 cm , sączące krosty, świąd ) i dopiero odstawienie wszelkich leków podawanych miejscowo i odczekanie 2 tyg a następnie zeskrobina dała odpowiedź, że to gronkowiec złocisty - na szczeście okazał się wrażliwy na jeden z dość nietypowych antybiotyków i z powodzeniem z psiej skóry wykurzony:lol: Quote
filodendron Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 A czy surolan to nie jest przypadkiem lek sterydowy? Nasz psiak miał ziarniniaka leczonego maścią sterydową i po zaleczeniu został właśnie łysy placek. Dopiero jakiś czas po odstawieniu leku zaczął zarastać. Jeśli tak jest, to byłby już drugi powód, żeby odstawić leki i poczekać trochę. Quote
taks Posted October 27, 2009 Posted October 27, 2009 filodendron napisał(a):A czy surolan to nie jest przypadkiem lek sterydowy? masz rację - surolan jest lekiem złożonym w składzie ma mikonazyl ( gł. p/grzybiczy) polimyxin B ( p/bakteryjny) ale i prednizolon ( syntetyczny glikortykosteroid - tu zastosowany jako srodek p/zapalny, p/ świądowy). Quote
eliszka Posted October 27, 2009 Author Posted October 27, 2009 macie rację odstawiam surolan.odczekam trochę i pojadę do innego weterynarza. używaliśmy go prawie trzy tygodnie.pani z hodowli poleciła mi swojego lekarza wet. mam tylko nadzieję ,że to nie zaraźliwe bo w domu są jeszcze dwa jack russell-e.jeden z alergią.na razie one sa czyste. zmiana jest tylko w jednym miejscu na szczycie głowy -początkowo myślałam ,że to jakiś uraz przy zabawie.mamy tyle psiaków żeby miały towarzystwo kiedy nas nie ma w domu.a one to wykorzystują Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.